Strona 1 z 1

Lata 90te

: pt lip 07, 2023 10:57 pm
autor: Deleted User 8107
Tak sobie myślę, że takiego tematu jeszcze nie było (szukałem) 4 płyty, jedna składanka, gra komputerowa, kilka koncertówek. To naprawdę dobre lata dla Iron Maiden, nie jest to ten poziom co lata 80te, ale imo lepsze niż 2000 - do dziś. A wy co myślicie?

Marzy mi się historyczna trasa z lat 90tych, kto nie chciałby usłyszeć wielu świetnych kawałków z tamtych lat.

Słucham ostatnio codziennie prawie No Prayer/Fear i Factor/Virtual i odkrywam te albumy na nowo, kapitalne rzeczy tutaj są.

Re: Lata 90te

: pt lip 07, 2023 11:12 pm
autor: Deleted User 5490
Chyba mało to możliwe. Ja pewnie chciałbym usłyszeć jak najwięcej z No Prayer, plus dwa pierwsze kawałki z Fear, bo na Chains Of Misery i Judas Be My Guide nie mam co liczyć, tytułowy mnie już nudzi jak cholera, a reszty tego smuciarstwa nie słucham, bo nie lubię za bardzo tej płyty. Lubię zaledwie 4 kawałki wymienione tutaj. Z X Factora mógłbym usłyszeć Sign Of The Cross a dałbym wiele, żeby nic nie usłyszeć z tego gówna Virtuala.

Re: Lata 90te

: pt lip 07, 2023 11:17 pm
autor: Deleted User 8107
Dla mnie Virtual od kilku lat to chyba najlepsza płyta tej dekady, ale ostatnio na ogonie siedzi Darek (uważałem od dawna za najsłabszą z tej dekady) oraz No Prayer.

Janick to nie Adrian, denerwuje mnie na koncertach, ale studyjnie jest spoko, nową świeżość wniósł do zespołu. Blaze - średnio się sprawdził w Maiden, ale takie Factor w tamtych czasach to musiał być dla niektórych szok, Ty doskonale na pewno pamiętasz jak to było wtedy ;)

Re: Lata 90te

: pt lip 07, 2023 11:26 pm
autor: Deleted User 5490
Pamiętam pierwszy odsłuch na dobrym sprzęcie w dobrym sklepie muzycznym u znajomej. Gdyby Abbath zobaczył wtedy moją podkowę na gębie i to wkurwienie, to zrezygnowałby z malowania pyska zawstydzony, że osiągam sto razy lepszy efekt od niego bez makijażu. Wpadłem w szał jak Hitler w bunkrze w filmie "Upadek".

Re: Lata 90te

: pt lip 07, 2023 11:32 pm
autor: Deleted User 8107
Pierre Dolinski pisze: pt lip 07, 2023 11:26 pm Pamiętam pierwszy odsłuch na dobrym sprzęcie w dobrym sklepie muzycznym u znajomej. Gdyby Abbath zobaczył wtedy moją podkowę na gębie i to wkurwienie, to zrezygnowałby z malowania pyska zawstydzony, że osiągam sto razy lepszy efekt od niego bez makijażu. Wpadłem w szał jak Hitler w bunkrze w filmie "Upadek".
Będę nominował w sanktuariankach ten tekst :P

A tak jak już gadamy o tych latach 90tych to Fear of the Dark to moim zdaniem ostatnia udana okładka taka na 100 procent, choć potem BNW też był niezły. Leci Afraid, ale ten utwór u mnie spadł, patatajowanie na całego, to ulubiony utwór Maiden mojego ojca.

Re: Lata 90te

: pt lip 07, 2023 11:36 pm
autor: Deleted User 5490
Z okładkami to stracili klimat właśnie wtedy, po Fear. Najbardziej gównianą okładką jest jednak chyba ta z DOD.
Afraida nie lubię.

Re: Lata 90te

: sob lip 08, 2023 2:08 am
autor: gumbyy
Scarred pisze: pt lip 07, 2023 11:17 pm ale takie Factor w tamtych czasach to musiał być dla niektórych szok, Ty doskonale na pewno pamiętasz jak to było wtedy ;)
Dla mnie pierwsze odsłuchy (z kasety) tuż po premierze to był szok i zupełnie nie potrafiłem sobie tego przyswoić. Ze 3 lata potrzebowałem, żeby dojrzeć do tego grania.

Re: Lata 90te

: sob lip 08, 2023 12:53 pm
autor: Schizoid
To absolutnie nie były dobre lata dla Maiden.

No Prayer i Fear - bardzo średnie płyty, bez werwy, przebojowości, czy nowatorstwa. Do tego ostatnia trasa Bruce'a była porażką.
The X Factor - bardzo dobry materiał.
Virtual XI - dobry album z koszmarnym brzmieniem. Ale wszyscy wiemy, jak wyglądały trasy z Blazem i to były zwyczajne wtopy.
Składanki i inne dziwne wydawnictwa to pierdoły, więc w ogóle bym się nimi nie zajmował.
Od 80s były to ewidentnie gorsze czasy, od 00s też (mimo, że DoD to mój najmniej lubiany album IM). Od Frontiera wzwyż w sumie lepsze, bo koncerty są teraz na pewno lepsze, ale płytowo wygląda to gorzej.

Dziwna dekada, podczas której czuć było wypalenie poszczególnych muzyków i podejmowano nietrafione decyzje. Ale w sumie zazwyczaj jest tak, że zespół ma paliwo na około dekadę od wydania debiutu. Wiadomo, czasem starcza ono na trochę krócej, czasem na trochę dłużej. Ale Maiden ogólnie wpisało się w ten schemat.

Re: Lata 90te

: sob lip 08, 2023 11:11 pm
autor: sajki
Najciekawsza dekada u IM. Najwięcej się działo, najwięcej zmian zachodziło.

Re: Lata 90te

: ndz lip 09, 2023 12:19 pm
autor: mic7
Dla mnie to była dobra dekada Maiden bo w tamtych latach zacząłem ich słuchać i poznawać(Po Fearze) wręcz nałogowo,każda płyta byłą dla mnie nowością,odkryciem ,czymś mega ale patrząc obiektywnie to była równia pochyła ,za dużo koncertówek ,odwrót heavy na rzecz nu metalu ,Już nie stadiony tylko hale,nienajlepszy Blaze (choć może wtedy tego tak nie przyjmowałem bo jak zwykły nastolatek byłem po prostu podjarany nowymi krążkami ulubionego zespołu).Pamiętam ,że wróble od dłuższego czasu ćwierkały na temat powrotu Bruce'a do zespołu i końcu po oficjalnym ogłoszeniu ,że B.i Adrian wracają poczułem ulge i wielką radość - w końcu zebrał się stary skład i jako kompozytor ,każdy mógł wnieść jakąś świetną kompozycję co potwierdziło BNW :)

Re: Lata 90te

: ndz lip 09, 2023 12:23 pm
autor: gumbyy
mic7 pisze: ndz lip 09, 2023 12:19 pm .Pamiętam ,że wróble od dłuższego czasu ćwierkały na temat powrotu Bruce'a do zespołu i końcu po oficjalnym ogłoszeniu ,że B.i Adrian wracają poczułem ulge i wielką radość.
Oj tak... to było coś mega wielkiego i dla mnie. Dwa takie powroty zaliczyłem (bo drugi to Halford). I to oczekiwanie na pierwszy koncert z nowym/starym wokalistą po wcześniejszych koncertach z innym głosem. Mega :)

Re: Lata 90te

: pn lip 10, 2023 8:34 am
autor: krusejder
Pisałem w innym wątku, że obstawiam następną trasę historyczną obejmującą NPFTD, FOTD, 2-3 numery z Blazem i BNW.

Rok Pański 2025. Srebrny jubileusz BNW, 35 lat No Prayer.

Re: Lata 90te

: pn lip 10, 2023 11:18 am
autor: Frank Drebin
Bardzo dobra dekada dla IM, do której mam b. duży sentyment - Maiden usłyszałem po raz pierwszy właśnie w latach 90.

Ostatnie dziesięciolecie, w którym zespoł miał jeszcze coś nowego do zaoferowania i nie odcinał kuponów od dawnej chwały.

"No Prayer" to najbardziej niedoceniana płyta tego zespołu, rzadko grana i zapomniana, niby nie zawiera koncertowych "przebojów", za to znalazły się na niej prawdziwe perełki z utworem tytułowym na czele. Poza tym równy poziom, momentami ponury, złowieszczy klimat i kilka zajebistych, heavy metalowych strzałów ("Tailgunner", "Run Silent", "Public Enema", "Fates Warning"). Lubię nawet "Mother Russia", mimo że tekst nie zestarzał się zbyt dobrze (delikatnie rzecz ujmując).

"Fear" to dla mnie ścisła czołówka płyt Maiden, co z tego, że są zapychacze, na każdej płycie IM takie utwory pojawiały się w mniejszej lub większej liczbie, i wcześniej, i później. Za sam tytułowy, "Afraid", no i "Be Quick", czyli najbardziej agresywny numer w historii zespołu, tej płycie należy się szacunek. "Judas", "Childhood's End", "Wasting Love", "Fear is The Key", "From Here" to również świetne kawałki. I co najważniejsze - właściwie nie ma tu utworu, który wywoływałby płacz i zgrzytanie zębów. Są średniaki, jest wtórny "Weekend Warrior", jest powtarzalny "The Appariton", ale nie ma dziaderstwa, nie ma daddy rocka, nie ma wycia Dickinsona i pseudo-progowych, rozwleczonych śmieci. Poza tym wyśmienita produkcja i jedna z najlepszych okładek w dyskografii.

Płyty z Blazem też klasa, są lepsze niż wszystko wydane po "BNW". A Blaze studyjnie >>>>> Bruce studyjnie w ostatnim dwudziestoleciu.

Re: Lata 90te

: pn lip 10, 2023 1:01 pm
autor: Schizoid
Frank Drebin pisze: pn lip 10, 2023 11:18 am

Płyty z Blazem też klasa, są lepsze niż wszystko wydane po "BNW". A Blaze studyjnie >>>>> Bruce studyjnie w ostatnim dwudziestoleciu.
Tu akurat się poniekąd zgodzę. Blaze był w stanie zrobić świetny klimat. Przecież The Edge of Darkness czy Fortues of War jest gęste właśnie ze względu na jego głos. Jak wjeżdża ten moment:
People say "Don't worry"
Say that time's a perfect healer
That the nightmares they will come to pass
To zawsze jestem pod ważeniem.

A Bruce? No tu jest różnie. Po ostatnich koncertach jestem zdania, że on po prostu nagrywa te ścieżki na zbyt dużym wyluzowaniu (zwłaszcza na Senjutsu, ale tam opierdalał się chyba każdy z wyjątkiem H), bo byłby w stanie zaśpiewać je lepiej. Np. ciekawe jest, że na DoD brzmi tak sobie, a na Tyranny jest już znacznie lepiej. Kwestia środowiska, w jakim pracuje. Przegięciem dla mnie jest The Red and the Black, w którym po prostu bełkocze, ale to wina struktury utworu, który wtedy już po prostu nie był na jego siły.

Re: Lata 90te

: śr lip 12, 2023 3:44 pm
autor: erosinho
Lata 90-te to ogólnie słaby czas dla zespołu i klasycznego heavy w ogóle. Pojawiło się wiele nowych trendów w muzyce rockowej i metalowej i siłą rzeczy zespoły "starej gwardii" musiały stracić na popularności, tym bardziej - gdy tak jak Ironi - obniżyli jakość swojej muzyki.

Re: Lata 90te

: czw lip 13, 2023 11:27 pm
autor: Kuba
krusejder pisze: pn lip 10, 2023 8:34 am Pisałem w innym wątku, że obstawiam następną trasę historyczną obejmującą NPFTD, FOTD, 2-3 numery z Blazem i BNW.

Rok Pański 2025. Srebrny jubileusz BNW, 35 lat No Prayer.
Oj obyś Panie miał rację :pijak:

Re: Lata 90te

: pt lip 14, 2023 1:06 am
autor: Schizoid
IMO bez szans

Re: Lata 90te

: pt lip 14, 2023 10:03 am
autor: gumbyy
Też nie chce mi się wierzyć, że pochylą się nad tymi latami. Specjalnie nie ma czym się chwalić, koncertówki też są.

Re: Lata 90te

: pt lip 14, 2023 10:12 am
autor: Deleted User 5490
Moim zdaniem mogliby wydać jakiś koncertowy box CD/Bluray upamiętniający te czasy i styknie. Fani byliby zadowoleni, zespół też. Tylko nie wiem, czy ludzie z dobrym słuchem muzycznym kupiliby koncertówki, na których wokalista Maiden kwiczy jak świnia numery z ery Dickinsona. Musiałoby to być coś mocno wybiórczego jeśli chodzi o erę Blaze'a, ograniczonego do numerów pisanych dla niego.

Re: Lata 90te

: sob lip 15, 2023 4:54 pm
autor: qracoss
Lata 90-te dla metalu byly raczej kiepskie...Wtedy krolowal grunge..Pearl Jamy i inne Nirvany :) A ja ,jako nastolatek mialem niezlego dola, kiedy dowoedzialem sie ze Bronek odchodzi z Maiden :) Dla mnie No Prayer to calkiem solidny album a Fear to plyta na ktora sie juz czekalo i gdyby wyeliminowac z niej ze trzy wypelniacze krazek bylby naprawde swietny.Poten X Factor....Pamietam jak w knajpie wczesna jesienia uslyszalem we francuskiej stacji muzycznej MCM clip to Man on the edge...I o ile muzycznie ten numer to bylo klasyczne ,fajne Maiden o tyle wokal jakos mnie nie przekonal. Blaze to nie Bronek ale i tak postanowilem w 95 roku i wybrac sie na Torwar zeby uslyszec swoich idoli.Przyznam ze Factor po koncerice znaczaco zyskal na wartosci i polubilem ta plyte.Dzisiaj uwazam ten album za bardzo dobry.Jedenastka juz mnie tak nie zakrecila,szczegolnie gra Nicko ;) ,chociaz momenty swoje ma.A potem gdzies w radiowej trojce wiadomosc....Bronek i Adrian wracaja!!! No i wrocili na pelnej qrwie...bo Brawe to plyta naprawde kapitalna ;)