Strona 3 z 3

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...

: sob sty 27, 2007 9:47 pm
autor: The Burczax
vBrand pisze:Jak się uczę to raczej w ciszy.
A muzyka jest lekarstwem dla duszy
I tyle w tym temacie.

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...

: ndz sty 28, 2007 12:20 pm
autor: Hallowed
U mnie tak jak w temacie. Muzyka jest moim przyjacielem. Najlepszym. Nie wyobrażam sobie zycia bez niej i wszycho.

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...

: czw cze 03, 2010 5:17 pm
autor: Kai.
no music ? no life !

Kiepsko byłoby bez muzyki, jest mi potrzebna do przetrwania jak tlen ;-)
Słucham zawsze kiedy jest okazja.

IM <3 :mryellow:

Przy słuchaniu Iron'ów uczyłem się do matur :mryellow:

..haha zdarza mi się czasami łapać taką wczute, że aż łzy lecą. :twisted:

Re: Muzyka jest moim przyjacielem...

: czw cze 03, 2010 8:12 pm
autor: Stokrotka
Czy muzyka jest moją przyjaciółką? Jest lepsza niż przyjaciółka, z muzyką się przynajmniej nie pokłócę i nie obrażę się na nią ;-) a z przyjaciółką różnie bywa... ha, ha, żart oczywiście ;-)

Mam bardzo emocjonalne podejście do muzyki (oczywiście do tej, którą słucham, a sporo tego, bo inna prawdę mówiąc jest mi obojętna), w każdej chwili, gdy mam możliwość słucham tego, co lubię. ;-)