opinia mojej koleżanki nt tych kawałków, głownie wokalu bruce'a. ciekawe co pisze bo sama trochę spiewała. nie żeby jakieś guru ale.. no nie ważne
on w ogóle tu nie ma głosu
Alkor (20:52)
jakby mu przeponę wycięli
Alkor (20:53)
a jak próbuje mieć zadziorny głos z chrypką to brzmi po prostu śmiesznie
Alkor (20:53)
muza jakaś bez składu kompletnie chaos
Alkor (20:53)
zupełnie mnie nie przekonują do siebie
Alkor (20:53)
jakby to były nagrania z jakiś prób przed tym co mają naprawdę zrobić
Alkor (20:53)
a oni wydają to na płytę
Ja też sie tak nie podniecam Wicker Manem,dobry utwór,nawet bardzo dobry,ale jakoś bez tak dużego entuzjamu jak większośc,to pierwszy utwór Maiden jaki słyszałem,mimo to większym szacunkiem daże np. Flight of Icarus ,Aces High czy Ghost of Navigator(biorąc już przykład z BNW)
Co do utworów to jak na tą chwile ,po dokładnym przesłuchaniu wszystkich utworów ,Benka z 25 razy, DW z 20, a Brighter..z 15,moje oceny są takie
Reincarnation of Benjamin Breeg 5,5
Different World 8
Brighter than the Thousands Sun 8-8,5,tu jeszcze sie wacham
O zaletach i wadach utworów już pisałem,ale jeszcze napisze że te utwory mają jedną dużą wade, to znacyz jest to ogólnie mała liczba takich momentów na które sie czeka w utworze, takich smaczków ,jakich w utworach Maiden jest co nie miara,i to raczej na wszystkich płytach. Tutaj to wymieniłbym tylko ten moment w Brighter o którym pisałem w temacie o tym utworze, od 3.55 do 4.25 minuty, solówki w tym utworze i riff do Different World, Benek nie ma ich wogóle niestety.
Poza tym myśle że panowie za bardzo odwrócili sie od swojego stylu, wiem dla niektórych to zaleta,ale dla mnie nie i mam do tego prawo.
Co do wokalu Bruce'a to nie jest to kwestia starzenia, uwierzcie, np.taki Dio podczas nagrywania Dehumanizer miał 50 lat i śpiewał kapitalnie, poza tym Bruce potrafi śpiewać w tym samym okresie świetnie i słabo, np.na DoD, w Brighter ma świetne momenty ale też i tragiczne. Ogólnie ten utwór gdyby nie refren byłby świetny, refrenem powinna być ta partia wokalna którą śpiewa przed tym idiotycznie zaśpiewanym Out of the Darkness,wtedy dałbym mu może i nawet 9,ale to strasznie psuje. No i powinien być krótszy o 2 minuty.
To moje zdanie,każdy moze mieć własne.
Nomad pisze:Co do wokalu Bruce'a to nie jest to kwestia starzenia, uwierzcie, np.taki Dio
bruce to nie dio, z całym szacunkiem
Nomad pisze:O zaletach i wadach utworów już pisałem,ale jeszcze napisze że te utwory mają jedną dużą wade, to znacyz jest to ogólnie mała liczba takich momentów na które sie czeka w utworze, takich smaczków
dokladnie- zero ciarek ani przy 1 ani przy setnym przesłuchaniu
Nomad pisze:Ja też sie tak nie podniecam Wicker Manem
Niech no tylk Wicker zajrzy na forum, to już masz bana
Nomad pisze:Co do wokalu Bruce'a to nie jest to kwestia starzenia, uwierzcie
To po kiego grzyba podniecają się jego formą wokalną, mówiąc, że jest szczytowa? Przed DoD też tak mówili, teraz tak mówią, i zapewne w późnijszym czasie również będą tak mówić. Tylko po co to wszystko Nawet jak już będzie jęczał to też będą mówil, że Bruce nie był w takiej formie już od lat i jest to jego forma życia ? Fakt, w takiej nie był od lat bo i jęczeć to nie jęczał. Ale po co te zapewnienia to nie wiem. I każdy słyszy jak śpiewa :closed
Nomad pisze:Co do wokalu Bruce'a to nie jest to kwestia starzenia, uwierzcie, np.taki Dio
bruce to nie dio, z całym szacunkiem
Dokładnie, DIO jest jak wino, a Bruce już nie wróci do formy sprzed lat, ale ja na obecne mozliwości w tych utworach jest całkiem nieźle, tylko czasme zbyt fałszuje, z masteringiem tego by nie było.
no ale że bruce potrafi zaśpiewać genialnie na płycie to udowodnił rok temu na tyrany... więc tu jest raczej głupota ze strony kapeli że chcieli coś takiego na płycie. nie wiem, ale ja straciłem wiarę. mam wrażenie że to test na to jak bardzo oddani są ich fani
Matek pisze:no ale że bruce potrafi zaśpiewać genialnie na płycie to udowodnił rok temu na tyrany...
dokładnie...i na taki wokal czekałem, ale jak widać daremnie...cholera szkoda, co im odwaliło to nie wiem, gdybym był Brucem, to by mi było coś takiego wpuścić na album, więdząc, że mogę zaśpiewać 10 razy lepiej...
Matek pisze:nie wiem, ale ja straciłem wiarę. mam wrażenie że to test na to jak bardzo oddani są ich fani
Marudzisz jak Qba666 albo Vlad. No ale masz prawo, ja też w pełni zadowolony nie jestem i cholernie mi żal, że pierwsza płyta na jaką czekam, może byc nie najlepsza...
Fear pisze:Niech no tylk Wicker zajrzy na forum, to już masz bana
E tam, ja już kiedyś powiedziałem, że Wickerman to najsłabszy kawałek na BNW i nawet ostrzeżenia nie dostałem :closed Zdanie podtrzymuję
Dziekuje wszystkim za mile slowa! Rak jak rak, jak mna zawojuje to trudno! Moze na drugim swiecie tez jest kapela w stylu Iron Maiden? :- )
Ogolnie to mimo wszystko jestem szczesliwy. Fajnie, ze Bruce wydal TOS. To jest wielka plyta, z naprawde fajnymi (i ciezszymi, mroczniejszymi) kawalkami. Moim zdaniem Maideni sa w tych kawlakach za "ostrzy". Takie BNW nie bylo wcale ostre, pelne ciezkich riffow. Bylo pelne energi, zycia. Te 3 kawalki sa dla mnie bez polotu. Czekam na ciarki na plecach! Niech chociaz jedna piosenka bedzie tak dobra jak np. Paschendale z ostatniej plyty, a bede szczesliwy! Pozdrowienia dla wszystkich!
Matek pisze:opinia mojej koleżanki nt tych kawałków, głownie wokalu bruce'a. ciekawe co pisze bo sama trochę spiewała
bo pisze po prostu prawde dlatego to takie straaszne i dziwne
ja też śpiewałem i nie twerdze że jest źle, chodzi o to że przez 20 lat Bruce śpiewał te wszystkie trudne wokalnie utwory i mu się gardło zwyczajnie zdarło, przeponę to on ma bo by na takie góry nie wszedł jak w BTATS.
The Reincarnation Of Benek Breeg
Dlaczego?
Bo był pierwszy od 3 lat to była ogromna rozkosz słuchać wreszcie nowego kawałka Maiden, gigantyczne emocje. No i ciekawy refren. Może monotonne, może za długie, ale te emocje związane z jego ukazaniem wzięły górę
FreEp pisze:Moze na drugim swiecie tez jest kapela w stylu Iron Maiden? :- )
Zdrowia kolego! :beer
Jak szukasz podobnej kapeli Do MAIDEN to MACHINE MEN z Finlandii. Jak sie ich slucha to ma sie wrazenie ze to nowa solowa pyta Brucea ale wedlug mnie daja rade! :rocx
Nomad pisze:O zaletach i wadach utworów już pisałem,ale jeszcze napisze że te utwory mają jedną dużą wade, to znacyz jest to ogólnie mała liczba takich momentów na które sie czeka w utworze, takich smaczków
dokladnie- zero ciarek ani przy 1 ani przy setnym przesłuchaniu
Nie dość że nie ma smaczków i ciarek to po raz pierwszy w życiu zmuszam sie do słuchania Maiden a do tego jeszcze ziewam z nudów A miałem nadzieję żę przynajmniej oni sie zestarzeją z godnością skoro Metallica sie zeszmaciła Nie miałbym nic przeciwko aby to "Tyranny of Souls" zostało wydane pod szyldem Iron Maiden.
Upiż pisze:A miałem nadzieję żę przynajmniej oni sie zestarzeją z godnością skoro Metallica sie zeszmaciła
Już nie przesadzaj, to że dla niektórych nowe kawałki Ironów się nie spodobały to nie znaczy że stracili godność. I nie ma co ich porównywać z Metą bo ci już od 3 albumów nagrywają coraz gorzej, a poprzednie płyty Maiden przecież były IMO bardzo dobre z BNW na czele (ten jest wogóle rewelacyjny). Ironi by się zeszmacili gdyby nagrali jakiś shit bez solówek z klawiszami i żeńskimi chórkami w tle i żeby Bruce growlował.
Ostatnio zmieniony pn sie 14, 2006 1:00 pm przez M@ti, łącznie zmieniany 1 raz.