Strona 7 z 9

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: pn maja 30, 2016 8:09 pm
autor: Michał
to ja tylko życzę wszystkim wybierającym się tam dobrej zabawy i udanej podróży :wink:
Szkoła pokrzyżowała moje plany i sprzedałem Berlin i kupiłem Kowno i jak się okazało w jeszcze gorszym terminie ale trudno :lol:

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: pn maja 30, 2016 8:10 pm
autor: Deleted User 1499
A dzięki i wzajemnie :) :dance:

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: pn maja 30, 2016 9:45 pm
autor: hipcio_stg
Łoo matko. Właśnie sobie uświadomiłem, że koncert w Berlinie już jutro. Jeżeli będzie lało jak ostatnio w Czechach to może to być niezapomniany koncert. Z tego co pamiętam to zespół w Czechach dał z siebie maksa za to, że publiczność też dała maksa i miała wyjebane w ulewę.

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: wt maja 31, 2016 10:22 pm
autor: Deleted User 4876
Dajcie znać o której zaczeli i o ktorej już było pozamiatane ;-)

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: wt maja 31, 2016 11:05 pm
autor: beaviso
Jak forma chłopaków, zwłaszcza Bruce'a, na kontynencie?

M.

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: wt maja 31, 2016 11:14 pm
autor: hipcio_stg
Cisza... żadnej relacji... piwsko zapijają...

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: wt maja 31, 2016 11:18 pm
autor: MaidenFan
thorgal_30 pisze:Dajcie znać o której zaczeli i o ktorej już było pozamiatane ;-)
Profil Iron Maiden na facebooku wrzucił fotkę z podpisem "Showtime!" o godzinie 20:24.

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 12:19 am
autor: RALF

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 1:33 am
autor: Deleted User 1499
Widzę że pierwszy wróciłem ;-) Koncert petarda, forma fenomenalna atmosfera w amfi genialna. Dźwięk lekko kulał na początku -uciekły gdzieś tomy Nicko przez co przejścia pod koniec If Eternity brzmiały dziwnie no i w RedBlack solowki miały problem z przebiciem się. Reszta bez większych zastrzeżeń. Zacieram rączki na Wrocław, warto było !
Co do godziny to jakoś 20.20 poleciał doctor. I w sumie to jedyna rzecz jaka mi nie podeszła bo całkowicie ciemno zrobiło się dopiero na Bisach... Organizacyjnie spoko , a pomysł z ludkami chodzącymi z baniakiem piwa na plecach uważam za idealny :-D

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 12:20 pm
autor: Dejavu
Tak wcześnie zaczęli? Inne koncerty też tak, czy standardowo ok. 21?

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 12:24 pm
autor: Deleted User 1499
Inne koncert chyba ok 21 startowały , w sobote oglądałem stream z Monachium to zaczynali właśnie o 21. Z niemieckiego FB coś tam wyczytałem ze właśnie Amfiteatr i Olimpia stadion obok ma imprezy do 22. Szkoda naprawdę bo miejsce magiczne i dużo lepiej by było , jak zaczęli by te 40 min pózniej. Trudno , mimo wszystko jeden z lepszych koncertów na których byłem, jak nie najlepszy :P

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 12:41 pm
autor: Madril
Tam są tereny mieszkalne obok i z powodu ciszy nocnej koncerty muszą kończyć się wcześniej, więc zaczynają się również wcześniej.
Sam gig dla mnie najlepszy do tej pory. :)

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 12:46 pm
autor: Deleted User 1499
Noo tak też myślałem, ordnung muss sein :P

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 1:34 pm
autor: wojteq
Tiaaa, w Berlinie wprowadzili ciszę nocną, choć niby wg tego co czytałem da się ją w wyjątkowych przypadkach rozpocząć po 23 lub po północy, ale wątpię by koncert Iron Maiden był takim wyjątkiem ;) co zresztą wczoraj potwierdził fakt, że grali jakoś od 20:20 do 22:15 (?) Dokładniej się rozpiszę po południu z domu, ale była MOC pod paroma względami ;)

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 1:51 pm
autor: Michał
a jak tam z miejscami stojącymi?
ile wcześniej trzeba było przyjść?
Komuś z naszych się nie udało stać?

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 2:02 pm
autor: RALF
Recenzje z tego show są wyborne...

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 2:03 pm
autor: paulek
Wszedłem na obiekt jakieś 19:50 i bez problemu miejsce na płycie było, gdybym bardzo chciał to i pod barierki by sie dało do**ać :wink: wybrałem miejsce na schodach na wprost sceny poniżej stołu mikserskiego, bardzo dobry dźwięk, chociaż nagłośnienie nie było idealne, zbyt mała selektywność gitar, zbyta słabo nagłośnione solówki, no ale to już jest czepianie się;
jak dla mnie koncert znakomity, najlepsze na koncercie Children i TRaTB; a po reakcji widzów wiadomym jest że Fear będągrali już chyba do końca swoich dni

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 2:15 pm
autor: hipcio_stg
Ja tak mam, że jak bym nie był przejedzony Fearem to i tak będę darł ryja. Czekam na jakąś szerszą relację kogoś z forum.

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 3:35 pm
autor: Budziol
Wpuscili nas na fttb z mega opoznieniem (o 15 zbiorka przed 17 weszlismy). Akurat 2 razy deszcz spadl i stad podobno obsuw bo ochrona bala sie na obiekt ludzi wpuscic ze wzgledu bezpieczenstwa
Sam amfiteatr extra miejsce na koncerty. Bardzo wysokie, betonowe trybuny, scena tez bardzo wysoko wiec z fttb nie wszystko do konca bylo widac, a działo sie bardzo duzo na niej, ale po kolei...
RAVEN AGE dla mnie porazka. Muzycznie przecietnie, graja przed Maiden bo jest tam syn Harrisa. Ale juz dno calkowite to wokal. Zeby jakos wrzasnal to on miauczy i z przecietna muzyka tworzy przynajmniej dla mnie rzecz niestrawna.
GHOST nowe maski, konsekwencja i ciagle nagrywaja cos nowego, a wiec rozwijaja sie. Taka ciekawostka muzyczno-przyrodnicza ;-) ale jakos to wszystko u nich uklada sie w sensowna calosc.
20.20 intro Doctor, doctor bo cisza nocna obowiazuje tam od 22 wiec zaczynamy wczesniej
Znajoma animacja, intro do If Eternity..., dymy, kociolek, deklamacja zakapturzonego Brucea ( choc szkoda jak dla mnie, ze to tylko czarna zwykla bluza z kapturem ;-) ) i jedziemy! Zespol w formie do tego bardzo im sie chce. Usmiechnieci, nakreceni publika tez rozruszana w porownaniu z tym co bylo przy poprzednich dwoch kapelach. Bruce sporo gada miedzy utworami miedzy innymi o przeszlosci tego amfiteatru, malpach, braku podzialow miedzy fanami Maiden i upadkach roznych imperiow ;-)
Swietnie wypada Children..., genialnie R&B i tytulowy, ktorego Bruce niesamowicie "wyciąga" i znakomity motyw Edka z sercem wyciaganym i rzucanym w publike przez Brucea. Halloweed znakomicie ze wrocil, Bruce spiewajacy ze sznurem na szyji, Fear... jak zawsze odspiewany choralnie i klasyk IRON MAIDEN z wielka dmuchana glowa Edka za perkusja Nicko (nowe zolte frotki na rekach :-) )
Bisy: fajny wielki koziol na 666 w prawym rogu sceny, a potem swietne gwiazdy i swiecace kolo u gory z podobizna Edka, konczymy bardzo dobrze sie sprawdzajacym w tej roli WY. I koniec... Jeszcze tylko rozdanie fantow, znajome outro i ... pozostaje czekac na Kowno.
Pozdrawiam wszystkich spotkanych i niespotkanych znajomych w Berlinie. Do zobaczenia!
Z gory przepraszam za literowki i chaos, ale pisze z telefonu w drodze w plbusie do domu ;-)

Re: 31/05/2016 - Iron Maiden - Berlin

: śr cze 01, 2016 3:58 pm
autor: Deleted User 1499
Jeśli chodzi o supporty:

Raven Age - całkowicie mnie znudził i dłużyły mi się minuty

Ghost - Nie znam ich, w Poznaniu wszedłem dopiero na Selera. Przyznam że nie najgorzej wypadli, choć to całkowicie nie mój klimat. Ciekawe wcielenia wokalisty no i przy nim zostając to wokal troszkę mało wyrazni

Iron Maiden - Panowie zaserwowali formę z najwyższej półki. Bruce kipiał luzem i humorem. Tak jak pisałem wcześniej gdzieś tam dźwięk uciekał , a to Nicko a to Solówki w RedBlack w zwrotkach słabo wyraźny Bruce. Oglądałem już nie jeden bootleg z obecnej trasy, ale dopiero na żywca scenografia robi wrażenie. Podobało mi się jak Bruce uderzał sznurem w talerz w Halloweed, walczył z Eddiem, skakał i gadkował w przerwach. Setlista sprawdza się na żywo, jedynie RedBlack mnie do siebie nadal średnio przekonuje, aczkolwiek część wokalna dość dobrze wypadła przy udziale publiki. Jedyny minus to ta godzina. Ale i tak, śmiem twierdzić że Wrocław ma wysoko postawioną poprzeczkę, naprawdę koncert wypadł rewelacyjnie.

Organizacja: Odpuściłem parkowanie za friko i pojechałem na płatny parking za który zapłaciłem 8 eur, uważam że bez tragedii zwłaszcza że na terenie parkingu obecni byli mega wylajtowani ludzie kierujący ruchem , wskazywali gdzie się sparkować. Wszystkie płynnie i w moment.
Jako że Trinity ogłosiło na FB że bramy otwierają o 16-tej, o tej tej się zameldowaliśmy. Szkoda tylko że postaliśmy dobrą godzinę bo była obsuwa. Niemcy jednak leniwi są , ustawili się w dłuugiej kolejce do bramy pijąc piwo i gadkując a po otwarciu bram ich status się nie zmienił :D Także można było zająć świetne miejsca, my byliśmy w 6-7 rzędzie centralnie naprzeciwko sceny , za sobą mieliśmy reżyserkę , także dzwięk był ok. Sam klimat na amfiteatrze naprawdę iście koncertowy, o to brak suchości w gardłach dbała ekipa z baniakiem piwa na plecach , koszt piwa 5 Eur za 0,5l. Jakby ktoś miał ochotę, mógł nawet opylić loda od babki która chodziła z termosem :D Byłem na wielu koncertach i nigdy się z czymś takim nie spotkałem :D

Budziol - widziałem flagę PL to wasza ? :P

Parę fotek ode mnie:
ObrazekObrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek