Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
" Halloweed by thy name" i nie ma co tu dużo mówić :rocx :rocx :rocx .
łups de IRON
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Mój głos na Fear Of The Dark, bo moim zdaniem wychodzi super wyrąbiście na koncertach, ta piosenka jest hardcorowa po prostu i ma wspaniały klimat...
Wystarczy posłuchać wersji z Rock In Rio
Nic dodać, nic ująć... 
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Halloweed
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Wszystkie 
Ale głos jest tylko jeden - The Trooper.
Ale głos jest tylko jeden - The Trooper.
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Wratchild
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Zmieniam zdanie, Trooper jest oczywiście świetny,ale jednak najlepszy koncertowy utwór to Halloweed Be thy Name, Trooper zaraz za nim,a na 3 miejscu Two Minutes to Midnight
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
olabogavyrus pisze:Wratchild
sienie zgodze...kaszaniasto wychodzi ostatnimi czasy...Nomad pisze:a na 3 miejscu Two Minutes to Midnight
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
wyszedł świetnie w Ostravie, od tego utworu tak naprawdę poczułem klimat koncertu, zresztą przecież refren znakomicie się nadaje na koncerty, jak wszyscy krzyczą "Midnaaaaaajt"
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
To jest utwó który stracił najwięcej ze wszystkich porównując do tego jak był nagrany na albumie. Kompletnie zero energii
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
-
farmer1990
- -#Invader

- Posty: 247
- Rejestracja: śr paź 18, 2006 7:31 pm
- Skąd: inąd
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Jedynie Hallowed ma w sobie cos magicznego 
glos na niego:)
glos na niego:)
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
chciałeś chyba napisać, że to jest utwór który wpieprza całe AMOLAD bez popityvyrus pisze:To jest utwó który stracił najwięcej ze wszystkich porównując do tego jak był nagrany na albumie. Kompletnie zero energii
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
dokładnie, 2 minutes po prostu wymiata, o ile na albumie wyszedł jakoś tak średniawo, jak na maiden, o tyle na LAD był jednym z najlepszych utworów tego tourne moim zdaniem...a dziś też jest o wiele lepszy niż np. wratchild
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
A ja bym se zdanie zmienił na Wratchilda 
-
farmer1990
- -#Invader

- Posty: 247
- Rejestracja: śr paź 18, 2006 7:31 pm
- Skąd: inąd
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Szkoda,ze juz nie mozeszChudy pisze:A ja bym se zdanie zmienił na Wratchilda
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
NieNomad pisze:vyrus napisał/a:
To jest utwó który stracił najwięcej ze wszystkich porównując do tego jak był nagrany na albumie. Kompletnie zero energii
chciałeś chyba napisać, że to jest utwór który wpieprza całe AMOLAD bez popity , studyjnie czy koncertowo, bez różnicy
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
mi się wykonanie 2mtm na RiR podoba... i tak o niebo lepiej od TNOTB czy RTTH wyszło.
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Nomad, daj już spokój bo sie nudny robisz...Nomad pisze:chciałeś chyba napisać, że to jest utwór który wpieprza całe AMOLAD bez popity![]()
Ja bym wybrał też "Hallowed..." chyba. Aczklwiek "Trooper" też jest chyba nie do zwalenia.
Choć ja tak do końca rozeznania nie mam bo bootlegów nie słucham wcale.
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
HBTN i nie ma co gadać a także FotD i IM oczywiście :solo
Re: Ulubiony "stały" koncertowy utwór
Jaki skromny 

