Slayer
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5490
Re: Slayer
Ja swojego czasu miałem nadzieję, że w Slayer wpadną na mądry pomysł i w związku z problemami kręgosłupowymi Toma zabiorą mu bas, zatrudnią dodatkowego muzyka i Tom będzie tylko dawał głos. Pewnie byłoby to genialne rozwiązanie, bo przedłużyłoby życie jednemu z najbardziej kochanych zespołów na świecie. Albo byli tacy głupi, że na to nie wpadli, albo wpadli, tylko Tom powiedział - i tak to pierdole, bo w ogóle mam dość i chcę zwolnić w życiu, albo dla Kinga to było niedopuszczalne, bo jest pazerny na kasę, co wszyscy wiedzą od dawna, więc nie chciał piątego gościa do podziału. Teraz jako KK to jest zupełnie inna optyka i takie dorabianie do emerytury, jak ktoś nie lubi siedzieć w domu jak Kerry, ale jako Slayer wyjmowali dużo większą kasę więc King miał na tym łapę.
Ostatnio zmieniony pn lut 05, 2024 6:30 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Slayer
Nie dziwię sie, też nie chciałbym mieć kontaktu z Kerrym 
Re: Slayer
Ale Tom chciał się wymiksować nie tylko przez problemy z kręgosłupem, on po prostu miał dość grania na żywo, chciał poświęcić czas na sprawy rodzinne. Wydaje mi się, że jego relacja z Kingiem tutaj nie pomagała, a do tego wszystkiego nie było już Jeffa, więc zwyczajnie nie widział sensu w kontynuowaniu kariery. Zresztą umówmy się, co dobrego mieli nagrać, to nagrali x lat temu. I chyba Tom sam był tego świadomy.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: Slayer
Tom na pewno był świadomy. Widział przez lata, jak Kerry nieustannie dymał na kasę Lombardo i kiedy Dave bardziej się postawił, to z miejsca zastępował go tańszym Bostaphem, dla którego gra w Slayer była zaszczytem, więc z radością wskakiwał jak była okazja(nie umniejszam tu geniuszu Bostapha, który jest cudownym perkusistą i bardzo mi się podoba). Tom wolał dryfować, może nie miał tyle odwagi co Lombardo, żeby się stawiać, więc ciągnął swój wózek, aż zaczął mieć dość. Po wymuszonym odejściu Hannemana Slayer twórczo obniżył loty, bo Kerry twórczo nie umywa się i jedyne co mu wyszło to Killing Fields, które uwielbiam. Poza tym bez pomysłów Hannemana kawałki Slayera są takie sobie.
Czas było się pożegnać zanim wyda się, że Kerry Król bez Jeffa jest nagi.
Czas było się pożegnać zanim wyda się, że Kerry Król bez Jeffa jest nagi.
Re: Slayer
Pewno wszystkiego po trochu się Tomkowi uzbierało i powiedział "pas". A Kerry ma ochotę cisnąć dalej i niech se chłop ciśnie. Chętnie pójdę na koncert posłuchać coverów Slayera, jak i autorskich numerów z pod szyldu KK.
www.MetalSide.pl
Re: Slayer
On nawet dalej czasami rzygał przed koncertami, jeszcze śruby w szyi - to nie pomagało 
Re: Slayer
No jak dostał kicka z upomnienie się o hajsy, to nie ma co się dziwićnugz pisze: ↑pn lut 05, 2024 9:40 pm Lombardo tez KK barzo miło wspomina
https://blabbermouth.net/news/kerry-kin ... dead-to-me
www.MetalSide.pl
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Slayer
Numer spoko, bez szału. Mimo tego, jestem ciekawy całego albumu.
Re: Slayer

Okładki nowego KK i Deicide. Troszeczkę podobne wydają się być
Re: Slayer
Do obu wykorzystano chyba Midjourney.
Strasznie żałośnie wygląda to korzystanie z AI w metalu. Np. scenografia i koszulki Vadera z urodzinowej trasy prezentują się po prostu do dupy, okładka Popióra tak samo... Mogliby sobie ogarnąć kogoś kto przynajmniej umie wpisywać ciekawe prompty, a nie "devil, much red"
Strasznie żałośnie wygląda to korzystanie z AI w metalu. Np. scenografia i koszulki Vadera z urodzinowej trasy prezentują się po prostu do dupy, okładka Popióra tak samo... Mogliby sobie ogarnąć kogoś kto przynajmniej umie wpisywać ciekawe prompty, a nie "devil, much red"
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Moonchild

- Posty: 1931
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Slayer
Dalej są takie okładki, tylko trzeba mieć więcej szacunku do siebie, fanów i inne oczekiwania. Niektóre zespoły wybierają obrazy na okładkę, robią specjalne foty, a nawet zamawiają obrazy. To co jest na tych okładkach zniechęca mnie do zakupu fizycznego nośnika i zresztą sami artyści chyba na to nie liczą. To gówno na Spotify będzie wyglądać spoko i mam wrażenie, że tylko temu ma służyć. Wstyd.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Slayer
"Welcome back" 


As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Slayer
Piniondz nie śmierdzi. Obstawiam Demmela za Holta. Choć Pat O'Brien byłby też spoko.
-
Deleted User 5490
Re: Slayer
Przecież Kerry z Tomem nie rozmawiał od ostatniego koncertu.
A na pewno ten Slayer będzie z Tomem? Jakoś wątpię.
Uwierzę, że to będzie King z Bostaphem plus koledzy z zespołu Kinga tylko nazwa się zmieni na Slayer.
A na pewno ten Slayer będzie z Tomem? Jakoś wątpię.
Uwierzę, że to będzie King z Bostaphem plus koledzy z zespołu Kinga tylko nazwa się zmieni na Slayer.
Ostatnio zmieniony śr lut 21, 2024 6:25 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Slayer
Porozmawiali przez swoich managerówPierre Dolinski pisze: ↑śr lut 21, 2024 6:23 pm Przecież Kerry z Tomem nie rozmawiał od ostatniego koncertu.
Forum internetowe to poważna sprawa.

