Strona 5 z 18
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 25, 2010 4:50 pm
autor: Rafaello
Jak dla mnie kolejna dobra płyta, jak większość. Rzeczywiście Out of the Shadows trochę przynudza, a Longest Day po obiecującym i agresywnym wstępie nagle... jakby ktoś balona przekłuł. Poza tym, jestem na tak.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr lis 03, 2010 10:15 pm
autor: micruss7
Widze, że zdania są bardzo podzielone

Ten album to napewno cos innego, piosenki są zdecydowanie dłuższe i bardiej rozbudowane. Jest w nich dużo więcej motywów.
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewic

a piosenka For The Greater Good Of God jest po prostu genialna

ale to tylko moja opinia

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 6:48 am
autor: Son after sin
AMOLAD to ciekawa sprawa, bo tu naprawdę czuję długość i powtarzalność utworów, podczas gdy na podobnie długim Final Frontier wogóle.
Czasem się chyba trzeba pogodzić z tym, że zespół nie miał do końca na tyle dobrych pomysłów, żeby nie przynudzać
Ogólnie jednak płytka moim zdaniem naprawdę niezła. Trochę gorsza wersja "X Factora" dla mnie. Ma jasne (tzn. dobre

) momenty, ale ma też i nudne oraz przydługie.
Ja ją po prostu traktuję jako naprawdę fajną i cudownie inną w stosunku do innych nagranych z Dickinsonem. Dalej uważam, że i taka płytka była imp otrzebna. Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 2:57 pm
autor: erosinho
Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier

[/quote]
No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 3:27 pm
autor: ttomasz
micruss7 pisze:Widze, że zdania są bardzo podzielone

Ten album to napewno cos innego, piosenki są zdecydowanie dłuższe i bardiej rozbudowane. Jest w nich dużo więcej motywów.
Moim zdaniem to jedna z najlepszych płyt Dziewic

a piosenka For The Greater Good Of God jest po prostu genialna

ale to tylko moja opinia

Dla mnie najlepszy, kwintesencja geniuszu Maiden!
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 4:30 pm
autor: Iron Soldier
Bardzo dobry album, jednakże te niektóre kawałki wydają mi się nie potrzebnie przedłużane, ale to tylko moje zdanie

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 4:42 pm
autor: PanPrezes
Ja też uważam, że to jedna z najlepszych ich płyt, u mnie jest w pierwszej trójce po Sevetnh Sonie i TFF, choć na początku jej autentycznie nie znosiłem, dopiero po paru miesiącach mi siadła i bardzo mocno trzyma cała czas
Co do FTGGoG to naprawdę świetny kawałek, gitary brzmią w nim jak instrumenty smyczkowe, co wyszło naprawdę przezajebiście i dodaje mu to jeszcze więcej patosu

Mimo to raczej nie jest jednym z najlepszych na płycie - jest bezsprzecznie trochę za długi, choć nie sądzę by na tym zbyt wiele tracił, ale mimo wszystko pozostawia wrażenie, że dało się go zrobić troszkę lepiej

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 9:37 pm
autor: Zilian
PanPrezes pisze:Ja też uważam, że to jedna z najlepszych ich płyt
Ja miałem tak na początku płyta mnie zachwycała i w ogóle wydawała się idealna jednak po pewnym czasie mi się znudziła. Teraz wydaje mi się taka hmm jakby szara mglista. Oczywiście znajdują się na niej dobre kawałki jednak całościowo hmm przestała na mnie działać w tak silny sposób

Jednak dorwałem kiedyś koncert audio z trasy AMOLAD i powiem szczerze że w aranżacjach live płyta sprawuje się świetnie. Utwory brzmią o niebo lepiej niz na nagraniach studyjnych

Tak więc doszło do tego że częściej słucham pirackiego mp3 od oryginalnej płyty hehe

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 04, 2010 10:53 pm
autor: MaidenFan
Płyta dobra.
Ale Out of the Shadow, to porażka jak dla mnie totalna.
Najgorszy utwór Maiden.
Nie zmienia to faktu, iż płyta jedna z najlepszych

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: pt lis 05, 2010 2:25 pm
autor: PanPrezes
Nie wiem co wszyscy chcą od Out of the Shadows - utwór ma faktycznie trochę banalną strukturę, przynajmniej z pozoru, bo jego siłą są gitarowe harmonie. Z jednej strony mamy powtarzanie refrenu w kółko, ale to co się dzieje w tle na pewno nie jest banalne, aż roi się tam od ciekawych wstawek... No i jeszcze ta zabawa zespołu w małą improwizację w środku
A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem, ale w żaden sposób nie ujmuje to jego genialności.
To już nie jest po prostu muzyka lekka, łatwa i przyjemna jak w latach osiemdziesiątych, nawet TFF jest dużo bardziej przystępny.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: pt lis 05, 2010 6:54 pm
autor: Son after sin
erosinho pisze:Chociażby po to, żeby później nagrać tak świetny album jak Final Frontier

No nie przesadzajmy...Final Frontier taka cudowna nie jest, a AMOLAD jak dla mnie jest sporo lepsza.[/quote]
No widzsz. A dla mnei zupełnie odwrotnie. Jak to fajnie, że można swoje zdanie mieć

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: wt lis 09, 2010 9:05 pm
autor: micruss7
PanPrezes pisze:A co do samej płyty to nie jest album do zbyt częstego słuchania, wtedy autentycznie może zamęczyć swoim patosem
Ta płyta jest bardzo ciężka do sluchania. Można się nią znudzić ale po czasie z powrotem do niej wracać

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr lis 10, 2010 3:21 pm
autor: PanPrezes
I odkrywać coraz to nowe niuanse i jeszcze bardziej się nią cieszyć... Ale jak już mówiłem - najtrudniejsze pierwszych kilka przesłuchań

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr lis 10, 2010 11:31 pm
autor: DARTH
ttomasz pisze:Dla mnie najlepszy, kwintesencja geniuszu Maiden!
hmmm.... zacząłem Cię uważnie czytać na forum i dzięki Tobie pewne klimaty w IM których nie doceniałem zaczęły do mnie docierać! Dziś sięgnąłem po AMOLAD chyba po roku zupełnego ignorowania tego albumu i chyba dzięki dwóm sesjom z TFF dziś ta płyta dotarła do mnie!!! Jest naprawdę świetna!!! Największego kopa dał mi nie wiem czemu utwór The Legacy

A jeśli chodzi o Out Of The Shadow to wcale tak źle nie jest! Trąca wczesnym Dickinsonem solowym

Najlepszy chyba jest The Longest Day ....
Ktoś gdzieś napisał że AMOLAD jest wstępem do TFF i chyba miał rację!
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 11, 2010 12:10 pm
autor: PanPrezes
Kolejny się nawrócił
A co do Legacy, to z całą pewnością jeden z najlepszych utworów dziewicy. Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik. Pomyśleć, że niektórzy narzekają dalej, że on jest słabym gitarnikiem

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 11, 2010 12:17 pm
autor: panzerschreck
PanPrezes pisze:Kolejny się nawrócił
Ten akustyczny wstęp to przejaw największego muzycznego geniuszu - brzmi to jak cała orkiestra, a to tylko Janik.
Chyba jak orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej z Tulczyna.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 11, 2010 12:21 pm
autor: PanPrezes
Może i z Tulczyna, ale ciężko zagrać na gitarze tak, żeby był efekt że gra naraz kilku muzyków (chyba, że fingerstyle, ale słychać jak Jan gra kostką).
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 11, 2010 12:31 pm
autor: panzerschreck
Nie bardzo chyba masz pojęcie o czym piszesz

Nie jest to w ogóle jakiś skomplikowany motyw w kategoriach zagrywek akustycznych i nie wiem skąd ta podjara że nagle słychać tu całą orkiestrę- obawiam się, że Kolega mało słyszał po prostu

. A poza tym Janick nie gra tego sam, bo jeszcze jest tam bas

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 11, 2010 12:41 pm
autor: PanPrezes
Chodzi mi o ten motyw od 1.50, wiadomo że nie jest to Tommy Emmanuel, ale w muzyce rockowej, a już szczególnie w metalu niezwykle rzadko, zdarza się coś na takim poziomie

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw lis 11, 2010 12:43 pm
autor: Toltec7
Problem z OOTS jest po prostu taki, że jest jakimś potwornym mutantem - Zwrotka to echo ,,Children of the Damned'', A refren to po prostu ctr+c - ctr+v z ,,Tears of the Dragon'' Z solowej płyty Dickinsona.
Zaśpiew jest identyczny, przez co czuję po prostu niesmak kiedy tego słucham. Nie jeden ich kawałek ma podobne motywy z innych ich utworów, ale tylko ten naprawdę mnie razi pod tym względem.
Oczywiście płyta sama w sobie na wysokim poziomie, jak przystało na IM
