Strona 4 z 8

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 5:40 pm
autor: Python
Pragnąłbym dodatkowo zwrócić uwagę, bo pijana młodzież nie zauważa, że Jurij jest osobą bardzo agresywną (wystarczy posłuchać) - co stoi w sprzeczności z "pięknymi" hasełkami festiwalu.

blackmailer pisze: ndz sie 05, 2018 4:48 pmPo koncercie Jurij Owsienko wyszedł i zawiedziony zaczął biadolić, że nie będzie miał zdjęcia z zespołem na co ludzie oczywiście "HOHO JAKIE GWIAZDY". Błagam? Bo nie chcieli zrobić zdjęcia z Owsiakiem? A kogo innego nazwać gwiazdą, jak nie właśnie Judasów?! Nocnego Kochanka? PEWNIE!
Napisałeś bardzo ważną rzecz, ponieważ z ust Jurija słyszę taki bezczelny tekst już drugi raz. To samo było 3 lata temu na BLS - i wtedy to jego biadolenie zrobiło zespołowi naprawdę zły PR, co rusz wracając słyszałem z ust brudasów, jaki to Zakk zły, bo sto lat nie chciał. Tak samo we wszystkich komentarzach na YT, FB itd. Wtedy myślałem że to po prostu nieogar Owsiaka, palnął przez przypadek jak to ma w zwyczaju i już, ale po akcji na Judas widzę, że Jurij jest zwykłym bucem a wszystko jest robione z premedytacją - przeciwko każdemu który spróbuje zrobić cokolwiek na przekór Brudstokowej tradycji, jego prywatnego folwarku.

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 5:54 pm
autor: Bon Dzosef
Nawet na Megadeth bym nie pojechał

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 5:56 pm
autor: Michał
O cholera, a ja żałowałem, że nie jechalem na JP, Arch Enemy itd.
No cóż
To za rok nie rozważam wybrania się tam :lol:

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 6:24 pm
autor: Lando
Jak Arch Enemy skończyli set zasadniczy, wyszedł Owsiak i rzucił do ludzi, by wywołali zespół, bo oni (Arch Enemy) na pewno jeszcze dla nich coś zagrają - w przeciwieństwie do poprzedniego zespołu (Judas Priest)...
W większości zgadzam się co do opisu tego co napisał kolega blackmailer - dodam tylko, że według mnie w tym roku zapachu moczu nie było naprawdę aż tak czuć :D Serio, rok temu miałem wrażenie, że on jest wszędzie, w tym, że jest tylko w paru miejscach... Ale syf jak był tak jest i będzie. Ludzie się nie zmienią, zachowują się tam w większości, jak spuszczone ze smyczy zwierzęta... Dlatego wolałem przemęczyć się i zaraz po koncertach wracać te 5 godzin do domu. A mimo to przywiozłem na sobie tyle pyłu i brudu, że szkoda gadać... I też dziwię się, że ludzie mają ochotę tam nocować - ja już to przerobiłem i dziękuję...

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 7:10 pm
autor: blackcocker
Nie pisałem, że śmierdzi wszędzie, ale na jedynym pewnym odcinku szczególnie to czułem. A co do brudu fakt, ja musiałem jechać 9 h... Moim marzeniem było, żeby tylko wskoczyć pod prysznic. Woda była brązowa XD

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 7:25 pm
autor: Bon Dzosef
A na Wacken na polu szokujący porządek. Ludzie sprzatali po sobie wszystko i zostawiali w workach, tak żeby służby sprzątające mialy proste zadanie.

A Owsiak zenada

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 7:37 pm
autor: blackcocker
Dzosef pisze: ndz sie 05, 2018 7:25 pm A na Wacken na polu szokujący porządek. Ludzie sprzatali po sobie wszystko i zostawiali w workach, tak żeby służby sprzątające mialy proste zadanie.

A Owsiak zenada
Tam, gdzie stałem to jak nie nadeptnąłeś na jakąś butelkę/kubek etc. to chyba musiałeś latać, albo być noszony XD

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 8:31 pm
autor: Emilio
Na brudstoku byłem 5 albo 6 raz, nie pamiętam dokładnie. Ale teraz stwierdziłem, że musiałby zagrać Bruce Springsteen lub inny gigant hard lub heavy żebym rozważył powrót do tego syfu. Sceny jakie widziałem na poprzednich edycjach nie nadają się nawet za bardzo żeby je opisywać. Pomijając szczegóły byli goście, którzy za świetną zabawę uznali przewracanie toitoiów z ludźmi w środku. Ludzie wychodzili przemoczeni moczem, gównem i niebieskim płynem czyszczącym. Warto też wspomnic o pladze kradzieży na polu namiotowym, do mojego namiotu też się dobierali w środku nocy, ale całe szczęście nie spałem i wyleciałem za chu****i i niczego nie straciłem, natomiast w kilku namiotach zaraz obok mojego poginęły buty i inne rzeczy. Mój kumpel z woodstocku wracał boso ;) O burackim zachowaniu Owsiaka można by długo gadać, jakieś głupie teksty walił też w stosunku do Die Toten Hosen i kilku innych wykonawców. Ogólnie gośc jest megalomanem i ma swoich wyznawców. Woodstockowicze śmieją się z Ojca dyrektora, prezesa PiSu etc, a sami są wpatrzeni jak w obrazek w Owsiaka i biją przed nim pokłony jak pacynki. O indoktrynacji politycznej na woodstocku nie bedę wspominał, bo cytując klasyka szkoda strzępić ryja.

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 8:58 pm
autor: Deleted User 5490
Niesamowicie się to forum zmieniło. Kiedyś powiedzieć coś na Owsika równało się z byciem zakrzyczanym, zadeptanym i zahejtowanym przez forumowych lewaków. Zdaje się, że dużo ludzi przejrzało na oczy i dostrzegli coś, co widzę w tym gościu od lat. Pomijając sprawę WOŚPu, która jest ideą jakby nie było pozytywną, to rozpolitykowanie Owsiaka, tendencje do tworzenia wokół siebie sekty wyznawców(tak. jestem w stanie nazwać to nawet w ten sposób) i to zapatrzenie w swoją nieomylność i autorytatywność budzą we mnie obrzydzenie. W jednym szczególnie gość nie różni się niczym od tych, których krytykuje - w zohydzaniu adwersarzy w mediach za pomocą kłamstw.
Myślę też, że bloger Matka Kurka odwalił kawał dobrej roboty odbrązawiając tego typka.

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 9:08 pm
autor: Mr. M
Ja byłem 9 raz i mogę potwierdzić, że wszystkie spostrzeżenia powyżej są prawdą :wink:
Na szczęście koncerty jak zawsze wszystko wynagradzają. Gojira koncert Wood... Polandrocku, poczułem się naprawdę zniszczony. Bogowie wiadomo. Z największych pozytywnych zaskoczeń to Frank Carter & The Rattlesnakes, tak się powinno grać punkowe koncerty :B
Natomiast co do Owsiaka - w tym kraju chyba tylko Wałęsa ma większe ego. Z roku na rok to jego wbijanie się na scenę przed każdym bisem i przymusowe robienie sobie foty z każdym zespołem śmieszy tylko coraz bardziej, w szczególności jak się zdarzy sytuacja jak z Judasami. Takiego focha nie strzela żadna "baba z okresem", z całym szacunkiem do wszystkich pań :mryellow:
Z racji uodpornienia się na większość przejawów braku Rozumu i Godności Człowieka pewnie pojadę za rok na ten "Najpiękniejszy Festiwal Świata". Parafrazując Marszałka - Festiwal wspaniały, tylko ludzie... :wink:

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 10:21 pm
autor: Kusy
Pierre Dolinski pisze: ndz sie 05, 2018 8:58 pm Niesamowicie się to forum zmieniło. Kiedyś powiedzieć coś na Owsika równało się z byciem zakrzyczanym, zadeptanym i zahejtowanym przez forumowych lewaków. Zdaje się, że dużo ludzi przejrzało na oczy i dostrzegli coś, co widzę w tym gościu od lat. Pomijając sprawę WOŚPu, która jest ideą jakby nie było pozytywną, to rozpolitykowanie Owsiaka, tendencje do tworzenia wokół siebie sekty wyznawców(tak. jestem w stanie nazwać to nawet w ten sposób) i to zapatrzenie w swoją nieomylność i autorytatywność budzą we mnie obrzydzenie. W jednym szczególnie gość nie różni się niczym od tych, których krytykuje - w zohydzaniu adwersarzy w mediach za pomocą kłamstw.
Myślę też, że bloger Matka Kurka odwalił kawał dobrej roboty odbrązawiając tego typka.
Ja myślę, że ci użytkownicy się stąd po prostu wynieśli bo czasem, aż mózg paruje jak czytam wpisy o prawicowym zabarwieniu...

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 10:25 pm
autor: Deleted User 5490
Kiepskie te mózgi.

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 10:35 pm
autor: ChildOfTheDamned
Serdecznie polecam - jeśli ktoś lubi brud, smród, spoconych, półnagich januszy przepychających się w tłumie, kilometrowe kolejki do "toalet", chlanie, ćpanie, unoszący się pył utrudniający oddychanie, zaczepki podpitych fanów jedynej słusznej muzyki i taplanie się w szambie (bo błoto to to już nie było...), a sama muzyka właściwie nie wiele go obchodzi, to jest to idealne miejsce dla niego. W końcu "może być sobą". Pojechałam tam po raz pierwszy, tylko ze względu na Judasów. Teraz do uczestnictwa w tym cudnym festiwalu mógłby mnie przekonać jedynie koncert Iron Maiden (ale tym razem już bez noclegu), do czego na szczęście pewnie nigdy nie dojdzie. Wolę zapłacić za bilet na trybunach (z płytą, jak widać po opiniach na forum różnie bywa) i cieszyć się koncertem w cywilizowanych warunkach.

I gratuluję wyobraźni facetowi, który podczas koncertu Judas Priest przeciskał się przez tłum z kilkumiesięcznym dzieciakiem na rękach - brawo :facepalm: .

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 11:27 pm
autor: kam
Hehehe, widzę, że ludzie mają podobne odczucia do moich, kiedy pojechałem na Black Label Society w 2015. Byłem w Kostrzynie jakieś 36 godzin i nigdy więcej tam nie pojadę. Miałem nieodparte wrażenie, że sporo ludzi w ogóle nie ma pojęcia co gra i co się dzieje wokół. Rano przechodziłem z kumplem główną aleją (?) na terenie festiwalu i przy krawężnikach jakieś zwłoki, ludzie leżą, nie wiadomo czy żyją czy nie żyją. Pobojowisko. Też lubie pochlać, jak każdy chyba, ale nie widzę nic fajnego, żeby się uwalić i spać zarzyganym na ziemi przez pół nocy. Oczywiście, nie każdy kto tam jest tak się zachowuje, ale patoli jest sporo i propaganda w stylu 'najpiekniejszy festiwal swiata' jest po prostu dziwna. Kiedys oglądałem stream w necie jakiegoś koncertu i Owsiak między koncertami coś tam gadał na scenie i ktoś rzucił w niego puszką z piwem :D A Juras "Pojebało cię?" i coś tam się pultał.

A no i idąc rano w Kostrzynie zgarnęły mnie psy na przeszukanie. Szliśmy z kumplem, ubrani czarno i z lodówy przez megafon mowi policjant: "Dwoch panow na czarno, zapraszamy do radiowozu". Wchodzimy do srodka, pytamy o co chodzi, a oni, ze opróżnic kieszenie, nogawki do góry, otwierać porftel itp. Zaczęli się dowalać: "Masz trawę? Amfetaminę?" Zgarneli nas, bo bylismy umyci, czysci i trzezwi. Więc z automatu bylismy dla nich dealerami. Mówię do policjanta, że niech pódzie kilometr dalej pod festiwal to tam co drugi ma, a on "nie, nie tam nie możemy kontrolować, bo to już teren festiwalu". Super. Prewencja, kurffa. No nieważne.

Chociaż z drugiej strony paru moich ziomków jeździ tam co roku i zawsze mi mowili, że po prostu nie pojechałem tam z dużą (8 osób i więcej) ekipą i po prostu nie poczułem klimatu festu. Bo oni wtedy mają ileś tam namiotów blisko siebie i robią non stop imprezę. Może i tak, ale nie chce mi się jechać pół kraju, żeby się tylko najebać w kurzu i upale.

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: ndz sie 05, 2018 11:33 pm
autor: Bon Dzosef
Kusy pisze: ndz sie 05, 2018 10:21 pm
Pierre Dolinski pisze: ndz sie 05, 2018 8:58 pm Niesamowicie się to forum zmieniło. Kiedyś powiedzieć coś na Owsika równało się z byciem zakrzyczanym, zadeptanym i zahejtowanym przez forumowych lewaków. Zdaje się, że dużo ludzi przejrzało na oczy i dostrzegli coś, co widzę w tym gościu od lat. Pomijając sprawę WOŚPu, która jest ideą jakby nie było pozytywną, to rozpolitykowanie Owsiaka, tendencje do tworzenia wokół siebie sekty wyznawców(tak. jestem w stanie nazwać to nawet w ten sposób) i to zapatrzenie w swoją nieomylność i autorytatywność budzą we mnie obrzydzenie. W jednym szczególnie gość nie różni się niczym od tych, których krytykuje - w zohydzaniu adwersarzy w mediach za pomocą kłamstw.
Myślę też, że bloger Matka Kurka odwalił kawał dobrej roboty odbrązawiając tego typka.
Ja myślę, że ci użytkownicy się stąd po prostu wynieśli bo czasem, aż mózg paruje jak czytam wpisy o prawicowym zabarwieniu...
Zdajesz sobie sprawę, że takimi wpisami się osmieszasz?

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: pn sie 06, 2018 12:04 pm
autor: pucha
Owsiak generalnie naraża się trochę na śmieszność tymi wtargnięciami na scenę, ja rozumiem że konferansjer jest potrzebny żeby trochę zagrzewać publikę (do bisów czy przed koncertami), ale jego zadaniem jest również nie ingerować w show jeśli zespół ma swoją wizję - wiem, bo prowadziłem kilka koncertów w swoim życiu i bywały sytuacje, że wpierdalać się nie wypadało (Ripper chciał żeby go zapowiedzieć, ale nie chciał żeby grzać ludzi na bisy, Arkona - ta rosyjska - od razu zaznaczyła że grają bez zapowiedzi i bez wywoływania na bisy). Owsiak wydaje mi się że ma w domu jakiś sekretny pokój w którym wiesza sobie te fotki z zespołami na Woodstockowej scenie i dotyka się patrząc na nie... Szanuje człowieka za WOŚP i całą tą ideę pomocy i będę to wspierał póki będę mógł, ale na Woodstocku nie pierwszy raz zrobił z siebie błazna.

Co do recenzji blackmailera, to cóż, tylko utwierdziła mnie w przekonaniu że Woodstock to nie miejsce dla fanów Judas Priest jak i samego Judas Priest. Szkoda tylko, że masa tej woodstockowej brudowni stanowi często gros płyty na Ironach i robi ścianę śmierci na "Sign of the Cross" :evil:

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: pn sie 06, 2018 1:32 pm
autor: Deleted User 5490

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: pn sie 06, 2018 2:09 pm
autor: gumbyy
Dzosef pisze: ndz sie 05, 2018 7:25 pm A na Wacken na polu szokujący porządek. Ludzie sprzatali po sobie wszystko i zostawiali w workach, tak żeby służby sprzątające mialy proste zadanie.
A sam po sobie nie posprzątał i w niedzielę rano syf zostawił :lol: :lol: :wink:

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: pn sie 06, 2018 2:36 pm
autor: cezi
Ja mam bardzo mieszane uczucia co do festiwali ogólnie. Nigdy nie lubiłem takich spędów i przypadkowości ludzi tam zebranych. Poza Metalmaniami w latach 90-tych i Odjazdami w Spodku nigdy nie byłem na żadnym festiwalu i jakoś mnie do tego nie ciągnie. Wyjątkiem może być Keep It True w przyszłym roku, ale to się zobaczy. Co do samej osoby JO, to moim zdaniem robi On mnóstwo dobrej roboty na WOŚP i nawet jeśli jego sprzęr uratuje jedno ludzkie (dziecięce) życie, to jest to już wartość dodana. A bydło festiwalowe, to nie wina Owsiaka, tylkoludzi,którzy tam przyjeżdżają, aby tam znaleźć ujście młodzieńczej fantazji. Zwłaszcza, że wstęp jest za free. To kwestia wyboru. Ja na Woodstock, czy jak się tam to zwie nie pojadę nikt, ale rozumiem ludzi, którzy odliczają czas od festiwalu do festiwalu.

Re: 02-04/08/2018 - 24. Przystanek Woodstock - Kostrzyn(?)

: pn sie 06, 2018 3:36 pm
autor: Emilio
Jedyny festiwal na który jadę bez obawy to piknik country :lol: