Strona 41 z 44
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:24 pm
autor: tomtomala
Gratuluję samozaparcia, żeby zwalniać się z roboty w środku tygodnia i tłuc przez pół Polski (albo, o zgrozo, nawet z zza granicy),
żeby pogapić się z kilometra na telebimy ustawione na klepisku i posłuchać zjebanego nagłośnienia, gapiąc się w dodatku pod słońce (brawa dla debila, który tak ustawił scenę).
Generalnie nie byłeś, więc się nie wypowiadaj. Scenę miałem na 50 m od siebie, nagłośnienie było doskonałe poza World Painted Blood Slayera, słońce nie przeszkadzało. Czyli jak widać każdy argument został przepięknie obalony.
Generalnie po 2 koncertach na Bemowie wiem jedno - nigdy przenigdy nie kupię biletu innego niż GC. W GC wszystko pięknie widać, słychać i można iść napić się browara i w każdej chwili wrócić.
ironlemon pisze:
Jeśli mam mieć jakąś uwagę do całości - strasznie żałuję, że jednak nie było żadnej niespodzianki w związku ze wspólnym występem Big4. Jakiegoś wspólnego utworu, czy coś...
To jest dokładnie refleksja jaka mnie naszła jak wracałem do domu. Ani specjalnego setu (Slayer i Meta zagrały standard, Antrax nie wiem, a Megadeth mnie wali), ani jakiegoś wspólnego akcentu poza kostką Jamesa, samo jego pieprzenie (bo inaczej się tego nazwać nie da) gadek w stylu, że tutaj dzieje sie historia to troszkę za mało.
A tak na boku to nie macie wrażenia, że James gada do nas tak jakby myślał, że tutaj same barany nieznające angielskiego mieszkają?
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:31 pm
autor: El Dorado
tomtomala pisze:Generalnie po 2 koncertach na Bemowie wiem jedno - nigdy przenigdy nie kupię biletu innego niż GC. W GC wszystko pięknie widać, słychać i można iść napić się browara i w każdej chwili wrócić.
Ja po trzech koncertach na Bemowie wiem, że już nigdy nie kupię tam jakiegokolwiek biletu
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:32 pm
autor: Madril
tomtomala pisze:A tak na boku to nie macie wrażenia, że James gada do nas tak jakby myślał, że tutaj same barany nieznające angielskiego mieszkają?
Po koncercie w 2004 wcale się nie dziwię.

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:34 pm
autor: Abstract
tomtomala pisze:A tak na boku to nie macie wrażenia, że James gada do nas tak jakby myślał, że tutaj same barany nieznające angielskiego mieszkają?
_________________
Wszędzie mówi podobnie
Jeśli chodzi o moje wrażenia to dla mnie "przegranymi" jest przede wszystkim Megadeth i w mniejszym stopniu Behemoth. Ekipa Nergala wypadła tak jak wypadła pewnie ze względu na swoją nieciekawą rolę przystawki, natomiast Mustaine and co. moim zdaniem nie popisali się. Wpływ napewno miała na to pora dnia, nienajlepsze nagłośnienie i fatalna forma wokalna Dave'a (dobrze ,ze darowali sobie A Tout Le Monde ...

.
Koncert Anthrax jak dla mnie bardzo dobry. Same hiciory, wszystko zagrane poprawnie. Slayer - REWELACJA. Poza Meta chyba najlepiej nagłośniona kapela, dobry set, świetna forma wokalna chłopaków )co ciekawe wokal Toma również).
Metallica... Cóż mozna powiedzieć. Był to mój czwarty koncert Mety, muzycznie chyba najlepszy. Oprócz tego ,ze było to dla mnie koncert życzeń jeśli chodzi o set listę to kapitalne wrażenie zrobiło świetne nagłośnienie i ten uwielbiany przeze mnie luz w ich wydaniu

Cieszę się ,ze to wszystko bedę mógł przeżyć jeszcze w sobotę w Czechach

A do tego Volbeat i Fear Fsctory... ah ;D
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:38 pm
autor: tomtomala
Madril pisze:
Po koncercie w 2004 wcale się nie dziwię.

A co było na koncercie w 2004 roku? Bo ja wtedy ich widziałem na obczyźnie w Dublinie.
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:48 pm
autor: Madril
Zadał 3 pytania:
Kto jest na koncercie Metallici pierwszy raz?
Kto jest drugi raz?
Kto jest trzeci raz?
Ilość zgłaszających się była dość podobna przy każdym pytaniu, przy czym na pierwsze odpowiedział prawie cały stadion.

Po trzecim zapytał jeszcze "Are you sure?" i się zaśmiał.
Ogólnie komiczna sytuacja.

Wątpię, żeby to pamiętał, ale podstawa do takiego podejścia jest.
Koło mnie jeden koleś krzyczał Kirk (tzn. tak jak się czyta po polsku), w ogóle mega dziwny koleś, ale 2 kostki zgarnął.

Na koncertach jest masa ludzi z dość słabym wykształceniem, co też często widać po zachowaniu.
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 9:52 pm
autor: tomtomala
Dzięki za wyjaśnienie.
Właśnie mi przypomniałeś, że wczoraj zabrakło tej tradycyjnej gadki Jamesa.
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 10:39 pm
autor: archaon
Madril pisze: Kirk (tzn. tak jak się czyta po polsku).
a jak powinno się mówić? tak z ciekawości

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 10:45 pm
autor: Deleted User 622
archaon pisze:Madril pisze: Kirk (tzn. tak jak się czyta po polsku).
a jak powinno się mówić? tak z ciekawości

The Ripper

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 11:00 pm
autor: widman
Ostatnio kupiłem sobie DVD Metalliki "Orgullo pasion y gloria" i mam w planach zakupu tego z Nime ("Francais pour une nuit"). Muszę powiedzieć, że przez moment miałem ochote skoczyć do Media po bilet i wsiąść w auto i pojechać na samą Metę. Ale zaniechałem pomysłu dochodząc do wniosku, że za bilet 400 na samą Metallikę to troszkę dużo

Ale koncert musiał mieć chyba niezłe kopyto, bo na DVD to ma 5.1 DTS, nagrane tak, że ma się wrażenie, że chyba w studio... Niesamowity KOP! No i wybór kawalkow z 3 koncertów w Mexico - Disposable Heroes, Fight fire with fire czy Memory Remains.... kurczę dają radę...
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 11:02 pm
autor: Kuba
Abstract pisze:Slayer - REWELACJA. Poza Meta chyba najlepiej nagłośniona kapela, dobry set, świetna forma wokalna chłopaków )co ciekawe wokal Toma również).
To kto jeszcze w Slayerze odpowiada za wokal

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 11:10 pm
autor: Madril
metal pisze:archaon pisze:Madril pisze: Kirk (tzn. tak jak się czyta po polsku).
a jak powinno się mówić? tak z ciekawości

The Ripper

Nigdy nie słyszałem innej wersji, niż 'kerk' lub bardzo bliskich temu. Kirk wymawiane w ten sposób słyszałem pierwszy raz.

To tak jakby na Steve'a ktoś mówił Stewe albo na Dave'a Dawe.
Sam najlepszej wymowy angielskiej nie mam, ale takie rzeczy mnie rażą strasznie.
A The Ripper mnie rozwalilo.

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 11:16 pm
autor: Abstract
Kuba pisze:To kto jeszcze w Slayerze odpowiada za wokal

ekhm, przejęzyczenie. Oczywiście forma wokalna Toma

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 11:30 pm
autor: Kuki91
To wszystko nie jest ważne, za 10 godzin jade na Sonisphere Praga

Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: czw cze 17, 2010 11:31 pm
autor: Elevatorman
tomtomala pisze:słońce nie przeszkadzało
ta jasne zwłaszcza na Megadeth
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: pt cze 18, 2010 8:58 am
autor: Premus
dla mnie najwazniejsze bylo ,ze Slayer zagral i Tomek dal rade choc w utworach sie oszczedzal czasami
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: pt cze 18, 2010 10:19 am
autor: mimski
metal pisze:archaon pisze:Madril pisze: Kirk (tzn. tak jak się czyta po polsku).
a jak powinno się mówić? tak z ciekawości

The Ripper

Kerk DE RYPA Hamet
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: pt cze 18, 2010 11:54 am
autor: El Dorado
slejera całego bez problemu mozna było złapać na okęciu, foteczki robili
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: pt cze 18, 2010 10:52 pm
autor: slayer
czemu robisz sobie foteczki z innymi ludźmi, których nie znasz?
Re: 16/06/2010 - Sonisphere Festival - Warszawa
: pt cze 18, 2010 11:13 pm
autor: szatanista
on sobie nie zrobil fotki ze Slayer. Jorka sobie zrobił.