wydra77 pisze:Za rok w Europie będzie set zmieniony na pewno
A skąd wiadomo?
Jak ten się sprawdzi w Ameryce to nie widzę powodów
Nic nowego raczej nie dodazą, skoro widać że set wybrali tak, aby wyważyć "lenistwo" z jednej i "ambicje" z drugiej strony.
Jeśli byłby zmiany to raczej tylko na gorsze, typu "za trudno się śpiewa, wymieńmy na Wratchild"
Setlista tak sboie, choć jak na IM to nawet niezła. Edek chodzący słaby a te większe fajne. Scenografiał ładna, piro na +... Runnig free powinni wywalić z setu skoro jest run to the hills, które tez może dobrze zamknąc koncert, albo jedno albo drugie... Trochę dziwne, ze grają oba...
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
wątpię żeby się sprawdził, bo dużo osób narzeka na brak infinite'a. jestem przekonany że go dodadzą w europie - podobnie jak do setu wrócił FOTD po pretensjach fanów
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
Dafuq ? Dobra może i Hallowed mi się przejadł, ale nie sądziłam, że go chłopaki z setu wywalą. Ale za to miałam rację, połowa tego setu na filmiku to była po prostu podpucha. Afraid ? Fear ? Brak Infinite ? Nosz k@#$a tragedia jakaś, brak mi słów po prostu. Najgorszy set w dziejach Maiden, to miała być trasa historyczna, a wyszło coś zupełnie innego.
Wywalić RTTH, Number, Fear, Afraid, Running Free, Troopera i wstawić Infinite, Still Life, Killers, Heaven Can Wait, Die With Your Boots On, przywrócić Hallowed i będzie pięknie.
Chłopcy się nie popisali z setem. A już się powstrzymam od komentowania tego Eddiego, bo po prostu brak mi słów. Strasznie się zawiodłam na Harrisie i spółce. Miejmy tylko nadzieję, że na trasę europejską coś zmienią w setliście.
Puszek123 pisze: na pewno jeszcze dużo się zmieni nie chodzi mi tylko o setliste
No, zamiast prisonera wejdzie wrathchild i to bedzie koniec WIELKICH zmian Ludzie, Iron Maiden nie znacie? Na 99% taki set bedzie przez całą trasę, możliwa jest jedna zmiana maksymalnie Tak jak ostatnio gdzie paschenadale zmienili na DoD...
Ostatnio zmieniony pt cze 22, 2012 1:27 pm przez Emilio, łącznie zmieniany 1 raz.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Puszek123 pisze: na pewno jeszcze dużo się zmieni nie chodzi mi tylko o setliste
No, zamiast prisonera wejdzie wrathchild i to bedzie koniec WIELKICH zmian Ludzie, Iron Maiden nie znacie? Na 99% taki set bedzie przez całą trasę, możliwa jest jedna zmiana maksymalnie Tak jak ostatnio gdzie paschenadale zmienili na DoD...
Mr.Hankey pisze:To co Bruce wyprawiał podczas Siódmego Syna woła o pomstę do nieba... Jak ma tak wyć, to może jednak lepiej żeby w ogóle tego nie grali i wsadzili do setu Wratchild.... Amerykanie byliby pewnie nawet zadowoleni z takiej podmianki Jak na razie rozczarowanie pierwszym koncertem ogromne. Eddie podczas RTTH wygląda żałośnie jak chyba nigdy wcześniej, scenografia też do dupy raczej. A set? Nie ma Infinite Dreams, więc w żadnym wypadku nie można mówić, że jest dobrze. Doszło już nawet do tego, że panowie grają Feara kosztem Hallowed! Pana Harrisa już chyba do końca #$%&*...
Miała być wielka trasa Maiden England, a jak na razie jest granda!
Aż tak brutalny w ocenie nie jestem, ale masz sporo racji. Trasa historyczna a oni wciskaja Afraid?? Już nawet na tego Feara przymknąć można oko bo to szlagier i młodzi fani chca usłyszeć i niedzielni fani też bla, bla bla... ale Afraid? Ja bardzo przepraszam, ale nie dało sie tam wsadzić czegoś z koncertu Maiden England, zabiłby ich ten (nomen omen) KILLERS?? Balonik był dmuchany dosyć długo i jednak chyba mocno sflaczał...
Ostatnio zmieniony pt cze 22, 2012 1:42 pm przez Emilio, łącznie zmieniany 1 raz.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Oczywiscie Infinite dreams t wielkie rozczarowanie, ale bez HBTN ?? toć to jakaś masakra wierze żę dodadzą go w europie, toc ten kawałek to ikona koncertów IM.
Cieszy miazdzący Moonchild i Aces high.
Hmmm... Skomentuję to tak. Nie można powiedzieć, tak jak zwykle, że niespodzianek w secie nie ma - bo są. A to że negatywne to druga sprawa ...
Can I Play with Madness, 23:58, Afraid to Shoot Strangers, Run to the Hills i The Number of the Beast do wywalenia.
Infinite Dreams, Hallowed i ewentualnie jeden kawałek z: Killers, Die with Your Boots On, Still Life, coś niegranego a SiT lub SSoSS w zamian i set byłby naprawdę świetny. A tak... <bez komentarza>...
O secie nie chcę mi się nic mówić, bo to tylko część setlisty z 1988, a ja mam zbyt dobry humor, żeby się dzisiaj denerwować. Ale scenografia to porażka. Spodziewałem się wielkich gór lodowych, rusztowań i innych pierdół, a nie jakiś gówien z tektury ustawionych za muzykami. Wielkie nadzieje, mały rozmach, tyle.