Strona 109 z 116

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 5:44 pm
autor: Abstract
tomtomala pisze:Po drugie - obiektywnie rzec biorąc Meta daje lepsze show niż IM.
ciężko się zgodzić. Poza ostatnimi trasami halowymi, na festiwalach od paru lat nic nie wnoszą nowego do swoich koncertów. Show jest max przewidywalne, masz zawsze z tyłu sceny wielki telebim, pirotechnike na One, troche ognia na Enter Sandman i S&D. Niby fajne, ale po zespol z TAKIM budżetem można oczekiwać czegoś więcej.


Czemu Coming Home czy NEM są szmirą? :P

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 5:45 pm
autor: Emilio
tomtomala pisze:Po drugie - obiektywnie rzec biorąc Meta daje lepsze show niż IM.
Tylko i wyłącznie subiektywnie. Wrażenie estetyczne, jakim jest "show" wielu ludzi może odbierac na rozmaite sposoby. Każdy jest w jakis sposób uwikłany, woli jednego artyste od drugiego, woli pirotechnike od wymyślnej sceografii albo odwrotnie... Nie ma tu zatem nawet mowy o "obiektywności" w myśl definicji tego słowa.
tomtomala pisze:Po piąte i ostatnie - odpłynąłeś na Coming Home, który jest większą szmirą niż NEM.
To prawda objawiona? Kolejna obiektywna "oczywista oczywistość"? :roll: :lol:

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 5:51 pm
autor: lazer
Deep pisze:Z innej beczki http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,1146 ... &startsz=x

Ciekawy artykuł historii Janicka w Polsce
Ta Mirosława Wegner to czasami nie ta siwa babka, z którą sobie ludzie robili foty z prawej strony goldena?

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 6:23 pm
autor: tomtomala
Abstract pisze:Czemu Coming Home czy NEM są szmirą? :P
To takie słodkie balladki, typowe pościeluchy, które nie nadają się na tego typu koncerty.

Moim zdaniem Meta daje lepsze show niż IM i nikt mnie nie przekona, żadnymi pseudo wywodami o tym czym jest show.
Emilio pisze:Wrażenie estetyczne, jakim jest "show" wielu ludzi może odbierac na rozmaite sposoby
Mam w pracy taki generator wstępów do strategicznych uwarunkowań kampanii reklamowych. Mogę Tobie podesłać. Generuje same takie frazesy.

Możemy sobie stworzyć osobny temat i tam podyskutować. Mam jednakże wrażenie, że jak się napisze tutaj źle o czymkolwiek co jest związane z IM to mamy polowanie na czarownice. Genialny przykład -
Emilio pisze:To prawda objawiona? Kolejna obiektywna "oczywista oczywistość"? :roll: :lol:
.

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 6:56 pm
autor: dez
Koncert super :D Pierwszy mój koncert Maidenów, których zaliczam do swojej wielkiej trójki muzycznej (Ironi Maiden, Metallica, AC/DC). Z wad koncertów to na pewno głośność koncertu. Jakość sprzętu była super, lecz rok temu głośniej było. Również trochę publiczność wkurzała. Jak na Blood Brothers powiedział, ze wszyscy jesteśmy rodziną, a ja na Fear of the Dark jak poszedłem do Toi-Toia gościu, przed którym stanąłem powiedział, że "Jakiś chuj nam się tu wpierdolił" to myślałem, ze mnie krew zaleje. Również znajomość tekstów przez publiczność słabo. Na 2 minutes to midnight obok mnie śpiewali w refrenie tylko: "Two minutes to midnight, The hands that threaten doom" Również na Runnig free, sam prawie śpiewałem. Podsumowując, chociaż uznawany byłem za gówniarza (lat 17), którego wszyscy pytali, dlaczego jadę na koncert takich dinozarów to jestem wielce podjaranany. Irnów słucham od dwóch lat, ale dopiero teraz czuje się prawdziwym fanem. Dziękuje również gościowi z lewej strony, który na Running free, widząc jaką przeżywam ekstaze emocjonalną podniósł mnie do góry i zafundował mi lot. W ogóle lewy sektor przed barierkami fajnie się bawił :D

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 7:28 pm
autor: Zurmo
Te mośki z TVN-u, robiły jakiś reportaż przed albo po koncercie?

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 7:53 pm
autor: RALF
Robiły - ojczulek mi mówił, że późnym wieczorem dawali spota info i baaardzo dobrze o IM się wypowiadali....

powiem tak, IM to IM, Meta to Meta - PRZESTAŃMY JUŻ ICH PORÓWNYWAĆ - do konsensusu nie dojdziemy (...) :dance:

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 8:13 pm
autor: Pablo1919
Właśnie, jak ktoś znajdzie jakiś link do video relacji z koncertu to niech tu wrzuci :) u mnie starzy mówili że też właśnie na tvn24 pokazywali Maiden

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 8:42 pm
autor: Geri666
Koncert rewelacyjny! ;) Nie wiem jak to wyglądało na płycie, ale stałem z lewej strony na GC i tylko parę osób skakało i śpiewało. Pod koniec publika nieco się ożywiła, ale prawie nikt nie śpiewał tekstów nowych piosenek.

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 9:11 pm
autor: Zurmo
Ci co byli w GC niech nie oceniają atmosfery przez własne zachowanie. Ja byłem na płycie po lewej stronie sceny (tam gdzie pękła barierka). Byłem kilka metrów od drugiej barierki i był kocioł przy kotle. Nigdy nie wiedziałeś czy znajdziesz się w środku pogo, czy będziesz ścianą kotła. W niektórych momentach były takie fale, że ochrona nie nadążała znosić ludzi.
Bruce też nieraz został przekrzyczany.

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 9:30 pm
autor: Dick-in-son
lazer pisze:
Deep pisze:Z innej beczki http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,1146 ... &startsz=x

Ciekawy artykuł historii Janicka w Polsce
Ta Mirosława Wegner to czasami nie ta siwa babka, z którą sobie ludzie robili foty z prawej strony goldena?
jeszcze niech tefaupe serial o tym nakręci
geri92 pisze:Koncert rewelacyjny! ;) Nie wiem jak to wyglądało na płycie, ale stałem z lewej strony na GC i tylko parę osób skakało i śpiewało. Pod koniec publika nieco się ożywiła, ale prawie nikt nie śpiewał tekstów nowych piosenek.
bo na GC oprócz kilku maniaków bilety kupują dziane ...z korporacji, potem mają na co laski wyrywać

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 9:30 pm
autor: Siwy
dobrze zrozumiałem, jak Bruce mówił, że dostali u nas złotą płytę?

jeżeli tak, to mimo, że płyta słaba, to wyróżnienie dla zespołu zawsze cieszy :)

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 9:33 pm
autor: roro
tomtomala pisze:
Journeyman666 pisze:Szczególnie Bruce jak gadał o Jedi czy spiewał "Night or strolling through the park... in Warsaw perhaps"
Na każdym koncercie to gada. W Berlinie zamiast Warszawy był oczywiście Berlin.

Możecie mi pomóc, nie do końca pokumałem (mój angielski nie dał rady) o czym mówił Bruce?

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 9:41 pm
autor: Budziol
Dick-in-son pisze:bo na GC oprócz kilku maniaków bilety kupują dziane chujki z korporacji, potem mają na co laski wyrywać
dziękuje za uznanie, ciekawe do której grupy mnie zaliczyłeś :d
większej głupoty w życiu nie czytałem :)
a za 150zł na spokojnie można było tam wejść :)

stałem w drugim rzędzie po lerwej stronie i koncert MEGA!
znakomita reakacja i spiewanie ludzi co zespol zauwazyl i doskonale sie bawil
zwlaszcza Bruce gadal jak najety i geba mu sie jarzyla od ucha do ucha :)
bardzo udany koncert!
Szkoda ze juz po wszystkim, trzeba poczekac do sierpnia na Londyn :)

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 10:26 pm
autor: Kai.
Abstract pisze:
tomtomala pisze:Po drugie - obiektywnie rzec biorąc Meta daje lepsze show niż IM.
ciężko się zgodzić. Poza ostatnimi trasami halowymi, na festiwalach od paru lat nic nie wnoszą nowego do swoich koncertów. Show jest max przewidywalne, masz zawsze z tyłu sceny wielki telebim, pirotechnike na One, troche ognia na Enter Sandman i S&D. Niby fajne, ale po zespol z TAKIM budżetem można oczekiwać czegoś więcej.


Czemu Coming Home czy NEM są szmirą? :P
Zgadzam się z Abstrack'em.
Dla mnie Meta to przeciętniak. Nie porywają mnie tak bardzo jak IM. (chodzi o całokształt)

Co do 'Coming Home' to na żywo wypada bardzo fajnie. ;-)

UP THE IRONS :!:

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 10:32 pm
autor: anonim
Budziol, mozna wiedziec, jak za 150 na golden? :B

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 10:45 pm
autor: PanPrezes
Niektórzy skakali przez barierki, a potem ochrona nie mogła ich wyczaić bo wszyscy byli czarni :mryellow:

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 10:48 pm
autor: Budziol
nie wiem czemu Tomala za wszelka cene chce przeforsowac wyzszosc show metallici na maiden :)
to rzecz gustu.
bylem raz na mecie i wystarczy, szału nie ma. a na maiden na jednej trasie staram sie byc co najmniej kilka razy. Moglbym podac 10 z przykladow znajomych ze show maiden to najlepsze jakie w zyciu widzieli tylko po co ? :)
kazdy ma swoje zdanie i ok

na pewno nie bylo klapy z frekwencja i to cieszy ze nie zgrali dla pustego klepiska tylko naprawde mieli kapitalne przyjecie.
Nie padalo, jednak szczesliwie nas ominelo ;)
niecierpliwie zaczynam odliczac prawie 2 miechy do Londynu :)

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 10:55 pm
autor: lead
Abstract pisze: ciężko się zgodzić. Poza ostatnimi trasami halowymi, na festiwalach od paru lat nic nie wnoszą nowego do swoich koncertów. Show jest max przewidywalne, masz zawsze z tyłu sceny wielki telebim, pirotechnike na One, troche ognia na Enter Sandman i S&D. Niby fajne, ale po zespol z TAKIM budżetem można oczekiwać czegoś więcej.
A co nowego maja wnosic do swoich koncertow? Dla wiekszosci osob regularnie jezdzacych na ich koncerty, w tym dla mnie, najwazniejsze jest to, ze zmieniaja co koncert setlisty. Drastyczne zmiany sa rzadkoscia, bo jednak schemat sie nie zmienia i kilka kawalkow ma swoje stale pozycje, ale zawsze mozna trafic na jakis rarytas, jak Orion, czy Shortest Straw. A czasami na specjalne okazje trafic mozna i na set zlozony w wiekszosci z prawie w ogole nie granych kawalkow, jak przy premierze Death Magnetic. Koncerty z dodatkowa oprawa wizualna maja w halach, scena na srodku, lasery, wiszacy trumny z oswietleniem, pilki zrzucane na publike. Takie rzeczy sprawdzaja sie idealnie w halach, ale sa tylko milym dodatkiem, nic poza tym. W 2008 w Berlinie grali w hali o2 w Berlinie bez zadnej dodatkowej oprawy, zadnej pirotechniki, laserow, trumien, jedynie pilki wypuscili. Sama muzyka i kontaktem z publika potrafia wystarczajaco skopac dupy ;)

Przynajmniej nikt nie przezywa na forach problemow w stylu "nie ma duzego Edka;(" :D

Re: 10/06/2011 - Sonisphere Festival - Warszawa

: sob cze 11, 2011 11:05 pm
autor: marcrsk
anonim pisze:Budziol, mozna wiedziec, jak za 150 na golden? :B
ja sie dogadałem z ochraniarzem i był skok przez barierki prawie rękę złamałem ale spoko opłacało sie barierka była moja a co do koleśa co gada że na GC same dziady były to stary walnij se pustą butelką w łeb nie byłeś tam to nie wiesz ale wierz mi że zabawa była zajebista