07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Trzeba sobie oblepić auta
użytkownicy z Sanktuarium Premium za pierwsze 20km płacą podwójnie 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Wstyd się przyznać, ale był to mój pierwszy koncert Judas Priest.. i na ten też miałem nie jechać, ale udało się wygrać wejściówki w Antyradio, więc wymówek już nie było.
Łódź jest dla mnie bardzo niewygodnym miejscem koncertowym, bo busy z Rzeszowa jadą po 9 godzin, wybrałem się więc samochodem.
Gloryhammer - wszystko już zostało napisane, to tak jakby zebrać wszystko czego nie lubię i wsadzić w jeden zespół. Po 3 utworze poszedłem zjeść hot dog XL z kiełbasą za 30 zł, cena przegięcie, ale nawet dobry był.
Wróciłem na ostatni utwór i śmiesznie majestatyczne outro, nigdy więcej.
Judas Priest - do koncertu podchodziłem zupełnie na chłodno, bez żadnych wyobrażeń i oczekiwań, raczej nie należę do wielkich fanów twórczości JP. Set znałem już wcześniej, w sumie skrojony pod kogoś takiego jak ja, czyli dużo hitów i kilka utworów z najnowszej płyty, której słuchałem ze 3 razy i siadła mi tak 7/10.
Bardzo podobało mi się intro do All Guns Blazing, a sam utwór to petarda na start. Miałem obawy co do formy Halforda, ale kilka chwil po wejściu zespołu wszystkie obawy zniknęły i wiedziałem, że to będzie dobry gig.
Dalej mój top1 utwór JP czyli Hell Patrol, który był na mojej pierwszej metalowej playliście ever, gdy poznawałem gatunek. Mocarny początek koncertu.
Najjaśniejsze punkty dla mnie to pierwsze dwa, Night Crawler i Gates of Hell. Secik dobrze ułożony, bez żadnej przymuły (no może Solar Angels trochę odstawało), jechali równo jak walec i za to duży szacun dla Roba i Ryśka. No właśnie, przez cały gig miałem wrażenie, że ten zespół to dwie główne osoby i trzech pomocników. I nie jest to jakieś specjalne, złośliwe określenie, po prostu Halford i Faulkner mają tak ogromną charyzmę, że reszta, siłą rzeczy jest przyćmiona.
Przez większość koncertu trochę przeszkadzały mi bardzo słabe animacje, niestety nie dało się ich nie oglądać z trybuny, na której siedziałem, momentami serio się aż śmiałem, ten jeżdżący samochodzik na Freewheel Burning XD Muzycznie jednak był to tak dobry koncert, że nie biorę animacji w ogóle pod uwagę i całość oceniam bardzo dobrze, podobało mi się.
Jeśli będzie jeszcze okazja, to chętnie wybiorę się na kolejny koncert.
Wygrałem bilet na trybunę U (na przeciwko sceny) i zgadzam się z przedmówcami odnośnie dźwięku - było tutaj strasznie głośno, ludzie siedzieli z pozatykanymi uszami. Dźwięk nie był idealny, solówki strasznie piszczały w uszach, ale dla mnie jeszcze w granicach wytrzymałości.
Co do publiki - trybuny dość ładnie się zapełniły, płyta tak lekko ponad połowę. Z trybuny U publika jakoś bardzo słyszalna nie była.
Pozdro dla każdego spotkanego sanktuarianina, do następnego.
Łódź jest dla mnie bardzo niewygodnym miejscem koncertowym, bo busy z Rzeszowa jadą po 9 godzin, wybrałem się więc samochodem.
Gloryhammer - wszystko już zostało napisane, to tak jakby zebrać wszystko czego nie lubię i wsadzić w jeden zespół. Po 3 utworze poszedłem zjeść hot dog XL z kiełbasą za 30 zł, cena przegięcie, ale nawet dobry był.
Wróciłem na ostatni utwór i śmiesznie majestatyczne outro, nigdy więcej.
Judas Priest - do koncertu podchodziłem zupełnie na chłodno, bez żadnych wyobrażeń i oczekiwań, raczej nie należę do wielkich fanów twórczości JP. Set znałem już wcześniej, w sumie skrojony pod kogoś takiego jak ja, czyli dużo hitów i kilka utworów z najnowszej płyty, której słuchałem ze 3 razy i siadła mi tak 7/10.
Bardzo podobało mi się intro do All Guns Blazing, a sam utwór to petarda na start. Miałem obawy co do formy Halforda, ale kilka chwil po wejściu zespołu wszystkie obawy zniknęły i wiedziałem, że to będzie dobry gig.
Dalej mój top1 utwór JP czyli Hell Patrol, który był na mojej pierwszej metalowej playliście ever, gdy poznawałem gatunek. Mocarny początek koncertu.
Najjaśniejsze punkty dla mnie to pierwsze dwa, Night Crawler i Gates of Hell. Secik dobrze ułożony, bez żadnej przymuły (no może Solar Angels trochę odstawało), jechali równo jak walec i za to duży szacun dla Roba i Ryśka. No właśnie, przez cały gig miałem wrażenie, że ten zespół to dwie główne osoby i trzech pomocników. I nie jest to jakieś specjalne, złośliwe określenie, po prostu Halford i Faulkner mają tak ogromną charyzmę, że reszta, siłą rzeczy jest przyćmiona.
Przez większość koncertu trochę przeszkadzały mi bardzo słabe animacje, niestety nie dało się ich nie oglądać z trybuny, na której siedziałem, momentami serio się aż śmiałem, ten jeżdżący samochodzik na Freewheel Burning XD Muzycznie jednak był to tak dobry koncert, że nie biorę animacji w ogóle pod uwagę i całość oceniam bardzo dobrze, podobało mi się.
Jeśli będzie jeszcze okazja, to chętnie wybiorę się na kolejny koncert.
Wygrałem bilet na trybunę U (na przeciwko sceny) i zgadzam się z przedmówcami odnośnie dźwięku - było tutaj strasznie głośno, ludzie siedzieli z pozatykanymi uszami. Dźwięk nie był idealny, solówki strasznie piszczały w uszach, ale dla mnie jeszcze w granicach wytrzymałości.
Co do publiki - trybuny dość ładnie się zapełniły, płyta tak lekko ponad połowę. Z trybuny U publika jakoś bardzo słyszalna nie była.
Pozdro dla każdego spotkanego sanktuarianina, do następnego.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1447
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
1. Jak Was poznam to jak najbardziej, postaram się podbić i nie spierdalać od razu. Wy też możecie jak gdzieś o jakimś znaku rozpoznawczym wspomnę, jestem introverted, to łatwiej jak ktoś do mnie by podbił xD Ale ja też będę próbował w miarę możliwości, i zawsze można do mnie pisać po prostu, ja też mogę, ale czasem nie wiem czy mam jakiekolwiek przyzwolenie na to
2. Z przejazdami akurat nie mam zazwyczaj większego problemu. Do Łodzi i tak i tak dzień wcześniej bym przyjechał nawet gdyby nie było Voivod w Lublinie, bo swego czasu był jeden neobus (być może nadal jest), który jedzie z Rzeszowa i dopiero na 19 jest w Łodzi, więc nim bym pewnie pojechał dzień wcześniej gdyby nie było Voivod. Naprawdę, mogę jeździć pociągami/autobusami, nawet z przesiadką w najgorszym wypadku.
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Kurde, a jechałem sam z Rzeszowa w dwie strony, mogliśmy się zgadać @Carcalized XD
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1447
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Ale ja byłem na Voivod w Lublinie w sobotę i szkoda mi było wracać do Rzeszowa już xD Lecz na powrót bardzo chętnie mógłbym się zabrać, gdybyśmy się zgadali jakoś wcześniej
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3950
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Nie jestem elitarystą czy purystą, ale kurde, to żaden power metal, tylko neopower czerpiący garściami z najgorszych motywów tego subgatunku. Power metal to grał Omen czy inny Cirith Ungol. Tutaj mamy melodyjkowate coś... lubię dobre melodie, ale to było tak infantylne i irytujące, że faktycznie zespoły weselne czy disco polo mają podobne linie melodyjne. Jakiś bayer full by się nie powstydził niektórych ich kawałków.Recit The Thornographer pisze: ↑wt lip 08, 2025 8:59 am
Ten support olałem prawdę mówiąc, ale jakoś mnie nie ruszają i przesadnie nie śmieszą. W power metalu takie cuda są i też są fani takiego grania.
Co do nagłośnienia, to jak zwykle u Judasów, troche za głośno, przez co chwilami była kakofonia. Ale na płycie dość blisko sceny było całkiem znośnie. Podobno na trybunach miejscami nie było już tak fajnie.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
No, na fejsie to się niezłe wiadro pomyj wylewa na nagłośnienie.
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3950
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Czy za nagłośnienie JP nie odpowiada przypadkiem kolo, który kiedyś knocił nagłośnienie Iron Maiden??
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Pod sceną 5-6 rządek przed Rychem, w stoperach było idealnie 
www.MetalSide.pl
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1447
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Stopery/zatyczki na koncertach to podstawa. Przynajmniej dla mnie.
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Nagłośnienie na poczatku trochę niewyraźne, ale potem ogarnęli sprawę.
Na szczególną uwagę zasługują "okazyjne" ceny.
230 zł za koszulkę xD przegięcie w chuj, aczkolwiek skusiłem się z zaciśniętymi zębami, bo nie miałem jeszcze żadnej koszulki trasowej Priest.
Na szczególną uwagę zasługują "okazyjne" ceny.
230 zł za koszulkę xD przegięcie w chuj, aczkolwiek skusiłem się z zaciśniętymi zębami, bo nie miałem jeszcze żadnej koszulki trasowej Priest.
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
A ja trasówkę kupię w grudniu za 70 zł
Pod sceną dźwięk spoko, choć to oczywiście nie jest najlepsze miejsce dla audiofila. Zatyczek nie miałem, po 2018 (wtedy byli bardzo głośno podkręceni) są zbędne na Priest. Ale zakładam, że kilka metrów dalej było tylko lepiej. Nie wiem o co chodzi z trybunami i czego to była wina, ale skoro tyle opinii jest na ten temat, to znaczy, że faktycznie był jakiś problem z dźwiękiem.
Pod sceną dźwięk spoko, choć to oczywiście nie jest najlepsze miejsce dla audiofila. Zatyczek nie miałem, po 2018 (wtedy byli bardzo głośno podkręceni) są zbędne na Priest. Ale zakładam, że kilka metrów dalej było tylko lepiej. Nie wiem o co chodzi z trybunami i czego to była wina, ale skoro tyle opinii jest na ten temat, to znaczy, że faktycznie był jakiś problem z dźwiękiem.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Zawsze najchujowszy dźwięk w AA jest na bocznych trybunach, sektory E/P i okolice. Ja tym razem byłem na E i docierał do mnie dźwięk z wieży nad sceną oraz ten odbity od tylnej ściany areny (opóźniony o te milisekundy), co powodowało momentami straszną kakofonię i pisk w uszach. Do tego bardzo wyraźnie, aż za wyraźnie słyszałem gitarę basową, a gitary zlewały się w jeden szum; w okolicach trzeciego utworu poprawiło się trochę.
Jako że mieszkam w Łodzi, to bywam częściej na AA i potwierdzam, że najlepszy dźwięk jest na płycie na środku, jakieś 20m od barierki.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1447
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Ja wcześniej w Atlas Arenie byłem na Nicku Cavie i Dead Can Dance na trybunach naprzeciwko sceny i bardzo dobre nagłośnienie było. Wczoraj na Priest spod sceny na płycie też. Nie wiem czemu tak jest, że w jednym miejscu jest dobrze, a w innym gorzej.
Ostatnio zmieniony wt lip 08, 2025 1:34 pm przez Caracalized, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Koncert naprawdę dobry. Rewelacyjna setlista swoje zrobiła. Byłem gdzieś w okolicach 8 rzędu z lewej strony i dźwięk w zatyczkach był w sam raz. Przed samym koncertem miałem obawę o widoczność bo przede mną stanęło dwóch wysokich typów, ale w raz z pierwszym kawałkiem ruszyli w pogo więc było idealnie. Halford może momentami już nie wyciągał jak kiedyś ale mimo to nadal daje radę.
Co do supportu - mnie akurat nie przeszkadzał - generalnie lubię power metal, Grailknights też już kiedyś widziałem więc wiedziałem czego się spodziewać. Naprawdę można było gorzej trafić.
Cieszy, że frekwencja dopisała - płyta konkretnie wydawała się dopchana i na pewno było duszno. Zastanawiałem się przez chwilę nad koszulką, no ale 230 zł to grube przegięcie...
Co do supportu - mnie akurat nie przeszkadzał - generalnie lubię power metal, Grailknights też już kiedyś widziałem więc wiedziałem czego się spodziewać. Naprawdę można było gorzej trafić.
Cieszy, że frekwencja dopisała - płyta konkretnie wydawała się dopchana i na pewno było duszno. Zastanawiałem się przez chwilę nad koszulką, no ale 230 zł to grube przegięcie...
Night Mistress Fan Club Łódź
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9510
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Płyta na pewno nie była dopchana. Sporo było wolnego miejsca (myślę, że tak 1/3).
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Panowie, ale naprawdę radzę monitorować sociale JP w okresie przedświątecznym i wtedy poczynić odpowiednie zakupy
Serio idzie wyrwać ich merch po bardzo przystępnych cenach. Nie ma potrzeby przepłacania na stoisku - chyba, że dla kogoś liczy się tylko koszulka kupiona na samym koncercie, to okej.
Cave i DCD to jednak zupełnie inna muzyka, nie można tego porównywać. Nie pamiętam swoich wrażeń akustycznych z 2015, ale w 2018 miałem na Slayerze trybunę S i dźwięk był typu żyleta. Zresztą rok później w Gliwicach miałem płytę i Slayer też zabrzmiał świetnie, mieli widocznie dobrego speca od kręcenia gałkami. Natomiast w 2019 Slipknot brzmiał git w Tauron Arenie, a w 2020 w Atlas było mocno średnio. Ghost ostatnio okej, poza początkową wtopą.
Cave i DCD to jednak zupełnie inna muzyka, nie można tego porównywać. Nie pamiętam swoich wrażeń akustycznych z 2015, ale w 2018 miałem na Slayerze trybunę S i dźwięk był typu żyleta. Zresztą rok później w Gliwicach miałem płytę i Slayer też zabrzmiał świetnie, mieli widocznie dobrego speca od kręcenia gałkami. Natomiast w 2019 Slipknot brzmiał git w Tauron Arenie, a w 2020 w Atlas było mocno średnio. Ghost ostatnio okej, poza początkową wtopą.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 07/07/2025 - Judas Priest - Łódź
Zapamiętam, ogarniemy temat, ale to będzie akcja typu short notice, bo oni wystawiają tylko to, co im zostaje po trasie, a merch schodzi szybko. Ale każdy wzór ogólnie powinien być dostępny.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller

