Strona 1 z 2

Lana Del Rey

: wt mar 17, 2020 6:51 pm
autor: Deleted User 7865
Chciałam poznać opinię forumowiczów na temat artystki, która co prawda już się wszystkim osłuchała, ale swego czasu wywołała spory boom w świecie popu. Sama do Lany del Rey podeszłam na poważnie dopiero niedawno, skuszona namowami przyjaciółki. Zupełnie się nie spodziewałam tego, co usłyszałam, a następnie doczytałam w innych źródłach.

Pojedyncze single przewijały się oczywiście w radio, dlatego też jej największe hity nie były mi całkowicie obce. Jednak dopiero po kilkukrotnym przesłuchaniu całości "Born To Die" (jedyneczka) zauważyłam, jak blisko jest tej artystce do naszej rocknrollowej rzeczywistości. Życie w trasie, muzycy, przelotne relacje, muzyka i sztuka - artystyczne życie zdaje mi się być tu czymś transcendentalnym.

Najciekawsze są dla mnie teksty, w których opisany został biznes muzyczny z perspektywy kobiety. Przewijają się w nim co chwila autentyczne refleksje autorki. To coś, na co miejsca we właściwej muzyce rockowej raczej nie ma - w każdym razie rzadko kiedy ktoś na "stalowej scenie wojowników" zdobywa się na tak osobiste zwierzenia. Relacja mężczyzna-kobieta w pędzącym showbiznesie jest tu ujęta z zupełnie innej strony. To coś zupełnie innego od szalonego sex-drugs-rock'n'roll, z którym spotykam się na co dzień w rockowych i metalowych kawałkach.

Sama artystka już wielokrotnie wspominała o swoich towarzyskich powiązaniach ze sceną rockową, stąd też liczne interpretacje jej tekstów i odniesienia do konkretnych postaci z showbiznesu. Dodatkowo nie sposób nie wspomnieć o wszechobecnych w jej twórczości daddy-associations (także w odniesieniu do muzyków rockowych), ale zdaje mi się, że to już jest zupełnie inna kwestia, o której można by napisać obszerny artykuł.

W każdym razie, Lanie wdzięczna jestem za przemycenie do popkultury tematu dziewczyn w artystycznym środowiisku. Wyrzuciła na pierwszy plan wszystko to, co ważne, a często pomijane. Oczywiście można zarzucić jej bycie "cheesy" (co też bym jeszcze kilka lat temu zrobiła). Rzeczywiście bez znajomości kontekstu może być ciężko to docenić. A może potrzebny jest własny, kobiecy kontekst? :P

Jak Wy to widzicie?

Re: Lana Del Rey

: wt mar 17, 2020 6:56 pm
autor: Zdan
Nie wiem, nie słucham, wolę Motorhead ;)

Re: Lana Del Rey

: wt mar 17, 2020 6:57 pm
autor: Deleted User 7865
Krótko i treściwie :P

Re: Lana Del Rey

: wt mar 17, 2020 6:58 pm
autor: Zdan
A co się będę bez sensu rozwodził ;)

Re: Lana Del Rey

: wt mar 17, 2020 8:09 pm
autor: blackcocker
Zajebista, piękny głos, piękne naturalne piękno. Kocham bardzo. Akurat debiut jest dla mnie raczej słaby, ale reszta to jest złoteczko. Jestem zakochany od 2k17

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 8:20 am
autor: Zakkahletz
blackmailer pisze: wt mar 17, 2020 8:09 pmpiękny głos, piękne naturalne piękno
Pięknie, k***a, pięknie. ;)

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 9:22 am
autor: johnny_o
Brawo RedHot, takiej perspektywy na tworczosc tej pani nie mialem jeszcze okazji czytac. Coz, mnie sie owa tworczosc bardzo podoba, choc mam o wiele bardziej "delikatny" gust niz zdecydowana wiekszosc forumowiczow. A Summertime Sadness jest w scislej czolowce moich ulubionych utworow pop.

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 9:53 am
autor: zgo
Chciałbym kiedyś zobaczyć na żywo, oryginalny głos i repertuar.

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 9:55 am
autor: Zdan
johnny_o pisze: śr mar 18, 2020 9:22 am Brawo RedHot, takiej perspektywy na tworczosc tej pani nie mialem jeszcze okazji czytac. Coz, mnie sie owa tworczosc bardzo podoba, choc mam o wiele bardziej "delikatny" gust niz zdecydowana wiekszosc forumowiczow. A Summertime Sadness jest w scislej czolowce moich ulubionych utworow pop.
O! Zgadzam się z tym, że podano oryginalną perspektywę a post jest dobrze napisany. Zdecydowanie warto to było przeczytać. Po prostu w moim przypadku ta muzyka totalnie rozmija się z moimi gustami.

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 11:19 am
autor: Deleted User 7865
zgo pisze: śr mar 18, 2020 9:53 am Chciałbym kiedyś zobaczyć na żywo, oryginalny głos i repertuar.
Ano... Ja też. Tegoroczną trasę odwołała jakieś 2 miesiące przed wiadomymi wydarzeniami :roll:

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 11:40 am
autor: Deleted User 4876
Lana jest na mojej liście "must see" aczkolwiek sfrustrowany byłem jak lutową trasę odwołała tak z dnia na dzień, bez żadnego warning ( mimo, że akurat ticketów tym razem nie ogarnąłem) - a Ona wiedziała już wcześniej co się święci - PROROK jakiś czy coś ;) Muzycznie to lubie czasem posłuchać tych jej smutów, bo przejmujące takie no.

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 11:43 am
autor: widman
Jak pracowałem w MM to akurat miałem przyjemność uczestniczyć w jej debiucie. Zainteresowanie było. Faktycznie jakaś tam postać w muzyce pop. Nawet ciekawa, ale jak już kolega Zdan napisał, wolę Motorhead :)

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 11:54 am
autor: johnny_o
Lolaboga, temu Thorgalu od koronawirusa jezyki sie pomieszaly! Ja dodam od myself, ze Lany nie widzialem live i jakos nie mam cisnienia. Slyszalem ze na zywo sobie nie radzi, a ze na twarzy jest plastic do porzygu to oczywista oczywistosc. Moze dlatego podswiadomie unikalem jej koncertow - choc przeciez kilkukrotnie grala w Warszawie - bo nie chcialem sobie psuc wrazen z albumow, ktore byly bardzo przyjemne.

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 12:54 pm
autor: Deleted User 7865
johnny_o pisze: śr mar 18, 2020 11:54 am Lolaboga, temu Thorgalu od koronawirusa jezyki sie pomieszaly! Ja dodam od myself, ze Lany nie widzialem live i jakos nie mam cisnienia. Slyszalem ze na zywo sobie nie radzi, a ze na twarzy jest plastic do porzygu to oczywista oczywistosc. Moze dlatego podswiadomie unikalem jej koncertow - choc przeciez kilkukrotnie grala w Warszawie - bo nie chcialem sobie psuc wrazen z albumow, ktore byly bardzo przyjemne.
Plastik? To jest przecież jedna z nielicznych artystek, które nawet w kwestii makijażu oszczędzają. Co do operacji plastycznych to w ogóle nie wygląda, jakby coś miała robione, a w necie mnóstwo jest jej fot bez kresek na oczach. Jest po prostu naturalnie ładna :)

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 1:02 pm
autor: Shedao Shai
Widziałem ją w 2013 na Torwarze i w 2018 na Aerodrome w Czechach. Świetne koncerty daje, oba bardzo dobrze oceniam. Studyjnie też fajnie. Lubię tą panią :)

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 1:07 pm
autor: Neon
Ma piękny głos :)

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 1:15 pm
autor: johnny_o
RedHot pisze: śr mar 18, 2020 12:54 pm Plastik? To jest przecież jedna z nielicznych artystek, które nawet w kwestii makijażu oszczędzają. Co do operacji plastycznych to w ogóle nie wygląda, jakby coś miała robione, a w necie mnóstwo jest jej fot bez kresek na oczach. Jest po prostu naturalnie ładna :)
No nie, naturalna to ona nie jest, a czy ladna to kwestia gustu. W sprawie makijazu sie nie wypowiem, ale to ze jest robiona nie ulega watpliwosci - wystarczy znalezc jej fotki before/after. Mnie najbardziej sie spodobalo takie cus: https://besty.pl/3696328

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 2:18 pm
autor: Deleted User 7865
https://media.allure.com/photos/5dbf1f7 ... 20rey.jpeg

No nie wiem, nawet jeśli to całkiem normalnie

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 2:50 pm
autor: blackcocker
Mój top płyt:

1. Ultraviolence




DŁUGO DŁUGO NIC

2. Honeymoon
3. Norman Fucking Rockwell!
4. Lust For Life

DŁUGO DŁUGO

5. Born To Die

Re: Lana Del Rey

: śr mar 18, 2020 3:10 pm
autor: Shedao Shai
U mnie tak:

1. Born To Die
2. Ultraviolence
3. Honeymoon

Norman Fucking Rockwell! i Lust For Life za mało sluchałem, żeby się wypowiedzieć. Kiedyś nadrobię :)