Zagraniczne Festiwale 2012
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Tylko na tym tarasie dźwięk był mega słaby. Ale fakt - to jest świetna sprawa.
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Co nie tak było z koncertami Arcturus i Machine Head ,ze ich tak słabo oceniacie?
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
O to samo chciałem zapytaćAbstract pisze:Co nie tak było z koncertami Arcturus i Machine Head ,ze ich tak słabo oceniacie?
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
O ile lubię Arctutusa studyjnie tak na żywo naprawdę słabo wypadł. Co do Machine Head to nie wiem skąd te słabe oceny. Byłem pierwszy raz, może dlatego zadowolił mnie ten koncert. Całkiem fajna setlista, świetna atmosfera i do tego widać, że nie był to kolejny koncert na kolejnym festiwalu. Takie moje odczucia co do koncertów tych dwóch kapel.
Poza tym festiwal jak najbardziej udany. Oprócz toiów w "średnim" stanie i ogromnych kolejek po vip camp i bilety (okazało się, że wszystkie 3 okienka obsługują eticket, oczywiście informacji o tym brak, do tego kody wpisywali ręcznie na netbookach) organizacja w porządku. Szkoda, że spotkania meet n' greet takich gwiazd jak Dimmu Borgir były tak krótkie (koleżanka czekała całe Heaven Shall Burn i i się nie doczekała, za to była na spotkaniu z Samaelem).
Poza tym festiwal jak najbardziej udany. Oprócz toiów w "średnim" stanie i ogromnych kolejek po vip camp i bilety (okazało się, że wszystkie 3 okienka obsługują eticket, oczywiście informacji o tym brak, do tego kody wpisywali ręcznie na netbookach) organizacja w porządku. Szkoda, że spotkania meet n' greet takich gwiazd jak Dimmu Borgir były tak krótkie (koleżanka czekała całe Heaven Shall Burn i i się nie doczekała, za to była na spotkaniu z Samaelem).
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Machine Head byli anonsowani jako gwiazda całego Brutala, więc wreszcie mogli zaprezentować się w pełnej krasie. Mimo, że dla mnie ogłoszenie MH headlinerem nie było pozytywną wiadomością, to miałem duże oczekiwania wobec ich występu. Dotychczas widziałem ich 4 razy i za każdym byli supportem Mety. Właśnie tym można było tłumaczyć sobie fatalne lub słabe nagłośnienie. Niestety. Będąc największym zespołem BA zabrzmieli gorzej niż kapele grające o 13. Ba, zaryzykuje stwierdzenie, że Obscure Sphinx grając w blaszanym magazynie mieli lepsze nagłośnienie
Drugi zarzut jest taki, że jako headliner festiwalu totalnie olali kwestie oprawy scenicznej. Dwa standy bo bokach sceny i szmata z logo, to wszystko na co ich było stać. Taki Immortal zrobił niesamowite show, ognie, dym, aż miło się to oglądało. Nie chodzi mi o to, że kilka fajerwerków = dobry koncert, ale jak już napisałem kilka razy, będąc headlinerem festiwalu mogli zrobić na scenie co tylko chcieli, a nie zrobili nic. Jakby nie mieli pomysłów.
Ktoś powie, że nie trzeba mieć nic na scenie, żeby na niej niszczyć ( patrz Slayer ) Zgoda, tylko takie kapele wychodzą na scenę i robią ten rozpierdol. Tymczasem MH, jak zauważył Tomtomala i nie pozostaje nic innego jak się z tym zgodzić, sprawiali wrażenie, że mają materiał przygotowany na 40 minut a nie na 75 i za bardzo nie wiedzieli co z tym fantem zrobić, więc postawili na konferansjerkę Flynna, która była żałosna. Były chyba z 3 kilkuminutowe monologi Robba, którego lubię i szanuję. Za pierwszym razem pieprzył o zajebistości Brutala z racji różnorodności gatunków muzycznych ( od hardcore przez folk do black/death ) co mimo wszystko przekłada się na jedność fanów, którzy są wielką rodziną ble ble ble. Fajnie, ale przez minutę, a nie 5...Drugi monolog był na temat teledysku do Darkness Within, który robili w Pradze. Jestem w stanie zrozumieć, że z racji bycia w Czechach chciał się podlizać publiczności rozprawką na temat piękna stolicy, ale znowu - to był koncert czy przewodnik po Pradze? Poza tym, skoro tyle czasu poświęcił zapowiedzi utworu i teledysku ( "mała" 2 minutowa dygresja na temat tego, że nie będzie go w MTV ) to dlaczego podczas jego grania , nie puścili go na telebimie??? Trzecia przerwa była najgorsza. Bez jaj, ale poczułem się obrażony przez Flynna, który wymyślił sobie zabawę w rzucanie kubkami z cola w publiczność. "Raz, dwa, trzy rzucam kubek a wy łapiecie", "ale to zajebiste, rzucę jeszcze z 4 razy"
Może amerykańską publiczność to bawi, dla mnie było żenujące. Czwartą przerwą było puszczone intro, ( nie pamiętam do jakiego kawałka ) tak długie, że myśleliśmy że coś się stało i przerwali koncert....
Wszystkie te monologi powodowały, że koncert całkowicie tracił na dynamice, spójności, wytracał energię i po prostu irytował. A jak już zaczynali grać, świetne przecież kawałki, to człowieka szlag trafiał, że raz nie słyszał w ogóle perkusji, by później słyszeć tylko to. ( byłem i na płycie i na balkonie w czasie MH ).
Panowie niestety udowodnili mi, że są zespołem płytowym, absolutnie nie koncertowym i tylko z braku konkurencji, mogą stać się w przyszłości headlinerem największych festiwali...
Drugi zarzut jest taki, że jako headliner festiwalu totalnie olali kwestie oprawy scenicznej. Dwa standy bo bokach sceny i szmata z logo, to wszystko na co ich było stać. Taki Immortal zrobił niesamowite show, ognie, dym, aż miło się to oglądało. Nie chodzi mi o to, że kilka fajerwerków = dobry koncert, ale jak już napisałem kilka razy, będąc headlinerem festiwalu mogli zrobić na scenie co tylko chcieli, a nie zrobili nic. Jakby nie mieli pomysłów.
Ktoś powie, że nie trzeba mieć nic na scenie, żeby na niej niszczyć ( patrz Slayer ) Zgoda, tylko takie kapele wychodzą na scenę i robią ten rozpierdol. Tymczasem MH, jak zauważył Tomtomala i nie pozostaje nic innego jak się z tym zgodzić, sprawiali wrażenie, że mają materiał przygotowany na 40 minut a nie na 75 i za bardzo nie wiedzieli co z tym fantem zrobić, więc postawili na konferansjerkę Flynna, która była żałosna. Były chyba z 3 kilkuminutowe monologi Robba, którego lubię i szanuję. Za pierwszym razem pieprzył o zajebistości Brutala z racji różnorodności gatunków muzycznych ( od hardcore przez folk do black/death ) co mimo wszystko przekłada się na jedność fanów, którzy są wielką rodziną ble ble ble. Fajnie, ale przez minutę, a nie 5...Drugi monolog był na temat teledysku do Darkness Within, który robili w Pradze. Jestem w stanie zrozumieć, że z racji bycia w Czechach chciał się podlizać publiczności rozprawką na temat piękna stolicy, ale znowu - to był koncert czy przewodnik po Pradze? Poza tym, skoro tyle czasu poświęcił zapowiedzi utworu i teledysku ( "mała" 2 minutowa dygresja na temat tego, że nie będzie go w MTV ) to dlaczego podczas jego grania , nie puścili go na telebimie??? Trzecia przerwa była najgorsza. Bez jaj, ale poczułem się obrażony przez Flynna, który wymyślił sobie zabawę w rzucanie kubkami z cola w publiczność. "Raz, dwa, trzy rzucam kubek a wy łapiecie", "ale to zajebiste, rzucę jeszcze z 4 razy"
Wszystkie te monologi powodowały, że koncert całkowicie tracił na dynamice, spójności, wytracał energię i po prostu irytował. A jak już zaczynali grać, świetne przecież kawałki, to człowieka szlag trafiał, że raz nie słyszał w ogóle perkusji, by później słyszeć tylko to. ( byłem i na płycie i na balkonie w czasie MH ).
Panowie niestety udowodnili mi, że są zespołem płytowym, absolutnie nie koncertowym i tylko z braku konkurencji, mogą stać się w przyszłości headlinerem największych festiwali...
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
nie wiem co dodać. yankes napisał wszytko. Panowie zamiast wyjść i łoić jak złoto (tak zrobił Amon) mieli przestoje, gadki, sratki.
Jedyne co jeszcze mogę napisać to zamiast grać fajny set zadowalają się tym co tłuką jako wieczny support Metallicy + dwa kawałki. Ja sam w te 70 minut był włożył kilka setlist i każda byłaby niesamowita. Nie wiem czy oni nie chcą grać innych kawałków czy najnormalniej w świecie nie umieją.
O nagłośnieniu już lepiej zamilczę. Nie wiem jak grający wcześniej Napalm Death czy Hatebreed brzmieli jak żyleta, a techniczny MH sprawił, że była katastrofa.
Jedyne co jeszcze mogę napisać to zamiast grać fajny set zadowalają się tym co tłuką jako wieczny support Metallicy + dwa kawałki. Ja sam w te 70 minut był włożył kilka setlist i każda byłaby niesamowita. Nie wiem czy oni nie chcą grać innych kawałków czy najnormalniej w świecie nie umieją.
O nagłośnieniu już lepiej zamilczę. Nie wiem jak grający wcześniej Napalm Death czy Hatebreed brzmieli jak żyleta, a techniczny MH sprawił, że była katastrofa.
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
I zaś subiektywna ocena, bo latałem po płycie miedzy barierkami a buda akustyka i w każdym miejscu dzwiek był żyleta 
Teraz widze jak różne mamy zdania o MH, bo mimo że mnie też nie podobał się jakoś niesamowicie występ, to kwestia nagłośnienia czy rozstawienia jest dla mnie jakaś bardzo niepotrzebna
. Zwłaszcza rozstawienia, bo porównując do Immortala, to każdy pozostały head wypadł blado 
Teraz widze jak różne mamy zdania o MH, bo mimo że mnie też nie podobał się jakoś niesamowicie występ, to kwestia nagłośnienia czy rozstawienia jest dla mnie jakaś bardzo niepotrzebna
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Podbijam sam siebie
http://www.lastfm.pl/event/3311303+Wint ... rs+of+Rock
czemu nikt o tym nie wspomniał :O ? Koło 30EUR (do dzisiaj była cena 28EUR)
Skład jak za cene boski, jeśli połowa nie odpadnie jak w zeszłym roku
Edit: Jkaby się komuś nie chciało w linka klikać:
Winter Masters Of Rock 2012
24 XI 2012
Zlin
Sonata Arctica
Kreator
Cradle Of Filth
Nile
Morbid Angel
Rotting Christ
God Seed
Fueled By Fire
http://www.lastfm.pl/event/3311303+Wint ... rs+of+Rock
czemu nikt o tym nie wspomniał :O ? Koło 30EUR (do dzisiaj była cena 28EUR)
Skład jak za cene boski, jeśli połowa nie odpadnie jak w zeszłym roku
Edit: Jkaby się komuś nie chciało w linka klikać:
Winter Masters Of Rock 2012
24 XI 2012
Zlin
Sonata Arctica
Kreator
Cradle Of Filth
Nile
Morbid Angel
Rotting Christ
God Seed
Fueled By Fire
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Zbieranina 3 tras.
Fajna sprawa jak ktoś chce zobaczyć np. Kreatora i Rotting Christ. Tak musiałby iść na 2 odrębne wydarzenia.
Swoją drogą śmiesznie wygląda Sonata Arctica w tym towarzystwie. 
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Rzecz w tym, ze każda z tych 3 tras kosztuje osobno tyle, co ten eventtomak1986 pisze:Zbieranina 3 tras.![]()
-
Deleted User 357
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Jedziesz?Kuki91 pisze: Rzecz w tym, ze każda z tych 3 tras kosztuje osobno tyle, co ten event.
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
Nie, bo mimo fajnej ceny interesuje mnie tam tylko Nile 
Re: Zagraniczne Festiwale 2012
sorka panowie ze się wtrącam, będzie ktoś jechał z Katowic własnym transportem ??


