Strona 1 z 6

Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 10:49 am
autor: Matek
no właśnie, nie widze podobnego tematu. a wyniki tej ankiety przyznam bardzo mnie ciekawią :twisted: kto tu naprawde rządzi? :wink: opisywać tych kapel nie będe bo wszystko już dawno zostało powiedziane :wink: dodam tylko że polska szkoła death metalu roxx :rocx


ja oddaje głos na Vadera jednak. może i Behemoth to lepsza muzyka ale do Vadera mam jeszcze sympatię i sentyment. może dlatego że, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, gdy przed koncertem zagadałem do gen. Petera to nie zostałem spławiony :lol: a muzycy Behemotha wydają mi się jacyś nieprzystępni :wink: może to przez ten image :wink: no nieistotne, to taki głupi argument niemuzyczny, a przecież nie o to chodzi :wink: tak jak pisałem głos na Vadera za Back To The Blind, za Kingdom(wiem ze to nie album ale moja piersza płytka Vadera :lol: ), za Litany, za Revelations i w końcu za ultragenialny Live In Japan :rocx no i jeszcze za najlepszą "piosenkę" deathmetalową czyli Creatures Of Light And Darkness (zwłaszcza wersja live z Rign... wymiata :solo )

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 10:59 am
autor: ropuch
nie glosuje. nie ma opcji obie kapele sa zajebiste :P
Matek pisze:a muzycy Behemotha wydają mi się jacyś nieprzystępni Wink
przed koncertem jakos nie widizalem ich zeby lazili po klubie to fakt. ale po koncercie jak podsedlem do Nera zrobic sobie fotke bardzo mily byl ;)

a tak jeszcze do tematu - to Beh ma chyba teraz swoje 5 minet.

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:02 am
autor: slayer
Vader za Live In Japan ;)

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:02 am
autor: Matek
ropuch pisze:nie glosuje. nie ma opcji obie kapele sa zajebiste :P
to tak z premedytacją :P
ropuch pisze:to Beh ma chyba teraz swoje 5 minet .
:shock:
slayer pisze:Vader za Live In Japan ;)
:beer

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:27 am
autor: Swarożyc
Panowie z Beha są bardzo przystępni moim skromnym zdaniem, a mi się zdarzyło gadać całe dwa razy po kilka minut.

Co do ankiety- sztandarowej, że tak powiem na każdym chiba forum, to dla mnie wybór jest prosty.
Vader- szanuję za Live in Japan, Litany, nawet za Revelations które mi się bardzo podobuje a najbardziej za fenomenalny De Profundis. Są świetni. Tylko coraz mniej, bo się robią zwyczajnie nudni. Wiecie o co chodzi, nie będę się rozpisywał bo na temat wtórności Vadera napisano już sporo.

Behemoth- pogański okres może i był kajkokokoszowaty ale "Sventevith" (a znowu se napisze) to najlepsza polska płyta blackowa (no może Christ Agony "Daemoonseth Act II" jest na tym poziomie choć to inna bajka). Potem weszli w okres już inny, aż dotarli do "Satanicy" której jedynym minusem jest fakt, że trwa tylko 30-parę minut. Mighty opus "Thelema 6" to coś jeszcze lepszego. Zośka kopie i to jak żadna inna płyta produkcji Polskiej za wyjątkiem jednej, a jest nią "Demigod".

Koncertowo widziałem Vejdera 3 razy i nie powiem, są rewelacyjni. Tylko że coraz mniej, co potwierdzi każdy kto widział ich w Lublinie w zeszłym roku na jesieni. Co do ich zachowania, to właśnie od nich, a nie od Behemotha poczułem trochę gwiazdorstwa (może oprócz Novego, który jest totalnie sympatycznym klientem). Poza tym podejście pana Piotra jest znane nie od dziś. Że wspomnę o tym jak to usunięto księgę gości na ich stronie bo ludzie najeżdżali na "The Beast"

Co innego pomorzanie. Koncert w marcu 2005 to była siara jakich mało. Perfektus pełną gębą (gdzie Ty wtedy byłeś Slayer), a i na Mysticu (wbrew temu co się i tutaj na tym forum wypisuje) byli chyba najlepiej brzmiącą kapelą dnia i pomimo czasu i temperatury dali radę jak mało kot.
Klienci są otwarci i jak z nimi rozmawiałem czułem szacunek do mnie jako po prostu do fana zespołu. Pisałem nawet jakieś maile do nich z różnymi zapytaniami (2 razy) i 2 razy dostałem (w przeciągu tygodnia) odpowiedź.
Kto przegapił Behemotha na scenie i lubi ekstremalną muzę, naprawde powinien się zastanowić poważnie jak to nadrobić i to szybko...

Mam też poczucie, że Vader się cofa, a Behemoth rozwija. Co do tego, że Nergal & co są liderem polskiej sceny, ja nie mam wątpliwości i to żadnych. Vader powinien się gdzieś schować w puszczy, poczekać 2 lata i nagrać krążek jakiego nie zapomnę do końća życia, a nie młócić to samo n-tą płytę z rzędu. Jak tak dalej pójdzie, to w moim prywatnym rankingu wyprzedzą ich depczący im już po palcach wrocławscy rzeźnicy z Lost Soul...

W mojej pracy chciałem zawrzeć kompleksowe spojrzenie na sytuację dwóch najlepszych polskich zespołów metalowcyh, prezentując ich dokonania nie tylko na płaszczyźnie wydanych płyt, ale też ogólnego wrażenia jakie obie grupy sprawiają, między innymi w trakcie występów na żywo. Mam nadzieję, że niniejsza zwarta rozprawka, zdołała udowodnić, moją tezę, którą znajdziecie państwo niżej...

się rozpisałem... dla tych co nie lubią czytać:
W SKRÓCIE:
Głos na Behemoth

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:30 am
autor: eulogy
Nie przemawiają do mnie teksty typu Vader sie wypalił albo, że grają wiecznie to samo na jedno kopyto :roll:
Behemoth robi teraz świetne rzeczy ale patrząc na całokształt twórczości to z Vader'em według mnie przegrywa :roll:

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:32 am
autor: Yaaqb
Nie potrafię wybrać lepszej. Obie świetne, dodajcie taką opcję ;)

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:50 am
autor: Wrath
Behemoth - wcześniej poznany od Vadera, nie przepadam za tym rodzajem muzyki, jeśli chodzi o Behemotha to znam i lubię Zos Kia Cultus i Demigod, a w przypadku Vadera - Revelations i Live in Japan, głos jednak na Behemtoha :P

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 11:59 am
autor: slayer
hehe,alez miedzy tymi zespolami ankiet mozna robic :lol:

Moze , Vader-Chorzow (przed Meta) vs Behemoth-Chorzow(Mystic)

Ktory lepszy ;) ?

Osobiscie, jak juz Swarozyc mowil, Behemoth w tym przypadku :] Fantastyczne brzmienie, material ktory wgniotl w ziemie , porownujac z vaderem...no Peter i reszta cichutko zagrali, za krotko. Co nie znaczy,ze bawilo mi sie zle :]
Smiem twierdzic , ze nawet lepiej niz na Behemocie , ale Behemoth zdecydowanie jasniej i bardziej profesjonalnie wypadl. I milo mi sie ich ogladalo w akcji ;)

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:06 pm
autor: ropuch
Mnie sie lepiej bawi na koncertach Vader. Ich granie bardziej nadaje sie do koncertowego szalenstwa. Behcio gra bardziej klimatycznie (no moze nie na Demigod :P) i wole go sluchac w nieco wiekszym skupieniu. Ale glosu nie postawie dopoki Szanowny Autor nie dolozy 3 opcji :P

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:08 pm
autor: Matek
ropuch pisze:Mnie sie lepiej bawi na koncertach Vader. Ich granie bardziej nadaje sie do koncertowego szalenstwa. Behcio gra bardziej klimatycznie (no moze nie na Demigod :P) i wole go sluchac w nieco wiekszym skupieniu. Ale glosu nie postawie dopoki Szanowny Autor nie dolozy 3 opcji :P
never :evil: to ma być jasne, klarowne! albo Vader albo Beh! nie ma innej opcji :wink: :evil: poza tym już nie moge chyba :wink:

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:11 pm
autor: slayer
ropuch pisze:Mnie sie lepiej bawi na koncertach Vader. Ich granie bardziej nadaje sie do koncertowego szalenstwa.P
o dokladnie :]
Przy takim Sothis,Carnal czy Crucified Ones nie mozna stac i sie patrzec.

Choc przy Demigodzie tez rozp*** jest niezly, gorzej jak juz cos z lasu wyciagaja :roll: :wink: (chyba, ze graja Pure Evil and hate! :twisted: )

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:17 pm
autor: Matek
no ja też przy Vaderze lepiej się bawię zazwwyczaj. pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem wings :twisted: ojoj działo się :wink:
a co do Behemotha to przyznam że ostatnio lepiej się ma od Vadera. Demigod a Beast na przykład to niebo a ziemia. i jeszcze jednym Behemoth góruje na pewno nad Vaderem- brzmieniem! powalające. w ogóle muza Behemotha to taki cholernie soczysty walec. ale lepiej się słucha z płyt. w ogóle wszystkie racjonalne argumenty(moje argumenty,które sam jestem w stanie przytoczć ;) ) przemawiają za Behemothem ale i tak wolę Vadera :twisted: no może nie wszystkie, bo nie mogę strawić przed satanicowego Behemotha :lol:

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:19 pm
autor: slayer
And The Forest... jest dobre.

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:26 pm
autor: ropuch
slayer pisze:Choc przy Demigodzie tez rozp*** jest niezly,
ja ma co do tej plytki strasznie mieszane uczucia. produkcyjnie swietna, kilka sweitnych kompozycji, ale jakos wole T.6,S czy ZKC :)

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:44 pm
autor: Swarożyc
slayer pisze:
gorzej jak juz cos z lasu wyciagaja :roll: :wink:
No nie gadaj... "Lasów Pomorza" nie grają, a "From the Pagan Vastlands" jest świetny...

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 12:47 pm
autor: slayer
Nie gadam. Ale jakos lepiej mi sie tancowalo przy wiaderze ;).
Choc jak sam juz powiedziales, niestety wypalaja sie i to bardzo :/
A Behemoth w ciekawszym kierunku podaza i to od nich oczekuje, lepszej, swiezszej nowej plyty.
Na Vadera nawet sie nie zapatruje z ciekawoscia, poslucham chetnie, ale nie sadze by dali rade cos wybitnego ulozyc :roll:

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 1:08 pm
autor: ropuch
slayer pisze:Na Vadera nawet sie nie zapatruje z ciekawoscia, poslucham chetnie, ale nie sadze by dali rade cos wybitnego ulozyc Rolling Eyes
no po EPce The Art of War mysle, ze sa szanse aby nowa plyta byla naprawde smakowitym kaskiem.
Swarożyc pisze:"From the Pagan Vastlands" jest świetny...
a to prawda - <polewam Ci kielona> ;)

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 1:10 pm
autor: slayer
maksymalnie, dobrym kaskiem, jak mysle :roll:

Re: Vader vs Behemoth

: sob sty 21, 2006 1:23 pm
autor: Korzeń
Oba zespoły prezentują klasę światową, ale o ile Vader ma u mnie status "bardzo lubię" to Behemtoh jest jednym z moich ulubionych zespołów. Kibicuję temu co robią, pochwalam każdy ruch. Nergal świetnie prowadzi ten zespół, i chociaz publicznie prezentuje swoją postawę wyraźnie, to nie gwiazdorzy, a na prośbę o zdjęcie po koncercie odparł: 'jasne, nie ma sprawy'. Nie bał się wyjść w tłum w Dekompresji.

Nie będę się rozprawiał na temat dzieł obu zespołów, gdyż oba mają w swojej karierze krążki doskonałe w swojej lidze. Jednak o ile Vader daje taką mosh-agrechę, to muza Behemotha wywołuje trochę wyższe uczucia. Jest bardziej majestatyczna. W swoim czasie na Polskiej scenie nie było mocnych na Vadera, jednak teraz swój czas ma Behemoth. Zauważył to nawet brytyjski "Terrorizer" przyznając im tytuł "koncertowego zespołu roku". Mój głos więc na Behemoth.