Piece Of Mind
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
longestday
- -#Wrathchild

- Posty: 92
- Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am
Re: Piece Of Mind
Ciężko powiedzieć czy nr 1 wśród albumów Iron Maiden jest dla mnie Powerslave czy Piece Of Mind. Na pewno POM jest bardziej równy, właściwie ten album jest doskonały od pierwszej do ostatniej minuty (przymykam oko na tekst do Quest for Fire, w którym Harris wykazał się podobnym poziomem wiedzy jak pani expremier Kopacz). Zazdroszczę ludkom, którzy byli na koncertach w ramach World Piece Tour '83; szkoda, że nie ma (chyba) porządnej jakości zapisu koncertu (utwory 1 - 6 plus To Tame A Land); pozostaje cieszyć się z Legacy (najwyższy udział utworów z Piece Of Mind w setliście). Dodam, że ten album i jego brzmienie wcale się nie zestarzały. I nadal uwielbiam the Trooper mimo, że pojawia się w prawie każdej setliście. Jak byłem dzieciakiem i pierwszy raz usłyszałem ten utwór, to sobie pomyślałem: jakie to szybciutkie, jakie to wesolutkie i naładowane energią na maxa! A videoclip nawet dzisiaj urywa dupę: ten montaż, dobór scen z filmu...Ach! I uważam, że kolejność utworów jest bezbłędna i te smaczki: krótsza przerwa między 3 a 4, chwila spokoju w Still Life po kilku dynamitach, strzał w zęby na początku Sun And Steel i już pod koniec tego kawałka czuć, że zaraz Grand Finale w postaci To Tame A Land. Z chrześcijańskiego obowiązku szanuję osoby, które nie lubią tej płyty, jednakże zalecam wizytę u dobrego laryngologa i psychiatry.
Re: Piece Of Mind
No jak tolongestday pisze: ↑pn sty 13, 2020 9:01 am właściwie ten album jest doskonały od pierwszej do ostatniej minuty (przymykam oko na tekst do Quest for Fire, w którym Harris wykazał się podobnym poziomem wiedzy jak pani expremier Kopacz).

Re: Piece Of Mind
Chodzi zapewne o tekst : in a times when dinosaurs walked the earth. Zakładam, że to nie jest znaczenie dosłowne, tylko wskazujące, że coś było dawno, dawno temu.
Re: Piece Of Mind
Jakbym czytał swoją opinię o tej płycie :-) Praktycznie wszystko w punkt. Od siebie bym dodał, że w "Eagles" środkowa część trochę nuży z tymi powtórzeniami: ten sam motyw jest od 1:20 do 2:10, a potem od 3:40 do 4:30, zupełnie niepotrzebnie.gumbyy pisze: ↑sob sty 11, 2020 10:29 pmAż się zgodzę. "To Time a Land" (czyli tytułowy z tej płyty) to kapitalny numer. Świetnie wyczarowany klimat, a kto czytał "Diunę", ten jeszcze bardziej to poczuje. Co w tym kawałku dzieje się w warstwie instrumentalnej, to klękajcie narody
Uwielbiam! "Still Life" - świetny numer, kapitalnie poprowadzony gitarowo.
Do tego "Where Eagles Dare", "Revelations" (cudo), "Flight of Icarus", "Trooper" (wiadomo że koncertowo oklepany, ale jednak na płycie to kozak). "Quest for Fire" lubię za ten marszowy rytm, fajnie mi się go słucha. Fajny jest ten "gęsty riff" pod wokalami w zwrotkach.
Troszkę słabszy "Die with Your Boots On", jakoś nigdy mi nie podszedł na całego, ale motorykę ma fajną i jedynie w refrenach lekko drażni. No i został "Sun and Steel" - poprawny, ale bez tego czegoś większego. Wszystko się zgadza i nic nie wadzi. Fajnie jedzie do przodu.
Bardzo dobra płyta![]()
Tak czy inaczej to świetna płyta, uwielbiam do niej wracać. Jest w niej jeszcze dużo pierwotnej surowości wczesnego heavy metalu, a z drugiej strony już duża dojrzałość twórców.
Re: Piece Of Mind
No jak ładnie. Fajnie, że płyta się podoba w całości i w tym układzie utworowym co jest. Ja jednak nadal uważam, pomijając teksty, kompozycje, że po The Trooper jakby ciut energii zespołowi ujęto, jakby zwolnili. Na Sun And Steel trochę energii przybyło. Tu nie chodzi, że te utwory są złe, nijakie, po prostu trochę nużą. Brak ognia. Gdyby te pierwsze pięć utworów nie było takimi dynamitami, to ja rozumiem, ale są i te pozostałe cztery trochę odstają. Dlatego moja propozycja aby całość w najprostszy możliwy sposób zdynamizować. Poprzez pokombinowanie ale niezbyt drastyczne kolejnością utworów aby te ciut słabsze ustawić między tymi dynamitami. Oczywiście to propozycja tylko dla takich malkontentów jak ja, kolega Michał i może dla kogoś kto ukrywa, że dla niego ten album nie jest aż taki idealny. Dzisiaj dla porównania posłuchałem The Number Of The Beast, z wyłączeniem Total Eclipse i tam kolejność utworów jest idealna. Dla mnie oczywiście.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Piece Of Mind
To o czym my do tej pory rozmawialiśmy? O długościach numerów? O zakresach dynamicznych? Co się liczy poza kompozycjami, czyli... muzyką? XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Piece Of Mind
Yey... Jak będę pisał recenzje kolejnej płyty to też sobie pominę kompozycje i teksty, a coblackmailer pisze: ↑pn sty 13, 2020 2:09 pmTo o czym my do tej pory rozmawialiśmy? O długościach numerów? O zakresach dynamicznych? Co się liczy poza kompozycjami, czyli... muzyką? XD
www.MetalSide.pl
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Piece Of Mind
Dokładnie! Trzeba zacząć oceniać muzykę tylko pod kątem tego co się w pogo sprawdzi XD wygodnie, nie powiemgumbyy pisze: ↑pn sty 13, 2020 4:04 pmYey... Jak będę pisał recenzje kolejnej płyty to też sobie pominę kompozycje i teksty, a coblackmailer pisze: ↑pn sty 13, 2020 2:09 pmTo o czym my do tej pory rozmawialiśmy? O długościach numerów? O zakresach dynamicznych? Co się liczy poza kompozycjami, czyli... muzyką? XD![]()
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Piece Of Mind
Już dwóch fanbojów mnie atakuje. Rozumiem blackmailer ale gumbyy? SZOK. Tak a propos, prosiłem w innym temacie o opinię o nowym wydawnictwie Powerslave w formie digipacku. Ani jeden ani drugi posiadacz sprzętu Technics mi nie pomógł. Przykro. Ok. Rozmawialiśmy wcześniej o POM jako całości i o poszczególnych utworach. Co do długości utworów, ich zakresów dynamicznych, żadnych zastrzeżeń nie było. Teksty mnie generalnie w języku angielskim mało interesują, ważne żeby wokal dobrze był wpasowany w muzykę. Jeśli chodzi o warstwę instrumentalną, to przecież wiadomo, że nie od samej kompozycji wszystko zależy. Czasami od rozmieszczenia poszczególnych instrumentów, ich tzw. barwy, etc., sposobu zmiksowania materiału. Czasami ciut szybciej zagranie danego utworu też zmienia jego odbiór. Dodanie lub odjęcie jakichś dodatków, chociaż to już wpływ na kompozycję ma. Trzeba pamiętać koledzy, że większość z nas, to fani a nie fani-muzycy więc na technikaliach zbytnio się nie znamy. Odbieramy muzykę tak jak nam się ją przedstawia na dostępnych nośnikach. Tak też ją analizujemy. Czepianie się mało istotnych skrótów myślowych niczemu nie służy. Chyba, że komuś poprawia humor. No to w takim razie na zdrowie.
Re: Piece Of Mind
Zapomniałeś napisać o kolejności utworów. To jeden z kluczowych elementów wpływający na odbiór i ocenę każdej płyty.
Ups... chyba właśnie zostałem trzecim atakującym fanbojem :-)
Ups... chyba właśnie zostałem trzecim atakującym fanbojem :-)
Re: Piece Of Mind
Większej głupoty dawno tu nie widziałem. Jakby Maideni nagrali Troopera z testem Miłość w Zakopanem po angielsku, to byś tupał nóżką?
Właśnie teksty są bardzo ważne u Maiden. Nie tak jak w większości metalu o dupie Maryni, gołch babach, alkoholu czy bzykaniu pustaków.
Jeden z głownych driverów, dlaczego ich słucham i polecam.
Re: Piece Of Mind
Czemu? Fanboj to gumbyy wymyślił. Kolejność utworów jest ważna ale nie kluczowa. Jak utwory są do niczego to i kolejność nic nie zmieni. Nie dotyczy to oczywiście POM. W przypadku POM może pomóc ale tylko tym dla których ta płyta nie w całości jest idealna. Komu wszystko pasuje, to po co zmieniać? Dzisiaj słuchałem jedynkę, Killers, TNOTB i tam kolejność mi odpowiada. Pomijam kwestię tych dodatkowych utworów w wersjach z edycji z 1998.
Co do tekstów mogą śpiewać o czym chcą. Jak lubią Zakopane albo Marynę ? Czemu nie. Z tego co wiem bardziej preferowali Charlotte. Miejscowości też chyba inne.
Re: Piece Of Mind
Chłopie, ale gdzie ja Cię atakuję?
A o nowym wydawnictwie (remasterze) nic Ci nie powiem, bo nie posiadam. Mam wszystkie płyty na pierwszych (starych) wydaniach i nie interesuje mnie np. "Powerslave" ze zmienionym brzmieniem. Tak samo jak nie interesują mnie Twoje fascynacje odnośnie zmiany kolejności utworów na płycie. Dla mnie płyta to zamknięta forma, coś skończonego i przyjmuje je tak, jak artysta sobie założył i zrobił. Okładka, książeczka, teksty, kolejność utworów, zawartość muzyczna - to wszystko jest dla mnie równie ważne. Nie montuję na nowo scen w filmach, nie poprawiam kolorów na obrazach i nie zmieniam kolejności utworów na płycie. Tyle.
I nie, teraz też nie ma atakuję Ciebie. Chcesz, to sobie zmieniaj do woli. Proste.
www.MetalSide.pl
Re: Piece Of Mind
Kiedyś najlepsza lub druga płyta IM w moim "rankingu". Obecnie trochę słabiej, ale w top-5 się mieści. Przede wszystkim dla mnie PoM jest płytą z najlepszym brzmieniem. Wszystko tam brzmi jak trzeba. Do tego bardzo równa. Troszkę słabsze momenty to Sun and Steel i Quest for Fire. Do tego refren w Die With Your Boots On. Ale to nie znaczy, że są słabsze. Raczej reszta jest po prostu lepsza. Przede wszystkim Where Eagles Dare, utwór z mojego top-4 (miejsca się zmieniają). Świetny To Tame a Land. Jeden z najlepszych epików. Też obecnie niżej w moim rankingu, ale i do płyty rzadziej wracam. Ma niesamowity klimat. No i książki też lubię. Co dalej? Still Life, Revelations, Trooper (nienudzący się kotlet, a słyszałem go na żywo również wiele razy jako cover) i Flight of Icarus. Co do tekstów, to dla mnie są integralną częścią muzyki. Oczywiście jak nic nie rozumiem(np. Aria, Rammstein, Sortilege), to lubię wiedzieć o czym śpiewają. Nawet jeżeli to mają być pierdoły. O tym też można zaśpiewać lepiej lub gorzej. Zdaję sobie jednak sprawę, że dla sporej części słuchaczy wystarczy, żeby linie wokalne pasowały do muzyki.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Piece Of Mind
Każdy ma swój gust, swoje odczucia. Jeżeli komuś podoba się w 100% POM bardzo fajnie. Jeszcze lepiej jak lubi pierwotne wydanie. Przecież ja takich osób nie krytykuję. Nawet im zazdroszczę. Forum polega na tym, że każdy może w miarę swobodnie ale i kulturalnie wyrażać poglądy na dany temat. Są jednak tacy, którym ta płyta jako całość do końca nie odpowiada i one też mają prawo powiedzieć dlaczego. Rozumiem, że oficjalne wydanie to oficjalne. Dla własnych potrzeb można jednak tworzyć składanki, poprawiać brzmienie, wycinać, etc. Zresztą same zespoły przy kolejnych wydaniach poprawiają brzmienie bo przecież temu służą remasteringi czy nawet remixy. Często modyfikowane czy zmieniane są okładki, dodawane jakieś utwory czy nawet zmieniana ich kolejność. Jednym to się nie podoba, inni to akceptują. Kwestia gustu. Jak można coś poprawić albo zadowolić większą ilość osób, to czemu tego nie robić? Sama zmiana kolejności utworów też wiele daje ale tylko tym, co pierwotna nie pasuje. Jak komuś pasuje, to tego nie zmienia, to oczywiste.
Re: Piece Of Mind
No i napisałeś oczywistą oczywistość... tylko po co? Przecież napisałem wcześniej, że mnie to nie rusza, że sobie coś tam zmieniasz. Ja tego nie robię w płytach które uwielbiam, lubię, lubię tylko trochę, nie lubię. Nie mam takiej potrzeby i tyle. Ja piszę o sobie i swoim odbiorze muzyki, czy innego dzieła. Nie rusza mnie kto co robi dla siebie. Ja nie mam takiej potrzeby i nie zmieniam tego, co wyszło od zespołu. Oglądałeś film "Pulp Fiction"? Gdzieś czytałem, że amatorsko ktoś sobie ten film przestawił scenami według chronologii wydarzeń. No i spoko, ale ja tego nie potrzebuję do szczęścia.lochinvar pisze: ↑pn sty 13, 2020 9:31 pm Każdy ma swój gust, swoje odczucia. Jeżeli komuś podoba się w 100% POM bardzo fajnie. Jeszcze lepiej jak lubi pierwotne wydanie. Przecież ja takich osób nie krytykuję. Nawet im zazdroszczę. Forum polega na tym, że każdy może w miarę swobodnie ale i kulturalnie wyrażać poglądy na dany temat. Są jednak tacy, którym ta płyta jako całość do końca nie odpowiada i one też mają prawo powiedzieć dlaczego. Rozumiem, że oficjalne wydanie to oficjalne. Dla własnych potrzeb można jednak tworzyć składanki, poprawiać brzmienie, wycinać, etc. Zresztą same zespoły przy kolejnych wydaniach poprawiają brzmienie bo przecież temu służą remasteringi czy nawet remixy. Często modyfikowane czy zmieniane są okładki, dodawane jakieś utwory czy nawet zmieniana ich kolejność. Jednym to się nie podoba, inni to akceptują. Kwestia gustu. Jak można coś poprawić albo zadowolić większą ilość osób, to czemu tego nie robić? Sama zmiana kolejności utworów też wiele daje ale tylko tym, co pierwotna nie pasuje. Jak komuś pasuje, to tego nie zmienia, to oczywiste.
A "PoM" w 100% mi się nie podoba. Pisałem o tym trochę wcześniej. Taki "Die with..." obojętnie w którym miejscu byłby na płycie, to i tak będzie mnie "drażnił" refrenami.
www.MetalSide.pl
Re: Piece Of Mind
Czasami są potrzebne oczywiste oczywistości. Niektórzy bazują na swoich odczuciach, inni podążają za cudzym głosem. Koledze kiedyś w jednej płycie dokonałem zmian kolejności utworów i od razu mu się odbiór płyty zmienił. Zapytałem czemu sam tego nie spróbował. Odpowiedział, że nie chciało mu się. Iron Maiden z tego co pamiętam w jedynce i Killers w pierwotnych wydaniach na rynek amerykański w określonych miejscach wstawił Sanctuary i Twilight Zone. Dlaczego w wydaniach z 1998 to zmieniono? Dlaczego w jedynce w Phantom Of The Opera wycięto tzw. kodę? Dlaczego zmieniono postać Eddiego z jedynki w wydaniu z 1998? To tylko dla przykładu.gumbyy pisze: ↑pn sty 13, 2020 9:39 pmNo i napisałeś oczywistą oczywistość... tylko po co? Przecież napisałem wcześniej, że mnie to nie rusza, że sobie coś tam zmieniasz. Ja tego nie robię w płytach które uwielbiam, lubię, lubię tylko trochę, nie lubię. Nie mam takiej potrzeby i tyle. Ja piszę o sobie i swoim odbiorze muzyki, czy innego dzieła. Nie rusza mnie kto co robi dla siebie. Ja nie mam takiej potrzeby i nie zmieniam tego, co wyszło od zespołu. Oglądałeś film "Pulp Fiction"? Gdzieś czytałem, że amatorsko ktoś sobie ten film przestawił scenami według chronologii wydarzeń. No i spoko, ale ja tego nie potrzebuję do szczęścia.lochinvar pisze: ↑pn sty 13, 2020 9:31 pm Każdy ma swój gust, swoje odczucia. Jeżeli komuś podoba się w 100% POM bardzo fajnie. Jeszcze lepiej jak lubi pierwotne wydanie. Przecież ja takich osób nie krytykuję. Nawet im zazdroszczę. Forum polega na tym, że każdy może w miarę swobodnie ale i kulturalnie wyrażać poglądy na dany temat. Są jednak tacy, którym ta płyta jako całość do końca nie odpowiada i one też mają prawo powiedzieć dlaczego. Rozumiem, że oficjalne wydanie to oficjalne. Dla własnych potrzeb można jednak tworzyć składanki, poprawiać brzmienie, wycinać, etc. Zresztą same zespoły przy kolejnych wydaniach poprawiają brzmienie bo przecież temu służą remasteringi czy nawet remixy. Często modyfikowane czy zmieniane są okładki, dodawane jakieś utwory czy nawet zmieniana ich kolejność. Jednym to się nie podoba, inni to akceptują. Kwestia gustu. Jak można coś poprawić albo zadowolić większą ilość osób, to czemu tego nie robić? Sama zmiana kolejności utworów też wiele daje ale tylko tym, co pierwotna nie pasuje. Jak komuś pasuje, to tego nie zmienia, to oczywiste.
A "PoM" w 100% mi się nie podoba. Pisałem o tym trochę wcześniej. Taki "Die with..." obojętnie w którym miejscu byłby na płycie, to i tak będzie mnie "drażnił" refrenami.
Re: Piece Of Mind
Dlaczego? Bo autorom się to znudziło/nie podobało/odwidziało. Dlatego postanowili zmienić. Co w tym dziwnego?lochinvar pisze: ↑pn sty 13, 2020 10:26 pm Czasami są potrzebne oczywiste oczywistości. Niektórzy bazują na swoich odczuciach, inni podążają za cudzym głosem. Koledze kiedyś w jednej płycie dokonałem zmian kolejności utworów i od razu mu się odbiór płyty zmienił. Zapytałem czemu sam tego nie spróbował. Odpowiedział, że nie chciało mu się. Iron Maiden z tego co pamiętam w jedynce i Killers w pierwotnych wydaniach na rynek amerykański w określonych miejscach wstawił Sanctuary i Twilight Zone. Dlaczego w wydaniach z 1998 to zmieniono? Dlaczego w jedynce w Phantom Of The Opera wycięto tzw. kodę? Dlaczego zmieniono postać Eddiego z jedynki w wydaniu z 1998? To tylko dla przykładu.
A co słuchania. Przecież z takiego "PoM" możesz słuchać tylko "Troopera" zapętlonego 9 razy i to może być Twój "PoM". Każdy słucha muzyki w sposób jaki mu odpowiada. Ktoś napisał, że "Troopera" skipuje, ja lubię go posłuchać, pomimo tego jak bardzo jest oklepany. Ktoś ma potrzebę zmieniać kolejność utworów, ktoś inny nie ma. I tyle.
A co do zmiany kolejności... ja te płyty przesłuchałem po pierdyliard razy... kończy się jeden utwór i dla mnie naturalne jest, że idzie kolejny. Mój mózg to już wie i jest zaprogramowany na kolejne doznania. Dlatego nie lubię i nie posiadam żadnych składanek. I nie lubię pociętych koncertów. Dla mnie płyta to jest całość. Okładka, teksty, muzyka... pisałem o tym. Dlatego też w zasadzie nie słucham pojedynczych kawałków. Odpalam CD i sobie leci cały album. Chyba szału bym dostał jakbym miał czekać na koniec utworu i klikać kolejny numerek na pilocie. O vinylach nawet nie wspominając
www.MetalSide.pl
Re: Piece Of Mind
O tak, też znam tak płyty na pamięć, że jeden utwór się skończy i zanim drugi się zacznie już mam jego początek w głowie, świetne uczucie. Pamiętam jak mi się Die With Your Boots On z Trooperem zamieniły miejscami przez przypadek w odtwarzaczu i gdy po Flight of Icarus poleciał Trooper wyłapałem, że coś jest nie tak w kilka sekund
Re: Piece Of Mind
No właśnie. Dlatego jak konćzy się The Trooper to dla mnie opadają emocje. Dosłuchuję POM do końca ale już bez takiej radości jak po pierwszej części płyty. Nie zmieniam kolejności w odtwarzaczu ani do tej pory nie zrobiłem zgrywki ze zmienioną kolejnością. Nie mam jednak problemu w tym zakresie, gdyż nie jestem zaprogramowaną maszyną, której coś nie pasuje, jak się zmieni kolejność. Czasami jest tak, że już po pierwszym przesłuchaniu jakiejś płyty nie pasuje mi układ utworów. Nie mam problemów ze słuchaniem składanek ani płyt koncertowych, gdzie wiadomo, że często nie jest to pełen zapis, czasami jest poprawiany w studio. I co, jak zespół wyda pełen zapis, bez wyciszeń, etc. to już nie będzie mi pasował bo się przyzwyczaiłem do wersji pierwotnej? Dla przykładu. Turbo wydało Smak Ciszy. Album dedykowany Iron Maiden. Z tego co pamiętam na winylu był nieco inny układ utworów. Na CD to zmieniono, potem wydano wersję z szeregiem bonusów. To co, CD nie będę słuchał bo inna kolejność, wersji rozszerzonej też nie, bo psuje odbiór? Słuchanie jednego utworu dziewięć razy pod rząd uważam za dziwaczne ale jak ktoś lubi.


