Strona 1 z 6

Hell On Earth - opinie

: wt sie 24, 2021 11:06 pm
autor: Deleted User 804
Opinie na temat nowego utworu

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 8:16 am
autor: MaidenFan
Według mnie najlepszy utwór na Senjutsu.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 9:02 am
autor: sutek
MaidenFan pisze: śr wrz 01, 2021 8:16 am Według mnie najlepszy utwór na Senjutsu.
Po pierwszym przesłuchaniu miałem takie same odczucia. Drugi raz mnie utwierdził. Mega utwór.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 11:09 am
autor: remi
Wyśmienity kawałek. Ciekawe czy będzie grany na żywo.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 11:58 am
autor: dostoevsky
Świetny. Z utworów zamykających albumy chyba najlepszy od czasów The Thin Line. 11 minut leci jak z bicza strzelił.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 12:17 pm
autor: Schizoid
Najlepszy z płyty, chyba najlepszy od czasów AMOLAD.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 12:37 pm
autor: Geri666
Najlepszy na płycie!

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 12:50 pm
autor: Geri666
Kurde nie wiem czy to nie najlepszy ich numer ostatnich 15 lat.

Siedzi od początku do końca.

Harris to jednak fachowiec jest.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 12:51 pm
autor: MaidenFan
No wyszedł mu mocno ten utwór. Trochę nie rozumiem czemu intro trwa 2 minuty, ale i tak jest zdecydowanie najlepszy.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 1:28 pm
autor: remi
MaidenFan pisze: śr wrz 01, 2021 12:51 pm No wyszedł mu mocno ten utwór. Trochę nie rozumiem czemu intro trwa 2 minuty, ale i tak jest zdecydowanie najlepszy.
Można tutaj to wybaczyć ale fakt o 30 sekund za długie.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 1:38 pm
autor: Deleted User 626
Intro za długie ale to pierdolnięcie potem... Aż mi dech zaparło. Jeden jedyny raz na płycie.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 2:59 pm
autor: qracoss
wstep prawie jak w Fortunes of War a potem istny kosmos i od razu ciary....numer petarda, !!!!

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 5:14 pm
autor: Deleted User 2259
Pierwsza minuta jak Benjamin trochę. Wiecie co mam na myśli. Klawisze robią robotę, i gdzie tu zespól bez klawiszy ma być? mówiłem, ze klawisze to podstawa. Jeszcze jakby na nich solówki grał Harris, to już by było dopiero :jee: :B. 2 minuta a intro dalej leci, no nareszcie ruszyło od kopa. Bas wreszcie fajnie klekocze i jest fajnie wyeksponowany. 4 minuta mam skojarzenia z Frontierem, ale nie wiem jaki utwór, może Wiaterek? śpiew Bruce'a mnie osobiście nie razi, więc to wielkie zaskoczenie, przez cala plyte z wyjatkiem singlowych wałków trzyma poziom i tytułowe w okolicach 4 minuty. Myślę, że pewniak do grania Live. 6:50 perkusja wybija marszowy rytm, to się podoba. 7:30, no kur.. coraz lepiej, o to chodziło. Intro pod koniec niepotrzebne, takiego Starblind, czy Avalon u mnie nie pobije. Nie ma szans, ale to jeden z lepszych numerów na tym płycie <jak po 1 odsłuchu> za najlepszy uważam Lost. 8) Lecimy z 2 odsłuchem.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 5:16 pm
autor: gumbyy
Kolejna sklejka z innych numerów. Schemtat: intro 2min, outro 1,5, no i obowiązkowe zwolnienie w środku - meeh. Trochę kojarzy się z "When the Wild...". Ogólnie spoko numer, bo ma fajną dynamikę poza in/ou. Numer 2 z epików Stefana.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 5:34 pm
autor: Geri666
W sumie racja, że to końcowe outro jest zbędne. Mogliby wyciszać tę melodię przed outro i by był miód.

Harris nie podumał.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 5:54 pm
autor: dostoevsky
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 5:16 pm Kolejna sklejka z innych numerów. Schemtat: intro 2min, outro 1,5, no i obowiązkowe zwolnienie w środku - meeh. Trochę kojarzy się z "When the Wild...". Ogólnie spoko numer, bo ma fajną dynamikę poza in/ou. Numer 2 z epików Stefana.
Wyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 6:01 pm
autor: gumbyy
dostoevsky pisze: śr wrz 01, 2021 5:54 pm
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 5:16 pm Kolejna sklejka z innych numerów. Schemtat: intro 2min, outro 1,5, no i obowiązkowe zwolnienie w środku - meeh. Trochę kojarzy się z "When the Wild...". Ogólnie spoko numer, bo ma fajną dynamikę poza in/ou. Numer 2 z epików Stefana.
Wyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Serio nie słyszysz, że to już było grane?

Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.

ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 6:04 pm
autor: Tweener
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 6:01 pm nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy"

ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
:lol:

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 6:04 pm
autor: Deleted User 8013
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 6:01 pm
dostoevsky pisze: śr wrz 01, 2021 5:54 pm
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 5:16 pm Kolejna sklejka z innych numerów. Schemtat: intro 2min, outro 1,5, no i obowiązkowe zwolnienie w środku - meeh. Trochę kojarzy się z "When the Wild...". Ogólnie spoko numer, bo ma fajną dynamikę poza in/ou. Numer 2 z epików Stefana.
Wyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Serio nie słyszysz, że to już było grane?

Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.

ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
To znajdź zespół z takim stażem jak Ironi, który w swoich numerach nie robi auto plagiatów ;)

Re: Hell On Earth - opinie

: śr wrz 01, 2021 6:05 pm
autor: dostoevsky
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 6:01 pm
dostoevsky pisze: śr wrz 01, 2021 5:54 pm
gumbyy pisze: śr wrz 01, 2021 5:16 pm Kolejna sklejka z innych numerów. Schemtat: intro 2min, outro 1,5, no i obowiązkowe zwolnienie w środku - meeh. Trochę kojarzy się z "When the Wild...". Ogólnie spoko numer, bo ma fajną dynamikę poza in/ou. Numer 2 z epików Stefana.
Wyobrażam sobie jak Harris siedzi w domu przed kompem i wycina fragmenty ze starych numerów, a potem je skleja i przedstawia kolegom z zespołu.
Serio nie słyszysz, że to już było grane?

Przecież on to nieświadomie może robić, bo ma ograniczone horyzonty jako kompozytor. A, że nikt mu nie powie "kurła Stefan, to już było 4 razy", to słuchamy po raz kolejny TYCH samych patentów i rozwiązań kompozycyjnych.

ew. ma wywalone i sobie kombinuje "pierdyknę tutaj intro/outro jak zwykle" i ogarnięte.
Jestem o połowę młodszy od Harrisa i samemu zdarza mi się nieświadomie wracać do pewnych patentów kiedy komponuję, serio. A najgłośniej w kompozycjach słychać rzeczy, które najbardziej Cię inspirowały jako muzyka na początku drogi. Ja po prostu nie pisałbym z przekonaniem, że to świadome i celowe działanie z jego strony.