Ostatnio odkryłem/polecam
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Ostatnio podczas przesłuchiwania zespołów na SDL bardzo spodobał mi się niemiecki zespół Rumours. Na żywo sprawdzili się WYŚMIENICIE, dlatego z czystą przyjemnością polecam. Idealna proporcja heavy rocka z gotykiem i odrobiną przebojowości.
https://youtu.be/wfuE6_DF0TI?si=Dfl4CUNW2M2v-USS
https://youtu.be/wfuE6_DF0TI?si=Dfl4CUNW2M2v-USS
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Fajne, lubię takie nieco killing joke'owe klimaty.
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Band z Warszawy - Serotonin Zero. Wpadłem w sierpniu do Chmur i akurat grali. Mega dobre wrazenie na mnie zrobili zarowno pod kątem brzmienia jak i samego klimatu koncertu dla parudziesięciu osób.
Na razie wydane dwie plyty: Broken Words (2023) oraz Serotonin Zero (2021). Oczywiscie studyjnie to wypada gorzej niz na zywo, wiec polecam sie wybrac na ich gig.
Na razie wydane dwie plyty: Broken Words (2023) oraz Serotonin Zero (2021). Oczywiscie studyjnie to wypada gorzej niz na zywo, wiec polecam sie wybrac na ich gig.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Hellbutcher - Hellbutcher
Kapela niby debiutująca, ale w rzeczywistości jest to nowy projekt Hellbutchera z Nifelheim. Przesłuchałem jedyny dotąd krążek sygnowany ich logiem i muszę przyznać, że jest to naprawdę dobre. Nic odległego od pierwotnego zespołu, wręcz przeciwnie, jednak serio fajne. Być może tak do dzisiaj brzmiałby black metal, gdyby nie zawierucha spowodowana przez Quorthona.
https://www.youtube.com/watch?v=dBRg1AmrscY
Kapela niby debiutująca, ale w rzeczywistości jest to nowy projekt Hellbutchera z Nifelheim. Przesłuchałem jedyny dotąd krążek sygnowany ich logiem i muszę przyznać, że jest to naprawdę dobre. Nic odległego od pierwotnego zespołu, wręcz przeciwnie, jednak serio fajne. Być może tak do dzisiaj brzmiałby black metal, gdyby nie zawierucha spowodowana przez Quorthona.
https://www.youtube.com/watch?v=dBRg1AmrscY
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Blood Incantation - Absolute Elsewhere

Płyta wychodzi za tydzień i w sumie jeszcze nawet nie skończyłem jej słuchać, ale już teraz wiem, że to jest POTĘŻNE wydawnictwo. Zdecydowanie jeden z najlepszych albumów tego roku, ostatnio tak zaskoczył mi chyba nowy Ulcerate (również miazga totalna), no po prostu palce lizać. Te mniej lub bardziej subtelne aluzje do Floydów, Eloy, czy już po prostu feat. z Tangerine Dream robią niezwykłą robotę. Fanem tech deathu nie jestem, ale to jest tutaj podane w tak dobrym sosie (właśnie za sprawą wspomnianych inspiracji), że całość jest bardzo lekkostrawna. Materiał na wieeeele odsłuchów, będę musiał się w niego wgryźć znacznie głębiej, ale na 100% to zrobię, bo po prostu trzeba.

Płyta wychodzi za tydzień i w sumie jeszcze nawet nie skończyłem jej słuchać, ale już teraz wiem, że to jest POTĘŻNE wydawnictwo. Zdecydowanie jeden z najlepszych albumów tego roku, ostatnio tak zaskoczył mi chyba nowy Ulcerate (również miazga totalna), no po prostu palce lizać. Te mniej lub bardziej subtelne aluzje do Floydów, Eloy, czy już po prostu feat. z Tangerine Dream robią niezwykłą robotę. Fanem tech deathu nie jestem, ale to jest tutaj podane w tak dobrym sosie (właśnie za sprawą wspomnianych inspiracji), że całość jest bardzo lekkostrawna. Materiał na wieeeele odsłuchów, będę musiał się w niego wgryźć znacznie głębiej, ale na 100% to zrobię, bo po prostu trzeba.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Jest magiczny. Randomy powiedzą, że to pretensjonalne artgówno, ale jak ktoś zna twórczość BI, to z łatwością zauważy, że Absolute Elsewhere jest naturalną konsekwencją wcześniejszych wyczynów. I ten synthowy krążek sprzed 2 lat jawi mi się teraz w zupełnie innym świetle.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
No ja ten synthowy odrzuciłem na starcie, stwierdzając, że mogę posłuchać Tangerine zawszeSchizoid pisze: ↑śr paź 02, 2024 9:28 pm Jest magiczny. Randomy powiedzą, że to pretensjonalne artgówno, ale jak ktoś zna twórczość BI, to z łatwością zauważy, że Absolute Elsewhere jest naturalną konsekwencją wcześniejszych wyczynów. I ten synthowy krążek sprzed 2 lat jawi mi się teraz w zupełnie innym świetle.
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Ja ogólnie jestem fanem muzyki tego typu, więc płytę przesłuchałem nawet więcej razy niż pamiętałem (tak przynajmniej mówi Last.fm), ale istotnie, nie jest to jakiś powalający materiał. Brak mu punktów zaczepienia, jakichś momentów "wow". Natomiast na nowym krążku ta elektronika została znacznie lepiej wykorzystana. Kurwa, chyba sobie nawet zapuszczę ten album na wieczór, jak już tak o nim myślę xD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
W tym roku moim największym odkryciem jest Jan Garbarek.
Zakochałem się najpierw w I Took Up the Runes, a zwłaszcza w Molde Canticle, podzielonym na kilka części. Jeśli szukacie klimatycznego folkowego skandynawskiego jazzu - to jest to płyta dla was. Garbarek tym saksofonem przeszywa duszę. Już w pierwszym numerze, Gula Gula, jest taki fragment solówki, która sprawia, że ten dziki saks rozpierdala moją duszę na kawałki. Dosłownie czuję się jakbym siedział na jakimś norweskim pustkowiu przy ognisku w nocy i słuchał tej muzyki.
Tu fragment live Molde Canticle https://www.youtube.com/watch?v=ZmIo2nttex8
Zakochałem się najpierw w I Took Up the Runes, a zwłaszcza w Molde Canticle, podzielonym na kilka części. Jeśli szukacie klimatycznego folkowego skandynawskiego jazzu - to jest to płyta dla was. Garbarek tym saksofonem przeszywa duszę. Już w pierwszym numerze, Gula Gula, jest taki fragment solówki, która sprawia, że ten dziki saks rozpierdala moją duszę na kawałki. Dosłownie czuję się jakbym siedział na jakimś norweskim pustkowiu przy ognisku w nocy i słuchał tej muzyki.
Tu fragment live Molde Canticle https://www.youtube.com/watch?v=ZmIo2nttex8
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Death Like Mass - The Lord of Flies

Czekałem, czekałem i warto było czekać. Dawno nie słyszałem black metalu tak głęboko zanurzonego w esencji tej muzyki. Już pomniejsze wydawnictwa DLM były godne uwagi i lubiłem do nich wracać, ale na debiucie zespół prezentuje się z innej, jeszcze ciekawszej strony. Niekiedy pojawiają się dość nieoczywiste akcenty (w pewnym momencie wyczułem Vintage Black Magic Cultes des Ghoules, co zresztą w kontekście składu kapeli ma spory sens), ale wszystko jest tu zrobione z głową. Marek znowu pokazuje, że jest najlepszym gardłowym polskiej sceny bm, ale poza swoimi charakterystycznymi wokalami dość jawnie odnosi się do Kostrzewskiego, którego duch (jak i szerzej, po prostu duch Kata) unosi się nad poszczególnymi kompozycjami.
Szczerze mówiąc na ten moment chyba blackowa płyta roku. Zobaczymy, jak wypadnie na tle tego wydawnictwa nadchodzące Deus Mortem (które coś wychodzi, wychodzi i wyjść nie może...), bo obecnie to u nas jedyna realna konkurencja dla DLM.
Teraz poproszę o dokładkę w postaci nowego CdG, bo już długo nic nie było.
Czekałem, czekałem i warto było czekać. Dawno nie słyszałem black metalu tak głęboko zanurzonego w esencji tej muzyki. Już pomniejsze wydawnictwa DLM były godne uwagi i lubiłem do nich wracać, ale na debiucie zespół prezentuje się z innej, jeszcze ciekawszej strony. Niekiedy pojawiają się dość nieoczywiste akcenty (w pewnym momencie wyczułem Vintage Black Magic Cultes des Ghoules, co zresztą w kontekście składu kapeli ma spory sens), ale wszystko jest tu zrobione z głową. Marek znowu pokazuje, że jest najlepszym gardłowym polskiej sceny bm, ale poza swoimi charakterystycznymi wokalami dość jawnie odnosi się do Kostrzewskiego, którego duch (jak i szerzej, po prostu duch Kata) unosi się nad poszczególnymi kompozycjami.
Szczerze mówiąc na ten moment chyba blackowa płyta roku. Zobaczymy, jak wypadnie na tle tego wydawnictwa nadchodzące Deus Mortem (które coś wychodzi, wychodzi i wyjść nie może...), bo obecnie to u nas jedyna realna konkurencja dla DLM.
Teraz poproszę o dokładkę w postaci nowego CdG, bo już długo nic nie było.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Świetna płyta, świetnie się tego słucha. Echa Romana i Kata - sztos! Umieją Polacy "w black"...
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Pamiętam, jak chyba rok temu któryś z polskich fejsbukowych "dziennikarzy muzycznych" (
) stwierdził, że polski black coś przygasł. Nieźle z tego parsknąłem, bo u nas co chwilę się coś ukazuje, a wtedy nowy materiał wydawało (a przynajmniej zapowiedziało) choćby Manbryne czy Totenmesse. No ale tak, dopóki Gruzja czegoś nie wysra, to nie ma polskiego blacku, proste. Ja na tym etapie sięgam praktycznie wyłącznie po polski i szwedzki black, te dwa narody według mnie najlepiej zrozumiały, o co w tym wszystkim chodzi... Oczywiście nie umniejszając takiej Francji, która swoje też pokazała.
U mnie średnio co 2 dni leci odsłuch, teraz nareszcie ze Spotify.
I jak, słuchałeś już? Nie powiem, ciekawi mnie, co sądzisz o tym krążku
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Słuchałem i niestety póki co, odbiłem się. Za dużo tu Eloya podanego w takiej bezpośredniej, bezczelnej formie. Ciężko mi się ta elektronika spina z ich dotychczasową twórczością, chociaż motywy melodyjne niewątpliwie są. Razi mnie bardzo przechodzenie pomiędzy fragmentami DM, a elektronicznymi. Fajnie to zrobili na Hidden History, bardziej subtelnie te motywy się przeplatają z łupanką. Tutaj jak wpadam w ten Eloyowy trans, znany z płyt Eloya, to zaraz wybija mnie Death Metal. No gryzie mi się to strasznie. Okładka jest za to wspaniała. Dam sobie jeszcze czas i posłucham za kilka dni.
A jak twoje odczucia?
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Rozumiem twoją krytykę, bo faktycznie ten rozstrzał stylistyczny nawet w obrębie pojedynczych kompozycji jest bardzo duży i poszczególne fragmenty mocno ze sobą kontrastują. Ja wcześniejszych płyt Blood Incantation nie ceniłem sobie jakoś bardzo mocno, nawet powiedziałbym, że niektóre w ogóle mnie nie pociągały. Tutaj ten miszmasz mi się podoba, choć to są dość radykalne rozwiązania artystyczne. Najczęstsze zarzuty, z jakimi się spotykam (a na FB dyskusje na temat krążka widzę codziennie), to w ogóle ruszanie tego Eloy/Floydów i Tangerine Dream, pozowanie na intelektualistów i za mało death metalu
Tymczasem mnie Hidden History nie robiło nic kompletnie, nic nie wyciągałem z tej muzyki i na nowej proporcje napierdolu z łagodnością "zapożyczonych" wstawek bardzo mi odpowiadają. Traktuję to wydawnictwo jako muzyczną piaskownicę ludzi, którym podoba się muzyka jako zjawisko, a nie jeden konkretny gatunek - a ja bardzo lubię to podejście, za to tak bardzo szanuję m.in. Ulvera. Nota bene, naprawdę podoba mi się, jak w ostatnim numerze na AE jak gdyby nigdy nic wjeżdża 100% black metalowy riff i w sumie to nie powinno robić sensu, ale jednak robi.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 6661
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Fajna piosenka mojej znajomej z fb
Utwór skomponował John LeCompt - były gitarzysta Evanescence, co oczywiście słychać. Mnie się podoba, nawet bardzo 
https://youtu.be/M55FY91e2ZQ
https://youtu.be/M55FY91e2ZQ
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Shabaka And The Ancestors – Wisdom Of Elders (2015)
Ostatnie odkrycie, cd już zamówione. Spiritual jazz z etnicznym afrykańskim zacięciem. Chyba pierwszy taki spiritual jazz, który mi się w pełni podoba, z melodiami, klimatem - bez samej kakofonii. Kapitalny klimat, który aż wrzyna się w duszę.
https://www.youtube.com/watch?v=0-VWlZ2LJ6k
Ostatnie odkrycie, cd już zamówione. Spiritual jazz z etnicznym afrykańskim zacięciem. Chyba pierwszy taki spiritual jazz, który mi się w pełni podoba, z melodiami, klimatem - bez samej kakofonii. Kapitalny klimat, który aż wrzyna się w duszę.
https://www.youtube.com/watch?v=0-VWlZ2LJ6k
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
w ogóle może przypnijmy ten temat? Dużo fajnych rzeczy tu ludzie sobie polecają 
Re: Ostatnio odkryłem/polecam
Aż się zdziwiłem, że nie pisałem tu o tej płycie:
Attic - Return of the Witchfinder

Attic poznałem już dawno temu, ale na dłuższą metę nieszczególnie mnie zainteresowali. Ot, kapelia jawnie składająca hołd Kingowi Diamondowi. Technicznie znakomicie, ale efekty były wybrakowane, zaś prezencja przywodziła na myśl raczej wymysły pokroju omawianego ostatnio na forum Powerwolfa, co zważywszy na kraj pochodzenia (Niemcy) sensownie się łączyło. No ale jakoś wiosną dałem szansę świeżej wówczas trzeciej płycie zespołu i... Wow. To jest naprawdę świetne wydawnictwo. O ile wcześniej mogłem zarzucać Niemcom brak "ducha" w ich twórczości, tak tutaj byłoby to wielce nietrafione. Attic świetnie połączył mrok muzycznego horroru z melodiami i mocnymi riffami. Nad tym wszystkim wibruje przez niektórych znienawidzony, przez innych kochany falset w stylu Króla. Jest to kolejny krążek zespołu będący concept albumem (zasko, no nie?
). Nie wiem zbyt wiele na temat opowiadanej historii, bo specjalnie się w nią nie wgłębiałem, ale ogólnie jest tu palenie czarownic i okultyzm, czyli to, co fani Duńczyka lubią najbardziej. Muzycznie trzyma się to kupy, utwory zapadają w pamięć, a link do tytułowego kawałka, klasycznego "earworma", wstawię poniżej, coby Sanatorianie sami mogli sobie zweryfikować. Dziś nawet odpaliłem ich poprzedni album z 2017 i w zasadzie nie ma czego porównywać. Co ciekawe, King to nie jest jedyna inspiracja, jaką można tu wychwycić, bo w kilku miejscach wyraźnie słychać patenty będące już immanentnie związane z drugą falą black metalu - zważywszy na raczej rzadko omawianą kwestię IMO oczywistego wpływu Kinga Diamonda na Jona Nodtveidta z Dissection, jest to jak najbardziej sensowne. Nie sądziłem, że tak oczywisty ukłon w stylu jakiegokolwiek klasycznego zespołu tak bardzo przypadnie mi do gustu, ale stało się. I nie zdziwię się, jeżeli pod koniec grudnia umieszczę Return of the Witchfinder w swoim top 10 bieżącego roku. Aż zerknąłem na swą recenzję tego materiału sprzed kilku miesięcy i widzę, że płytka wchodzi mi teraz znacznie lepiej niż początkowo.
Tytułowy: https://www.youtube.com/watch?v=VXRKfLfDfAE
PS. Jeżeli ktoś lubi stare horrory, z łatwością wychwyci obecność Vincenta Price'a na okładce
Attic - Return of the Witchfinder

Attic poznałem już dawno temu, ale na dłuższą metę nieszczególnie mnie zainteresowali. Ot, kapelia jawnie składająca hołd Kingowi Diamondowi. Technicznie znakomicie, ale efekty były wybrakowane, zaś prezencja przywodziła na myśl raczej wymysły pokroju omawianego ostatnio na forum Powerwolfa, co zważywszy na kraj pochodzenia (Niemcy) sensownie się łączyło. No ale jakoś wiosną dałem szansę świeżej wówczas trzeciej płycie zespołu i... Wow. To jest naprawdę świetne wydawnictwo. O ile wcześniej mogłem zarzucać Niemcom brak "ducha" w ich twórczości, tak tutaj byłoby to wielce nietrafione. Attic świetnie połączył mrok muzycznego horroru z melodiami i mocnymi riffami. Nad tym wszystkim wibruje przez niektórych znienawidzony, przez innych kochany falset w stylu Króla. Jest to kolejny krążek zespołu będący concept albumem (zasko, no nie?
Tytułowy: https://www.youtube.com/watch?v=VXRKfLfDfAE
PS. Jeżeli ktoś lubi stare horrory, z łatwością wychwyci obecność Vincenta Price'a na okładce
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller


