Odgrzebię trochę ale co tam.
Uwielbiam chłopaków, poważnie od nich i Maiden zacząłem słuchać metalu jako takiego więc zapewne ten fakt ma kluczowy wpływ na moja opinię. Wielu krytykuje ich wizerunek, ćwieki, skóry, oliwka i tandetny patos. Osobiście zupełnie mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, dodaje kapeli fajnego uroku i wyjątkowości. Jasne, tandeta ale zasadniczo, cóż z tego? Muzyka rozrywkowa, więc służy do rozrywki. Szybki opis wydawnictw:
1. Battle Hymns. Najmniej lubię ten album. Trochę to cukierkowe, glam metal niemalże

.
2. Into Glory... Skóry, ćwieki, brudne brzmienie, mało łatwo wpadających hitów. Super.
3. Hail to.... Potęga, jedyna wada, zbyt krótki.
4. Sign... Jest dobrze, naturalna kontynuacja poprzednika, choć moim zdaniem mniej porywająca.
5. Fighting... Na mój gust album nierówny, za bardzo chcieli być komercyjni. Fighhting, Blow i Carry, dla mnie zbyt słodkie.
6. Kings of Metal. Kult. Jedynie czego tu nie lubię to niby tej kultowej opowiastki i lotu trzmiela ( nie znoszę solówek na płytach wszelakich, dla mnie to zawsze nuda ).
7. The triumph... Mój absolutny nr 1. Kocham ten album, ciężar, moc, prędkość. Gdyby nie wypełniacze w Ahilles...
8. Louder... Fajny i bez spiny, ech znów te solówki, bleeeee.
9. Warriors... Zajebiste numery przeplatane z pomyłkami, czasem jest tak patetycznie słodko, że się flaki wywracają. Jest jednak spoko.
10. Dawn... Wiem, epka ale jaka! Dwa nowe numery o mocy absolutnej. Czad.
11. Gods... Świetne metalowe kawałki przeplatane nadmierna ilością klawiszowych intr, outr i cholera wie czego jeszcze.
12. Thunder. Znów epka ale warto wspomnieć. Cztery nowe kawałki i Tatusiek zaśpiewany w 16 językach ( tym polskim ). Tatusiek nuda, ale trzy rasowe kilery tu są. Warto!
13. Battle reedycja. Lepiej się tego słucha niż debiutu ale generalnie proceder ponownego nagrywania własnych płyt to szajs.
14. Lords... Louder 2 bez niepotrzebnych zapychaczy. Żadnych solówek, intr, outr, recytacji i tym podobnego badziewia. Szału nie ma ale przyzwoity album. Skoro jesteśmy na forum IM. Chciałbym aby nowy, nadchodzący ( kiedyś ) Maiden był choć na takim poziomie.
15. Kings reedycja. Kolejne ponowne nagranie kultowego albumy. Badziewie, nie tykać. Mam z przyczyn zbieractwa, szkoda kasy. Cieszy tylko flaga PL na okładce i dodanie wersu w blood.
Na marginesie. Chłopaki są starsze od Ironów, uwielbiam obie kapele ale jednak królowie metalu trzymają się trochę lepiej. Mam tu na myśli szczególnie porównanie formy obu wokalistów.