No chodzi mi głównie o to, że Blaze nie przewalił wszystkiego, co miał i obiektywnie patrząc jego kariera solowa była dużo trudniejsza do rozkręcenia niż Paula. Pewnie, na stare lata gra to, co gra... Ale w sumie wychodzi na to, że tego właśnie oczekuje jego audytorium, bo te ostatnie płyty mają dobre przyjęcie.Żelazny pisze: ↑śr wrz 04, 2024 10:37 pmW sumie, to obaj są w dość podobnych miejscach pod kątem statusu - jednak dwie pierwsze płyty Maiden to przy całej mojej sympatii do płyt z BB to inny poziom. No ale właśnie - Blaze solowo coś sobą prezentuje (chociaż ostatnie jego płyty są dramatycznie słabe, jak z czytanki dla przedszkolaka "mój pierwszy album heavy metalowy") i często grywa na koncertach maksymalnie po parę utworów Maiden. Dianno kiedyś jeszcze grał jakieś tam pojedyncze utwory z albumu Murder One, teraz już w ogóle nie zachowuje żadnych pozorów
30/08/2024 - Paul Di'Anno - Kraków
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 30/08/2024 - Paul Di'Anno - Kraków
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 8263
Re: 30/08/2024 - Paul Di'Anno - Kraków
Blaze przewalil wszystko, ale na zespol.
