http://www.davidgilmourtickets.com/RALF pisze:http://www.davidgilmour.com/livedates.htm
Rozwinąłem wszystko do końca i ... jest na samym dole Polska, Gdańsk Stocznia 2006
Na samym dole małymi literami - Poland.
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
http://www.davidgilmourtickets.com/RALF pisze:http://www.davidgilmour.com/livedates.htm
Rozwinąłem wszystko do końca i ... jest na samym dole Polska, Gdańsk Stocznia 2006
Jak napisał Ralf - ja też jestem już na to za stary. Przeżyłem płyty, przeżyłem trybuny i obecnie wolę na spokojnieclaudette pisze:W Gdańsku widziałam już billboard promujący koncert, bardzo szybko zaczynają promocję koncertu. W sumie taki bilecik dobry na prezent gwiazdkowy![]()
Swoją drogą zastanawiam się, czy nie kupić biletu na GC i,jakkolwiek infantylnie to brzmi, nie spróbować spełnić swojego marzenia i dopchać się pod barierkę. Acz obstawiam, że szanse na to są niewielkie a jak już to moje przeżycie graniczyłoby raczej z cudemNi to wzrostu, ni masy, więc głupio byłoby ocknąć się po koncercie. Doradźcie. Straszna walka o przetrwanie na GC na Ironach jest?


Na GC byłem w Warszawie w 2011 i pamiętam, że przód to duża walka o życie ale z tyłu na luziebrezdi pisze:Jak napisał Ralf - ja też jestem już na to za stary. Przeżyłem płyty, przeżyłem trybuny i obecnie wolę na spokojnieclaudette pisze:W Gdańsku widziałam już billboard promujący koncert, bardzo szybko zaczynają promocję koncertu. W sumie taki bilecik dobry na prezent gwiazdkowy![]()
Swoją drogą zastanawiam się, czy nie kupić biletu na GC i,jakkolwiek infantylnie to brzmi, nie spróbować spełnić swojego marzenia i dopchać się pod barierkę. Acz obstawiam, że szanse na to są niewielkie a jak już to moje przeżycie graniczyłoby raczej z cudemNi to wzrostu, ni masy, więc głupio byłoby ocknąć się po koncercie. Doradźcie. Straszna walka o przetrwanie na GC na Ironach jest?
Być może wynika to z mojego niewielkiego doświadczenia w porównaniu z niektórymi tutaj, ale ja bym odpuścił na Twoim miejscu. Byłem w Gdańsku z narzeczoną, która jest dość drobnej postury (52 kg, 164 cm) na Golden Circle i było ostro. Trochę przez to straciła - mówiła np. że Dickinsona zobaczyła na 3 lub 4 utworze (wcześniej gdzieś migał jej na telebimie) i większość koncertu to walka o życie i zdrowie (wiadomo, nikt nie zrobi krzywdy, jak ktoś padnie w pogo to zaraz podniosą, pomogą itp), ale jest grubo. Z drugiej strony nic nie może równać się z atmosferą na płycie. Gdyby to była hala to bym Ci od razu mówił - bierz trybuny gdzie i się pobawisz i posłuchasz i pooglądasz. Na stadionie jest trochę inna natura - bo z każdej trybuny jest "dość" daleko

Stałem tam bardziej z tyłu i potwierdzam te odczucia.Dejavu pisze:Na GC byłem w Warszawie w 2011 i pamiętam, że przód to duża walka o życie ale z tyłu na luzie