Strona 2 z 10

Re: Virtual XI

: wt wrz 26, 2017 6:43 pm
autor: Ziomaletto
Moje wrażenia po kilku przesłuchaniach...
1. Znowuż typowe dla późnego Maiden siłowe przedłużanie utworów. Pomysłów na 'The Angel And The Gambler' czy 'Don't Look To The Eyes of Stranger' starcza tylko na 4-5 minut, ale zamiast tego zostają nam dołączone dodatkowe 4 minuty. Są to niezłe utwory, ale zdecydowanie za długie (może po skróceniu nawet by zyskały).
2. Kanonada perkusyjna w 'Don't Look (...)' w m.in. 5:47 rządzi. Ten kawałek ratuje zresztą zdecydowanie bardziej żwawa druga część, choć ta melodyjka jest dość przeciętna.
3. Futureal to dość przeciętny wałek i gdyby nie krótki czas trwania, byłby pewnie jeszcze gorszy.
4. 'Lightning Strike Twice' i 'Como Estais Amigos' - chyba najlepsze z całej ósemki.
5. 'The Clasman' po drugim "Freedom!" można było od razu zaserwować solo, a nie męczyć nas rzewnymi melodiami. Outro też mogli odpuścić.
6. Melodyjki po refrenie 'When Two Worlds Collide' to poziom lukru rodem z 'Króla Lwa'...

Ogółem rzecz biorąc płyta raczej średnia z dobrymi momentami. W warstwie brzmieniowej niestety słychać już echa wygładzonego 'Brave New World'. Z oceną wahałbym się między 5, a 6/10.

Re: Virtual XI

: wt wrz 26, 2017 9:56 pm
autor: Hospes
Jak dla mnie to jest jedna z najsłabszych płyt w dorobku grupy. Clansman oraz Como estais amigos to dwa wyróżniające się utwory, ale przymierzając do innych nagrań to z pewnością są poza dziesiątką najlepszych kawałków Ironów w moim odbiorze. Potem jest Lightning strike twice, ale nic wielkiego, natomiast Don't look to utwór o zmarnowanym potencjale. Reszta to wg mnie typowe przeciętniaki. Da się posłuchać, ale to na pewno nie jest wizytówka Iron Maiden.

Re: Virtual XI

: czw lis 23, 2017 8:07 pm
autor: UptheIronsWro
Pięć ulubionych utworów

1.Clansman
2.Futureal
3.When two World's Collide
4.Como Estais Amigos
5.Lighting Strike Twice

Re: Virtual XI

: sob sty 20, 2018 4:16 pm
autor: Marcin1976
Album jak na Maiden średni bo słabych nie nagrali.
Kawałki są niezłe, dopracowane i ewidentnie inne od tych z Factora.
Factor lepszy i na szczęście Eleven to ostatni twór z B.B.

Re: Virtual XI

: ndz sty 21, 2018 10:54 am
autor: Lipa
Po raz kolejny odpalam ten album i po raz kolejny staram się do niego przekonać. Strasznie mi ten album nie siedzi i to nie tylko ze względów Blaze'a, bo lubię jego albumy, jak też lubię "The X Factor". Tutaj coś nie poszło. Owszem mamy Futureal, Clansmana czy Como Estais Amigos, ale to nie ratuje całego albumu.

Re: Virtual XI

: czw mar 15, 2018 2:10 pm
autor: wojakwojak
Zawsze była to dla mnie najsłabsza ich płyta. Na dziś bronią się jedynie Futureal, Clansman i Como. Ale ostatnio stwierdziłem, że mimo, iż kompozycyjnie jest słabo, to jakoś to leci bez większych zacinek, natomiast TXF, które zawsze lubiłem, baaardzo u mnie teraz spadło, tam jest jakoś na siłę, bronią się tylko SotC, MotE, EoD, Unbeliever, 2AM, może LotF - niby pół płyty, ale reszta jest taka sztuczna i koślawa.

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 2:12 am
autor: Zakkahletz
Wróciłem do Jedenastki ze względu na wczorajszą dwudziestą rocznicę jej wydania. Podoba mi się około połowy tej płyty, a "około" dlatego, że licząc czas jej trwania to niecała połowa, tzn. wg oficjalnego running time wychodzi 24:30 (z 53:22), a licząc utwory dokładnie połowa: "Futureal", "The Angel and the Gambler", "When Two Worlds Collide" i "Como Estais Amigos". Czyli ogólnie jest średnio, ale mając wybór w odsłuchu i dzięki nagraniom z koncertów do pewnego stopnia też w wersjach wokalnych Bayley/Dickinson jest nieźle. ;) Do wychwalanego, np. przez wielu z Was i internautów, "The Clansman" jakoś wciąż nie mogę się przekonać, może kiedyś to nastąpi...

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 2:32 am
autor: gumbyy
Nie no... najgorsza płyta Maiden. Kilka nawet fajnych kompozycji: "Futureal", "The Clansman", czy "When Two Worlds Collide". Ale całość położona przez brzmienie. Wystarczy posłuchać koncertówki Blaze "As Live as It Gets" i jak tam fajnie brzmią te virtualne kawałki.

Najgorsze na tej płycie są te bezsensowne powtórki no i beznadziejne brzmienie :roll:

"Don’t you think..." :roll:

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 2:50 am
autor: Bon Dzosef
Virtual > No Prayer

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 10:24 am
autor: sajki
Świetne kompozycje. Wadą płyty jest słabe brzmienie i powtórki w 2 kawałkach. Poza tym same plusy (no, te wieśniackie klawisze w TAATG jeszcze). A największym jest to, że to jedna z ostatnich płyt z klasycznym heavy metalem. I jest tu najbardziej imo niedoceniony numer Maiden w historii- The Educated Fool.
W rankingu płyt Maiden u mnie mniej więcej w połowie i wyraźnie przed trzema ostatnimi.

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 12:23 pm
autor: Saimon1995
Dzosef pisze: sob mar 24, 2018 2:50 am Virtual > No Prayer
Całkowita zgoda.

Virtual XI nie jest albumem tragicznym, ale po prostu - jak na całą dyskografię IM - przeciętnym. Ma kilka momentów, niektóre naprawdę dobre/albo b.dobre: Futureal (jeden z najlepszych otwieraczy), Clansman (koncertowy killer), Como Estais Amigos (klimat!).

Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości. :lol:

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 2:21 pm
autor: Lipa
Mi akurat No Prayer bardziej się podoba niż Virtual. Niewiele bardziej, ale zawsze.

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 2:48 pm
autor: beaviso
FaithNoMore pisze: sob mar 24, 2018 12:23 pm Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości. :lol:
Steve Harris stworzył go zainspirowany odkryciem na komputerze funkcji CTRL+C CTRL-V, czyli Copy & Paste :D
Wcześniej i później zrzynał od innych (Hallowed, Nomad), ale tym razem postanowił kopiować sam siebie . :P :mrgreen:

M.

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 3:06 pm
autor: pz
beaviso pisze: sob mar 24, 2018 2:48 pm
FaithNoMore pisze: sob mar 24, 2018 12:23 pm Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości. :lol:
Steve Harris stworzył go zainspirowany odkryciem na komputerze funkcji CTRL+C CTRL-V, czyli Copy & Paste :D
Wcześniej i później zrzynał od innych (Hallowed, Nomad), ale tym razem postanowił kopiować sam siebie . :P :mrgreen:

M.

Mistrzostwo :lol:

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 4:30 pm
autor: gumbyy
Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie" :D

No albo Stefan po pojaku to lepił :D

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 4:59 pm
autor: Mr. M
gumbyy pisze: sob mar 24, 2018 4:30 pm Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie" :D

No albo Stefan po pojaku to lepił :D
Albo może jak w tym słynnym memie z liczeniem cegieł :D
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... a6mVmc.jpg

- No elo, ile wam tam tych solówek wyszło?
- 2 solówki wyszły
- Kurde coś mało... a ile powtórzeń refrenu?
- 50... ale jak tak teraz myślę, to chyba nam się pojebało, a ja już do exela wpisałem xDDD
- Kurwa... dobra, chuj z tym, zostaw tak xD

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 11:19 pm
autor: Zakkahletz
FaithNoMore pisze: sob mar 24, 2018 12:23 pmVirtual XI nie jest albumem tragicznym, ale po prostu - jak na całą dyskografię IM - przeciętnym. Ma kilka momentów, niektóre naprawdę dobre/albo b.dobre: Futureal (jeden z najlepszych otwieraczy), Clansman (koncertowy killer), Como Estais Amigos (klimat!).

Znajduję się tu jednak - prawdopodobnie - najbardziej irytujący numer w historii Maiden - The Angel and the Gambler. Nie potrafię go wysłuchać w całości. :lol:
A mnie TAatG się podoba, głównie ze względów melodycznych i klimatycznych.

Re: Virtual XI

: sob mar 24, 2018 11:28 pm
autor: Michał
Mr. M pisze: sob mar 24, 2018 4:59 pm
gumbyy pisze: sob mar 24, 2018 4:30 pm Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie" :D

No albo Stefan po pojaku to lepił :D
Albo może jak w tym słynnym memie z liczeniem cegieł :D
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... a6mVmc.jpg

- No elo, ile wam tam tych solówek wyszło?
- 2 solówki wyszły
- Kurde coś mało... a ile powtórzeń refrenu?
- 50... ale jak tak teraz myślę, to chyba nam się pojebało, a ja już do exela wpisałem xDDD
- Kurwa... dobra, chuj z tym, zostaw tak xD
Klasyka memów przerobiona na Ironów = złoto :mryellow:

Re: Virtual XI

: ndz mar 25, 2018 1:58 am
autor: Bon Dzosef
Mr. M pisze: sob mar 24, 2018 4:59 pm
gumbyy pisze: sob mar 24, 2018 4:30 pm Ja do dzisiaj nie wiem jaki był tok myślenia przy tych gamblerowych powtórkach. "A dam powtórzenie... a jeszcze raz... no i jeszcze... no dobra, kolejne... a może by tak jeszcze ze dwa... oooo... coś się zablokowało i dodało kolejnych 8...a ciul niech zostanie" :D

No albo Stefan po pojaku to lepił :D
Albo może jak w tym słynnym memie z liczeniem cegieł :D
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comme ... a6mVmc.jpg

- No elo, ile wam tam tych solówek wyszło?
- 2 solówki wyszły
- Kurde coś mało... a ile powtórzeń refrenu?
- 50... ale jak tak teraz myślę, to chyba nam się pojebało, a ja już do exela wpisałem xDDD
- Kurwa... dobra, chuj z tym, zostaw tak xD
W formie :mrgreen:

Re: Virtual XI

: wt maja 29, 2018 5:52 pm
autor: Lipa
W sumie z odsłuchu na odsłuch coraz bardziej mi siada. Ale nadal uważam go za najgorszy album...