Nie będę pisał od nowa, tylko przekleję z innego forum
No to lecimy...
Zyklon - popatrzyłem, posłuchałem i tyle. Nic specjalnego nie znalazłem w tej muzie.
Horrorscope - było nieźle, tylko przy samej barierce robiła się ściana dźwięku. Z tyłu było ponoć lepiej... Rozmawiałem po koncercie z Walcem (basista) i mówił, że "w tym kącie to ciężko dobrze się ustawić". Ogólnie i tak na plus... "Mephisto" i "24/7"
Jorn L. - nie moja bajką, więc wytrzymałem ze 3 utwory i sobie poszedłem
Vital Remains &
Entombed- siedziałem na krzesełkach i tak sobie oglądaliśmy i gadaliśmy

w oczekiwaniu na kolejne zespoły
Destruction - krótko mówiąc pozamiatane. Bardzo fajny i dobry występ. Przy barierce całkiem dobry dźwięk, a jakby było ciutkę głośniej, to byłoby idealnie. "Thrash 'Till Death" , "Butcher Strikes Back"
Schmier: "kto jutro idzie do kościoła?"... "jak to, przecież w Polsce wszyscy chodzą..."
Blaze - jak dla mnie to REWELACJA

Byłem strasznie nastawiony na ten koncert "i dostałem to, com chciał"
Świetna setlista (choć znana przed koncertem), porywający Bailey, świetnie nagłośniony (bynajmniej w pierwszym rzędzie) występ. Dawno już tak nie byłem "gnieciony" przy barierce. Blaze strasznie spontanicznie porozciągał koncert gadkami, za które był kilkakrotnie upominany przez gitarzystę

Hmm... jedyny minus, to panowie z gitarami... niezbyt jeszcze zgrani ze sobą, a i sporo błędów muzycznych się znalazło. Czasami pograli sobie coś innego niż powinno być

także DVD zostanie ładnie poprawione w studiu

W sumie nie dziwi mnie to, bo to pierwszy występ kapeli w nowym składzie. I od razu spory.
Blaze za spontana przy "Look for the Truth" ma u mnie wielkiego plusa

Czegoś takiego moje oczy jeszcze nie widziały. Ogólnie robił niezły show, co mnie bardzo zadziwiło. Widziałem Go dwa razy z Maiden i tam raczej robił za snopek siana

a wczoraj szalał jak opętany...
"The Virus", "Born As A Stranger", "Tenth Dimension", "The Sign of the Cross", "Man on the Edge", "Silicon Messiah"... heh... dawno sobie tak nie pośpiewałem na koncercie...
Sepultura - po dwóch wcześniejszych koncertach, tutaj była planowana przerwa. Zresztą Sepultura nie jest dla mnie czymś wielkim. Popatrzyłem chwilę i tyle
Testament - zaskakująco szybko wystąpili, ale opóźnienie było już spore, a muzycy wcześnie rano mieli samolot do Stanów. Jutro grają koncert w Dallas.
Sam koncert po prostu genialny

Testament na scenie to potęga, grają z niesamowitym luzem i lekkością... jakby od niechcenia. Chuck (vel. Cygański Król

) klasa sam w sobie.
Genialna setlista i bardzo dobry dźwięk... oczywiście oprócz perkusji. Przecież to jakaś pomyłka, żeby bębny zagłuszały solówki, tym bardziej, że Barker zbyt finezyjnie

nie gra. A za profancję "D.N.R." (3/4 kawałka pojechał na 2 stopy) i "3 Days in Darkness" (gdzie były "kartofelki", no gdzie?) to zupełny minus.
"Alone in the Dark"

, "The Preacher", "Practice What You Preach", "Diiiisciiiipleees of the Waaaatch"

, "The New Order", "Trial By Fire".... eeee zresztą wszystkie kawałki wyszły świetnie
Paradise Lost - oglądałem z loży VIPów

występ całkiem dobry, niezła setlista. Nowy utwór zaskakująco dobry
Paradaje zagrali dosyć krótko, ale treściwie. Ogólnie na duży plus.
My Dying Bride - z loży VIPowskiej zrobiła się Loża Szyderców

A serio, to zupełnie znudziłem się na tym koncercie. To zupełnie nie moja muza, a dodatkowo późna godzina spowodowała, że o mało nie zasnąłem. Niesamowite było jedno zdarzenie... kapela skończyła grać jakiś kawałek, a publika cichutko jakby makiem zasiał. Normalnie cisza w całym Spodku. Dwa ostatnie kawałki nawet zainteresowały mnie lekko
Metalmanię oceniam bardzo pozytywnie, jechałem na 3 kapele (Testament, Blaze i Destruction) i wszystkie zagrały świetnie.
Towarzysko... heh... no pozamiatane. Pozdrowienia dla Was wszystkich :beer