Strona 122 z 138

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 4:34 pm
autor: Bon Dzosef
U mnie tak:
2010 Wwa (Big 3)
2011 Łódź (z Megadeth)
2016 Graspop
2019 Graspop

Wiele za mało... jakoś zawsze mi ten Slayer umykał. A przecież w 2018 grali w tylu łatwych w dojeździe miejscach typu Berlin. Do Łodzi nawet jakbym był wtedy w Polsce to bym nie jechał, bo nagromadzenie bydła musiało być większe niż na woodstocku, ale właśnie Berlin, albo Stuttgart w 2019...

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 4:55 pm
autor: Deleted User 5490
LukaSieka pisze: czw sie 18, 2022 4:02 pm Gary Holt gra zaj*biście na gitarze i z partiami Jeffa radził sobie dobrze, ale jednak uważam, że Hannemana na żywo nikt już godnie nie zastąpił. On miał swój jedyny, niepowtarzalny styl i zwłaszcza podczas jego solówek na scenie ewidentnie mi go brakowało.
Mi Slayer bardziej podobał się z Patem O’Brien w składzie koncertowym.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 5:24 pm
autor: nugz
Kilka dni po ostatnim koncercie w Lodzi Holtowi zmarl ojciec i wskoczyl na szybko Demmel.
Z Patem w Arenie tez bylo spoko.
Mysle, ze Gary to byl idealny fit dla Slayera.
Na szczescie mnie tez udalo sie 2 razy zobaczyc chlopakow jeszcze z Jeffem.

Do dzis pamietam flejm-fest na Hell Awaits :D

Megadeth dla mnie zdecydowanie najslabszy live act z Wielkiej 4.
Exo czy Overkill by ich zamordowali wtedy na scenie na Bemowie.
Sam Belladonna generowal wtedy wiecej energii niz caly sklad Rudego.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 6:29 pm
autor: Bon Dzosef
Sam Belladonna generowal wtedy wiecej energii niz caly sklad Rudego.
Skoro Megadeth gral całe Rust in Peace to ciężko żeby latali po scenie xD Megadeth to nie jest zespol typu Exo czy Anthrax i nie chodzi w nim o młócenie

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 6:57 pm
autor: Zdan
W sumie chętnie widziałbym za Mega albo Anthrax Overkill ;)

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 7:20 pm
autor: nugz
BJ, wiem, ze grali, bykem tam ;)
Stwierdzam, ze Megadeth to dla mnie najslabszy live-band z Wielkiej 4
Moge?? :)

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 7:22 pm
autor: Zdan
nugz pisze: czw sie 18, 2022 7:20 pm BJ, wiem, ze grali, bykem tam ;)
Stwierdzam, ze Megadeth to dla mnie najslabszy live-band z Wielkiej 4
Moge?? :)
Nie. Logika gustu nie pozwala na takie stwierdzenia ;)

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 7:23 pm
autor: gumbyy
Też byłem na tym Ozzfeście - petarda była. Mega się cieszę, że widziałem Slayer z Jeffem.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 7:49 pm
autor: Deleted User 8107
Slayer widziałem 2 razy

Wawa 2010
Łódź 2011

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 8:29 pm
autor: gumbyy
U mnie:

29.05.2002 - Katowice
19.06.2010 - Praga
06.08.2010 - Wacken
11.04.2011 - Łódź
24.06.2014 - Poznań
01.08.2014 - Wacken
09.07.2016 - Jarocin (kostka od Holta)
27.11.2018 - Łódź
04.06.2019 - Gliwice
23.06.2019 - Hellfest
02.08.2019 - Wacken

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 8:38 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: czw sie 18, 2022 7:22 pm
nugz pisze: czw sie 18, 2022 7:20 pm BJ, wiem, ze grali, bykem tam ;)
Stwierdzam, ze Megadeth to dla mnie najslabszy live-band z Wielkiej 4
Moge?? :)
Nie. Logika gustu nie pozwala na takie stwierdzenia ;)
Było o energii, nie o lubieniu co jest dla mnie dziwnym zarzutem wobec Megadeth, które na Rust in Peace w zasadzie prawie nie gra thrashu i nie ma sensu porównywać Rudego do Exodus.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 8:41 pm
autor: Zdan
"Rust In Peace" = progresywny jazz ;)

Notabene jeśli chodzi o energię to ZDECYDOWANIE zamiast Mega widziałbym Overkill.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 8:44 pm
autor: Deleted User 5490
To jest zdecydowanie techniczny gospel z elementami folkloru japońskiego.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 8:56 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: czw sie 18, 2022 8:41 pm "Rust In Peace" = progresywny jazz ;)

Notabene jeśli chodzi o energię to ZDECYDOWANIE zamiast Mega widziałbym Overkill.
Nie progresywny jazz tylko heavy z elementami thrashu. Wracaj słuchać Destroyers

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 8:58 pm
autor: Deleted User 8107
a ja słyszalem ze RiP to Disco Metal, tak czy inaczej, album świetny

Megadeth moj ulubiony zespół gatunku zaraz po Mecie.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 9:09 pm
autor: Zdan
Bon Dzosef pisze: czw sie 18, 2022 8:56 pm
Zdan pisze: czw sie 18, 2022 8:41 pm "Rust In Peace" = progresywny jazz ;)

Notabene jeśli chodzi o energię to ZDECYDOWANIE zamiast Mega widziałbym Overkill.
Nie progresywny jazz tylko heavy z elementami thrashu. Wracaj słuchać Destroyers
BUAHAHAHAHAHAHA! Heavy z elementami thrashu no kwikłem. Wracaj pałować się Senjutsu.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 9:26 pm
autor: Bon Dzosef
No to możesz kwiczec. Megadeth nie da się zaszufladkować jako po prostu thrash. Zwłaszcza na RiP. Mustaine brał co najlepsze w thrashu, heavy i speedzie, często samemu wymyslajac patenty i dlatego jest zespół unikalny.

Re: Slayer

: czw sie 18, 2022 9:29 pm
autor: Zdan
Kurde całe pokolenia metaluchów, dziennikarzy, turbo-znawców tej muzy mylili się wrzucając Megadeth do thrash metalu (przypominam, że to pojemna działka i to BARDZO). Banda idiotów jak widać ;)

BTW Dokładnie to samo mógłbym napisać o Holy Terror - też unikalni i też czerpali z tego wszystkiego co napisałeś (i jeszcze z punk rocka nieco). Ot taka unikalność - sporo jej było ;)

Re: Slayer

: pt sie 19, 2022 12:33 am
autor: Djuk_416
Obu koncertów Slayer z Zabrza nie zapomnę do końca życia. Te występy były dla mnie tak szczególne (zwłaszcza ten pierwszy w 1992 z Testamentem) że brak słów. Największy thrashowy band tamtych lat na jedynym koncercie w Polsce. Kurde samo oczekiwanie na ich występ które dodatkowo było mocno nakręcane w gazetach pokroju Metal Hammer i Thrash'em All było już czymś wyjątkowym. Kiedy w końcu jako jeszcze dzieciak dotarłem na miejsce to czuć było w powietrzu nieprawdopodobny i niezwykły klimat. Jeden z moich najważniejszych koncertów jaki zaliczyłem w życiu.

Re: Slayer

: pt sie 19, 2022 12:57 am
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: czw sie 18, 2022 9:29 pm Kurde całe pokolenia metaluchów, dziennikarzy, turbo-znawców tej muzy mylili się wrzucając Megadeth do thrash metalu (przypominam, że to pojemna działka i to BARDZO). Banda idiotów jak widać ;)
Nie tyle idioci, co ludzie lubią szufladki. Megadeth był w szufladzie thrashowej bo nagrał 3 thrashowe plyty na starcie kariery.
BTW Dokładnie to samo mógłbym napisać o Holy Terror - też unikalni i też czerpali z tego wszystkiego co napisałeś (i jeszcze z punk rocka nieco). Ot taka unikalność - sporo jej było ;)
No mógłbyś, ale Holy Terror nie gra nic odkrywczego