Strona 2 z 6
Re: Ostatnio słucham albumy...
: śr sty 08, 2020 4:52 pm
autor: MaidenFan
remi pisze: ↑śr sty 08, 2020 4:07 pm
Remaster Rock in Rio na winylu i porównuje go do oryginału.
Podobno nie została wycięta "przemowa" na temat Britney Spears?
U mnie ostatnio najczęściej leci Piece of Mind
Re: Ostatnio słucham albumy...
: śr sty 08, 2020 6:57 pm
autor: remi
MaidenFan pisze: ↑śr sty 08, 2020 4:52 pm
remi pisze: ↑śr sty 08, 2020 4:07 pm
Remaster Rock in Rio na winylu i porównuje go do oryginału.
Podobno nie została wycięta "przemowa" na temat Britney Spears?
U mnie ostatnio najczęściej leci Piece of Mind
Została wycięta. Chyba pozostaje tylko na tym zapisie live z telewizji
O ile albumy studyjne faktycznie są inne niż nieremasterowane (sprzed 2015 roku), o tyle z koncertami mam pewien problem.
LAD - nie słyszę różnicy
RiR - może trochę głośniejsza publiczność
DotR - chyba mniejszy pazur, ale może to subiektywne
Czy Flight 666 i En Vivo było remasterowane? Czy po prostu ponownie wydane?
Re: Ostatnio słucham albumy...
: pt sty 10, 2020 9:40 am
autor: Neon
Iron Maiden
Killers
Re: Ostatnio słucham albumy...
: pt sty 10, 2020 10:04 am
autor: pz
Ja raczej rzadko słucham Maiden. Czasem, gdy nachodzi mnie ochota to zazwyczaj robię to seryjnie, np. "cały dzień" z IM. Ostatnio odświeżałem sobie środkowe lata 80te, więc padło na Piece of Mind, Somewhere in Time i 7th Son. Poza masowymi odsłuchami zdarza mi się puszczać Killers, No Prayer, Book of Souls, ale w tym ostatnim przypadku zawsze tylko jedną z dwóch płyt.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 2:07 pm
autor: mic7
Ostatnio przesłuchałem The Final Frontier ,jedyna płyta wydana po Brave New World ,którą mogę całą przesłuchać.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 2:10 pm
autor: Geri666
The X Factor - późnym, deszczowym wieczorem.
Nadal mój top 3 Maidenów.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 2:54 pm
autor: Neon
Piece of Mind
Powerslave
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 4:05 pm
autor: lochinvar
mic7 pisze: ↑sob sty 11, 2020 2:07 pm
Ostatnio przesłuchałem The Final Frontier ,jedyna płyta wydana po Brave New World ,którą mogę całą przesłuchać.
Nie słuchałem nigdy tej płyty. Jedni mówią, że najgorsza w dyskografii, a tu proszę taka laurka.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 7:54 pm
autor: mic7
Mnie chodzi o ostatnie cztery płyty w dyskografii (No jeszcze DoD spoko) a tak to wiadomka lata 80/90 to te the best.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 8:25 pm
autor: lochinvar
Czasami mam wrażenie, że nagraniom metalowym ostatnich 20 lat szkodzą dwie rzeczy. Pierwsza to zbytnia długość nagrywanych płyt. Druga to zbyt nowoczesna technika nagraniowa.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 8:36 pm
autor: Metalophil
lochinvar pisze: ↑sob sty 11, 2020 8:25 pm
Czasami mam wrażenie, że nagraniom metalowym ostatnich 20 lat szkodzą dwie rzeczy. Pierwsza to zbytnia długość nagrywanych płyt. Druga to zbyt nowoczesna technika nagraniowa.
Bo to generalnie prawda. Chociaż zdarzają się oczywiście wyjątki.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 9:57 pm
autor: Deleted User 7842
Mi tam to nowoczesne brzmienie nowych płyt w ogóle nie przeszkadza, ale to z tą długością to absolutna prawda. Odpaliłem sobie niedawno DoD i pod koniec byłem już tak znużony, że chyba zniechęciłem się do tej płyty na amen.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 10:06 pm
autor: MaidenFan
Generalnie DoD to najsłabsza płyta. Nawet po Killers częściej sięgam w ostatnim czasie (do niedawna była dla mnie najgorsza). Co z tego, że na DoD mamy takie perełki jak tytułowy, Paschendale czy Face in the Sand jak musimy się przebijać przez Wildest Dreams, Montsegur, Gates of Tomorrow, New Frontier.
lochinvar pisze: ↑sob sty 11, 2020 4:05 pm
mic7 pisze: ↑sob sty 11, 2020 2:07 pm
Ostatnio przesłuchałem The Final Frontier ,jedyna płyta wydana po Brave New World ,którą mogę całą przesłuchać.
Nie słuchałem nigdy tej płyty. Jedni mówią, że najgorsza w dyskografii, a tu proszę taka laurka.
Co do TFF - Starblind

ścisły top dla mnie jeśli chodzi o utwory po reunion. Wyżej chyba oceniam tylko Dream of Mirrors i The Book of Souls.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 10:13 pm
autor: gumbyy
Metalophil pisze: ↑sob sty 11, 2020 8:36 pm
lochinvar pisze: ↑sob sty 11, 2020 8:25 pm
Czasami mam wrażenie, że nagraniom metalowym ostatnich 20 lat szkodzą dwie rzeczy. Pierwsza to zbytnia długość nagrywanych płyt. Druga to zbyt nowoczesna technika nagraniowa.
Bo to generalnie prawda. Chociaż zdarzają się oczywiście wyjątki.
Wiadomo - Accept, czy ostatnie Judas Priest.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 10:13 pm
autor: pz
MaidenFan pisze: ↑sob sty 11, 2020 10:06 pm
Co do TFF - Starblind

ścisły top dla mnie jeśli chodzi o utwory po reunion. Wyżej chyba oceniam tylko Dream of Mirrors i The Book of Souls.
U mnie bardzo podobnie. Top 5 po reunion:
1.Dream of Mirrors
a potem
Book of Souls, If Eternity Should Fail, Starblind i Dance of Death
Chociaż na całym TFF nie do końca pasuje mi wokal Bruce'a.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 10:20 pm
autor: MaidenFan
Akurat na TFF produkcja jest najbardziej skopana. The Alchemist i Isle of Avalon na tym chyba najbardziej cierpią. Alchemist nie ma mocy, a to utwór z potencjałem. Szkoda, że nie zagrali na żywo. Pamiętam, że jak zobaczyłem setlistę z Moskwy to byłem bardzo zawiedziony, że nie ma go w secie.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: sob sty 11, 2020 10:33 pm
autor: lochinvar
Dzisiaj prawdziwe archiwum:
jedynka
Killers
TNOTB
Ta ostatnia pozycja momentami staje się dla mnie najlepszą pozycją z Brucem Dickinsonem. Czasami przebija ulubione Powerslave. Nie ma co prawda tej mocy ale idealnie ułożone utwory. Mam tylko problem z tym dodatkowym utworem na remasterze z 1998. Total Eclipse nie bardzo mi tu pasuje. Narażę się pewnie wielu forumowiczom ale dobrze, że na aktualnym remasterze z niego zrezygnowano.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: ndz sty 12, 2020 12:23 am
autor: Deleted User 7842
lochinvar pisze: ↑sob sty 11, 2020 10:33 pm
Mam tylko problem z tym dodatkowym utworem na remasterze z 1998. Total Eclipse nie bardzo mi tu pasuje. Narażę się pewnie wielu forumowiczom ale dobrze, że na aktualnym remasterze z niego zrezygnowano.
Podpisuję się pod tym rękoma i nogami. Total Eclipse nie dość, że nie pasuje do albumu, to jest zwyczajnie przeraźliwie słabym utworem. Już nawet Invadersów czy Ganglanda stawiam zdecydowanie wyżej.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: ndz sty 12, 2020 9:22 am
autor: lochinvar
The Number Of The Beast jeśli chodzi o wydanie pierwotne ma wzorcowo ułożony układ utworów podobnie jak jedynka, mimo, że tzw. epiki są na jednej i drugiej płycie ułożone w innych miejscach. Tak jak uważam, że Total Eclipse niepotrzebnie dodano do wydania z 1998, podobnie niepotrzebnie dodano Sanctuary do jedynki, jak i Twilight Zone do Killers (chociaż tu zrobiono to już w niektórych wydaniach pierwotnych na inne rynki) Fajnie, że są ale trochę psują całość.
Re: Ostatnio słucham albumy...
: czw sie 27, 2020 11:59 am
autor: Schizoid
Czemu ten bot jeszcze nie jest zbanowany?