Re: Setlista Maiden England World Tour - dyskusja
: ndz lip 01, 2012 10:59 pm
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://www.sanktuariumfc.org/forum/
No to jeszcze kazanie odemnieIgorW pisze:bootleg to nielegalne nagranie, którego sprzedaż jest okradaniem zespołu, primo. To psucie sceny bootlegowej, opartej na wymianie, secundo. Finito.
Znam Igora +10 lat i uważam, że to jeden z najciekawszych rozmówców. Byle spierać się kulturalnie. Nie obniżajmy poziomu do onetu czy innej frondy.Pierre Dolinski pisze:Nie chce mi się zajmować twoją nieciekawą osobą. Jesteś że tak powiem wyjątkowo mało interesującym rozmówcą.
IgorW pisze:Pierre, naprawdę uważasz, że Twoje kilkunastolinijkowe wypociny czemuś służą?
krusejder pisze:Znam Igora +10 lat i uważam, że to jeden z najciekawszych rozmówców.
+1Pierre Dolinski pisze:To ja obniżam poziom
przecież nie Ty wypowiedziałeś się o czyjejś matcePierre Dolinski pisze:To ja obniżam poziom i spieram się niekulturalnie?
Tylko że to pytanie to raczej też nie w temacie jestBudziol pisze:Czyli nie uzbierala sie grupka, ktora chetna bylaby odkupic od Amerykanca bootleg?
Mnie argument o promocji nie przekonuje - odbiorcami bootlegów są głównie megafani, którym chce się ślęczeć po jakichś forach (a lata temu pisać tony listów i wymieniać przesyłkami), w poszukiwaniu co ciekawszych koncertów. Tacy ludzi musowo na koncerty chodzą, ich nie trzeba przekonywać do kupienia biletu. I dodać trzeba, że stanowią raczej znikomy procent publiczności zgromadzonej na koncercie.krusejder pisze:Może natomiast się wzbogacić, bo każdy w miarę znośny materiał jest też formą promocji zespołu.
Liczba bootlegów, które nagrałem jest bardzo konkretna i wynosi absolutnie ZERO. Z tym, że to nie ma żadnego znaczenia dla sprawy - gdybym miał sprzęt ku temu i nagrywał, to bym się dzielił i do głowy by mi nie przyszło, żeby oczekiwać za to zapłaty. Natomiast ile rzeczy udostępniłem posiadanych, wymienionych wcześniej? To będą chyba dziesiątki, ale to też nie wnosi nic do tematu, jako, że nie nad moją osobą się pastiwmy.krusejder pisze:Zaś co do argumentu drugiego, ile bootlegów nagrałeś i udostępniłeś ludziom ?? Nie wiem, czy zero, ale sądzę, iż mniej niż ja.
Racja, to ryzykowne, ale nadal nie widzę tutaj uzasadnienia do sprzedaży czegoś takiego, do czego i tak w świetle przepisów, prawa własności się nie posiada. Tutaj odnoszę się do pierwszego akapitu.krusejder pisze:Wnoszenie sprzętu na koncert bywa ryzykowne, czasem kończy się spacerem do samochodu, hotelu, płaceniem kaucji w wysokości od 3 do 50 zł, zniszczeniem sprzętu przez bydlaka ochroniarza, wyrzuceniem w połowie koncertu itp itd.