Iron Maiden 8/10 - nic odkrywczego do muzyki nie wniosła ta płyta ale słucha się jej przyjemnie...
Killers 6/10- miało być lepiej wyszło niestety gorzej...
The Number Of The Beast 7/10- nierówna płyta jak diabli są dwie, trzy perełki reszta nic ponad przeciętną...
Piece Of Mind 10/10- jedna z nielicznych płyt, których mogę słuchać od deski do deski
Powerslave 9/10 -niby nieźle, ale brakuje jej iskry, nazwijmy sprawę po imieniu, czegoś co złapie za jaja...
Somewhere in Time 10/10- pod amerykański rynek więc korciło mnie dać 9 ale plus za Aleksandra i fakt, że płyta równa
Seventh Son 8/10- Can I listen "Can Play with Madnes?"? NO WAY!!!!!!!!!!! Jak by nie openery z Dance of Dead i A Matter to chyba największa porażka w historii Maiden (nie licze singli)...
No Prayer For The Dying 5/10- równie dobrze mogło by jej nie być....
Fear Of The Dark 7/10- muzycznie dał bym nawet i 8 ale tytułowy utwór ściągną
Maiden na dno a raczej dał im odbiorców z dna... dla gówniarzerii jest on the best of the best of the best i c***j

a zapytajcie ich czy znają ze 3 inne kawałki z tej płyty

i jeszcze prywatny uraz, pamiętam jak przed jednym z koncertów podszedł do mnie kolo w wiadomej koszulce, pijany w trzy dupy i zapyał czy ja chociaż znam skład Maiden? bo na metala nie wyglądam...
The X factor 10/10- trzecia i ostatnia płyta, która była równa, inna, z pomysłem
Virtual XI 6/10- Harris zajmij się grą na basie, która już i tak mi się przejada a od masteringu 3 sosny w bok!!!!!!!!!!!
Brave New World 9/10- NIERÓWNA!! Blood Brothers najnudniejszy utwór jaki słyszałem...
Dance of Death i A Matter of coś tam 3/10- dno dna... cały nakład przetopić na długopisy albo zapalniczki w chinach... tłumaczenie, że jest kilka dobrych utworów... sorry po zespole tej klasy oczekuje dobrej płyty a jak mają pomysł na 3 czy 4 kawałki to niech EP'kę wydadzą
