Behemoth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Behemoth
Nie, dobrych jest za mało 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Behemoth
Scena BM jest ostatnią, której można zarzucić słabą jakość. Sorry, ale każdy inny gatunek (poza progiem, ale to inna bajka) po czasie zamknął się w swoich formułach i zaczął tworzyć kopie klasyków. Dziś jeśli mam ochotę na black metal, to mogę puścić znakomite Death Like Mass, gdzie słyszę echa Kostrzewskiego i Mercyful Fate jednocześnie, a mogę też odpalić ostatnie Deus Mortem, w przypadku którego ludzie rozkminiali, czy inspiracjami twórców nie była... Nirvana. A i tak zostaję w obrębie jednego kraju (Polska gurom!). Jakieś tam kopie Mgły nikomu realnie nie zaszkodzą, a już na pewno nie sojowemu hipsterowi z Barberiana, który nawet się z nimi nie zetknie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
"I am the shit of/v god" - brawo, idziemy już w taki cringe, że nie umiem tego wyskalować 
Re: Behemoth
Zespół przeciwny chrześcijaństwu, kompromisom i dojrzewaniu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
GOD = DOG już miał tego typu cringe, ale tam niby jest trochę Crowleya w tym, no i sam numer świetny muzycznie, moim zdaniem.
Kim Ner się inspirował w tej zacnej linijce - chciałbym wiedzieć
Kim Ner się inspirował w tej zacnej linijce - chciałbym wiedzieć
-
Deleted User 8263
Re: Behemoth
Jeśli to o Behemothcie to pierwszy raz mogę przyklasnac NergalowiTylko dlatego, że potrafisz połączyć kilka melancholijnych mollowych akordów nie oznacza, że świat potrzebuje twojego wkładu w stale rosnący stos miernoty zapychającej Spotify i YouTube. Większość nowych rzeczy jest tak płaska, tak pozbawiona inspiracji, że wszystko rozmywa się w tej samej szarej mgle. Znalezienie czegoś, co faktycznie się wyróżnia – czegoś wartego ponownego wysłuchania – jest jak próba przywołania demona za pomocą instrukcji IKEA. Tak, może generalizuję, ale udowodnij mi, że się mylę.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Behemoth
Ciekawy wywiad z Nergalem w Wyborczej, od strony emo:
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,31 ... rapie.html
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,31 ... rapie.html
Re: Behemoth
Paywall, więc niestety nowe mądrości pięknego pozostaną przeze mnie nieodkryte.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Behemoth
Od dawna co drugi tekst w którego klikałem był z Wyborczej i tak mnie wkurwiał ten brak dostępu że w końcu wykupiłem - złotówka za pierwsze cztery tygodnie, następnie dwa razy po piątaku i dopiero potem 36 zł, dla mnie warto i polecam, a skanselować można w każdej chwili.
W skrócie... Nergal stwierdził że ma czarny pas w robieniu sobie dobrze, ale z wiekiem dojrzał i nauczył się odpuszczać. Znalazł miłość i zaczął uprawiać jogę, a od lat chodzi na terapię. Nowa płyta Behe w maju przyszłego roku.
W skrócie... Nergal stwierdził że ma czarny pas w robieniu sobie dobrze, ale z wiekiem dojrzał i nauczył się odpuszczać. Znalazł miłość i zaczął uprawiać jogę, a od lat chodzi na terapię. Nowa płyta Behe w maju przyszłego roku.
Re: Behemoth
Jogę to trenuje już chyba z 8 lat, bo pamiętam, jak kiedyś tym masakrycznie spamował.
A ta zapowiedź nowej płyty Behe wywołała u mnie niezły rzyg i kłóci się z tym, jakoby Adaś miał dojrzeć
A ta zapowiedź nowej płyty Behe wywołała u mnie niezły rzyg i kłóci się z tym, jakoby Adaś miał dojrzeć
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
Jednostki nErcystyczne trudniej dojrzewają 
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Behemoth
Spoko wywiad. Nergal to mimo wszystko łebski chłop. W tym wywiadzie mówi o terapii - w sposób dojrzały, bez głupot. Dobrze, że jest taki przekaz. Wcześniej jego walka z chorobą też otworzyła ludziom oczy na parę spraw, np. takich jak kwestia budowania bazy dawców szpiku.
Na tym tle dość powszechne u nas jakieś deprecjonowanie go w niewybredny sposób wydaje mi się takim skowytem zawistnego planktonu, którego w necie sporo. Np. na polskich socialach - pod zapowiedzią nowej muzyki same podśmiechujki, właściwie ciężko znaleźć normalny komentarz. Plus oczywiście "zrób płyte o mahomecie cipo!". Co ciekawe, nie widziałem tego na zagranicznych stronach. Tam raczej takie zwyczaje teksty, że ludzie nie mogą się doczekać i tyle. Z czego to wynika? To jest ta nasza legendarna zawiść?
W kontekście tekstu o młodych kapelach przypomniało mi się, że gadał o tym już na Beyond The Gates. Tam jeszcze coś było, że realia tworzenia teraz muzy są takie, że są znikome są szanse, żeby móc się poświęcić sztuce i żyć po prostu z muzyki. Też była wtedy zawierucha w mediach, a to nic specjalnego. Można się nie zgadzać, ale po co to egzaltować? Jak ktoś gada coś, z czym ludzie się nie zgadzają to można jeszcze po prostu olać, nie trzeba zaraz wychwalać lub hejtować.
Na tym tle dość powszechne u nas jakieś deprecjonowanie go w niewybredny sposób wydaje mi się takim skowytem zawistnego planktonu, którego w necie sporo. Np. na polskich socialach - pod zapowiedzią nowej muzyki same podśmiechujki, właściwie ciężko znaleźć normalny komentarz. Plus oczywiście "zrób płyte o mahomecie cipo!". Co ciekawe, nie widziałem tego na zagranicznych stronach. Tam raczej takie zwyczaje teksty, że ludzie nie mogą się doczekać i tyle. Z czego to wynika? To jest ta nasza legendarna zawiść?
W kontekście tekstu o młodych kapelach przypomniało mi się, że gadał o tym już na Beyond The Gates. Tam jeszcze coś było, że realia tworzenia teraz muzy są takie, że są znikome są szanse, żeby móc się poświęcić sztuce i żyć po prostu z muzyki. Też była wtedy zawierucha w mediach, a to nic specjalnego. Można się nie zgadzać, ale po co to egzaltować? Jak ktoś gada coś, z czym ludzie się nie zgadzają to można jeszcze po prostu olać, nie trzeba zaraz wychwalać lub hejtować.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Behemoth
Komentarze o Mahomecie to już klasyka gatunku i padają ze strony osób, dla których kulturowy aspekt black metalu i w zasadzie black metal jako zjawisko pozostają czymś nieznanym. Natomiast po maksymalnie infantylnym teaserze nowego wydawnictwa, jak i nieszczególnie dobrym poziomie ostatniego, osobiście nie mam zbytnich powodów do radości.
Ta wcześniejsza wypowiedź na temat młodych kapel była zgoła inna, bo jak sam zaznaczyłeś, dotyczyła kwestii zarabiania na muzyce. I Nergal miał wówczas rację, metal to nie jest muzyka, z której łatwo wyżyć, zwłaszcza jego bardziej ekstremalne odmiany (choć w Polsce wyjątkowo jest na odwrót). Natomiast co do egzaltacji - ogólnie byłoby to trafne spostrzeżenie, gdyby nie to, że mówimy o człowieku, który parcie na szkło ma rozmiarów swojego czoła, który - przynajmniej niegdyś - nałogowo komentował dosłownie wszystko na Instagramie i wziął sobie za cel bycie celebrytą środowiska. Nergal to jest ewenement na skalę sceny, bo pomimo teoretycznego tkwienia w kręgu artystów tworzących w kontrze i na przekór estabilishmentowi, mediom i czasami nawet własnym słuchaczom, mniej lub bardziej dobrowolnie trafił do pewnej śmietanki towarzyskiej, znakomicie się w niej odnalazł i zwyczajnie mu to pasuje. Sam zresztą lata temu wspominał, że podoba mu się, jak jego aktywność w internecie wywołuje gównoburze. Sukces zespołu Behemoth jest w pełni zasłużony, bo włożono w niego masę ciężkiej pracy, natomiast sam Adaś to osobny temat.
Ta wcześniejsza wypowiedź na temat młodych kapel była zgoła inna, bo jak sam zaznaczyłeś, dotyczyła kwestii zarabiania na muzyce. I Nergal miał wówczas rację, metal to nie jest muzyka, z której łatwo wyżyć, zwłaszcza jego bardziej ekstremalne odmiany (choć w Polsce wyjątkowo jest na odwrót). Natomiast co do egzaltacji - ogólnie byłoby to trafne spostrzeżenie, gdyby nie to, że mówimy o człowieku, który parcie na szkło ma rozmiarów swojego czoła, który - przynajmniej niegdyś - nałogowo komentował dosłownie wszystko na Instagramie i wziął sobie za cel bycie celebrytą środowiska. Nergal to jest ewenement na skalę sceny, bo pomimo teoretycznego tkwienia w kręgu artystów tworzących w kontrze i na przekór estabilishmentowi, mediom i czasami nawet własnym słuchaczom, mniej lub bardziej dobrowolnie trafił do pewnej śmietanki towarzyskiej, znakomicie się w niej odnalazł i zwyczajnie mu to pasuje. Sam zresztą lata temu wspominał, że podoba mu się, jak jego aktywność w internecie wywołuje gównoburze. Sukces zespołu Behemoth jest w pełni zasłużony, bo włożono w niego masę ciężkiej pracy, natomiast sam Adaś to osobny temat.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
Zdecydovanie. Doda nauczyła chłopa, że nieważne jest, co ludzie mówią, byle gadali 
Re: Behemoth
Adam to szczególny przypadek nadętego i zadufanego w sobie narcyza. Jest sprawny retorycznie, potrafi się więc swoimi wypowiedziami wybić się ponad metalową średnią, czyli kolesi, których intelektualne szczyty kończą się na cytowaniu Mentzena, ale jak zajrzeć pod powierzchnię, to w istocie niewiele w tym jest treści. Na ogół to banalne rozpoznania licealisty, które w zachwyt wprawiłyby może nauczyciela polskiego w szkole. Kilka wypowiedzi na plus, jak chociażby o potrzbie introspekcji, ale całość podlana tak nieznośnym samyzachywtem, że budzi niesmak. Uważajcie jak sobie wybieracie idoli 
Re: Behemoth
Z już usuniętych stron sklepów internetowych wynikałoby, że płyta ma dropnąć... W przyszłym tygodniu. Nie wiem, czy to błąd i chodzi tylko o singla, czy faktycznie chcą teraz wziąć ludzi z zaskoczenia. Okładka już lata po internecie i jest absolutnie paskudna.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
To całe "The Shit of God" to zrzynka z utworu Marduka. No ale Behemoth całą karierę oparł na kopiowaniu innych.
Re: Behemoth
A bardzo możliwe, nie zwróciłem uwagi. Teaser singla/płyty wystarczająco zniechęcił mnie do zagłębiania się w temat 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Behemoth
Ov... I Diamandy Galas. Okładka spoko, ale że takie rzeczy wychodzą nieoficjalnie aż na cztery miesiące przed premierą? Chyba że coś się zmieniło, rzeczywiście miał być efekt zaskoczenia i nie chodzi o singiel.

