The Man Who Would Be King - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Man Who Would Be King - opinie
Ma najlepsze intro w historii tego zespołu . Cudna linia melodyczna , taki spokojny przejmujący wokal Bruce'a . Mogłby byc w całosci instrumentalny w tym klimacie ale i tak jest bardzo dobry 
Who motivates the motivator
Re: The Man Who Would Be King - opinie
Mi się akurat intro najmniej podoba..
Za to tekst w refrenie
Za to tekst w refrenie
Re: The Man Who Would Be King - opinie
Intro to jeden z najlepszych motywów jakie kiedykolwiek wymyślili, i chyba właśnie stąd wzięły się te wszystkie negatywne opinie o tym utworze, bo ono po prostu przewyższa resztę, która przecież też jest bardzo interesująca.
Re: The Man Who Would Be King - opinie
Ja bym niczego nie zmienił, genialny od początku do końca! Niezłą niespodziankę zaserwował nam Dave, po tak ciężkim (choć równie świetnym) Benku 
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1416
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: The Man Who Would Be King - opinie
coś w ten deseńPanPrezes pisze:Intro to jeden z najlepszych motywów jakie kiedykolwiek wymyślili, i chyba właśnie stąd wzięły się te wszystkie negatywne opinie o tym utworze, bo ono po prostu przewyższa resztę, która przecież też jest bardzo interesująca.
Re: The Man Who Would Be King - opinie
Mam dokładnie to samo wrażenie - był taki kawałek "Third stone from the Sun" z debiutanckiej płyty Jimiego - ja tu słysze podobny klimat w srodkowej częsci - i bardzo mi się to podoba.PanPrezes pisze: a ta środkowa część jest jakby wyjęta z twórczości Hendrixa
Natomiast Dave ma na ostatnich płytach irytujący zwyczaj komponowanie intra, że się je słucha jakby sierp z dupy ciągnął - porównuję to z "Reinkarnacją BB" - tam aż 2 minuty czekania, az coś będzie, tu na szczescie tylko półtorej - chociaż jakby inaczej patrzeć to aż 2 i pół
Ogólnie kawałek bardzo mi sie podoba - ktoś tu już pisał, że oni ciągle potrafią czymś zaskoczyć - i ten utwór to w sobie ma - partia instrumentalna bardzo nietypowa, a potem mamy temat bardzo typowy, wręcz archetypowy. Kochane chłopaki. Jeden z moich faworytów na płycie, obok Isle of Avalon i Starblinda. Talismana i WTWWB nie lubię, przepraszam

