Schizoid pisze: ↑pn paź 28, 2024 2:50 pm
Ciekawe, ile Ghouli pójdzie do wymiany, bo ostatnio jakaś inba się rozkręciła, że ten od tamburyna obmacywał nieletnią i rzekomo ta laska poszła z tematem na pały.
Ten od tamburyna to chyba najłatwiejszy pionek do wymienienia w tej układance. Swoją drogą pierwsze słyszę - podeślesz link do tej historii?
Zakładam, że odpadną najsłabsze ogniwa (tudzież ci, którzy nie podpiszą przed trasą nienegocjowalnego pewnie kontraktu), ale kilku Ghouli/Gholettek się ostanie.
Nie mam linka, bo cała rzecz kręci się na Twitterze i Tiktoku, których nie używam. Na Reddicie znalazłem taki skrótowiec:
A young fan (15F) went to a show of Drag X Talk, Jutty Taylor's (aka "Swiss Ghoul") band. During a meet and greet afterwards he allegedly groped her bottom and her chest, physically holding her close to him when she tried to pull away. Jutty has apparently posted a statement saying he doesn't remember the interaction.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Mam mieszane ucznia w kontekście koncertu obligatoryjnie bez fonów. Z jednej strony to fajnie, że nikt nie będzie świecił ekranem po gałach, ale z drugiej jest to specyficzny rodzaj przymusu. Jeżeli pojadę to osobiście nawet swojego nie zabiorę, więc nie będę musiał wkładać do jakiegoś czopka. Nie wiem, czy sama idea mi się podoba.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Byłem na takim koncercie raz, to było King Crimson w 2019. Wytrzymałem, a Fripp krótkich koncertów nie grał Dla mnie wizja braku morza telefonów podczas Mary on a Cross brzmi fajnie. Jedyne, co widzę w tym potencjalnie złego, to możliwość wystąpienia jakichś nagłych sytuacji osobistych uczestnika koncertu i brak możności reakcji na takowe. Typu nie wiem, dziecko trafi do szpitala, a ojciec buja się w najlepsze na koncercie. Ale wszystkich Instagramerów i wszelkiej maści Tiktokerów pies jebał
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Dokładnie. Dla mnie istotne jest właśnie to ostatnie. Zwłaszcza, że zazwyczaj chodzimy oboje z żoną na koncerty razem i dzieci muszą mieć z nami wtedy kontakt. Na King Crimson w Teatrze Roma (nie wiem czy byliśmy na tym samym) wystarczyła prośba przed koncertem i jakoś wszyscy bez problemu skupili się na muzyce (była też obietnica, że na ostatnim numerze albo przed - już nie pamiętam - będzie można pstryknąć fotkę). Uważam, że dobrze to zagrało, ale może po prostu była mało instagramowo-facebuniowo-tiktokowa publiczność.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Byłem na drugiej Wawie w 2019 i tak, formuła zdała egzamin. Z drugiej strony tam miałeś na publiczności średnią wieku +50, u Ghosta będzie tłum dzieci, które ten zespół poznały właśnie przez jakieś shorty na YT/Tiktoku. Na tym KC Tony Levin dawał sygnał, że w danym momencie - chyba właśnie po ostatnim numerze - można robić fotki.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Schizoid pisze: ↑wt paź 29, 2024 7:28 pm
Byłem na drugiej Wawie w 2019 i tak, formuła zdała egzamin. Z drugiej strony tam miałeś na publiczności średnią wieku +50,
No mogłeś tam być najmłodszy Średnia wieku na pewno miała znaczenie, ale też fakt, że ludzie przyszli posłuchać muzyki, a nie na przedstawienie/show czy polansować się w necie.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Na pewno Ghost to jest zespół bardzo fotogeniczny i sam mam z ich koncertów kilka fajnych zdjęć, ale one mi wystarczą. Zresztą mam nadzieję, że Tobias przywiezie do Europy ekrany po bokach sceny (chyba były w Ameryce Południowej w 2023) i może nawet zacznie wstawiać profesjonalne nagrania z trasy, coś na zasadzie MoaC z Tampy. Ludzie mieliby wtedy fajną rekompensatę braku własnej dokumentacji gigów, w których uczestniczyli.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Dobrze, że w kinach, teatrach itp. jeszcze traktuje się ludzi jak ludzi i mówi się jak do nich z prośbą, żeby nie używali, a nie nakaz trzymania w jakimś yondrze.
Jak łatwo ludzie oddają swoje rzeczy w myśl zadowolenia artysty Coś czuję, że tu nie chodzi o wrażenia widowni, a o to, żeby nie nagrywać koncertów, co może wpłynąć na frekwencję, lub przynajmniej zdradzić parę niespodzianek tym, którzy będą ich szukać - poza zakazem telefonów jest z tego co czytam zakaz wnoszenia wszelkich dodatkowych rzeczy. Czyli kobiety będą musiały torebki zostawić w szatni?
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Recit The Thornographer pisze: ↑wt paź 29, 2024 8:40 pm
Dobrze, że w kinach, teatrach itp. jeszcze traktuje się ludzi jak ludzi i mówi się jak do nich z prośbą, żeby nie używali, a nie nakaz trzymania w jakimś yondrze.
Jak łatwo ludzie oddają swoje rzeczy w myśl zadowolenia artysty Coś czuję, że tu nie chodzi o wrażenia widowni, a o to, żeby nie nagrywać koncertów, co może wpłynąć na frekwencję, lub przynajmniej zdradzić parę niespodzianek tym, którzy będą ich szukać - poza zakazem telefonów jest z tego co czytam zakaz wnoszenia wszelkich dodatkowych rzeczy. Czyli kobiety będą musiały torebki zostawić w szatni?
Jak już, to może wpłynąć wyłącznie negatywnie, bo może potencjalne filmiki z trasy zachęciłyby kogoś do sprawdzenia zespołu na żywo. Ale Tobias już przy premierze filmu mówił, że podobał mu się klimat koncertów w L.A., bo nie widział cały czas telefonów wśród publiki i bardzo mu to pasowało. Mnie akurat podoba się to, że nie będę znał tych wszystkich teatralnych elementów przed koncertem. Pewnie, coś tam przeczytam na Reddicie, ale na żywo będzie jakaś tam niespodzianka.
Torebki to już idiotyczny wymysł, którego autorem jest samo LN i trwa to od maja bieżącego roku. Dla mnie jest to po prostu wymuszanie korzystania z depozytu. Przecież ludzie jeżdżą na koncerty po całej Polsce, nie schowają wszystkiego w kieszeni. Nie wspominając już o tym, że nerka na piersi to świetne rozwiązanie pod kątem ryzyka kradzieży, bo koncerty to jednak znakomita okazja dla złodziei. Do tej pory było ok - max. wymiary kartki A4, co powinno wystarczyć większości koncertowiczów. Ale teraz? Kompletna przegina.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Recit The Thornographer pisze: ↑wt paź 29, 2024 8:40 pm
Dobrze, że w kinach, teatrach itp. jeszcze traktuje się ludzi jak ludzi i mówi się jak do nich z prośbą, żeby nie używali, a nie nakaz trzymania w jakimś yondrze.
Jak łatwo ludzie oddają swoje rzeczy w myśl zadowolenia artysty Coś czuję, że tu nie chodzi o wrażenia widowni, a o to, żeby nie nagrywać koncertów, co może wpłynąć na frekwencję, lub przynajmniej zdradzić parę niespodzianek tym, którzy będą ich szukać - poza zakazem telefonów jest z tego co czytam zakaz wnoszenia wszelkich dodatkowych rzeczy. Czyli kobiety będą musiały torebki zostawić w szatni?
Jak już, to może wpłynąć wyłącznie negatywnie, bo może potencjalne filmiki z trasy zachęciłyby kogoś do sprawdzenia zespołu na żywo. Ale Tobias już przy premierze filmu mówił, że podobał mu się klimat koncertów w L.A., bo nie widział cały czas telefonów wśród publiki i bardzo mu to pasowało. Mnie akurat podoba się to, że nie będę znał tych wszystkich teatralnych elementów przed koncertem. Pewnie, coś tam przeczytam na Reddicie, ale na żywo będzie jakaś tam niespodzianka.
Torebki to już idiotyczny wymysł, którego autorem jest samo LN i trwa to od maja bieżącego roku. Dla mnie jest to po prostu wymuszanie korzystania z depozytu. Przecież ludzie jeżdżą na koncerty po całej Polsce, nie schowają wszystkiego w kieszeni. Nie wspominając już o tym, że nerka na piersi to świetne rozwiązanie pod kątem ryzyka kradzieży, bo koncerty to jednak znakomita okazja dla złodziei. Do tej pory było ok - max. wymiary kartki A4, co powinno wystarczyć większości koncertowiczów. Ale teraz? Kompletna przegina.
Ciulstwo na maksa... siedzisz na trybunie i nie możesz mieć torebki/plecaka ze sobą. Masz klucze od chaty, telefon, telefon służbowy, portfel, ktoś może mieć jakieś leki na przykład... masakra.
Z tel uważam, że sama prośba by wystarczyla. Nawet nie chcę myśleć jak to wygląda po koncercie jak kilka tysięcy ludzi będzie czekało do rozpakowania telefonu i do szatni.
RZEKOMO na gigach Jacka White'a szło to dość sprawnie, ale nie wiem, bo nie byłem. I liczba osób do obsłużenia chyba też była mniejsza, on wtedy grał całą trasę po Polsce.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Byłem na jednym z koncertów Jacka White'a, w Krakowie. Pamiętam, że wszystko przebiegało bez żadnych zakłóceń. Okej, może grał całą trasę po Polsce, ale też nie powiedziałbym, że Tauron świeciła pustkami. Najważniejsza kwestia będzie taka - ile osób zostanie oddelegowanych do zakładania i ściągania pokrowca z telefonu.
Saimon1995 pisze: ↑śr paź 30, 2024 7:47 am
- ile osób zostanie oddelegowanych do zakładania i ściągania pokrowca z telefonu.
A to nie sami uczestnicy robią pod okiem pracowników? Hipotetycznie, podaję telefon, pracownikowi spada i się rozbija. Co teraz? Regulamin koncertu to może być ciekawa lektura.
Jeszcze jedno mnie ciekawi. Skoro nie można mieć żadnego plecaka, torebki itp., to gdzie trzymać ten telefon w yondrze? Do kieszeni w spodniach raczej nie wejdzie. I co, cała sala siedzi uwolniona od telefonów, ale z zajętymi rękami przez yondro?
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Z tego co pamiętam: to robiły to oddelegowane do tego osoby. Ale to było sześć lat temu. Może teraz regulamin się zmieni i sami to będziemy robić Who knows.
Trzeba sobie zadać pytanie: a co by było, gdyby spadł ci telefon w trakcie nieumiejętnego zakładania tego pokrowca? Będzie na pewno ciekawie.
Recit The Thornographer pisze: ↑śr paź 30, 2024 8:04 amA to nie sami uczestnicy robią pod okiem pracowników? Hipotetycznie, podaję telefon, pracownikowi spada i się rozbija. Co teraz? Regulamin koncertu to może być ciekawa lektura.
W przypadku innych organizatorów może to przebiegać inaczej, ale powiem jak to na 100% wyglądałoby w tym konkretnym przypadku, czyli koncercie organizowanym przez Live Nation:
W regulaminie nic nie ma o takiej sytuacji. Pracownikowi spada Twój telefon, rozbija się ekran. Jest mu bardzo przykro, Ty jesteś wściekły, domagasz się rozmowy z jego szefem i raczej dostajesz ją, ale szef mówi ci, że nie ma pojęcia co teraz, to trzeba zgłosić Live Nationowi, przerzucacie się argumentami ale koniec końców nic nie osiągasz. Uczestniczysz w koncercie z zepsutym telefonem, wracasz do domu, rano usiłujesz się jakoś skontaktować z Live Nation, ale jesteś zlewany na każdym kanale. Ewentualne aspekty prawne takiej sytuacji możesz sobie co najwyżej spisać na kartce, poskładać ją i wsadzić sobie w dupę.
Recit The Thornographer pisze: ↑śr paź 30, 2024 8:04 amJeszcze jedno mnie ciekawi. Skoro nie można mieć żadnego plecaka, torebki itp., to gdzie trzymać ten telefon w yondrze? Do kieszeni w spodniach raczej nie wejdzie. I co, cała sala siedzi uwolniona od telefonów, ale z zajętymi rękami przez yondro?
A może to Jądro należy do śfagra Tobiasa i biznes się kręci
Nie wyobrażam sobie tego w ogóle. A jak powiesz, że nie masz smartfona (bo przecież mieć nie musisz) to uwierzą czy będą tak długo macać aż znajdą? Poroniony pomysł, wystarczyłaby po prostu informacja i ewentualne działania ochrony.
Jak zobaczyłem w necie ten pokrowiec to też się zacząłem zastanawiać gdzie miałbym to sobie wsadzić, skoro jest to sporo większe niż telefon?