Strona 4 z 4

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: czw lut 09, 2012 11:24 pm
autor: Emilio
ZłapanyWCzasie pisze:Co do Eddiego to nawet wrażenie robił , kojarzył mi się ze starymi horrorami klasy b
No właśnie to samo miałem. Ja kocham stare horrory, mam pokój oblepiony plakatami ze starych filmów grozy (jest tez pare plakatów z Edkiem :D) Ale nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy przestali słuchac jakiegoś rodzaju muzyki, bo ktoś (jakiś "autorytet") im powiedział, że to przecież wiocha :lol: Ja np kocham country a słyszałem już od wielu ludzi, "jak ty możesz takiej wioskowej muzyki słuchać?" Często niestety takie opinie są wydawane przez osoby, które dany gatunek/zespół, znają powierzchownie ;-)

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: czw lut 09, 2012 11:33 pm
autor: Kenobi
Wiem, mi też koledzy tak mówią... "słuchasz Justina Biebera?" lecz go dobrze nie znają, on jest całym światem XD
A tak na poważnie, ten "kicz" z lat 80 to najlepsze co mogło zostać stworzone moim zdaniem...
Horrory (Freddie Kruger etc.), muzyka - nasi Ironi itd.

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: czw lut 09, 2012 11:59 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Niektórzy uważają za kicz takich klasyków jak Vivaldi, więc nie ma co się spinać ;)

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: pt lut 10, 2012 8:41 am
autor: RALF
Wiele utworów muzyki klasycznej, za życia ich twórców było uważane za "kicz"... :mryellow:

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: pt lut 10, 2012 10:01 pm
autor: PanPrezes
Winić Maidenów o to, że są kiczowaci to tak jak czepiać się Żywca o to, że jest gorzki - jak się nie podoba to proszę bardzo lać w mordę wredną warkę strong, ale nie brać się za krytykowanie czegoś, o czym nie ma się pojęcia.

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: sob lut 11, 2012 7:07 pm
autor: Kozas
Nie wyobrazam sobie metalu bez kiczu ;p Takiego dystansu do siebie, swiadomosci, ze po troszku to wszystko to jaja. Kto z was widzial filmy Global Metal i jego poprzednika ? Gdzies tam jest wywiad z Alice Cooperem, ktory mowil jak uwielbia jezdzic do Skandynawii, gdzie maja takie fajne czasopisma, gdzie black i death metalowcy groznie spogladaja ze zdjec. I zawsze ma z tego ucieche ;p Branie metalu calkowicie na powaznie to jest dopiero porazka, dla mnie musi to byc traktowane z dystansem. Dlatego tak lubie klasykow jak Ironi, czy im podobni, ktorzy na scenie odgrywaja po czesci pewne role, zas poza nia nie udaja ze sa kims innym niz naprawde. Dlatego mysle bez zaglebiania sie w temat ktos bez wiedzy rzeczywiscie moze stwierdzic ze sa kiczem. Ale to jak nazwac filmy Tarantino bezgusciami. Bo lepsze sa iranskie filmy o dwoch chlopcach, ktorzy szukaja na pustyni zaginionych trampkow.

A Eddie to mistrzostwo i kolejny dowod, ze chlopaki traktuja to jak takze jako zabawe. No ale to moze tylko ja, bo uwielbiam spojrzenie na swiat z pewnym dystansem, a pewna dawka swiadomego kiczu jest niezbedna w zyciu ;)

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: sob lut 11, 2012 7:22 pm
autor: RALF
:dance: No jasne - to jak Monthy Python - świat w krzywym zwierciadle, jak ktoś tego nie kuma to jego strata. Koniec i bomba, kto nie lubi ten trąba, jak mawiał klasyk :idea:

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: sob lut 11, 2012 8:01 pm
autor: Kozas
RALF pisze::dance: No jasne - to jak Monthy Python - świat w krzywym zwierciadle, jak ktoś tego nie kuma to jego strata. Koniec i bomba, kto nie lubi ten trąba, jak mawiał klasyk :idea:
Hah tez o Monty Pythonie chcialem wspomniec, ale wystarczylo mi jedno porownanie z Tarantino. Ale rzeczywiscie i Python pasuje. Tym bardziej, ze Monty Python nieprawnym okiem wyglada czasami na debilny humor, ale "w tym szalenstwie jest metoda" i drugie dno.

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: ndz lut 12, 2012 7:59 pm
autor: Mike Stanley
Rzeczywiście jest w tym pewien stopień kiczu, ale ten kicz jest w takiej dawce że w sumie nie razi tak po oczach, a dodaje temu wszystkiemu fajnej otoczki i klimatu(Eddie) ale faktycznie te wszystkie 'true black' zespoły ze Skandynawii co tak groźnie spoglądają z tych okładek to jest 100% kicz i zamiast pewnie(w domyśle twórców) przerażenia wywołuje śmiech ;-)

I mimo że być może ten pan jest jakimiś poważanym twórcą black metalowym to wygląda bardzo TRUEkomicznie :lol:

śmieszny pan

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: ndz lut 12, 2012 8:26 pm
autor: PanPrezes
Mike Stanley pisze:Rzeczywiście jest w tym pewien stopień kiczu, ale ten kicz jest w takiej dawce że w sumie nie razi tak po oczach, a dodaje temu wszystkiemu fajnej otoczki i klimatu(Eddie)
Ten stopień kiczu jest tak wielki, aż oczy wypala i w sumie ciężko znaleźć jakiś kawałek Dziewicy, który byłby go zupełnie pozbawiony - w sumie na myśl przychodzi mi tylko Hallowed, który swoją drogą jest chyba największym arcydziełem w całej historii ciężkiego grania.
Ja na szczęście jestem prostym człowiekiem i kocham takie wiochowe klimaty - wolę lekki zapach obornika od tej całej artystycznej spiny i szukania coraz to nowych środków wyrazu, by jeszcze wymyślniej pieprzyć o niczym.

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: ndz lut 12, 2012 9:13 pm
autor: gumbyy
PanPrezes pisze:i w sumie ciężko znaleźć jakiś kawałek Dziewicy, który byłby go zupełnie pozbawiony
Poczytaj teksty utworów ;)

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: ndz lut 12, 2012 9:28 pm
autor: PanPrezes
wszystkie są mi doskonale znane :mryellow:

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: ndz lut 12, 2012 9:40 pm
autor: matik
Wszystko może byc kiczem zależy z której strony na to patrzymy ;-)
Taki Justin Beiber jest tak kiczowaty aż głowa boli ale dla milionów fanek na świecie jest niemal bogiem .
Pojęcie kiczu jest względne , Lady Gaga albo Madonna są kiczowate ale są uważane jednoczesnie za największe artystki na naszej planecie .
Ktoś powiedział , że "opinie są jak dziury w d... , każdy ma swoją" i tak moim zdaniem właśnie jest w sprawie kiczowatości tego czy owego ;-)

Re: Iron Maiden - kicz lat 80-tych?

: czw sie 15, 2013 3:55 pm
autor: Zakkahletz
Zważywszy na datę powstania tej postaci jestem pewien, że inspiracją dla niej stał się Zespół. Krewna Edka? ;)
www.marvunapp.com/Appendix/ironmad1.htm