Strona 1 z 2
Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: czw paź 16, 2025 2:30 am
autor: Zajzajer
Tak jak w temacie, najpierw te które straciły:
DT - Six Degrees i SFAM, debiut (ale te trzy dalej kocham) train, octavarium, black clouds, dramatic, dream theater, astonishing, czaszka
Cynic - Traced
John Petrucci - Suspended Animation
Transatlantic - 2 pierwsze, kiedyś oba były w top 50 płyt wszech czasów, a teraz uważam te dłuższe kawałki za męczące i wydluzone kloce, jeszcze te krótkie się bronią chociaż
Megadeth - Youthanasia
Joe Satriani - Extremist
A7X - The Stage, kocham nadal ale w momencie premiery i jeszcze kilka lat później był to mój nr 2 wśród ich dyskografii, a teraz jest przedostatni
Supertramp - Famous i Śniadanko
Rush - Moving Pictures (kocham nadal)
LTE - LTE 2
Marillion - Clutching at Straws
Pink Floyd - The Divison Bell
Maiden - SiT i Syn
Genesis - Wind
Explorer's Club - age of impact
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: czw paź 16, 2025 2:40 am
autor: Zajzajer
To teraz te co zyskały:
DT - Systematic Chaos, urosło na tyle, że stawiam na 7 w dyskografii, a raczej to była końcówka zawsze i świetna okładka

Megadeth - Countdown
Supertramp - Even
Avenged Sevenfold - debiut, on mi sie zawsze podobał, ale już jest na 5 miejscu w rankingu i mysle, ze jeszcze moze urosnąć, ta płyta tylko zyskuje i Hail to the King - ten drugi w momencie premiery mi się nie podobał, ale po latach doceniam i jest zajebisty, co za sound
Marillion - Debiut, zawsze ceniłem, ale teraz to top 2 ich płyt na spokojnie
Iron Maiden - The Number of the Beast, pod tym względem zyskał, że był na 5 w dyskografii, a teraz uważam za najlepszy album Maiden haha

(Ale piece of mind siedzi mu na ogonie) Fear of the Dark - pod tym względem, że za niedługo chyba postawie go nad Synkiem i Sitem
To tyle, czekam na Wasze posty, może się rozwinie jakaś ciekawa dyskusja
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn paź 20, 2025 8:24 am
autor: sankto6
Co do Megadeth – Countdown przez lata był dla mnie zbyt "przebojowy" a teraz doceniam brzmienie i kompozycję. "Iron Maiden – Fear of the Dark" też zaczynam coraz bardziej szanować
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: sob lis 01, 2025 7:36 pm
autor: Timothy Dalton
Zyskały w ciągu ostatnich kilku lat
Thin Lizzy-Renegade
Judas Priest-Jugulator
Deep Purple-Battle Rages On
Zyskały w ciągu ostatnich kilkunastu lat
Uriah Heep-Wonderworld
Saxon-Unleash the Beast
Twisted Sister- Sin after Sin
Straciły
Black Sabbath- Heaven and Hell
Judas Priest- British Steel
Iron Maiden- Brave New World
Coś takiego
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: sob lis 01, 2025 7:43 pm
autor: Caracalized
U mnie Signals od Rusha zyskało, poza Subdivisions i może czymś innym nigdy jakoś za tą płytą nie przepadałem, a ostatnio mi siadła.
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 5:29 am
autor: Zajzajer
Dopisuje Genesis - Foxtrot, Supper's Ready ciągnie mi się jak flaki z olejem, solówka Hacketta na koniec jedyny plus, Time Table i coś jeszcze też słabo siedzi, a to byl mój ukochany Genesis, podejrzewam, ze jeszcze dojdą inne Genesisy z Gabrielem, denerwuje mnie jego teatralna maniera i przegadane teksty, zresztą zawsze jako wokalistę wolałem Collinsa.
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 8:20 am
autor: Sardi
Caracalized pisze: ↑sob lis 01, 2025 7:43 pm
U mnie Signals od Rusha zyskało, poza Subdivisions i może czymś innym nigdy jakoś za tą płytą nie przepadałem, a ostatnio mi siadła.
+1, choć nie tak ostatnio, od pewnego czasu to chyba mój ulubiony Rush. Digital Man, Losing It, The Weapon, czy The Analog Kid to jedne z najlepszych numerów tego zespołu
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 10:09 am
autor: johnny_o
Zajzajer pisze: ↑pn lis 17, 2025 5:29 am
Dopisuje Genesis - Foxtrot, Supper's Ready ciągnie mi się jak flaki z olejem, solówka Hacketta na koniec jedyny plus, Time Table i coś jeszcze też słabo siedzi, a to byl mój ukochany Genesis, podejrzewam, ze jeszcze dojdą inne Genesisy z Gabrielem, denerwuje mnie jego teatralna maniera i przegadane teksty, zresztą zawsze jako wokalistę wolałem Collinsa.
Genesis tylko z Collinsem jako wokalistą, dla mnie wszystko z Gabrielem jest asłuchalne przez wkurwiającą teatralność i przegadanie właśnie. Poza tym nie trawię proga, wolę krótkie piosenki

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 10:56 am
autor: Schizoid
Paskudna opinia

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 11:00 am
autor: Sardi
Schizoid pisze: ↑pn lis 17, 2025 10:56 am
Paskudna opinia
+1, Genesis zarówno z Gabrielem, jak i z Collinsem, jak i z Wilsonem

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 11:02 am
autor: johnny_o
Czego się spodziewać po fanie Sabatonu i Powerwolfa

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 11:17 am
autor: pz
johnny_o pisze: ↑pn lis 17, 2025 11:02 am
Czego się spodziewać po fanie Sabatonu i Powerwolfa
że jego ulubiony Genesis to Jesus, He Knows Me
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 11:19 am
autor: johnny_o
W punkt! A zaraz potem Home by the Sea.
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 11:40 am
autor: Sardi
oba to doskonałe numery więc nie ma w tym nic kontrowersyjnego

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 2:40 pm
autor: Zajzajer
johnny_o pisze: ↑pn lis 17, 2025 10:09 am
Zajzajer pisze: ↑pn lis 17, 2025 5:29 am
Dopisuje Genesis - Foxtrot, Supper's Ready ciągnie mi się jak flaki z olejem, solówka Hacketta na koniec jedyny plus, Time Table i coś jeszcze też słabo siedzi, a to byl mój ukochany Genesis, podejrzewam, ze jeszcze dojdą inne Genesisy z Gabrielem, denerwuje mnie jego teatralna maniera i przegadane teksty, zresztą zawsze jako wokalistę wolałem Collinsa.
Genesis tylko z Collinsem jako wokalistą, dla mnie wszystko z Gabrielem jest asłuchalne przez wkurwiającą teatralność i przegadanie właśnie. Poza tym nie trawię proga, wolę krótkie piosenki
No rozumiem, ja też nigdy nie byłem fanem Gabriela, ale płyty z nim uważałem za najlepsze popełnione przez Genesis, teraz też mi bliżej do takiego grania jak black album/load czy reload nawet niż takiego supper's ready, tak samo uważam, że 24 Minutowa Dream Theater - Octavarium to straszne flaki z olejem i z tej płyty wolę jak na ten moment praktycznie każdy inny utwór (może z wyjątkiem These Walls) krótkie piosenki/przystępne są fajne

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 4:05 pm
autor: Caracalized
I krótkie przystępne piosenki są fajne i długie 20+ minutowe kloce też są fajne, ale jak to nieraz mawiam, jakość zawsze zależy od różnych czynników

Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 4:09 pm
autor: Shedao Shai
Genesis z Collinsem > Genesis z Gabrielem, ale solo Gabriel nakrywa czapką wszystkich xD
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn lis 17, 2025 4:20 pm
autor: Zajzajer
Genesis z collinsem (koncertowo) tak samo jak genesis z gabrielem studyjnie, solo gabriela nie trawie zreszta byłem na tym ostatnim gigu w krk, bo nie mialem na co pieniedzy wtedy wydawac i mi sie nie podobalo poza 2-3 utworami
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: wt lis 18, 2025 9:06 am
autor: DeJMIeN Wielki
Lata temu nie lubiłem, teraz lubię:
Iron Maiden - "Virtual XI"
Black Sabbath - "The Eternal Idol"
Megadeth - "Cryptic Writings"
Deep Purple - "Stormbringer"
Van Halen - "Balance"
Kiss - "Unmasked"
Rush - "Hold Your Fire"
Judas Priest - "Rocka Rolla"
Metallica - "Load"
Queen - debiut
Helloween - "Gambling with the Devil"
Uriah Heep - "Wonderworld"
Yes - "Tales From Topographic Oceans"
The Who - "Quadrophenia"
Większość Marillion z Hogarthem
Re: Płyty które straciły/zyskały u Was po czasie
: pn sty 26, 2026 2:27 pm
autor: Zajzajer
Zajzajer pisze: ↑czw paź 16, 2025 2:30 am
Maiden - SiT i Syn
Tak, trend się utrzymuje o ile SiT to bardzo solidna płyta, i 7/10 jak najbardziej zasłużone (trochę mi głupio, że tak ostatnio trochę w stosunku do niej byłem krytyczny) tak Synek jest z roku na roku coraz gorzej, 3-4 lata temu oba albumy były w top 10 płyt wszech czasów, teraz synek poza dwoma pierwszymi kawałkami nie ma praktycznie dla mnie nic do zaoferowania, ten album jest aktualnie u mnie na 11 miejscu w rankingu płyt Maiden lol. Najgorszy album z lat 80tych, trzy kawałki: Synek, Jasnowidz i Only the Good Die Young uważam za najgorsze kawałki jakie Maiden popełniło w latach 80 tych, średnia tego albumu oscyluje teraz w granicach 4.31/10 dramat. Stwierdziłem, że jednak nie kupię tego albumu, bo kupuję od nowa albumy które mają przynajmniej 7/10 a dla samej okładki się nie opłaca kupować. Tak więc jeszcze tylko do kupienia mi z Maiden zostało Live After Death i możemy kończyć, oj nie wiem kiedy wrócę ponownie do Synka, może się z nim jeszcze przeproszę, ale kiepsko to widzę.