Strona 1 z 5
Najgorzej wyprodukowane albumy
: pn sty 27, 2020 10:49 pm
autor: Geri666
Hej, jak w temacie - podawajcie swoje propozycje najgorzej zmiksowanych/wyprodukowanych albumów. Możecie też podać przykłady kiedy remastery zabiły oryginalne wydania.
Ja zacznę:
Rush - Vapor Trails
Metallica - Death Magnetic
Chętnie poznam więcej takich albumowych wpadek. Zapraszam do dyskusji.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: pn sty 27, 2020 10:54 pm
autor: Deleted User 5490
Remastery Megadeth to przepierdziane gówno. Rudy przegiął pałę totalnie. Mam Rust in Peace i rzygać mi się chce do tej pory na wspomnienie tego zakupu.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: pn sty 27, 2020 11:26 pm
autor: blackcocker
Tak... miałem pisać o remasterach Megadeth. Nowa koncertówka Slayera to jest ultrarzyg. Ostatnie albumy studyjne i koncertowe Blaze'a to jest kurwa nieporozumienie. Pierwsze albumy Katatonii i Paradise Lost średnio wspominam pod względem brzmienia. Koncert ABBY z Wembley wydany w 2014 na winylu ma zdupione brzmienie przez hihat, słyszałem jakieś zripowane próbki. Kawaleria Szatana i Ostatni Wojownik ( nie wspominam o epidemiach bo tego albumu nic by nie urwatowało). Oba LP Toxika... Astonishing Dream Theater.
To tak na szybko
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: pn sty 27, 2020 11:32 pm
autor: Deleted User 357
Remastery Megadeth bardzo dobry przykład, nie warte kupna tym bardziej że stare wydania można kupić za niewiele większe kwoty. Z mniej znanych rzeczy ostatni Forsaken brzmi koszmarnie
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: pn sty 27, 2020 11:43 pm
autor: MaidenFan
Ja się niestety kilka lat temu nabrałem i kupiłem remaster Cryptic Writings i do dziś mam koszmary jak sobie pomyślę o tym czymś dodanym pod "oooo" w A Secret Place

+ brzmienie faktycznie w porównaniu z oryginałem skopane na maxa.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: wt sty 28, 2020 12:33 am
autor: Bon Dzosef
Co do remasterów Megadeth to jest różnie. Na przykład Final Kill, czyli kompletnie zremiksowany i zremasterowany Killing Is My Bussiness brzmi bardzo dobrze. Ale już Peace z 2011 jest absolutnie asłuchalny.
Najgorzej nagrana płyta to Gold & Grey, nie da się jej słuchać.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: wt sty 28, 2020 12:46 am
autor: blackcocker
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 12:33 am
Co do remasterów Megadeth to jest różnie. Na przykład Final Kill, czyli kompletnie zremiksowany i zremasterowany Killing Is My Bussiness brzmi bardzo dobrze. Ale już Peace z 2011 jest absolutnie asłuchalny.
Najgorzej nagrana płyta to Gold & Grey, nie da się jej słuchać.
Jak ten remaster z 2k11 jest lepszy od tych 2k4

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: wt sty 28, 2020 1:35 am
autor: Bon Dzosef
To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: wt sty 28, 2020 3:38 am
autor: Zdan
Remaster Iggy'ego Popa The Stooges "Raw Power" - rzecz absolutnie niesłuchalna bo Pop podkręcił dźwięk tak, że wszystko jest przesterowane.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: wt sty 28, 2020 9:05 am
autor: Ziomaletto
Rage - Welcome To The Other Side. Nie wiem, jakim cudem Peavy mógł zaakceptować to brzmienie, zwłaszcza że reszta albumów Rage brzmi przynajmniej przyzwoicie.
https://www.youtube.com/watch?v=j1h9CMv4sbA
Annihilator - For The Demented i ta najnowsza. Brzmi, jakby ktoś to pod wodą nagrywał. Tylko że ten ktoś nie nazywał się Dick Knubbler. Zero ciężaru brzmienia, jakieś pitu-pitu.
https://www.youtube.com/watch?v=lDEqgEcZ8qo https://www.youtube.com/watch?v=B17YdWJYfaM
Blaze Bayley - The King of Metal. Dopiero dzięki temu tematowi przypomniałem sobie, że ta płyta istnieje.

Miałem wrażenie, że Blaze uznał Welcome To The Other Side za przykład dobrej produkcji, bo brzmi dość podobnie:
https://www.youtube.com/watch?v=wYkR_-AnNH4
Ostatnie płyty Disturbed. Zbyt sterylne brzmienie, Loudness War, normalka. Przykładów nie podam, bo szanuję innych i nie będę ich narażał na utratę słuchu (i to nie z powodu brzmienia).
HammerFall - Renegade, Dominion. Płytkie to, bez wykopu. Takie idealne wręcz pod bezjajeczny power metal, jaki grają.
https://www.youtube.com/watch?v=D0hgp_5y54U https://www.youtube.com/watch?v=Z6gqPrgvgUI
Kreator - Terrible Certainty. Jak, po doskonale brzmiącym Pleasure To Kill, można było uznać taką pokraczną produkcję za dobrą? Sam nie wiem.
Overkill - Immortalis. Na ReliXIV taka "sucha" produkcja przynajmniej jakoś pasowała do muzyki, a tu... Całe szczęście, że trzy lata później wydali Ironbound.
https://www.youtube.com/watch?v=5EKo5L-AIl4
Tankard - Beast of Bourbon. W sumie trochę mnie bawi, że ludzie "atakują" Death Magnetic, ale na brzmienie BoB już nie narzekają, mimo że Loudness War na płycie Kufla jeszcze bardziej daje się we znaki.
Na razie tyle mi do głowy przyszło. Mogłem jeszcze dodać takie oczywistości jak debiuty niektórych zespołów, no ale rozumiem - brak funduszy na lepszy sound, więc one mają usprawiedliwienie. Daruję też wspominanie Venoma, bo tam brzmienie idealnie komponuje się z muzyką, tudzież płyty Iron Maiden od Virtuala, chociaż czasem szlag mnie trafia, jak słucham tych plastikowych bębnów.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 9:40 am
autor: lochinvar
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 1:35 am
To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Ja mam remastery i nie narzekam (oczywiście wybrane pozycje) plus "Dystopia". W końcu remixed and remastered.

Jak kolega ocenia remaster "Endgame" ?
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 11:27 am
autor: Zdan
Remastery tych współczesnych płyt Megadeth so moim zdaniem totalnie zbędne.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 11:55 am
autor: lochinvar
Witam kolego Zdan. No właśnie. Wystarczyłoby tylko reissue. Jednak dobrze, że to tylko remastered, a nie remixed and remastered. Poza tym bez sensu dali digipack, nie mówiąc już o tym bonusie koncertowym. Pytanie tylko czy znacznie coś zmienili od oryginału czy tylko kosmetyka?
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 12:08 pm
autor: Bon Dzosef
lochinvar pisze: ↑śr sty 29, 2020 9:40 am
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 1:35 am
To zależy, na którymś 2011 - Peace albo RiP Mustaine nagrywał ponownie niektóre ścieżki gitar i to boli
Ja mam remastery i nie narzekam (oczywiście wybrane pozycje) plus "Dystopia". W końcu remixed and remastered.

Jak kolega ocenia remaster "Endgame" ?
Prawdę mówiąc nie chciało mi się tego analizować

Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 12:20 pm
autor: nugz
przypadek ...And Justice For All jest ciekawy. jedni kochaja, drudzy nie moga zniesc, w tym sam zespol

ja sobie nie wyobrazam tego albumu z innym miksem.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 12:39 pm
autor: Zdan
Karl pisze: ↑śr sty 29, 2020 12:20 pm
przypadek ...And Justice For All jest ciekawy. jedni kochaja, drudzy nie moga zniesc, w tym sam zespol

ja sobie nie wyobrazam tego albumu z innym miksem.
Kiedyś dokładnie posłuchałem wersji "...And Justice For Jason" i spokojnie nabyłbym ją aby postawić obok "normalnego" albumu.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 3:08 pm
autor: lochinvar
Remastery to często dobra rzecz, byleby nie przedobrzyć. No i pod warunkiem, że posiada się taśmy matki. Remastery, gdzie źródłem jest płyta winylowa lub kaseta albo taśma są już czasem problematyczne. Faktycznie jednak remasterowanie dobrych wydawnictw z ostatnich 20 lat często mija się z celem.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 4:21 pm
autor: gumbyy
Nie przepadam za remasterami. Miałem kiedyś IM, Blind Guardian i Judas Priest. Powymieniałem na stare wersje i lepiej mi się ich słucha. Jeszcze jakieś niedobitki na regale mam, ale kiedyś na pewno przysiąde i podmienie. Ogólnie omijam szerokim łukiem.
Nevsrmore - Enemies of Reality. Tutaj ciekawa sprawa, bo zespół wydał płytę, a dwa lata później zrobili R&R i brzmi to zdecydowanie lepiej. Taka wpadka się im przytrafiła.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 4:53 pm
autor: lochinvar
Judas Priest akurat remastery uważam za dobrze zrobione.
Re: Najgorzej wyprodukowane albumy
: śr sty 29, 2020 4:58 pm
autor: gumbyy
Nie są złe, ale przeszkadza mi podbicie głośności i nie lubię jak są jakieś bonusy na końcu.