Strona 75 z 98

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 10:20 am
autor: johnny_o
No właśnie, Face in the mirror... Dla mnie po pierwszym odsłuchu absolutny numer jeden tej płyty. Weszło od razu, zamiast kolejnego utworu chciałem posłuchać po raz drugi.
Na razie dziwią mnie tylko skrajne opinie nt. albumu - ani nie jest to arcydzieło, ani gniot. Będę słuchał w kółko przez najbliższy tydzień, po tym czasie się określę dokładniej.

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 10:26 am
autor: gumbyy
dostoevsky pisze: pt mar 01, 2024 9:33 am
MaidenFan pisze: pt mar 01, 2024 12:26 am Bardzo dobra recka
Bardzo dobre przemyślenia na temat płyty (nareszcie dostaliśmy je gumby - dzięki), ale recenzją bym tego nie nazwał - bardziej strumieniem świadomości. :wink:
Dzięki ;)

Może i być "strumień świadomości" ;) ja dawno temu przestałem opisywać numer po numerze w recenzjach (w większości) na rzecz swoich bardziej osobistych wrażeń. Numery każdy sobie przesłucha i usłyszy w nich to co mu w duszy gra :D

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 10:29 am
autor: Geri666
Bardzo dobre recenzje Panowie, lepsze juz tylko mistrz 'Pasem po czole' pisze :)

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 10:31 am
autor: gumbyy
Geri666 pisze: pt mar 01, 2024 10:29 am Bardzo dobre recenzje Panowie, lepsze juz tylko mistrz 'Pasem po czole' pisze :)
Haha... trzeba gonić króliczka, znaczy płatek śniegu ;) ;)

Saimon - spoko recenzja :)

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 11:20 am
autor: pinio
Płyta ma wszystko, czego oczekuję od dobrej muzyki. Dobrej, czyli wpadającej w ucho. Czy raczej w MÓJ układ nagrody.
Bruce nie zwiódł. Ani w jakości wokalu, choć zabawnie brzmi moment lekkiego przytkania w Rain on the graves (jakby zapomniał na czas przełknąć ślinę), ani w kierunku w jakim ta płyta ostatecznie popłynęła. Pomijam przy tym całkowicie aspekt tembru/brzmienia jego zmieniającego się w czasie głosu, uważam podnoszenie tego elementu za dziecinadę. Kompletnie bez znaczenia dla mnie jest również fakt, czy płyta była komponowana przez 20 lat czy przez tydzień, choć zdaję sobie sprawę, że są osoby, którym nadmiar wiedzy w tym zakresie szkodzi. Liczy się czas odsłuchu płyty jako całości - nawet promocyjnych kawałków staram się nie słuchać. Mój układ nagrody dostał całkiem fajną dawkę pasujących mu, bardzo urozmaiconych muzycznych bodźców. Od ciężkiego brzmienia i równie ciężkich riffów, przez zaskakująco dużo liczbę łatwo zapadających w pamięci melodii i szczęśliwych harmonii aż po ujmujące nastroje w częściach balladowych. Tak na szybko - chyba urozmaicenie tej płyty jest jej najmocniejszym punktem. Wszystko okraszone przyzwoitym brzmieniem z nietypowymi motywami. Niekiedy proponowane harmonie są z lekka wydumane, ciut na siłę, niektóre, te bardziej rozbudowane konstrukcje trochę mało płynne, fragmenty słabo wynikające z poprzedzających je tematów, niemniej cała płyta to dawka bardzo porządnej muzyki, do której chętnie i regularnie będę wracał.
ps. przed pisaniem tych myśli średnio uczesanych nie czytałem recenzji, jedynie refleksje wiszące na tymże forum

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 11:32 am
autor: Piotr Lange
Pinio - w zasadzie wyjąłeś mi to wszystko z ust. Jestem bardzo zadowolony.

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 11:39 am
autor: pinio
Piotr Lange pisze: pt mar 01, 2024 11:32 am Pinio - w zasadzie wyjąłeś mi to wszystko z ust. Jestem bardzo zadowolony.
Ze mnie :oops: (mojego wpisu), czy z płyty? 8) :lol:

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 11:46 am
autor: Piotr Lange
pinio pisze: pt mar 01, 2024 11:39 am
Piotr Lange pisze: pt mar 01, 2024 11:32 am Pinio - w zasadzie wyjąłeś mi to wszystko z ust. Jestem bardzo zadowolony.
Ze mnie :oops: (mojego wpisu), czy z płyty? 8) :lol:
No tak - z obu tych rzeczy :)

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 11:51 am
autor: pinio
Piotr Lange pisze: pt mar 01, 2024 11:46 am
pinio pisze: pt mar 01, 2024 11:39 am
Piotr Lange pisze: pt mar 01, 2024 11:32 am Pinio - w zasadzie wyjąłeś mi to wszystko z ust. Jestem bardzo zadowolony.
Ze mnie :oops: (mojego wpisu), czy z płyty? 8) :lol:
No tak - z obu tych rzeczy :)
No dziękuję bardzo :lol: :lol: :lol:

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 1:06 pm
autor: syzygy
pinio pisze: pt mar 01, 2024 11:20 am Pomijam przy tym całkowicie aspekt tembru/brzmienia jego zmieniającego się w czasie głosu, uważam podnoszenie tego elementu za dziecinadę.
Dlaczego? Sam powinien zdawać sobie sprawę z upływu czasu i dostosowywać wokale - to nie jest rola słuchaczy, żeby przymykać oko na niedoskonałości wokalu... Jak rozmawiać o solowej płycie wokalisty bez omawiania tego, jak na niej zaśpiewał?

Z innych bajek - Buddy Guy, Leonard Cohen, David Bowie - brzmią na ostatnich płytach jak dziadki, ale się to klei.. Nie trzeba im niczego wybaczać. Bowie brzmi jakby stał nad grobem (bo stał), ale cała płyta jest pod taki wokal ustawiona. Ale w metalu trzeba cisnąć górki na zadyszce - byle wyżej :)

A wstępnie album mi się podoba, po pierwszych odsłuchach.
Choć dziwią mnie te nierówności wokalu, bo występują nawet nie w różnych kawałkach.. tylko obok siebie! Resurrection Man - zwrotka gdzieś około 1:40 - wokal trochę komiczny, wyżyłowany, taki starczy, ale już 2:05 - fajne wibrato przy "night", brzmi to bardzo ok. Referen też ok. To jest też trochę niedbalstwo produkcji. Nie mogę zapomnieć fragmentu biografii Iron Maiden, w której opisywano, że Bruce nie miał cierpliwości do śpiewania intro Number of The Beast i chciał iść od razu na całość, ale producent go cisnął, aż wycisnął co chciał. Teraz Bruca nikt nie ciśnie, bo kto by śmiał. A czasem by się przydało :)

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 1:08 pm
autor: Piotr Lange
No przydało, przydało - zwłaszcza w IM!

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 1:32 pm
autor: Saimon1995
dostoevsky pisze: pt mar 01, 2024 9:33 am O, to jest recenzja! Więcej backgroundu dla niewtajemniczonych - i sama analiza płyty też wnikliwa. :D
Gdybym nie znał Dickinsona czy Ironów, to po lekturze z ciekawości sięgnąłbym po album.
Dzięki wielkie. Spodziewałem się tego, przed rozpoczęciem pisania, że trochę tych znaków wrzucę. :wink:
gumbyy pisze: pt mar 01, 2024 10:31 am Haha... trzeba gonić króliczka, znaczy płatek śniegu ;) ;)

Saimon - spoko recenzja :)
Miło to czytać. :D A odnośnie Pasa. Mamy z gumbyy'm przynajmniej motywację, żeby dalej pisać. :wink:

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 1:35 pm
autor: gumbyy
Też nie rozumiem co dziecinnego jest w tym, że nie podoba mi się fakt, że wokale są lepione z różnych lat. Nawet w obrębie jednej kompozycji. Tym bardziej, że mówimy o płycie wokalisty.

Dla mnie brzmi to niechlujnie i świadczy o "lenistwie".

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 1:35 pm
autor: gumbyy
Saimon1995 pisze: pt mar 01, 2024 1:32 pm A odnośnie Pasa. Mamy z gumbyy'm przynajmniej motywację, żeby dalej pisać. :wink:
200% racji :lol:

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 1:57 pm
autor: Geri666
Kurde swietny album. Kontynuacja Tyranny dla mnie. Nie oczekiwalem heavy metalu w strojeniu B i jest zajebiscie.

Tymczasem macham glowa do Many Doors To Hell. <3

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 2:53 pm
autor: Piotr Lange
Geri666 pisze: pt mar 01, 2024 1:57 pm Kurde swietny album. Kontynuacja Tyranny dla mnie. Nie oczekiwalem heavy metalu w strojeniu B i jest zajebiscie.

Tymczasem macham glowa do Many Doors To Hell. <3
A widzisz, na początku nie byłeś entuzjastą.

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 2:54 pm
autor: remi
Tak, opowieść o wiedźmie najwięcej u mnie zyskała przez ten tydzień.
Ostatecznie mam jeden zarzut do tych dwóch bardziej metalowych kawałków - średni mostek w środku. Fajne nutki, fajne pomysły i gitary ale środę to taki mały zawód w stosunku do Roya - tym bardziej, że wyszedł im fajnie w Afterglow. Poza tym te dwa numery to fajne bangery.

Najlepsza piosenka na ten moment ? Chyba Shadows lub Mistress. Mam wrażenie, że paradoksalnie Afterglow, i Shadows i Eternity to najbardziej kompletne kompozycyjnie produkcje (w sensie każdy ich moment jest po coś, coś wnosi i trzyma się Kupy. W pozostałych coś zawsze bym dodał/zabral/ulepszył (np wywalić zwolnienie w Mistress, przesunąć ostatni refren w Sonacie na sam koniec itp).

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 2:56 pm
autor: blackcocker
Piotr Lange pisze: pt mar 01, 2024 2:53 pm
Geri666 pisze: pt mar 01, 2024 1:57 pm Kurde swietny album. Kontynuacja Tyranny dla mnie. Nie oczekiwalem heavy metalu w strojeniu B i jest zajebiscie.

Tymczasem macham glowa do Many Doors To Hell. <3
A widzisz, na początku nie byłeś entuzjastą.
Chłopie, na początku pisałeś o kompromitacji Dickinsona. Weź się zastanów nad sobą zanim coś napiszesz :lol:

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 2:56 pm
autor: Piotr Lange
Słuchajcie - mam do wszystkich, którzy kupili album takie pytanko: Gdzie kupowaliście (w sensie net albo sklep stacjonarny) i czy można było dostać standardowe wersje? Pytam, bo na Fan.pl twierdzą, że BMG nie wysłali jeszcze płyty z głównego magazynu?!! Z góry serdecznie dziękuję.

Re: Bruce Solo

: pt mar 01, 2024 3:02 pm
autor: gumbyy
blackcocker pisze: pt mar 01, 2024 2:56 pm
Piotr Lange pisze: pt mar 01, 2024 2:53 pm
Geri666 pisze: pt mar 01, 2024 1:57 pm Kurde swietny album. Kontynuacja Tyranny dla mnie. Nie oczekiwalem heavy metalu w strojeniu B i jest zajebiscie.

Tymczasem macham glowa do Many Doors To Hell. <3
A widzisz, na początku nie byłeś entuzjastą.
Chłopie, na początku pisałeś o kompromitacji Dickinsona. Weź się zastanów nad sobą zanim coś napiszesz :lol:
Hehe... :lol:

No typowy Ralf, jak zawieje, taka opinia ;)