Piece Of Mind

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

???

Kocham bezgranicznie :D
50
45%
Kocham :D
59
53%
Do Wora :D
2
2%
 
Liczba głosów: 111

RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Piece Of Mind

Post autor: RALF »

Album mojego dzieciństwa... nic więcej dodawać nie potrzeba!
Awatar użytkownika
marian_Fe
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 138
Rejestracja: wt maja 14, 2013 1:12 pm
Skąd: Polska

Re: Piece Of Mind

Post autor: marian_Fe »

RALF pisze:Album mojego dzieciństwa... nic więcej dodawać nie potrzeba!
Potwierdzam w całej rozciągłości. Gdy brat tego słuchał, to najbardziej jarał mnie moment ze Still Life, gdy słyszałem ten przetworzony głos mówiący "give me peace of mind" i wyobrażałem sobie robota, który to do mnie mówi :)
RidingOntheWind
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 317
Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am

Re: Piece Of Mind

Post autor: RidingOntheWind »

Piece of Mind to album, który nie ma ani takiego czadu jak Number of the Beast, nie jest tak szybki jak Powerslave, tak efektowny jak Somewhere in Time i tak melodyjny jak Seventh Son of a Seventh Son. Dlatego właśnie jest dla mnie najlepszy, bo jest najtrudniejszy w odbiorze i najrówniejszy. Trooper kiedyś był u mnie w ścisłej czołówce a teraz chyba nawet nie znalazłby się w Top 5 albumu, w odróżnieniu do innych płyt nie umiem wskazać najlepszych utworów, na każdym innym albumie mam zdecydowanych faworytów.
on_the_run
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 417
Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: on_the_run »

Ten album musiał wówczas brzmieć cholernie nowocześnie, nawet jak na współczesne lata jest naprawdę selektywny i "tłusty" - wiele kapel punkrockowych ma podobną produkcję.
Awatar użytkownika
Pampa
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 16
Rejestracja: wt gru 15, 2015 9:40 am

Re: Piece Of Mind

Post autor: Pampa »

Specyficzny bez dynamicznych kawałków ma swój urok i klimat. Przyznam , że dopiero po jakimiś czasie przekonałem się do tego krążka później już było coraz lepiej, a na dzień dzisiejszy to klasyka sama w sobie!!!!
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Piece Of Mind

Post autor: RALF »

Klasyk absolutny, jeden z najbardziej wysmakowanych albumów heavy jakie się ukazały...
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Piece Of Mind

Post autor: erosinho »

erosinho pisze:PoM jest chyba najbardziej niedocenianą płytą zespołu. Jest ona w cieniu Powerslave, 7th Sona czy The NUmber... a tak na prawdę jest to jak dla mnie jedna z dwóch najlepszych płyt zespołu (po Siódmym Synu). Tak naprawdę odstaje jeden kawałek (Sun And Steel), reszta to killery najwyższych lotów.
W 2011 roku napisałem powyższego posta.... Mojej opinii nie zmieniłem nawet trochę. Uwielbiam ten album, jego nastrój, brzmienie, solówki, wokal Bruce'a, sekcję rytmiczną... Nie zmieniłbym na niej nic, no może poza tym "nieszczęsnym" Sun and Steel. A takie "To Tame A Land" to prawdziwe arcydzieło, perła w koronie, majstersztyk najwyższych lotów. Aż sobie zaraz zapodam :-)
Frost No
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 137
Rejestracja: czw sty 03, 2013 9:17 am

Re: Piece Of Mind

Post autor: Frost No »

Ja akurat do Sun and steel nie mam nic , byl to pierwszy kawalek maiden ktory nagralem na szpulowa stilonke z trojki , od tego numeru w 83 roku wszystko sie zaczelo , zawsze jaral mnie ten zadziorny riff .
Deleted User 2259

Re: Piece Of Mind

Post autor: Deleted User 2259 »

erosinho za tego Tame to już piwo masz :> IMo top 10 płyt wszech czasów, top 2-3 najlepszych ich albumów.
on_the_run
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 417
Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: on_the_run »

Sąsiadujące z nim "Number..." i "Powerslave" brzmieniem oraz produkcją bije na głowę! :)
Bron-Y-Aur Stomp
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 73
Rejestracja: wt kwie 26, 2016 12:38 am

Re: Piece Of Mind

Post autor: Bron-Y-Aur Stomp »

Bardzo nierówny album. Zespół był jeszcze na rozdrożu pomiędzy heavy-rockowym łojeniem, a bardziej zróżnicowanymi formami. Sporo na albumie stereotypowych rockersów typu Trooper, Die With Your Boots On czy Sun and Steel. Przebojowy Flight of Icarus i półballadowy Still Life również mnie nie przekonują. Dużo ciekawiej jest w Where Eagles Dare i To Tame a Land, które są bogate w dużo dobrych i ciekawych zagrywek muzycznych. Zdecydowanie najlepszym utworem jest Revelations, który uważam za najlepszy utwór Iron Maiden lat '80 obok Remember Tomorrow, Hallowed Be thy Name i Moonchild.
Majkel1970
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 33
Rejestracja: sob lut 27, 2016 10:02 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Majkel1970 »

Zdecydowanie jeden z najlepszych albumów Maiden, choć jest nierówny. "Sun and Steel", "Die with Your Boots On" i "Quest for Hire" to moim zdaniem tragicznie słabe kawałki. Natomiast "Flight of Icarus" lubię tylko w wersji z "Live After Death". Poza tym bardzo niedoceniany jest moim zdaniem "Revelations" - jeden z moich ulubionych kawałków Maiden, szkoda, że tak rzadko go grają na żywo. Niedoceniony jest też "Still Life". O "The Trooper" już nie wpominam, bo to klasyka.
Deleted User 2259

Re: Piece Of Mind

Post autor: Deleted User 2259 »

Właśnie ostatnio słucham słucham, top 3 albumów albo ich najlepszy albumów, jeśli on jest nierówny to nie wiem który jest równy, Killers i SiT są 2 najbardziej równe obok niego, Killers oczywiście nr 1.Ja z kolei Revelations uważam za najsłabszy z tego albumu, nie buja mnie tak jak kiedyś, no i na tym albumie znajduje się moim zdaniem najlepszy wałek Maiden - To Tame A Land, Harris uważa podobnie, tak samo jak to, że album jest równy :P, co do drugiego wpisu Revelations grali dosyć często, co innego Tame, Still, Icarus te utwory powinni grać i Troopery podziękować :> I życzę każdemu takich słabych kawałków jak te które wymieniłeś :lol:

Jutro 33 lata od wydania tego Arcydzieła.
Awatar użytkownika
voivod'
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1570
Rejestracja: pt paź 05, 2012 8:30 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: voivod' »

Invader pisze: jeśli on jest nierówny to nie wiem który jest równy
+1

doskonaly album, brzmieniowo chyba w ogole najlepszy jaki chlopaki nagrali
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Piece Of Mind

Post autor: dostoevsky »

Invader pisze:Właśnie ostatnio słucham słucham, top 3 albumów albo ich najlepszy albumów, jeśli on jest nierówny to nie wiem który jest równy, Killers i SiT są 2 najbardziej równe obok niego, Killers oczywiście nr 1.Ja z kolei Revelations uważam za najsłabszy z tego albumu, nie buja mnie tak jak kiedyś, no i na tym albumie znajduje się moim zdaniem najlepszy wałek Maiden - To Tame A Land, Harris uważa podobnie, tak samo jak to, że album jest równy :P, co do drugiego wpisu Revelations grali dosyć często, co innego Tame, Still, Icarus te utwory powinni grać i Troopery podziękować :> I życzę każdemu takich słabych kawałków jak te które wymieniłeś :lol:
Praktycznie mógłbym się podpisać pod tym postem, bo zgadzam się całkowicie z tym co tu napisałeś.

Dodam jeszcze, że trasa po wydaniu POM jest jedną z moich ulubionych - polecam bootleg z Hammersmith. Energia aż kipi ze sceny, a Bruce się nie oszczędza - na World Slavery Tour się mocno wypalił i później tak nie nadwyrężał głosu, co słychać doskonale np. w refrenie "Caught Somewhere in Time" na trasie promującej SiT.

Podobnie z trasą promującą Killers (jednego z moich ulubionych albumów) - uwielbiam oglądać/słuchać występy z 1981 roku, bo fantastycznie w odbiorze są popisy młodziaków rzuconych na "głęboką wodę" - światowa trasa i prestiżowe występy w Japonii. :) Najstarszy (wówczas) w zespole Harris miał 25 lat. W "Maiden Japan" słychać, że grają na absolutny maks swoich możliwości, ale w tym tkwi cały urok. W moim odczuciu SiT jest albumem, w którym cały zespół dobił do szczytu swoich możliwości warsztatowych po kilku latach ewolucji, wcześniej byli mniej lub bardziej nieupierzonymi (choć niezmiennie utalentowanymi) muzykami. :)
Deleted User 2259

Re: Piece Of Mind

Post autor: Deleted User 2259 »

Szkoda, że ten album nie jest rozpoznawalny jak jako poprzednik i następca (ale może to i dobrze) moim skromnym zdaniem Piece of Mind przewyższa oba z nich.Spotkałem się też z takimi zdaniami, że ma za mało ''hitów'' jeśli hity to wyznacznik jakości płyty w przypadku takiego zespołu jak Iron Maiden to darujmy sobie jest jeden prawdziwy hit ''The Trooper'' i wystarczy, wśród fanów reszta utworów cieszy się również wielkim uznaniem.To ważny album dla zespołu również dlatego, że pojechali już w trasę na własną rękę nie jako support.Słucham dziś 5 raz i nie mam dosyć, jedna z moich płyt wszech czasów.Album nic się nie zestarzał, ba można powiedzieć, że zyskuje.Mam trochę bootlegów z tej trasy, ale nie słuchałem ponad 10 lat gdzieś..znasz jakieś wykonanie To Tame A Land które zasługuje na szczególną uwagę ? może znajdę ten boot u siebie, muszą zagrać ten numer chociaż na pożegnalnej tfu.. taka ciekawostka pamiętacie gdy Dream Theater coverowało całe TNotB ? początkowo właśnie mieli wykonywać ten album, ale MP doszedł do wniosku, że Bestia jest bardziej rozpoznawalna i uznana za klasyka i na pewno na koncertach (bo zamierzenie było wykonać go kilka razy w całości na koncertach gdzie grali 2 koncerty pod rząd, choć nie zawsze) ludzie będą bardziej się bawić przy takich utworach jak Number czy Hallowed.Zresztą są to ulubione albumy MP do dziś a To Tame A Land pozostaje jego najlepszym utworem IM (co zresztą sobie potem odbili coverując ten numer a jeśli chodzi o live to z tej płyty grali troszkę Orłów i The Troper swego czasu z Brucem za mikrofonem ;), btw znakomity, choć wiadomo oryginał najlepszy) widział ich zresztą na tej trasie w Nassau Coliseum (tylko szkoda, że nie grali Still Life na tej odsłonie trasy) a wracając już do właściwego tematu to sobie jeszcze zrobię ranking utwór na dziś, aha zgadzam się z tym co napisałeś na temat Made in Japan i warsztatu :)

Ranking :

9. Revelations (choć już jest sporo lepiej, bo tak dobrze mi się go nie słuchało od 15 lat gdzieś)
8. Sun and Steel
7. Quest for Fire (7-8 się wymieniaja)
6. Flight of Icarus (a coś sporo stracił, przeważnie zawsze top 4-5)
5. Where Eagles Dare (brawo brawo awans z 8 pozycji, oby tak dalej)
4. Die With Your Boots On (Awans z 5-6 pozycji, te solówki magia, panowie koszą zresztą cała płyta taka jest jakby od ich gry miało zależeć ich życie, to nie przelewki Dziewica w szczytowej formie dostępnej tylko dla nielicznych !)

Pierwsza trójka od wielu lat niezmienna :

3. Still Life (czasem top 2, uwielbiam ten mroczny klimat)
2. The Trooper (jeden z tych klasyków których nigdy dosyć, chyba jedyny z tych koncertowych oklepańców których zawsze mogę słuchać z przyjemnością, mamy jeszcze Evil i WY, ale ich tak często kiedyś nie grali no i Hallowed, ale nie przepadam za wersją studyjną)
1. To Tame A Land (najlepszy wałek, chyba tylko Infinite Dreams może z nim według mnie konkurować i Hallowed, ale to już wersja live więc nie licze, no moze jeszcze cos z SiT czy P, ale to zależy od nastroju)

Linki :
To ten koncert, nam dobrze znany :

https://www.youtube.com/watch?v=vcVCeK0ml0M

A to Trooper z Brucem, na 1 gitare i klawisze :P :

https://www.youtube.com/watch?v=IbksqUiOgBE

The Trooper z MP na wokalu, jak ktoś ma wrażliwe uszy to nie polecam :

https://www.youtube.com/watch?v=JIDaYLQB5Uc
Lepsza jakość i kawałeczek Więźnia jeszcze.
https://www.youtube.com/watch?v=T0V9d8cLOz0
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Piece Of Mind

Post autor: Dejavu »

Znakomity album, zyskałby gdyby nie było Sun and Steel i Quest for Fire, a przynajmniej tego pierwszego... natomiast tak genialne utwory jak To Tame a Land, Where Eagles Dare czy Flight of Icarus czynią ten album jednym z najlepszych.
Brzmieniowo lubię, ale z nagranych w tamtym czasie wolę Sit, Seventh Son czy Powerslave. Tak czy inaczej, mimo dwóch wypełniaczy album znakomity.
Znam ten cover i jest świetny, zresztą Dream Theater zawsze świetnie ich coveruje. Wiesz może jaka jest data tego koncertu na którym to scoverowali z Brucem?
Ostatnio zmieniony pn maja 16, 2016 1:45 pm przez Dejavu, łącznie zmieniany 1 raz.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Piece Of Mind

Post autor: RALF »

Pamiętam 1986 rok, wówczas usłyszałem tę płytę - geniusz.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9594
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Piece Of Mind

Post autor: Saimon1995 »

Oj, dzisiaj odpalę sobie z ogromną przyjemnością Piece of Mind na pełny regulator. :) Nie jest to mój ulubiony album IM, ale niezmiennie jest w najlepszej "5", wszystko z okresu 82-88.

A jeśli chodzi o ranking utworów z POM to u mnie wygląda to następująco:
1. To Tame a Land - nie ma wątpliwości, jak ja bym chciał to na żywo usłyszeć, ciarki za każdym razem, gdy TTAL słucham.
2. The Trooper - uwielbiam ten numer, klasyk, który nigdy mi się nie znudzi.
3. Where Eagles Dare - wstęp to majstersztyk, a dalej jest tylko lepiej....
4. Flight of Icarus - kolejny z krótkich numerów, który po prostu kopie tak samo, jak za pierwszym razem, kiedy go usłyszałem.
5. Still Life - też chętnie bym ten numer usłyszał na koncercie, mrok, mrok i jeszcze raz mrok - ten klimat robi wrażenie.
6. Revelations - dzieło Dickinsona z balladowymi momentami, kapitalne pauzy - bardzo go lubię.
7. Die With Your Boots On - bardzo lubię ten numer za wielogłosy, to go wyróżnia.
8. Quest for Fire - plusik za refren, ale podobnie jak Sun and Steel - fajnie się go słucha, ale na wyższe miejsce nie ma szans.
9. Sun and Steel - miły kawałek dla ucha, ale jednak na tle pozostałych - taki mały wypełniacz.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Piece Of Mind

Post autor: RALF »

Wiesz co, ja to właśnie robię...:)
ODPOWIEDZ