Strona 32 z 66

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 12:01 pm
autor: Mr. M
Czyli na 2016 znamy już wszystko... więc w takim razie 2017: więcej Stanów + kilkanaście w Europie, ew. trasa po UK? :wink:

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 12:15 pm
autor: RALF
Dokładnie - W UK na 99%

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 12:16 pm
autor: RALF
Wicker a jak tam wspomnienia z trasy?

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 1:54 pm
autor: WICKER MAN
Świetnie! Z koncertu na koncert Panowie coraz bardziej się rozkręcają i coraz lepiej brzmią. Takiej radości z grania nie widać było u nich co najmniej od 10 lat, jeśli nie od trasy Brave New World! :twisted:

Najlepszym koncertem na trasie był chyba występ w Detroit - Bruce miał świetny humor, a do tego w trakcie koncertu zdarzył się incydent z "pożarem" podczas The Number of The Beast, w trakcie którego jeden z czterech totemów znajdujących się na podeście zajął się od ognia, aż jeden z technicznych musiał gasić go gaśnicą. 8) Spowodowało to ograniczenie pirotechniki na koncercie w Chicago następnego dnia - nie wiem czy obecnie wróciła ona do rozmachu z początku trasy. Z kolei w Chicago Janickowi podczas Hallowed'a nawaliła gitara, przez co kawałek został zagrany w składzie z lat 80-tych, a Adrian zagrał rewelacyjne, improwizowane solo! :dance:

Warto dodać, że zarówno w Detroit jak i w Chicago Bruce zauważył polskie flagi i je skomentował - szukajcie jego gadki poprzedzającej "Blood Brothers". 8)

Poniżej kilka moich klipów - dzisiaj postaram się wrzucić jeszcze coś z Toronto.

Detroit:
Tears of The Clown - https://www.youtube.com/watch?v=0ihWdpXGDJY
Death Or Glory - https://www.youtube.com/watch?v=Q1VTa5riajU

Chicago:
Children of The Damned - https://www.youtube.com/watch?v=fueSz4n14GI
The Red And The Black - https://www.youtube.com/watch?v=egfZz2Q_Jg8

Odnośnie trasy w 2017 - zacznie się ona prawdopodobnie na przełomie kwietnia i maja halówkami na Wyspach, a potem festiwalami i halami w Europie (nie zdziwię się jeśli wpadnie też TAURON Arena... :twisted: ). Natomiast, co zasugerował Bruce podczas koncertu w Chicago, latem przyszłego roku odbędzie się kompletna trasa po Ameryce Północnej. Łącznie trasa The Book of Souls obejmie zatem co najmniej 120-130 koncertów (71 koncertów w tym roku, ok. 10 na Wyspach, 15-20 sztuk w Europie w 2017 oraz ok. 25-30 w Am. Północnej), czyli będzie największą trasą od reunion. Plotki o wrześniowych występach na Riot Feście są oczywiście wyssane z palca - chociaż Maiden powrócą do Chicago za rok.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 2:02 pm
autor: RALF
Dzięki Ci serdecznie - u nas znów dołożyli sporo biletów, warto aby się sprzedały - przynajmniej te 35%, wówczas będzie szansa na Tauron. Ciekawe, czy wydadzą soundtrack z gry na CD, z niepublikowanym materiałem koncertowym - jak dla mnie to byłaby gratka.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 2:26 pm
autor: wojczi
WICKER MAN pisze:Z kolei w Chicago Janickowi podczas Hallowed'a nawaliła gitara, przez co kawałek został zagrany w składzie z lat 80-tych, a Adrian zagrał rewelacyjne, improwizowane solo! :dance:
Chciałbym zobaczyć to na żywo :o
PS. Są nagrania na YouTube :)

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 2:50 pm
autor: Deleted User 5155
Przezabawnie wygląda jak - chyba za każdym razem - Adrian pokazuje Janickowi kiedy mają zmienić frazę (przy końcu szybkiej część R&B). Janick się kiedyś na tym kropnął, czy jak? :D

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 3:20 pm
autor: Powerslave_Dś
Skoro tak Wicker, to która trasa z ostatnich była najgorsza jeśli chodzi o radość grania? Szczerze mówiąc nie widzę większej różnicy, a byłem na każdej od Dance of Death, nie licząc tej gdzie był grany AMOLAD w całości.

Jeśli chodzi o Hallowed Be thy Name to nigdy nie zrozumiem dlaczego nie grają tego tak samo jak na albumie, nie umieją tego chyba odegrać dlatego Adrian oddał swe solo Janickowi, to co gra Dave też wyraźnie odbiega od tego co grał w studio. Dlatego od kilku lat najlepszy jest dla mnie studyjny Hallowed be thy Name. Koncertowo ten utwór traci ten poważny i refleksyjny klimat, robi się z tego bardziej utwór do zabawy dla publiczności.

Jeśli koncerty w 2017 r. są pewne jako druga część trasy Book of Souls to ciekawe czy set będzie taki sam, czy wpadnie więcej hitów. Liczę ciągle na trasę, która będzie oparta na wszystkich płytach Iron Maiden, ale to chyba jest już niemożliwe. Od lat olewają materiał z No Prayer for Dying, X Factor, Virtual XI i nie licząc paru wyjątków Killers i Somewhere in Time. Szkoda, tą drogą fan Iron Maiden, który jeździ na nich od kilkunastu lat miał okazję słyszeć tylko po 5-6 utworów z najnowszych płyt i to najbardziej znane utwory ze starszych płyt, przede wszystkim z debiutu, Numbera, Powerslave i Seventh Sona.

Nie dziwię się im bo gdyby zagrali czwartą część Maiden England, a Seventh Sona zastąpiłby Blood Brothers, a potem ze trzy części trasy Book of Souls i tak byłyby pełne stadiony i hale. To jest tak samo jak z AC/DC, które może sobie brać kogokolwiek na wokalistę zamiast Briana. To są właśnie te wielkie zespoły.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 4:16 pm
autor: Deleted User 1499
Więc sam sobie odpowiedziałeś na pytanie.

Skoro na każdy koncert przychodzi zadowalająca ilość osób lub są sold outy to znaczy że większości pasuje taki a nie inny układ setlisty. Zespołowi jak najbardziej jest na rękę młucić ograne kawałki, a hajs i tak się zgadza.

Poniekąd jest to wina publiczności, bo kiedy IM zdecydowało się na zmianę w setliście to skandowanie ,,Fear of The Dark" na trasie wspominkowej , czy ,,Play Classic" na trasie A Matter... doprowadziła do tego że wspominkowych mieliśmy co mieliśmy...

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 4:22 pm
autor: RALF
Dokładnie, ludzie zawsze czekają na Greatest Hits, tak już jest...

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 4:38 pm
autor: Powerslave_Dś
Publiczności Iron Maiden czy AC/DC pasuje KAŻDY układ. Gdyby zagrali Fear of the Dark, Trooper, Number of the Beast i jeszcze ze 2 hity każdy po 3 razy to też publiczność byłaby zadowolona. Też mieliby zagwarantowane pełne stadiony i hale. Trzy warunki mają być spełnione, wokalistą ma być Bruce, ma być Eddie i ma być pirotechnika. Nie ma już możliwości by Iron Maiden straciło swoją publiczność. To się stało tylko raz gdy wokalistą był Blaze. Z Brucem oni sobie mogą grać dowolne utwory bo 90% ich publicznośći nie sprawdza setu, grubo ponad połowa o koncercie dowiaduje się kilka tygodni po ogłoszeniu. Tak jest z każdym znanym zespołem.

Mówienie, że to wina publiczności jest albo bardzo naiwne albo troszkę nieszczere. To tak po prawdzie to nie jest niczyja wina. Masz coś zagwarantowane to się nie starasz. C.Ronaldo i Messi mogą zagrać 5 meczy z rzędu słabo, a i tak nie wylądują na ławce. Iron Maiden, AC/DC czy Metallica to taki odpowiednik C.Ronaldo czy Messiego w muzyce rockowej, albo Clooneya czy Di Caprio jeśli chodzi o aktorów.
Taki pop w szeroko pojętej muzyce metalowej/hard-rockowej. Megagwiazdy i tak jak sportowcy czy aktorzy sami grają w reklamach tak wielkie marki muzyczne reklamują swoje własne produkty jak np. piwo Trooper. Żadna różnica. Chciałbym kiedyś przeczytać wywiad, w których Steve, Bruce, a najlepiej Rod mówi, że Iron Maiden to zespół stricte komercyjny. Eddie Van Halen umiał się do tego przyznać. Powiedział obrazowo, że jeśli nie chcesz być komercyjny to graj w garażu. Muzycy KISS też mieli do tego zawsze dystans. Ironi tymczasem ciągle brną w wizerunek zespołu, którego media nie lubią. To jest niestety kłamstwem. Zresztą Iron Maiden AD 2016 daleko wyprzedził pod względem komercji Van Halen i KISS. Wszystkie wyniki sprzedaży to pokazują.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 4:49 pm
autor: RALF
Niby masz rację, niemniej przyznasz iż wizerunek i muza IM to trochę inna bajka niż KISS czy VH... jednak muzyka tych amerykańskich legend jest bardziej radio - friendly niż cokolwiek (no, prawie) Maiden. Podobnie Gunsi czy AC/DC, których muza na dzisiejsze standardy to radiowy rock. IM gra jednak bardziej zadziornie i niekomercyjnie a EDDIE na okładkach jak przerażał, tak przeraża. Może w tym sensie nie są 'komercyjni' :)

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 5:08 pm
autor: Powerslave_Dś
Zauważ jedną rzecz, w latach 80 muzycy Iron Maiden nie byli lubiani w mediach. Pismo Rolling Stones tworzyli zgrywusy z angielskim poczuciem humoru i najbardziej obrywało się tam muzykom angielskim. Roger Taylor do dziś nienawidzi tego pisma, Queen był tam nienawidzony. Black Sabbath było oceniane katastrofalnie, Mob Rules dostało bodajże ocenę 1, a muzyka Sabbs do połowy lat 80 była oceniana jako prymitywna łupanka. Iron Maiden nie miał chyba aż tak niskich not, ale z tego co wiem np. na Killers bardzo narzekano, na Powerslave też. W amerykańskiej prasie bardzo złe recenzje miał Seventh Son. Tylko, że Iron Maiden w latach 80 nie pozował na zespół niekomercyjny, z mediami współpracowali i pewnie obecność w mediach ich cieszyła. Starczy obejrzeć sobie książeczkę do Seventh Son i zobaczyć ilość zdjęć w gazetach.

Dzisiaj jest inaczej. Wszystko jest na odwrót, muzycy Iron Maiden w co trzecim wywiadzie podkreślają swoją niezależność od mediów i niekomercyjność, a recenzje ich wydawnictw są przesłodzone do skrajności. Nie pamiętam bym widział choć jedną recenzję A Matter of Life and Death, Flight 666 Final Frontier, En Vivo czy Book of Souls z niską oceną. Myślę, że taki dziennikarz wyleciałby na drugi dzień z pracy. Mam tu na myśli największe pisma rockowe na świecie, nie jakieś niszowe portale. Przecież te pisma działają w symbiozie z największymi firmami płytowymi, które czerpią dochód głównie ze sprzedaży płyt najsławniejszych zespołów. Jak można w tym wypadku mówić o niekomercyjności.

Muzyka Gunsów, AC/DC czy Kiss jest owszem bardziej przebojowa niż Iron Maiden, ale to wcale nie znaczy, że Iron Maiden jest mniej komercyjne. Dzisiaj o tym kto się sprzedaje decydują inne czynniki. Przede wszystkim marketing, sprzedaż gadżetów i działanie w internecie. Nie ma drugiego takiego mistrza marketingu jak Rod. Sama muzyka Ironów też jak najbardziej pasuje do radia. Nie powiesz mi, że Run to the Hills, Wasted Years, Wicker Man, Blood Brothers, Different World czy Tears of a Clown to są jakieś agresywne, ostre heavy-metalowe kawałki. Długie utwory typu Empire of Clouds też można znakomicie sprzedać. W internecie były artykuły poświęcone temu utworowi. Rime of the Ancient Mariner czy Alexander the Great zasługują na to znacznie bardziej, ale miały pecha. Były nagrywane w czasach kiedy ludzi interesowała tylko muzyka, a nie wątki poboczne. Tak samo z Tears of a Clown, gdyby Bruce który nawet nie jest autorem tekstu nie powiedział w mediach o tym, że to utwór o Williamsie nie byłoby połowy szumu wokół tego utworu. Saxon ma pięknie zrobiony utwór Dallas 1 pm w którym odnośniki do Kennedeg są dużo bardziej naturalne, ale znowu. Utwór nagrywany w 1980 r. kiedy liczyły się riffy, solówki, a nie inne kwestie.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 5:24 pm
autor: RALF
Jasne, niemniej w latach '80 AC/DC czy KISS albo Scorpions byli bardziej eksponowani medialnie niż IM, zwłaszcza w USA. Scorpionsi nawet nie ukrywali, iż robią płyty pod tamtejsze gusta, w przeciwieństwie do IM. Oczywiście na sukces Brytyjczyków przełożyły się również lata pracy i konsekwencja w działaniu oraz wierność samym sobie, która 'uwiarygadnia ten zespół' w oczach rzesz fanów na całym świecie. A to że Rod był geniuszem i nim pozostał po niemal 40 latach - to jest rzecz oczywista. Ciekaw jestem, jak by się potoczyła kariera Saxon (RESPECT) z kimś takim jak on u boku!??

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 5:41 pm
autor: Powerslave_Dś
Jesteś chyba jasnowidzem, bo chciałem właśnie poruszyć przykład Saxon. Saxon ma o sobie prawo powiedzieć, że jest w 100% niekomercyjnym zespołem. Grają tak samo tradycyjny i klasyczny heavy-metal jak Ironi od 40 lat, ale różnią ich od Iron Maiden dwie rzeczy. Po pierwsze w ich zespole nie ma kogoś tak medialnego jak Bruce, po drugie brak zdolnego menedżera. Jeszcze trzecia kwestia to Eddie. Byłem trzy razy na koncertach Saxon i to ile Ci goście wkładają serca w swoje koncerty to jest coś wspaniałego. Nie przebiją i tak Iron Maiden medialnie, bo nie ma tylu wybuchów i Eddiego. To jest właśnie różnica między gwiazdą popkultury i gwiazdą heavy-metalu. Podkreślam po raz któryś, nie ma nic złego w byciu nawet bardzo komercyjnym. Mam duży szacunek do Jacksona, Abby czy Tiny Turner. Wszyscy byli bardzo komercyjni. Tylko, że Ci wykonawcy nigdy tego nie ukrywali.

Druga sprawa, piszesz, że wierność heavy-metalowi sprawia, że mają tylu fanów. Tak było 20 lat temu gdy miałeś 20 lat, a ja byłem dzieckiem nie znającym jeszcze Iron Maiden. Nie wiem jak na całym świecie, ale w Polsce z opowieści starszych kolegów Ironów słuchali głównie ortodoksyjni heavy-metalowcy. To było jeszcze widać jak byłem w Hali Ludowej w 2003 r. Publiczność Iron Maiden była mała, ale na tyle prężna, że zespół spokojnie mógł w Polsce dać koncert halowy. Dzisiaj mamy sytuację odwrotną. Fanem Iron Maiden może zostać każdy nastolatek, a dochodzą jeszcze osoby, które lubią widowiskowe koncerty i uczestniczenie eventach, nawet nie koncertach tylko eventach. Dzisiaj koncert tych największych gwiazd muzyki to jest przede wszytkim wydarzenie medialne, potem gdzieś tam muzyczne.

Pamiętam strony internetowe w jeszcze raczkującym internecie kilkanaście lat temu o Iron Maiden. 90% treści dotyczyło ich albumów i muzyki na nich zawartej. O koncertach też sporo było, ale przede wszystkim o muzyce studyjnej. Dzisiaj główne tematy to pasja lotniczna Dickinsona i to ona jest motywem przewodnim. Tym się pasjonują dzisiejsi młodzi fani Iron Maiden, a nie tam jakąś wiernością gatunkowi. Ironi zagraliby album w dowolnym gatunku muzyki i na ich popularność nie miałoby to żadnego wpływu. Nic nie jest już w stanie zmiejszyć popularności i liczby ludzi na koncertach.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 5:50 pm
autor: RALF
Może masz rację, cóż - signum temporis, jak mawiali starożytni. No i każda kolejna generacja, to jednak inne spojrzenie nawet na tego samego artystę...

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 7:23 pm
autor: Deleted User 5155
Pawerslave_Dś - musisz mieć wyjątkowe fory u admina, że nie wypierdziela Twoich tekstów na dopalaczach do Rowu Mariańskiego. Potrafisz zaśmiecić i zohydzić każdy temat i każdą wymianę myśli, załapać każdy pretekst do konfabulowania teorii spod znaku mendzącego mędrka spod płota. Odpisywanie na Twoje sofizmaty nakręca Cię na kolejne poziomy absurdalnego malkontenctwa, więc - pomimo, że palce świerzbią - nie będę kontynuował tych dyrdymałów o niejasnej treści. Powtórzę tylko za innymi - "tworzysz" teksty do porzygu. Lepsze niż piórka flaminga.
Przepraszam wszystkich za offa - nie wytrzymałem, choć stary już jestem.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 9:50 pm
autor: Deleted User 1499
Taaaa mi się odechciało z nim pisać i czytać tych ton wiecznych niezadowoleń. Biedny człowiek.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: wt kwie 12, 2016 11:01 pm
autor: Papa
No i chuj

Wole czytać malkontenctwo na dopalaczach, niż to, że ktoś jest biednym człowiekiem, bo lubi narzekać bądź ma takie, a nie inne zdanie, które nadaje się do wypierdolenia z tego powodu na śmietnik. Choć nie wiem, co to ma do jego ostatnich postów. Mi się je dobrze czyta, bo wydają się konkretne, nawet jak Dś miejscami odlatuje na chwile w inną galaktykę.

Re: The Book of Souls World Tour 2016 - daty

: śr kwie 13, 2016 10:28 am
autor: Deleted User 1499
Ja nie twierdze że ma przytakiwać i klaskać na wszystko co IM wymyśli. Ale wciskanie swojego niezadowolenia w każdy temat jest trochę zniechęcające moim zdaniem.