Re: Nevermore
: wt mar 11, 2008 4:18 pm
z której to płyty ? O_o
Dead Heart in a Dead WorldElevatorman pisze:z której to płyty ? O_o
ja mamElevatorman pisze:a ja nie mam O_o
Wiesz... na Wacken też gadali, że z tego koncertu będzie DVDsyzygy pisze:set był już znany przeszło rok temu, gdy NM zagrało koncert, który będzie na tym DVD.![]()
Dokładnie. Track kruszy mury, a na Metalmanii wypadł rewelacyjnie.syzygy pisze:Final Product na otwarcie zabije
Beznadziejny, nie ma Believe In Nothing.Kronos pisze:Bardzo dobry set ;]
Nie zauważyłem, szkoda ;]Wrath pisze:Beznadziejny, nie ma Believe In Nothing.
Błąd ;]ale w sumie to tego w ogóle chyba nie grywają :[
Daj spokój, jeszcze tego wyciskacza łez by brakowałoWrath pisze:Beznadziejny, nie ma Believe In Nothing.
Arczi, coś mi miałeś wysłaćsyzygy pisze:...a najlepszym kawałkiem, jaki NM nagrało jest.. Love Bites :j
Cover idealny. Uwielbiam kawałek w wersji oryginalnej JP, ale to co z nim zrobiło NM to mistrzostwo absolutne. Odjechany schizowaty klimat wmieszany w klimacik oryginału + miażdżące, potężne riffy, oraz oczywiście świetny wokal Warrela. A to co się dzieje w drugiej części kawałka to już zupełny odlot. W kawałku nie ma skrawka dźwięku, który by mi się nawet średnio tylko podobał.
In the dead of night, love bites..!

ciekawe ile to będzie kosztowało. Jeśli tyle ile limitowane "Live At Radio City Music Hall" Heaven And Hell , czyli ok. 160 zł to możnaby sie skusićpaniron pisze:"The Year Of The Voyager" will be released as a limited-edition 2DVD+2CD
na nim raczej bedepaniron pisze:* Metal Mania Festival – Live at the Spodek, Katowice, Poland, March 4, 2006:
01. Final Product
02. The Heart Collector
03. Enemies Of Reality
04. The Seven Tongues Of God
Bardzo śmieszne biczko:-///////////////////////////Don Arturro pisze:na nim raczej bede
Ja i tak kupuje analogaDon Arturro pisze:ciekawe ile to będzie kosztowało
Mega zajebista jest ta płyta. Lepiej się wczuwa na niej niż na Nevermorowych płytach. Kocham goDon Arturro pisze:. fajna IMO to solowa płyta Dane'a, fajne melodie i wokale, bo oczywiście w warstwie instrumentalnej jakieś dzieło wielkie to nie jest.