Ciekawe kto xD
AC/DC - Europa 2024
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: AC/DC - Europa 2024
Albo godny naśladowca... Thorgaaaluuu, czy Ci nie żal? 
Re: AC/DC - Europa 2024
Powrót do Gliwic, żebranie u technicznych... odpowiedź nasuwa się sama
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: AC/DC - Europa 2024
Ja pierdole XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: AC/DC - Europa 2024
Nie może być... 
Re: AC/DC - Europa 2024
Ogólnie na telebimie widziałem strasznie paskudną rzecz, a mianowicie naszych rodaków, którzy na flagach Polski mieli napisy "guitar pick please" i "drum stick please". Mam nadzieję, że nic nie dostali i ugrzęźli na tym parkingu do 7 rano. Co za kurwa brak smaku.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: AC/DC - Europa 2024
Potworny absmak... Za takie coś wieszałbym do góry nogami, jak tak można kurwić flagę?!
Re: AC/DC - Europa 2024
No dobra, a co do samego koncertu...
Partactwo organizacyjne związane z parkingiem było odczuwalne jeszcze przed wjazdem na sam obiekt, bo ochrona nie była w stanie wskazać, gdzie się kierować (pokierowali nas w stronę miasta xD), brakowało też oznaczeń. W końcu jakieś się pojawiły, ale było ich stanowczo za mało. Na szczęście sam koncert nie ucierpiał na organizacji, bo weszliśmy bez problemu, choć podobno potem skończyły się opaski na GC i ludzie nie mogli tam wejść... No dramat. Nam się udało, chociaż byliśmy dość późno (jak na tak duży event), bo lekko przed supportem.
The Pretty Reckless - no na pewno jest pretty, tego nie trzeba specjalnie argumentować
Muzycznie tak o, nie przeszkadzało, nie nudziło, ale też niespecjalnie porwało. Kapela chyba stworzona właśnie do bycia czyimś supportem.
AC/DC - tym koncertem spełniłem swoje marzenie z wieku 13 lat, gdy AC/DC było u mnie jednym z absolutnie topowych zespołów. Setlista była idealna na taką okazję - de facto wszystkie hity zostały prawilnie odegrane, a do tego trafiło się kilka rzadkich kąsków (Riff Raff, Stiff Upper Lip...). Nie ma porównania między obecną formą zespołu, a tym co prezentowali na początku trasy. Jasne, nie było idealnie, bo to przecież już nie te czasy, ale było naprawdę godnie. Mega fajnie było widzieć uśmiechniętego Briana i popisującego się jak zawsze Angusa. Randomy spisały się dobrze, choć ten basista wygląda, jakby wzięli go z jakiegoś Arctic Monkeys czy innego Coldplaya, trochę niszczył mi ten image podstarzałych łobuzów, ale to detal. Bawiłem się przednio i jestem bardzo zadowolony z tego gigu.
A co do parkingu... Powiesić organizatora i lokalną policję za jaja. Matko, jak można było to tak spierdolić? Tu naprawdę zawalili WSZYSTKO. Logistyczny koszmar, który trwał stanowczo za długo. Koncert skończył się po 23:00, z parkingu wyjechaliśmy grubo po 3 w nocy. Totalna amatorka i brak realnego planu na rozwiązanie problemu, który zresztą stworzono sztucznie. Na szczęście nie popsuło mi to wrażeń z samego koncertu.
Pozdro dla @manichean za towarzystwo i wspólne plucie na kretynów zajmujących się parkingiem.
Partactwo organizacyjne związane z parkingiem było odczuwalne jeszcze przed wjazdem na sam obiekt, bo ochrona nie była w stanie wskazać, gdzie się kierować (pokierowali nas w stronę miasta xD), brakowało też oznaczeń. W końcu jakieś się pojawiły, ale było ich stanowczo za mało. Na szczęście sam koncert nie ucierpiał na organizacji, bo weszliśmy bez problemu, choć podobno potem skończyły się opaski na GC i ludzie nie mogli tam wejść... No dramat. Nam się udało, chociaż byliśmy dość późno (jak na tak duży event), bo lekko przed supportem.
The Pretty Reckless - no na pewno jest pretty, tego nie trzeba specjalnie argumentować
AC/DC - tym koncertem spełniłem swoje marzenie z wieku 13 lat, gdy AC/DC było u mnie jednym z absolutnie topowych zespołów. Setlista była idealna na taką okazję - de facto wszystkie hity zostały prawilnie odegrane, a do tego trafiło się kilka rzadkich kąsków (Riff Raff, Stiff Upper Lip...). Nie ma porównania między obecną formą zespołu, a tym co prezentowali na początku trasy. Jasne, nie było idealnie, bo to przecież już nie te czasy, ale było naprawdę godnie. Mega fajnie było widzieć uśmiechniętego Briana i popisującego się jak zawsze Angusa. Randomy spisały się dobrze, choć ten basista wygląda, jakby wzięli go z jakiegoś Arctic Monkeys czy innego Coldplaya, trochę niszczył mi ten image podstarzałych łobuzów, ale to detal. Bawiłem się przednio i jestem bardzo zadowolony z tego gigu.
A co do parkingu... Powiesić organizatora i lokalną policję za jaja. Matko, jak można było to tak spierdolić? Tu naprawdę zawalili WSZYSTKO. Logistyczny koszmar, który trwał stanowczo za długo. Koncert skończył się po 23:00, z parkingu wyjechaliśmy grubo po 3 w nocy. Totalna amatorka i brak realnego planu na rozwiązanie problemu, który zresztą stworzono sztucznie. Na szczęście nie popsuło mi to wrażeń z samego koncertu.
Pozdro dla @manichean za towarzystwo i wspólne plucie na kretynów zajmujących się parkingiem.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: AC/DC - Europa 2024
Dorzucę trochę od siebie, chociaż relka Schizoida się pokrywa z moimi odczuciami w znacznej mierze.
Sam koncert bardzo zacny. Był rozmach, z tłumu bił klimat i nie było czuć sztywniactwa przez większość czasu (co nie zmienia faktu, że takie Sin City mało co mówiło większości publiki). Setlista naprawdę fajnie wyważona, pierwszy raz ich widziałem na żywo i większych oczekiwań nie miałem, choć takie Touch Too Much winno być stałym kotletem. Fajnie zobaczyć, że panowie mają jeszcze ikrę i nawet jak ma to być ostatnia trasa, to oszczędzania się nie ma z ich strony. Rozmiarowo to był największy koncert na jakim byłem, przez co oprócz pozytywnego doznania ogromu tego wydarzenia, przyszło też poczuć negatywne oblicze tego faktu....
Organizacyjnie nie sprostali rozmachowi tego wydarzenia i obawiam się, że przy innych koncertach te Vajnory kuleją mocno. Jedno to fakt, że ta część obwodnicy Bratysławy jest teraz w rozbudowie, bo dało się zauważyć, że dość logicznie potrzebnych zjazdów tam po prostu nie ma. Jak sprawdziłem mapę dojazdu na parking od organizatora (szkoda że tak późno) to mina mi zrzedła momentalnie. Wytyczyli tam coś pomiędzy labiryntem Pac Mana a trasą Tour de Pologne dla traktorzystów. Dostępność tego miejsca urąga niejednemu przepisowi BHP i nie pozdrawiam nikogo, kto by wymagał tam po 23 karetki. Przy okazji męk w tym kurzu i obłoku spalin, doczytałem potem, że takie hece po wydarzeniach na ponad 60k ludzi nie są rzadkie. Tylko że kuriozalnym w takim wypadku (jak i jemu podobnych) jest fakt, że cała ta obwodnica na każdym wyjeździe była wolna od ruchu samochodowego przez bite 3 godziny po północy XD Czegoś takiego nie idzie uzasadnić. Jak było to w gestii władz lokalnych, to z organizacją wydarzeń masowych leżą i taplają się w moczu.
Pozdrawiam @Schizoida za wspólne salutowanie do armat oraz zwiedzanie porannej Słowacji w wariancie odsypiania
Sam koncert bardzo zacny. Był rozmach, z tłumu bił klimat i nie było czuć sztywniactwa przez większość czasu (co nie zmienia faktu, że takie Sin City mało co mówiło większości publiki). Setlista naprawdę fajnie wyważona, pierwszy raz ich widziałem na żywo i większych oczekiwań nie miałem, choć takie Touch Too Much winno być stałym kotletem. Fajnie zobaczyć, że panowie mają jeszcze ikrę i nawet jak ma to być ostatnia trasa, to oszczędzania się nie ma z ich strony. Rozmiarowo to był największy koncert na jakim byłem, przez co oprócz pozytywnego doznania ogromu tego wydarzenia, przyszło też poczuć negatywne oblicze tego faktu....
Organizacyjnie nie sprostali rozmachowi tego wydarzenia i obawiam się, że przy innych koncertach te Vajnory kuleją mocno. Jedno to fakt, że ta część obwodnicy Bratysławy jest teraz w rozbudowie, bo dało się zauważyć, że dość logicznie potrzebnych zjazdów tam po prostu nie ma. Jak sprawdziłem mapę dojazdu na parking od organizatora (szkoda że tak późno) to mina mi zrzedła momentalnie. Wytyczyli tam coś pomiędzy labiryntem Pac Mana a trasą Tour de Pologne dla traktorzystów. Dostępność tego miejsca urąga niejednemu przepisowi BHP i nie pozdrawiam nikogo, kto by wymagał tam po 23 karetki. Przy okazji męk w tym kurzu i obłoku spalin, doczytałem potem, że takie hece po wydarzeniach na ponad 60k ludzi nie są rzadkie. Tylko że kuriozalnym w takim wypadku (jak i jemu podobnych) jest fakt, że cała ta obwodnica na każdym wyjeździe była wolna od ruchu samochodowego przez bite 3 godziny po północy XD Czegoś takiego nie idzie uzasadnić. Jak było to w gestii władz lokalnych, to z organizacją wydarzeń masowych leżą i taplają się w moczu.
Pozdrawiam @Schizoida za wspólne salutowanie do armat oraz zwiedzanie porannej Słowacji w wariancie odsypiania
Re: AC/DC - Europa 2024
Lata mijają a tylko dochodzą kolejni wkurwieni na koncerty w Bratysławie
Super relacje chlopaki, fajnie że zajebiscie się bawiliście
Super relacje chlopaki, fajnie że zajebiscie się bawiliście
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: AC/DC - Europa 2024
Mam nadzieję, że to żart powodowany ostatnimi wydarzeniami na forum... Bo jak nie torafalfcb pisze: ↑pn lip 22, 2024 8:56 am Mega koncert,100 koła ludzi,upał jak ch...,bilet GA odkupiony od jakichś Chorwatów za 80 E,później jeszcze były po 50 E.Kostek nie rzucają,ale koleś,z którym wracałem do Gliwic,dostał od jakiejś babki z obsługi kostkę,o którą sępił już wcześniej na facebooku(stał przy barierce od 13 00).Ogólnie wrażenia pozytywne,ale za daleko było do najbliższych sklepów,bo wewnątrz panowały paskarskie wręcz cenniki napojów,na żarcie nie patrzałem.
Widzę, że w Bratysławie stabilnie, czyli kijowo. Ja tam się wybieram 15 sierpnia - strach się bać.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9574
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: AC/DC - Europa 2024
No patrzcie, taka dziura dostała w tym roku koncert AC/DC, a nasze piękne i nowoczesne miasta nie 
Re: AC/DC - Europa 2024
Degrengolada artefaktowa na całego...Schizoid pisze: ↑pn lip 22, 2024 11:38 am Ogólnie na telebimie widziałem strasznie paskudną rzecz, a mianowicie naszych rodaków, którzy na flagach Polski mieli napisy "guitar pick please" i "drum stick please". Mam nadzieję, że nic nie dostali i ugrzęźli na tym parkingu do 7 rano. Co za kurwa brak smaku.
www.MetalSide.pl
Re: AC/DC - Europa 2024
Ano, organizacja tragiczna.
Jedyny plus to darmowa woda dla wszystkich - bez tego byłoby na pewno ciężko
Jedyny plus to darmowa woda dla wszystkich - bez tego byłoby na pewno ciężko
Re: AC/DC - Europa 2024
Za to ta butelkowa kosztowała tyle samo co piwo czyli prawie 6 ojro xd




