AC/DC
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: AC/DC
Rozumiem, że jedynie osoby o zbliżonym guście muzycznym są dla Ciebie partnerami do dyskusji?The Burczax pisze:Ale po co spierać się z kimś kto uznaje tak pretensjonalny kawałek jak Empire of the Clouds za arcydzieło?
A co do Axl/DC... Rose bardzo daje radę.
Re: AC/DC
No jeszcze czego. To by była kompletna porażka.WICKER MAN pisze:Axl deklaruje, że chętnie zostanie z AC/DC na dłużej niż do końca obecnej trasy
Dokładnie.kmberserker pisze:Jak dla mnie mogliby sobie nawet wziąć Roberta Planta czy Bruce'a Dickinsona. Tu nie chodzi o to, kto w AC/DC jest, tylko o to, kogo nie ma.
Cieszę się że zwróciłem bilety. Brzmieć to może brzmi ciekawie i nie tak tragicznie, ale nie zapłaciłbym za to tej ceny którą dałem za bilet do Pragi.
Brian or Bust.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
To była ironia względem pretensjonalności i arbitralności wynikających z opinii tego użytkownika.dostoevsky pisze:Rozumiem, że jedynie osoby o zbliżonym guście muzycznym są dla Ciebie partnerami do dyskusji?The Burczax pisze:Ale po co spierać się z kimś kto uznaje tak pretensjonalny kawałek jak Empire of the Clouds za arcydzieło?![]()
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3954
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: AC/DC
Chociaż nie podoba mi się idea AC/DC bez Briana, to jednak trzeba powiedzieć, że Axl wokalnie daje radę.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3954
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: AC/DC
Pierre Dolinski pisze:Taaa..... Daje radę. Tak to można byłoby powiedzieć, gdyby Michał Szpakinson, nasza tegoroczna eurowizyjna tajna broń, zastąpił Bruce'a.
Może i trochę skrzeczy, ale na pewno nie bardziej niż Brian w ostatnich latach, wystarczy posłuchać bootlegów.sekcjazwlok pisze:thorgal_30 pisze:haters gonna hate anyway.
Sorry bardzo że nie podoba mi się skrzęczenie tego kolesia.
Ale i tak AC/DC skreśliłem już po odejściu Phila.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: AC/DC
Teraz usunęli bardzo dużo teledysków z oficjalnego kanału na YT. Mało im płacą?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: AC/DC
Według mnie takie stawianie sprawy jest po prostu śmieszneBron-Y-Aur Stomp pisze:Przecież Angus nie zrobił w muzyce niczego więcej czego by nie zrobili wcześniej Berry czy Richards. To są te same riffy, tylko nie ma w tym tamtego polotu. Poza tym jaki wielki zespół wskazuje AC/DC jako inspiracje?
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18844
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: AC/DC
Jak dla mnie wraz z ogłoszeniem faktu, iż Axl będzie wokalistą AC/DC ta kapela również przestała istnieć raz na zawsze. Widziałem, słyszałem nagranie z Axlem w roli głównej i nie podoba mi się to, choć w kilku utworach jeszcze wszystkiego tak nie kładł. Ale kiedy usłyszałem "Touch Too Much".... No, sorry... T R A G E D I A
Do tego jeszcze ten nadęty clown siedzi sobie na tym tronie i wszystko to wygląda jak jakieś show Katy Perry albo innej Rihanny
.
Według mnie o WIELE lepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie Marca Storace'a ze Szwajcarskiego Krokus. A podobno była taka ewentualność, a może to tylko plotka? Nie wiem, do końca. Wiem natomiast, ze barwę i manierę ma najbardziej zbliżoną do Bona. Oczywiście nie śpiewa AŻ TAK dobrze jak wspomniany Scott, ale wystarczy posłuchać choćby tego, żeby się przekonać:
https://www.youtube.com/watch?v=KNjl5e_xj7k
https://www.youtube.com/watch?v=5mVxfTjfV3I
Marca z Krokus bym jeszcze zdzierżył, tak odechciewa mi się jak na razie włączać nawet starych nagrań AC/DC z winyla i kompaktu.
Do tego jeszcze ten nadęty clown siedzi sobie na tym tronie i wszystko to wygląda jak jakieś show Katy Perry albo innej Rihanny
Według mnie o WIELE lepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnienie Marca Storace'a ze Szwajcarskiego Krokus. A podobno była taka ewentualność, a może to tylko plotka? Nie wiem, do końca. Wiem natomiast, ze barwę i manierę ma najbardziej zbliżoną do Bona. Oczywiście nie śpiewa AŻ TAK dobrze jak wspomniany Scott, ale wystarczy posłuchać choćby tego, żeby się przekonać:
https://www.youtube.com/watch?v=KNjl5e_xj7k
https://www.youtube.com/watch?v=5mVxfTjfV3I
Marca z Krokus bym jeszcze zdzierżył, tak odechciewa mi się jak na razie włączać nawet starych nagrań AC/DC z winyla i kompaktu.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: AC/DC
Byłem na nich w niedzielę w szwajcarskim Bern. Koncert - petarda. Axl już nie siedzi a porusza się po scenie. Jak byłem przeciwnikiem tej zmiany to muszę napisać, że brzmiało to wszystko super.
I jeszcze jedna zaleta Axla - przynajmniej stara się wejść w interakcje z publiką a nie jak Brian na sam koniec Zurich we salute you. Bo tak to bym sie nawet zastanawiał, czy wie, gdzie gra.
I jeszcze jedna zaleta Axla - przynajmniej stara się wejść w interakcje z publiką a nie jak Brian na sam koniec Zurich we salute you. Bo tak to bym sie nawet zastanawiał, czy wie, gdzie gra.
-
The Burczax
- -#Moonchild

- Posty: 1699
- Rejestracja: sob kwie 22, 2006 2:13 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: AC/DC
Do krytykantów obecnego AC/DC- co sądzicie o przeróżnych wcieleniach Black Sabbath, gdzie tylko Iommi był w każdym składzie?
- Shedao Shai
- -#Nomad

- Posty: 5881
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: AC/DC
Otóż to.
Re: AC/DC
Nie zgodziłbym się. Fakt, prawdziwe Black Sabbath to skład z Osoburnem/Dio na wokalu, ale nie mogę nic zarzucić takiemu Headless Cross albo Tyr. To po prostu dobre płyty, chociaż faktycznie nie powinny być wydane pod szyldem BS. No i hej, oni za dużo się nie nagrali. Ile lat miał Iommi podczas premiery The Eternal Idol? 39? Chyba jakoś tak. Tutaj natomiast mamy gromadkę emerytów wystarczająco zasłużonych dla muzyki rockowej, którzy nic ciekawego do zaproponowania nie mają.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller

