31/10/2013 - Black Star Riders - Kraków
: pt lip 26, 2013 12:07 pm
Grupa Black Star Riders powstała z Thin Lizzy wystąpi 31 października w krakowskim klubie Studio.
Będzie to pierwszy koncert Black Star Riders w naszym kraju. Podczas występu zespół będzie promował debiutancką płytę "All Hell Breaks Loose", która ukazała się w maju. W repertuarze koncertu nie zabraknie również utworów Thin Lizzy. Informacje o biletach będą podane wkrótce.
W Black Star Riders, w odróżnieniu od ostatniego wcielenia Thin Lizzy, nie ma Briana Downeya i Darrena Whartona. Perkusista i klawiszowiec, którzy mieli jeszcze okazję współpracować z niezapomnianym Philem Lynottem, zrezygnowali z udziału w nowym projekcie. Pierwszy nie miał ochoty na długie trasy koncertowe, drugi postanowił poświęcić się swojej grupie Dare oraz projektom związanym z muzyką filmową. Scott, Ricky, Damon i Marco na miejsce Downeya dokooptowali do składu Jimmy'ego DeGrasso (perkusja, m.in. Alice Cooper, Megadeth, Suicidal Tendencies), a z klawiszy zupełnie zrezygnowali.
W styczniu 2013 roku Black Star Riders weszli do studia w Los Angeles i rozpoczęli nagrywanie piosenek na debiutancki krążek. Za konsoletą siedział sam Kevin Shirley (Led Zeppelin, Iron Maiden, Aerosmith, Rush, Dream Theater). Powstało kilkanaście rasowych, hardrockowych piosenek, z pięknymi melodiami, mocarną sekcją rytmiczną i kapitalnym wokalem Ricky'ego Warwicka. Całości nadano tytuł "All Hell Breaks Loose". Wiele piosenek powstało jeszcze w czasach, gdy ostatnie wcielenie Thin Lizzy odbywało trasę koncertową, która - przypomnijmy - nie ominęła również Polski. "Jesteśmy niezmiernie podekscytowani nowymi piosenkami. Synergia między nami jest fenomenalna i nie możemy się doczekać aż świat usłyszy naszą płytę" - mówi szczęśliwy Ricky Warwick.
Nie tylko wokalista zachwyca się "All Hell Breaks Loose". Pochwał nie szczędzi też legendarny w świecie mocnej muzyki Monte Conner, prezes Nuclear Blast Entertainment (wcześniej Roadrunner Records), który ściągnął Black Star Riders do wytwórni Nuclear Blast. "Jako fan Thin Lizzy od zawsze, zostałem powalony na łopatki przez ten materiał. Te piosenki nie tylko brzmią jak Thin Lizzy, one brzmią jak klasyczne Thin Lizzy! Black Star Riders uchwycili to, co w tym zespole było najlepszego, a jednocześnie dodali czegoś świeżego i nowoczesnego" - mówi Conner. Lepiej mu wierzyć, bo na dobrej muzyce Amerykanin zna się jak mało kto.
http://www.cantaramusic.pl/news.php?act ... ls&id=2935
Będzie to pierwszy koncert Black Star Riders w naszym kraju. Podczas występu zespół będzie promował debiutancką płytę "All Hell Breaks Loose", która ukazała się w maju. W repertuarze koncertu nie zabraknie również utworów Thin Lizzy. Informacje o biletach będą podane wkrótce.
W Black Star Riders, w odróżnieniu od ostatniego wcielenia Thin Lizzy, nie ma Briana Downeya i Darrena Whartona. Perkusista i klawiszowiec, którzy mieli jeszcze okazję współpracować z niezapomnianym Philem Lynottem, zrezygnowali z udziału w nowym projekcie. Pierwszy nie miał ochoty na długie trasy koncertowe, drugi postanowił poświęcić się swojej grupie Dare oraz projektom związanym z muzyką filmową. Scott, Ricky, Damon i Marco na miejsce Downeya dokooptowali do składu Jimmy'ego DeGrasso (perkusja, m.in. Alice Cooper, Megadeth, Suicidal Tendencies), a z klawiszy zupełnie zrezygnowali.
W styczniu 2013 roku Black Star Riders weszli do studia w Los Angeles i rozpoczęli nagrywanie piosenek na debiutancki krążek. Za konsoletą siedział sam Kevin Shirley (Led Zeppelin, Iron Maiden, Aerosmith, Rush, Dream Theater). Powstało kilkanaście rasowych, hardrockowych piosenek, z pięknymi melodiami, mocarną sekcją rytmiczną i kapitalnym wokalem Ricky'ego Warwicka. Całości nadano tytuł "All Hell Breaks Loose". Wiele piosenek powstało jeszcze w czasach, gdy ostatnie wcielenie Thin Lizzy odbywało trasę koncertową, która - przypomnijmy - nie ominęła również Polski. "Jesteśmy niezmiernie podekscytowani nowymi piosenkami. Synergia między nami jest fenomenalna i nie możemy się doczekać aż świat usłyszy naszą płytę" - mówi szczęśliwy Ricky Warwick.
Nie tylko wokalista zachwyca się "All Hell Breaks Loose". Pochwał nie szczędzi też legendarny w świecie mocnej muzyki Monte Conner, prezes Nuclear Blast Entertainment (wcześniej Roadrunner Records), który ściągnął Black Star Riders do wytwórni Nuclear Blast. "Jako fan Thin Lizzy od zawsze, zostałem powalony na łopatki przez ten materiał. Te piosenki nie tylko brzmią jak Thin Lizzy, one brzmią jak klasyczne Thin Lizzy! Black Star Riders uchwycili to, co w tym zespole było najlepszego, a jednocześnie dodali czegoś świeżego i nowoczesnego" - mówi Conner. Lepiej mu wierzyć, bo na dobrej muzyce Amerykanin zna się jak mało kto.
http://www.cantaramusic.pl/news.php?act ... ls&id=2935