Strona 5 z 12

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:18 pm
autor: Fear
Elevatorman pisze:jest jeden utwór który zaspiewał lepiej od bruce'aVery Happy chyba wszyscy wiedza o co mi chodzi Afraid To Shoot Strangers:D Laughing
W życiu. Ta chrypa Bruce'a... mrrr^^

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:18 pm
autor: Elevatorman
Fear pisze:ThunderBird napisał:
Nie słyszałem ,ani jednego utworu Blaza śpiewanego na koncercie i nie chce słyszeć, już ja widze tego jego Troopera

Trooper swoją drogą. A Number ? ;]

tak można wymienic 80% utworów od 666 do no prayer:D

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:20 pm
autor: Mr Outlaw
ThunderBird pisze:Numbera to nawet Bruce teraz słabo wykonuje na koncertach, to cholernie cięzki do zaśpiewania kawałek...
no i Bruce nie jest juz taki mlody

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:20 pm
autor: Nomad
Ktoś kiedyś powiedział,że lepiej by było jakby te stare utwory wykonywali wtedy na trasach z nim ,tylko wersje instrumentalne....

A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:21 pm
autor: Elevatorman
ale to jeden z utworów z którymi blaze sobie poradził naprawde dobrze

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:22 pm
autor: Fear
ThunderBird pisze:Numbera to nawet Bruce teraz słabo wykonuje na koncertach, to cholernie cięzki do zaśpiewania kawałek...
Prawda. Ale póki co nie jest najgorzej ;]
Mr Outlaw pisze:no i Bruce nie jest juz taki mlody
Jak na ten wiek i tak sobie dobrze radzi.

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:24 pm
autor: Bonzo
jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu :)

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:24 pm
autor: obserwator
ThunderBird pisze:A ponoć największa tragedia była w The Clairvoyant, ja jak mówie, nie chce nawet sprawdzać...
a dla mnie właśnie the clairvoyant był wykonywane zaje..ście, blaze fajnie sobie "przerobił wyższe tony na niższe" przez co cały utwór, jeśli chodzi o voc. oczywiście, brzmiał całkowicie inaczej niż z brucem

dla mnie wypas

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:24 pm
autor: Mr Outlaw
juz powoli wiek daje sie we znaki bruceowi, ale nie pozostaje mu zyczyc nic oprocz 100 lat i utrzymania rownie dobrej kondychy co dzis przez nastepne lata :beer

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:28 pm
autor: Fear
Vlad Tepes pisze:Wsłuchując się w głos Blaze stwierdzam, że facet fałszuje nawet w studio.
On ma jakieś dziwne vibrato głosowe tam. Dziwne.

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:29 pm
autor: Nomad
Bonzo pisze:jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu :)
kiedy?? ,przecież na GMETID grali Claya, Evila grali na trasie Brave

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:33 pm
autor: Bonzo
ThunderBird pisze:
Bonzo pisze:jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu :)
kiedy?? ,przecież na GMETID grali Claya, Evila grali na trasie Brave
no własnie cos mi tu nie grało :D doslownie :), czyli go nie słyszalem:D bo w koncu nie bylem pewny czy go słyszalem raz czy w ogole:) w kazdym razie dzieki za trzymanie reki na pulsie :wink:

Re: The Evil that Men Do

: pn maja 22, 2006 11:35 pm
autor: Elevatorman
ThunderBird pisze:Bonzo napisał:
jeden z moich ulubionych kawałków tej ekipy ;] załuje jedynie ze tylko raz miałem go przyjemnosc słyszec na zywo, a było to juz bez mala 3 lata temu Smile

blech ja nie słyszałem na zywo .... i feara tez bo jk narazie bylem tylko w 05 :( a musze usłyszec zwłaszcza te 2 kawałki ... bo trooper był ...:)

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 12:21 pm
autor: Artur
Fear pisze:A ja uwielbiam ten utwór. Na koncertach daje czadu a na płycie ma świetny klimat. No cudo.
:beer

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 5:50 pm
autor: Matek
Vlad Tepes pisze:Wsłuchując się w głos Blaze stwierdzam, że facet fałszuje nawet w studio.
a na swoich solowych też fałszuje?

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 5:52 pm
autor: Celtic
Blaze ma dobry wokal. Nie umywa się jednak do Bruce'a. Jego płytki też lubię.
X-factor nawet niezłe. Takie melodyjne, ładne brzmienie.

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 7:14 pm
autor: Qba666
Z Blazem jest tak jak z Halfordem. Odszedl z zespolu i nagral naprawde bardzo dobre i ciezkie plyty. :wink:

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 7:17 pm
autor: Nomad
Mi z kolei solowe płyty Blaze'a wogóle nie podchodzą, to jest właśnie taka muzyka jakiej nie zcierpię.

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 7:20 pm
autor: Qba666
Panowie i Panie proponuje przeniesc sie do tematu o nim bo sie balagan zrobi :wink:

Re: The Evil that Men Do

: wt maja 23, 2006 7:21 pm
autor: adam IM
Qba666 pisze:Z Blazem jest tak jak z Halfordem. Odszedl z zespolu i nagral naprawde bardzo dobre i ciezkie plyty. :wink:
w przeciwieństwie do Halforda, płyty Blaze'a są bezpłciowe, bezbarwne i nijakie. straszna monotonia gość nawet nie stara się spiewać to raczej melorecytacja. w sumie z dwóch jego płyt spodobał mi się moze jeden kawałek. :(

sorry za off top :)

a co do samego The Evil... to jego koncertówka jest o niebo lepsza bo zagrana z większym kopem i na wyższych obrotach. uwielbiam ten rytm, dwugłosowe partie gitar i tę solówkę, która jest nieprzekombinowana. ten utwór poprostu płynie....:)