Re: Dio vs Ozzy
: wt sie 10, 2010 3:52 pm
ba !! H & H to jak dla mnie płyta wszechczasów
Black Sabbath skończył się na Born Again

Black Sabbath skończył się na Born Again
a jak dla mnie Dehumanizer to ciekawsza płyta niż HaH ,od HaH wolę też MR ,ogólnie Dehumanizer miażdzykrusejder pisze:ba !! H & H to jak dla mnie płyta wszechczasów
Black Sabbath skończył się na Born Again
Święto jakieś czy co?IM_Power pisze:a jak dla mnie Dehumanizer to ciekawsza płyta niż HaH ,od HaH wolę też MR ,ogólnie Dehumanizer miażdzykrusejder pisze:ba !! H & H to jak dla mnie płyta wszechczasów
Black Sabbath skończył się na Born Again
zawsze bardzo lubiłem ten album, jest fantastyczny, jedyny w swoim rodzaju klimat i to uczucie ciężkości ale jednocześnie świetnych melodii ,takich jak np.w After All the Dead czy Master of Insanity ,kapitalne połączenie ,do tego bardzo ciekawe teksty ,płyta żyję własnym życiemmetal pisze:Święto jakieś czy co?IM_Power pisze:a jak dla mnie Dehumanizer to ciekawsza płyta niż HaH ,od HaH wolę też MR ,ogólnie Dehumanizer miażdzykrusejder pisze:ba !! H & H to jak dla mnie płyta wszechczasów
Black Sabbath skończył się na Born Again
Piona ziomuś
horrorMatek pisze:wyobraź sobie moje zdziwienie jak potem usłyszałem ozziego, hehe
No tak, każdy dobry, ale lepszy z Dio imo.IM_Power pisze:tytuł tematu wskazuję ,że więcej wokalistów w Black Sabbath nie było, głupie to trochę, poza tym takie porównania nie mają sensu ,każdy skład Sabatów był inny,ale każdy dobry
W dyskusji na poziomie nie powinno występować manipulacji i zbędnych sugestiiIM_Power pisze:Na pewno Dio to większa postać niz Ozzy, tu chyba nie ma sporów.
chociażby ogólnych dokonań muzycznych i klasy osobistej, zresztą nie chcę tu pojeżdżać po Ozzym, na co mi to?Moonchild pisze:W dyskusji na poziomie nie powinno występować manipulacji i zbędnych sugestiiIM_Power pisze:Na pewno Dio to większa postać niz Ozzy, tu chyba nie ma sporów.
A na jakiej podstawie to stwierdzasz?
wystarczy porównać kulturę osobistą, inteligencję i działalność pozamuzyczną obu panów. Ronnie był jednym z najcudowniejszych ludzi, jakich miałem zaszczyt poznać.Moonchild pisze:W dyskusji na poziomie nie powinno występować manipulacji i zbędnych sugestiiIM_Power pisze:Na pewno Dio to większa postać niz Ozzy, tu chyba nie ma sporów.
A na jakiej podstawie to stwierdzasz?
No Ozzy byl wyzszy i ciezszy. Mysle, ze Ozzy jest wieksza postacia. Po prostu. I dalej chyba niektorzy tu nie sa w stanie zrozumiem, ze np. jak nizej podpisany nie uwaza ekscesow, picia,dragow,niektorych zachowan Ozza za cos mega, uwaza, ze szacun dla Dio, ze tyle lat z takim glosem dawal rade, ze glos mial od zawsze lepszy od Ozza, ze pewnie z Dio osiagneli pelen rozmach w misternie ciekawych utworach etc, ale niektorzy po prostu wola Ozzakrusejder pisze:wystarczy porównać kulturę osobistą, inteligencję i działalność pozamuzyczną obu panów. Ronnie był jednym z najcudowniejszych ludzi, jakich miałem zaszczyt poznać.Moonchild pisze:W dyskusji na poziomie nie powinno występować manipulacji i zbędnych sugestiiIM_Power pisze:Na pewno Dio to większa postać niz Ozzy, tu chyba nie ma sporów.
A na jakiej podstawie to stwierdzasz?