Blaze Bayley

Solowe dokonania byłych i obecnych członków Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Blaze Bayley

Post autor: Mr.Hankey »

O ile o ostatnim "dziele" w ogóle nie warto nawet wspominać, tak The Man Who Would Not Die i Promise and Terror, są jak dla mnie absolutnie fantastyczne, zdecydowanie najlepsze wcielenie Blejza jak dla mnie (no może na równi z Siliccon Messaih :razz: ). Dziwi mnie trochę Twoja opinia Matek, bo z kim nie rozmawiałem o tych albumach, to odczucia były zdecydowanie pozytywne. W zasadzie pierwszy raz czytam takie krytyczne spostrzeżenia... Przecież takie numery jak Voices from the Past, While You Were Gone, Smile Back at Death, Watching the Night Sky, The Trace of Things That Have No Words czy Comfortable in Darkness to są przekozaki ;-)
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Blaze Bayley

Post autor: Matek »

Mr.Hankey pisze:O ile o ostatnim "dziele" w ogóle nie warto nawet wspominać
no tak, sam tytuł wróżył katastrofę :lol:
Mr.Hankey pisze:tak The Man Who Would Not Die i Promise and Terror, są jak dla mnie absolutnie fantastyczne, zdecydowanie najlepsze wcielenie Blejza jak dla mnie (no może na równi z Siliccon Messaih ). Dziwi mnie trochę Twoja opinia Matek, bo z kim nie rozmawiałem o tych albumach, to odczucia były zdecydowanie pozytywne. W zasadzie pierwszy raz czytam takie krytyczne spostrzeżenia... Przecież takie numery jak Voices from the Past, While You Were Gone, Smile Back at Death, Watching the Night Sky, The Trace of Things That Have No Words czy Comfortable in Darkness to są przekozaki
Myślę, że moja opinia jest ma swoje dwie podstawy
Dwa pierwsze albumy słuchałem jako fan. Zarówno Bleza jak i całego gatunku. I mam do nich wielki sentyment. Są kompozycyjnie bardzo podobne do solowego Dickinsona, takie proste granie. Mimo upływu czasu i totalnej rewolucji jeśli chodzi o mój gust to nadal to kupuję, słucham z przyjemnością, nie tylko z samego sentymentu, w żadnym wypadku mnie to nie męczy.
Natomiast te nowsze, albumy przesłuchałem dopiero teraz. Mam wrażenie, że Blaze jakby chciał nagrać je w takim nowoczesnym stylu, być na bieżąco z trendami. To słychać w riffach szczególnie. Niepotrzebnie "dociążył" to wszystko. No i z każdym albumem więcej jest jęczenia i całego "łołoło", zamiast po prostu dobrych melodii.
Awatar użytkownika
ttomek
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 59
Rejestracja: czw lip 18, 2013 11:42 am
Skąd: Szkocja

Re: Blaze Bayley

Post autor: ttomek »

Matek pisze:i całego "łołoło"

nie mialem jeszcze okazjo posluchac ale juz mnie zacheciles :)
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: Blaze Bayley

Post autor: Pablo1919 »

Jest trasa w 2014 :dance:

25.03 Warszawa - TBA
26.03 Poznań - Klub u Bazyla
28.03 Lublin - Graffiti
29.03 Kraków - Rotunda
30.03 Jasło - hala MOSiR

Ostatnio sobie Wrocek odpuściłem to teraz mus do Poznania.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4074
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Blaze Bayley

Post autor: Emilio »

Pablo1919 pisze:26.03 Poznań - Klub u Bazyla
Zjawie się.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Awatar użytkownika
vanyorick
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 785
Rejestracja: ndz wrz 12, 2010 1:45 pm
Skąd: Poznań

Re: Blaze Bayley

Post autor: vanyorick »

no to Wawa + Poznań :) super
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4424
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Blaze Bayley

Post autor: Abstract »

To pewnie Krk
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16755
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Blaze Bayley

Post autor: gumbyy »

Pewno Poznań zaliczę :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4452
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Blaze Bayley

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Wg. face miejsce koncertu w W-wa to Hard Rock Cafe
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Blaze Bayley

Post autor: Mr.Hankey »

To znowu będzie jakieś akustyczne pitu pitu, czy normalne koncerty?
Awatar użytkownika
Pablo1919
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2333
Rejestracja: ndz sty 03, 2010 4:13 pm
Skąd: Pawłowice

Re: Blaze Bayley

Post autor: Pablo1919 »

Nie, teraz promuje składankę "Soundtracks of My Life" czyli zbiór najlepszych piosenek z jego kariery więc set powinien być właśnie na tym oparty. Rosyjskie wakacje już za nami więc teraz czas na porządne przyłożenie do pieca!

EDIT:
Kurde jeszcze tradycyjne:
27.03 - Wrocław - Madness Club

Stoję na rozdrożu między Poznań a Wrocław, w Madness już 2x byłem na koncertach Blaze'a :D
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16755
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Blaze Bayley

Post autor: gumbyy »

Pablo1919 pisze:EDIT:
Kurde jeszcze tradycyjne:
27.03 - Wrocław - Madness Club
O i nie muszę jechać do Poznania :)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
vanyorick
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 785
Rejestracja: ndz wrz 12, 2010 1:45 pm
Skąd: Poznań

Re: Blaze Bayley

Post autor: vanyorick »

ale za to musisz załatwić support ( bo inaczej ja nie przyjade ) :lol:
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16755
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Blaze Bayley

Post autor: gumbyy »

vanyorick pisze:ale za to musisz załatwić support ( bo inaczej ja nie przyjade ) :lol:
hehe... jasna sprawa :D
www.MetalSide.pl
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: Blaze Bayley

Post autor: jacob1 »

Pablo1919 pisze:Nie, teraz promuje składankę "Soundtracks of My Life" czyli zbiór najlepszych piosenek z jego kariery więc set powinien być właśnie na tym oparty. Rosyjskie wakacje już za nami więc teraz czas na porządne przyłożenie do pieca!

EDIT:
Kurde jeszcze tradycyjne:
27.03 - Wrocław - Madness Club

Stoję na rozdrożu między Poznań a Wrocław, w Madness już 2x byłem na koncertach Blaze'a :D
Ostatnio jak był u mnie żałowałem że nie poszedłem, a mi w Łodzi 1 koleś zrobił smaka na Blaze'a (jakkolwiek idiotycznie to brzmi) zwłaszcza pokazując foty jak się wygłupiał z jego synem, także teraz nie odpuszczam Wrocka, zresztą bilet pewnie za jakąś śmieszną kasę
Awatar użytkownika
vanyorick
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 785
Rejestracja: ndz wrz 12, 2010 1:45 pm
Skąd: Poznań

Re: Blaze Bayley

Post autor: vanyorick »

Oby skład miał ten sam co ostatnio (nie licząc koncertów akustycznych)...
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Blaze Bayley

Post autor: Zakkahletz »

Fajnie, że zagrają czadowe sztuki, ale mam nadzieję jeszcze być na koncercie Blaze'a z Thomasem Zwijsenem, może w tym Bad Homburg na początku grudnia... :roll:
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Blaze Bayley

Post autor: Zakkahletz »

Blaze to nie tylko świetny artysta, ale naprawdę mądry, serdeczny człowiek - po obejrzeniu tego wywiadu jeszcze mocniej jestem tego pewien, choć wiedziałem to już dużo wcześniej. Uwielbiam słuchać, jak ktoś z taką swadą opowiada o prostych, ale ważnych (no, może z wyjątkiem tej akcji z biustonoszem) sprawach. :)
www.youtube.com/watch?v=hGCz1HFGiSM
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4452
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Blaze Bayley

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Trochę się obawiam, że z tymi 6 koncertami będzie tak jak z U.D.O. 2 lata temu...
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Blaze Bayley

Post autor: Mr.Hankey »

W weekend dorwałem EP Russian Holiday i jestem załamany... Gniot jakich mało, ciężko było dotrwać do końca. Premierowy kawałek tak tragicznie nudny, że aż sobie trudno wyobrazić, a przeróbki gorsze gorsze od oryginałów, a i dobór repertuaru trudny do zrozumienia. Jedyny plus to wokal, który jest lepszy niż na The King of Metal, ale nadal dużo słabszy od tego co było na Promise and Terror.
Próbowałem też po raz pierwszy od premiery dać szansę albumowi The King Of Metal, ale dałem sobie spokój przy "Fajterze". Płyta zdecydowanie tragiczna, nieudolna pod absolutnie każdym względem. Aż dziw, że ten facet nagrywał jeszcze niedawno tak udane albumy jak The Man Who Would Not Die i Promise and Terror.
Wydaje mi się, że twórczo to już koniec Blejza, facet spadł już tak nisko i podjął tyle złych decyzji, że ciężko sobie wyobrazić, aby był w stanie jeszcze czymś zaskoczyć. Z jego głosem w ostatnim czasie też dzieją się dziwne rzeczy, ale tu jest jeszcze szansa, że facet się zwyczajnie za siebie weźmie. Niedługo będzie okazja żeby się na własne uszy o tym przekonać. Liczę tylko, że na nadchodzącej trasie w secie nie będzie już Fear Of The Dark czy Hallowed Be Thy Name, bo wtedy z całą pewnością zostaję w domu...
ODPOWIEDZ