Strona 18 z 46
Re: Nevermore
: śr maja 31, 2006 6:50 pm
autor: Mirdaroh
No tak chodzi mi o te co są w ofercie ale pewnie kupie te EMI bo są 2x tańsze.
Re: Nevermore
: śr maja 31, 2006 6:52 pm
autor: M@ti
Artur pisze:A jakby tego było mało, to matka Steve'a Smytha pochodzi z Polski.
No proszę ilu Polaczków w metalowym światku.

Tak trzymać.
Aha a z tym koncertem u nas to sie tak nie napalajcie
Prędziej czy później muszą przyjechać.

Re: Nevermore
: śr maja 31, 2006 7:44 pm
autor: paniron
No Artur masz racjeto było Pure Metal bo dziś sprawdziłem. Ten artykuł o Nevermore był dostć obczerny, jak ktoś co ciekawego wyczyta to nich pisze tutaj, ja jakoś nie mam czasu żeby to wszystko czytać.A gazetka wydaje sie wyjątkowo ciekawa rzeczywiście tylko okładka jakaś niemrawa

Re: Nevermore
: śr maja 31, 2006 10:33 pm
autor: Artur
paniron pisze:A gazetka wydaje sie wyjątkowo ciekawa rzeczywiście tylko okładka jakaś niemrawa
Gazeta jest w sam raz dla ludzi lubujących się w thrashu, powerze(ale na modłę amerykańską rzecz jasna

) i ewentualnie heavy... O innych podgatunkach metalu rzadko tam piszą... No ale taki cel działalności sobie obrali.
Re: Nevermore
: czw cze 01, 2006 9:33 am
autor: paniron
Artur ściągnąłem ten Communic co pisałeś.
Nawet ciekawie sie zapowiada, troche szybciej grają i mają bardziej powermetalową perkusje. Ale fajnie sie słucha
Re: Nevermore
: czw cze 01, 2006 4:12 pm
autor: Wakterstein
Jednak jest DNB, dostałem wiadomość z empiku. Sprawdziłem na stronie i: Przewidywana data dostawy: 2006-06-06.

Re: Nevermore
: czw cze 01, 2006 4:53 pm
autor: Artur
paniron pisze:Nawet ciekawie sie zapowiada, troche szybciej grają i mają bardziej powermetalową perkusje. Ale fajnie sie słucha
To dobrze. Przesłałbyś ?? ;> <ładnie prosi>

:beer
Re: Nevermore
: ndz cze 11, 2006 5:56 pm
autor: Wakterstein
Co sądzicie o DNB? Według mnie świetna klimatyczna płytka. Duże atuty to ciekawie zrealizowany "Cenotaph", głos żeński w "DNB" i opentańczy wokal w "All play dead". Wszystko do mnie przemawia, oprócz nieco nachalnego refrenu w "Deconstruction" (zaletą tego refrenu jest gra gitary, która rzeczywiście "dekonstrułuje" ). Wracając do utworu "DNB". Świetny pokaz wszechstronności wokalnej Warel'a. :rocx
Re: Nevermore
: ndz cze 11, 2006 6:05 pm
autor: paniron
Dreaming Neon Black to niby koncept album, głównie jeżeli chodzi o teksty. Jest taki troche 'inny' , dużow więcej w nim mroku niż na innychj krążkach.Tak mi sie wydaje

Re: Nevermore
: ndz cze 11, 2006 6:08 pm
autor: M@ti
Co sądzicie o DNB? Według mnie świetna klimatyczna płytka.
Napewno jedna z najlepszych NM. W moim rankingu na 2 miejscu wraz z Politicsem. Wyżej jest tylko TGE.

Re: Nevermore
: ndz cze 11, 2006 6:14 pm
autor: Wakterstein
Gdzieś pisali, że płyta jest o "koleżance" Warel'a. Mi się wydaje, że więcej niż koleżanka.
Re: Nevermore
: ndz cze 11, 2006 9:03 pm
autor: Artur
"Dreaming Neon Black" to dla mnie jedno z arcydzieł Nevermore. Paniron słusznie zauważył - więcej klimatu, w ogóle większa różnorodność emocji, mrok chwilami też, chyba oststni album gdzie mamy większą dawkę takich "chorych dźwięków", czego przykładem dla mnie 2 utwory - "I Am The Dog" i "The Death Of Passion". Kawałki bardziej klimatyczne, w rodzaju tytułowego, przesmutnego dla mnie "The Lotus Eaters" czy "All Play Dead" przeplatają się z killerami w rodzaju "Beyond Within"(to zwolnienie !! ), "Deconstruction"(chyba najlepszy utwór na płycie IMO ), "The Fault Of The Flesh"(ten riff !! ), "Poison God Machine"(te wokale w końcówce !! ). Całość kończy przepiękny "Forever", gdzie Warrel pokazuje się nam od nieco innej, ale również fantastycznej strony. Album niesamowity, najambitniejsze dokonanie panów z Nevermore. Tyle powiem. Sam pomysł na koncept(jest to concept album) także ciekawy.
Vacter pisze:Gdzieś pisali, że płyta jest o "koleżance" Warel'a. Mi się wydaje, że więcej niż koleżanka.
Ponoć to była przyjaciółka, ale chyba nic więcej. Sprawdzę jeszcze gdzieś.
Re: Nevermore
: ndz cze 11, 2006 9:11 pm
autor: paniron
Artur pisze:Ponoć to była przyjaciółka, ale chyba nic więcej
Własnie nie pamiętam czy przyjaciólka czy nie, ale przypomniałem sobie jeszcze że Warrel od momentu nagrania DNB pisze jakieś opowiadanie czy coś takiego, które być moze kiedyś zostanie wydane.
Ma to być jakby rozwinięćie wątków zapoczątkowanych na Dreaming Neon Black.
EDIT: Przydałaby sie jakaś polska stronka o Nevermore, bo wyczaiłem w sieci tylko dwie, które i tak od dawna nie są aktualizowane

Re: Nevermore
: pn cze 12, 2006 5:29 pm
autor: Wakterstein
Tzn. ja miałem ambicje przygotować, ale nie mam za bardzo czasu. Do tego muszę trochę popracować nad robieniem szblonów. Gdyby ktoś chciał, mógłbym współpracować na różnych frontach (grafika też wchodzi w grę). Bo jest jakaś strona, ale bez aktualizacji.
Re: Nevermore
: pn cze 12, 2006 9:07 pm
autor: mimski
Heh... takie tu peany padły na temat tego zespołu, że sam postanowiłem po niego sięgnąć. Zapoznałem się z ich najnowszą płytę i teraz wnioski. Przede wszystkim produkcja płyty jest świetna. Gitara brzmi doskonale aż ryczy, perksuja jak perkusja, a nie jakieś garnki. Sam zespolik gra całkiem przyjemnie. Ciekawie riffy, przyjemne solówki, dobra sekcja rytmiczna generalnie jest całkiem nieźle dopóki nie pojawia się wokal. W tym momencie płyta pada i nic nie jest jej w stanie pomóc. Jeszcze 2 lata temu mogłoby to zawodzenie jeszcze mnie zainteresować, ale niestety dziś kładzie niemal wszystko. Bardzo podobnie gra Soilwork na najnowszych płytach. Też wszystko się pięknie zaczyna, ale wokal zabija wszystko co najlepsze. Po prostu nie jestem w stanie tego słuchać. Męczę się, nie czepiąc absolutnie żadnej satysfakcji i generalnie nie mogę się doczekać kiedy się to skończy i będę mógł sobie wreszcie odpalić "Symbolic", czy "The Sound Of Perseverance" zespołu Death. Jeszcze spróbuję się przekonać do Nevermora, bo po 2,3 przesłuchaniach nie zawsze powstaje dobry obraz płyty, ale na razie to mnie absolutnie nie powaliło.
Re: Nevermore
: pn cze 12, 2006 10:45 pm
autor: M@ti
mimski pisze:generalnie jest całkiem nieźle dopóki nie pojawia się wokal. W tym momencie płyta pada i nic nie jest jej w stanie pomóc.
IMO wokal to największy atut tego zespołu.

Re: Nevermore
: pn cze 12, 2006 11:02 pm
autor: Artur
Dokładnie

Warrel rządzi, ta ekspresja, sama barwa... niesamowity wokalista...
A porównania z Soilwork szczerze to nie kumam...
Re: Nevermore
: pn cze 12, 2006 11:26 pm
autor: mimski
Artur pisze:Dokładnie

Warrel rządzi, ta ekspresja, sama barwa... niesamowity wokalista...
A porównania z Soilwork szczerze to nie kumam...
Co do Soilwork, to sobie przesłuchaj nowszych wydań. Tam też masz całkiem fajne riffy, ale w momencie kiedy pojawia się wokal wtedy wszystko leży. Nie mówie, że te kapele są podobne, tylko że maniera wokalisty jest podobna w połączeniu z ciekawymi, mocnymi riffami. I ten wokal jak dla mnie niweczy całość.
Co do Warrela... nie wiem... nie znam się chyba.

Re: Nevermore
: wt cze 13, 2006 5:42 am
autor: paniron
mimski pisze:Soilwork
Mogłbyś coś więcej o nich napisać? Ewentualnie coś polecić konkretnie.
mimski pisze:Co do Warrela... nie wiem... nie znam się chyba.
He he być może
Chciaż dla mnie jego wokal to bardzo ważny atut ich myzyki
Ale... co kto lubi
Re: Nevermore
: wt cze 13, 2006 7:21 am
autor: Fear
paniron pisze:Chciaż dla mnie jego wokal to bardzo ważny atut ich myzyki Cool
Ja uważam podobnie jak mimski. Jego wokal nie jest AŻ taki super. Chociaż cxałkowicie go nie skreślam, to jednak nie za bardzo mi podchodzi
