JMM ,tak uważam ,nie zajmować się wielkimi sprawami tylko małymi bo te małe tworzą wielkie i ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka, a np. zapraszać jakieś elity intelektualne z Afryki do nas i uczyć jak u nas się wydaje pieniądze(może nie jest to ideał,ale naprawdę dla nich to będzie ideał) to może powstaną tam jakies cywilizowane państwa i pomoc nie będzie marnowana, w RPA się to udało, Tunezji chyba też, poza tym ja uważam że mamy obowiązki najpierw wobec własnego państwa, tymbardziej że nie jest ono ani bogate ani dobrze rządzone, co nie oznacza żeby nie angażować się w pomoc dla biedniejszych krajów, tyle że najlepszą pomocą byłoby pokazywanie jasno że żeby ludzie lepiej żyli w tych biednych krajach ,Ci ludzie nie mogą żyć w przeświadczenie że ich system państwowy,nawet mentalność jest w porządku, muszą to doskonalić. A mam wrażenie że lewicowcy w ramach poprawności politycznej wszystko traktują jako równe sobie.
Caritas zajmuje się nie tylko bezdomnymi i uzależnionymi od róznych nałogów, co jakąś akcję widzę to Caritas, a to dożywianie dzieci (chyba nie ma niczego ważniejszego) ,a to domy samotnej matki ,a to zbiórka datków dla Polaków ze Wschodu na święta, to jest gigantyczna pomoc. Wogóle to jestem za tym by kazdy mógł dac nawet i 3% podatku na takie cele i byłoby to maxymalnie ułatwione, bo państwo jak daje socjał to jest to nie efektywne, lepiej jak takie organizacje są silnie wspierane, one lepiej pomogą ludziom.
A co do Ironów to zgadzam się z tym co napisał Levy ale to nie pierwszy raz

, poprostu brakuje tam tej iskry która charakteryzuje zespoły które mają jeszcze coś do udowodnienia, ostatni raz była chyba u Ironów na BNW, DoD jest gorsze od BNW, a AMOLAD gorsze od DoD, tendencja zniżkowa jak dla mnie wyraźna ,ale ja nie o tym...chodzi mi że właśnie Ironi teraz to uznana marka,a w latach 80 byli na ogromnej fali i tworzyli z roku na rok wielkie płyty, tymbardziej że wtedy był klimat by oprócz tego wygłupiać się na scenie i tworzyć wokół siebie taką pozytywną, lekko kiczowatą otoczkę, czasem krytycy byli negatywnie nastawieni,nawet wobec takich dzieł jak 7th Son,a teraz...co nagrają, to raczej albo zachwyt, albo obojętnośc, brak im tego bodźca ,tak myślę, mam nadzieje że jeszcze czyms mnie zaskoczą studyjnie.