Strona 2 z 3

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: czw wrz 04, 2025 3:33 pm
autor: johnny_o
Dla mnie set zupełnie nieistotny i nawet nie sprawdzam, bo Glenna jeszcze nie widziałem i bilet mam od dawna.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: czw wrz 04, 2025 3:56 pm
autor: pz
Jakby pojechał za dużo z DP to bym nie szedł, bo w tej formule widziałem go 3 razy. Chętnie zobaczę go z inną częścią twórczości

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pt wrz 05, 2025 1:51 pm
autor: Schizoid
Też mi się podoba taka przekrojówka. Zresztą czytałem ostatnio wywiad z Glennem, gdzie wspominał, że z repertuaru Purpury będzie tylko 1 numer. Szkoda, że odpuścił Heavy. Pamiętam, że jak ten numer wyszedł, to zrobił na mnie spore wrażenie i jakoś tkwiłem w przekonaniu, że to jeden z jego większych hitów.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: sob wrz 06, 2025 12:28 am
autor: IgorW
Jestem mega napalony na koncert w Krakowie. Glenna wielbię od 20 lat a nie miałem okazji widzieć go jeszcze na żywo. Żałuję, że opuściłem te koncerty z repertuarem DP, ale obecna setlists to taki sztos, że głowa mała. Nie mogę się doczekać po prostu :)

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: ndz wrz 07, 2025 10:18 am
autor: pz
Bilet na Warszawę kupiony.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pn wrz 08, 2025 7:38 pm
autor: manichean
No support delikatnie mówiąc nie porywa

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pn wrz 08, 2025 9:43 pm
autor: pz
manichean pisze: pn wrz 08, 2025 7:38 pm No support delikatnie mówiąc nie porywa
Ważna wskazówka :)

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pn wrz 08, 2025 10:44 pm
autor: manichean
Poszedłem tam dla najwspanialszego BASU jaki może być. Ponownie miazga. Set pomimo braku wielu rzeczy z DP jak najbardziej kupił. Ma chłop co grać po latach z tej dyskografii. Oby jeszcze wrócił nie raz.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pn wrz 08, 2025 11:19 pm
autor: IgorW
Fantastyczny koncert. Brak utworów DP (poza Burn) dla mnie tylko plusem, bo Glenn ma tyle fantastycznych kawałków zarówno z rzeczy solowych jak i innych zespołów, że koncert mógłby spokojnie trwać drugie tyle i jeszcze by zostało. Super forma, mimo wieku i pewnego zmęczenia chyba. Niesamowicie gadatliwy jest gość, bije z niego też zadziwiająca jak na gwiazdę tego formatu szczerość i prostolinijność. Nie będę wskazywał na ulubione kawałki, bo całościowo to weszło jak złoto - równe 110 minut muzyki. Zazdro dla tych, którzy w środę będą w Warszawie.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pn wrz 08, 2025 11:28 pm
autor: Kuba
Jak się ktoś zastanawia czy iść w środę w Warszawie na koncert - proszę się nie zastanawiać tylko IŚĆ ! :dance:

Wyjebany koncert! Pomimo dość marnej frekwencji Glenn z kolegami dali z siebie 110%. Widać że muzyka jest dla chłopa całym życiem.

Wersja "Medusy" po prostu miażdży :twisted:

Ręcę same składały się do klaskania :jee:

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: pn wrz 08, 2025 11:29 pm
autor: Schizoid
Świetny wieczór :) Glenn nigdy nie zawodzi. To było nasze już trzecie spotkanie (w 2022 widziałem go z The Dead Daisies jako support Priest, rok temu solo z setem Purpli) i życzę sobie, abym miał ich przed sobą jeszcze kilka. Aktualny repertuar jak najbardziej mi przypasował. Glenn tradycyjnie sporo gadał i widać było, że dobierał te piosenki starannie, bo o wielu z nich starał się coś opowiedzieć. To, co mnie ciekawi w jego muzyce, to fakt że Glenn w zasadzie nie gra metalu, ale przez te funkowe wpływy kompozycje bardzo dużo zyskują na dynamice i mocy, a na żywo to już w ogóle... Słowem: był wpierdol! No ten jego BAS jest naprawdę zjawiskowy, mix był w nim sumie zdominowany, ale ja nie mogłem narzekać, w pewnym stopniu po to też przyszedłem :D A głos? Nie bez powodu mówią o Glennie "the voice of rock". Wokalnych popisów było może mniej niż rok temu, ale nie oszczędzał się pan Hughes. Jakbym był jego równolatkiem i aktywnym muzykiem rockowym, to prawdopodobnie wpadłbym w kompleksy.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: wt wrz 09, 2025 11:31 am
autor: IgorW
No i faktycznie, Glenn zajebiście gra na basie. To nie jest jakieś wariactwo może, ale ma doskonałe brzmienie, ogromną pewność siebie i jego bas zawsze jest w tym miejscu, gdzie być powinienen. Może być wzorem dla innych muzyków, grających w zbliżonych stylistykach.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 7:15 pm
autor: johnny_o
pz pisze: ndz wrz 07, 2025 10:18 am Bilet na Warszawę kupiony.
Zuch! Kto jeszcze dzisiaj wpada? Ja już w drugim rzędzie na środku :)

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 8:18 pm
autor: johnny_o
Nie no, support całkiem przyjemny - 45 minut bardzo szybko zleciało... Noddy Holder i Devin Townsend z Temu wraz z dwójką generycznych długowłosych brodatych dali radę :lol:

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 8:31 pm
autor: pz
Ja przed łysym karateką stałem

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 8:33 pm
autor: Schizoid
To jest Gers po chemioterapii

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 11:26 pm
autor: johnny_o
Hehe, jeszcze Satriani mi przyszedł do głowy ;)
Forma Glenna absolutnie mistrzowska, muzyków dobrał sobie świetnych - podzielam wszystkie powyższe zachwyty. Koniecznie do powtórzenia przy najbliższej okazji! Pozdrowienia i podziękowania dla PreZesa za pokoncertowe towarzystwo i podwózkę :pijak:

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 11:32 pm
autor: pz
Schizoid pisze: śr wrz 10, 2025 8:33 pm To jest Gers po chemioterapii
Myślisz, że po chemii by tak skakał. Gość ewidentnie nie wiedział co ze sobą zrobić na scenie. Podzielam opinię Johnny'ego o supporcie. Całkiem spoko granie. Solidny hard rock. Może bez fajerwerków, ale też bez żadnej tragedii. Kilka numerów z kategorii koncertowych killerów - nie znasz, a nóżka tupie. Muszę jednak przyznać, że patrzenie na nich sprawiało mi ból, starałem się koncertować na bębniarzu, bo on jako jedyny wyglądał i zachowywał się normalnie. :)

Glenn z ekipą w świetnej formie. Pokazał, że do dania bardzo dobrego koncertu nie potrzeba ekranów, ej-aj czy innych dupereli. Wystarczy 3 muzyków, wokal i scena. Dźwięk nadspodziewanie dobrze jak na Progresję, ale może to kwestia małej liczby muzyków na cenie :)

Frekwencja nie powalała. Nawet korka na wyjściu z sali nie było, a na schodach minimalny.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: śr wrz 10, 2025 11:56 pm
autor: Mr. M
Piwowarus pisze: czw wrz 04, 2025 2:08 pmSzkoda że nie trochę bardziej przekrojowo przez wszystkie zespoły gdzie grał, ale i tak nieźle
Nie no, i tak było dosyć przekrojowo. Doliczyłem się utworów 6 różnych wykonawców z łącznie 11 albumów. Żeby pokryć wszystko, co w życiu nagrał, musiałby zrobić nawet nie "No Repeat Weekend" jak pewien amerykański zespół, a "No Repeat Week". :mryellow:

Koncert zajebisty, Glenn w świetnej formie, nagłośnienie też całkiem dobre, nawet zatyczek mi nie brakowało. W zeszłym roku z setem z purplowymi kawałkami podobało mi się może jeszcze minimalnie bardziej, ale to może kwestia samego osłuchania się z DP vs. solową twórczością Glenna. Wtedy też formuła samego koncertu była inna: dużo więcej instrumentalnych popisów (żywcem wyciągniętych z występów na żywo w latach '70 ), a teraz bardziej tradycyjnie, więcej samych utworów z różnych etapów życia Glenna. Szkoda, że może nie było czegoś więcej z dzieł nagranych z Iommim - jak wszedł riff do Grace to od razu było czuć tę wyjątkową moc i brzmienie. Razem z Medusą to chyba highlighty koncertu. W ogóle teraz musiałem sprawdzić, bo aż mi się nie chciało wierzyć jak Glenn mówił, że pisał utwory mając 17,5 roku, ale rzeczywiście, Trapeze współzakładał w marcu 1969 roku, mając te 17,5 roku. Wspomniany koncert w Whisky-a-Go-Go odbył się 25 maja 1969 roku, a samą Medusę napisał mając 18-19 lat. Tymczasem 55 lat później ten kawałek dalej miażdży na żywo. Piękna historia.

Oby Glenn żył nam jak najdłużej i nie mogę się doczekać kolejnej jego wizyty u nas, może tym razem w końcu mi się uda zobaczyć Black Country Communion. Oby ta wizyta doszła do skutku, bo dzisiejsza frekwencja niestety nie powalała. Jak wszedłem do sali chwilę przed 20:30, to może 1/3 była wypełniona. Fakt, że koncert zaczął się przed czasem, to może trochę ludzi się po chwili dopiero zeszło, ale wciąż - jak ktoś się nie wybrał, to ma czego żałować.

Re: 08-10/09/2025 - Glenn Hughes - Kraków/Warszawa

: czw wrz 11, 2025 10:37 am
autor: krusejder