Strona 92 z 93
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:00 pm
autor: Schizoid
No tak, do niedawna Azarewicz pisał wiele liryków Behe. Co to zmienia? Nic. Krzysztof tej płyty nie zaczarował w magiczny sposób.
Paradoksalnie tutaj pięknie pasuje cytat z - jak na ironię - Nowego Testamentu, a mianowicie:
14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! 15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. 16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».
17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. 18 Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. 20 I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».
- Mk 7, 14-23
Swoją drogą chrześcijaństwo spełnia bardzo wiele przesłanek, by uznać je za sztukę okultystyczną

Stąd też moje przywołanie muzyki sakralnej wcześniej.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:01 pm
autor: Frank Drebin
Recit The Thornographer pisze: ↑wt sie 18, 2026 7:53 pm
Influencer zdaje się miał połowiczny wpływ na treści płyty. No spoko, każdy robi jak chce i co chce, można nawet pornola oglądać dla pracy kamery i aktorstwa, ale poza Zos jest jeszcze Kia. Przestrzegam przed ignorancją, która dla mnie jest głupotą i tyle. Jak sobie ktoś słucha to mi przecież nic do tego.
Ale ignorancją względem czego? Jakiś fantastyczno-magiczno-okultystycznych bzdetów, wymyślanych często przez cwaniaczków naćpanych opium i grzybami?
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:05 pm
autor: Caracalized
Dobrze, dobrze, Recit, już nie musisz się uważać za lepszego od innych i uważać za ignorantów ludzi, których nie interesują "nauki" jakichś troglodytów.
Ja nigdy żadnego albumu od Behemotha nie przesłuchałem i nie mam zamiaru tego zmieniać w najbliższej przyszłości

Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:19 pm
autor: nugz
Recit, wyhamuj

Nawet klarowność wokalu Nera nie pomaga w tym, żeby brać te linijki poważniej

Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:26 pm
autor: Sadek
Oglądałem/słuchałem ten wywiad z Rauta (obserwuję poczynania gościa na YT), i z tego co pamiętam to Nergal tam nie gadał za bardzo o Zośce, tylko o The Apostasy, którego nie chciałby grać w całości, bo zespół fizycznie by temu nie podołał. Tak więc coś jest popierdolone w tym artykule.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:28 pm
autor: Shedao Shai
Pan profesor zrobił Wam wykład, a Wy niewdzięczniki takie coś, eeech. Perły przed wieprze. Pchają się amatorzy do tego słuchania muzyki.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:32 pm
autor: Schizoid
Sadek pisze: ↑wt sie 18, 2026 8:26 pm
Oglądałem/słuchałem ten wywiad z Rauta (obserwuję poczynania gościa na YT), i z tego co pamiętam to Nergal tam nie gadał za bardzo o Zośce, tylko o The Apostasy, którego nie chciałby grać w całości, bo zespół fizycznie by temu nie podołał. Tak więc coś jest popierdolone w tym artykule.
A to Demigod by podołał? Znaczy, w obliczu tego, co mówisz, to nie jestem pewien, czy cokolwiek w tym artykule się zgadza z oryginalną wypowiedzią, ale Demigod to też jest intensywny materiał.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:35 pm
autor: Sadek
Ogólny wydźwięk był taki, że Nergala już nie interesuje ten death metalowy Behemoth z okresu 2002-2009.
Z albumów, których nie chciałby grać w całości, wspomniał jeszcze o Grom, którego nie lubi.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:42 pm
autor: Frank Drebin
Sadek pisze: ↑wt sie 18, 2026 8:35 pm
Z albumów, których nie chciałby grać w całości, wspomniał jeszcze o Grom, którego nie lubi.
To tak jakby Harris nie lubił PoM albo 7th Sona

Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 8:54 pm
autor: nugz
Ograniczenia w setach pewnie spoczywają głównie na garbie Dziadka. Nie przyjmuję do wiadomości, że Zbychu poległby i wierzę, że Inferno still conquers all!

Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 10:18 pm
autor: nugz
Kurva - Zośka - PEAK!
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 11:12 pm
autor: Kevin18
Sadek pisze: ↑wt sie 18, 2026 8:35 pm
Ogólny wydźwięk był taki, że Nergala już nie interesuje ten death metalowy Behemoth z okresu 2002-2009.
Z albumów, których nie chciałby grać w całości, wspomniał jeszcze o Grom, którego nie lubi.
Paradoksalnie dla mnie peak Behemoth to okres od Zośki do Evangelion. Absolut. Potem mogliby już nie istnieć. A Apostasy to jest Nile na sterydach. Slaying Prophets.. , Christgrinding, Kriegsphilosophie, Pazuzu… Kocham ten album.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 11:25 pm
autor: nugz
Mam tak samo - Zosia - Evangelion.
Ale nadal - ta pierwsza - to jest mój osobisty Opus Bestii z GDA. Koszulki ponownie nie kupię, ni chuja, nie przejdzie, chociaż all-print jest piękny

Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 11:34 pm
autor: Schizoid
Prophets to w ogóle powinni przywrócić, zajebisty otwieracz. Choć całościowo Apostazja to chyba zbyt duża sieka dla współczesnych odbiorców Behemotha.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 11:41 pm
autor: Sadek
W tym okresie The Apostasy to musiało sporo białego proszku lecieć. Ciekawe czy utrzymaliby ten death metalowy kierunek po Evangelion, gdyby nie choroba Nergala.
Re: Behemoth
: wt sie 18, 2026 11:42 pm
autor: Schizoid
Nie, bo popularne stały się wtedy inne rzeczy

Re: Behemoth
: śr sie 19, 2026 12:11 am
autor: Recit The Thornographer
Shedao Shai pisze: ↑wt sie 18, 2026 8:28 pm
Pan profesor zrobił Wam wykład, a Wy niewdzięczniki takie coś, eeech. Perły przed wieprze. Pchają się amatorzy do tego słuchania muzyki.
Jakie złośliwości, easy

Wyraziłem swoje zdanie i odezwali się ludzie o innym podejściu - spoko. Uważam akurat ten konkretny album za dość niebezpieczny duchowo, całe szczęście nie musimy się w tej materii zgadzać ani nawet nie musimy uznawać istnienia duchowej rzeczywistości za realną czy istotną. I tyle, jak ktoś się poczuł dotknięty, że random z neta coś takiego napisał to sorry : ) Jeszcze i tak będę Was wkurwiał od czasu do czasu, przynajmniej ruch się na forum robi

Re: Behemoth
: śr sie 19, 2026 12:44 am
autor: Kevin18
Schizoid pisze: ↑wt sie 18, 2026 11:34 pm
Prophets to w ogóle powinni przywrócić, zajebisty otwieracz. Choć całościowo Apostazja to chyba zbyt duża sieka dla współczesnych odbiorców Behemotha.
W życiu by ci nie przeszedł taki Behemoth dzisiaj. Teraz to kaptury, ognie, rżnięcie z Watain i Ofermod a nie blasty i intensywność. Przecież utwory z Demigod czy Apostasy to jest taki huragan i nawałnica że w pewnych momentach serio zbliżali się do granicy ekstremy ( XUL, Slaves Shall Serve, Prometherion, Be Withoht Fear ) - Nie dziwne że coraz trudniej o utwory z tego okresu w secie.
Do dziś pamiętam jak koncert w Poznaniu w klubie Zeppelin w 2007 roku otworzyli Prophets.. i myślałem że mnie popierdoli pod sceną. Co oni wtedy cisnęli to głowa mała.
A potem przyszedł najbardziej przereklamowany metalowy album w historii i niestety Behemoth nie był już nigdy taki sam.
Re: Behemoth
: śr sie 19, 2026 7:48 am
autor: nugz
Tak, Bestia straciła trochę zębów. Jestem fanem ekstremy i ostatni raz kiedy dali mi naprawdę po ryju, to był AMEN.
Co numer, kapcie spadajo

Re: Behemoth
: śr sie 19, 2026 9:45 am
autor: Recit The Thornographer
Ich muzyczna droga wydawała mi się dość ciekawa, ale i logiczna jak się patrzy z perspektywy lat. Po ektremie z 2007, o której piszesz był jeszcze
Evangelion, który może zaczynał się od mocnego
Daimonos, ale dalej nie brakowało zapowiedzi tego, co może nastąpić dalej (pewnie choroba Darskiego sprawiła, że brakuje tu czegoś pośredniego).
I tak osobiście najbardziej lubię wczesne, "leśne", rzeczy,
Grom,
Sventevith i EP z lasami, co śpią wiecznie. Niby dość typowe granie, ale zawsze wydawało mi się swojskie. Ich późniejsza ekstrema pewnie dlatego w moich uszach była jakaś taka na swój sposób pożyczona, chociaż przyznać muszę, że zespół urywał łeb.
The Apostasy zrobił na mnie swojego czasu piorunujące wrażenie, chociaż nigdy nie był to mój ulubiony metal, że tak powiem, to album do teraz cenię i lubię do niego wracać.
Na tym tle
The Satanist dobrze do mnie trafił i wciąż uważam go za znakomity dla swojego czasu. Nie był wizjonerski, raczej na swój sposób syntetyzował to, co działo się na scenie. Słyszałem w nim gdy wyszedł, chociaż zdaje sobie sprawę, że to dość specyficzne, odbicie
Moniteisty Celtic Frost, moim zdaniem chyba najlepszej płyty XXI wieku.
BTW, największe zdziwienie to dla mnie było sporo późniejsze
Once Upon a Pale Horse, które jest wręcz przebojowe, rockowe, zagrane na wesoło. Takiego Behemoth się nie spodziewałem, nie poszli tą drogą i chyba dobrze
