No proszę nareszcie ktoś założył taki temat. Sam chciałem go założyć ale jakoś się nie zdecydowałem. Szkoda że tak kiepsko go rozpocząłeś...
No więc co mogę napisać o Def Leppard? Kapeli która od ponad 3 lat jest w mojej ścisłej trójce kapel które określam "moimi ulubionymi". Zacznę od początku:
Wszystko zaczęło się na początku 2003 r. kiedy to przesłuchałem płytę Hysteria. Już wcześniej ją znałem z kasety pożyczonej od kumpla ale teraz miałem ją na cd i mogłem się z nią dokładnie zapoznać. Pierwsze wrażenie było takie że kilka z tych utworów znam i to już przez wiele wiele lat. Wiadomo że Pour Some Suger On Me, Rocket czy Love Bites to międzynarodowe hity, które zna każdy miłośnik muzyki popularnej. Płyta bardzo mi się spodobała i w miesiąc czy 2 później dowiedziałem się że Def Leppard przyjeżdżają do Polski: zagrają w Katowickim Spodku i dzień później na Warszawskim Torwarze. Nie mogłem przegapić tej okazji i jako już 15 letni chłopak postanowiłem, że pojadę do Wawy na koncert.
Zakupiłem bilecik (95 zł) i wyczekiwałem pokornie na koncert w międzyczasie zapoznając się z dyskografią Def Leppard. Mogę śmiało powiedzieć że wszystkie płytki mi się podobały, są różnorodne i prezentują różne style muzyczne. Pod koniec lat 70-tych i na początku 80-tych Def Leppard razem z Saxon i Maiden byli uważani za NWOBHM.. czy słusznie zaliczono do tego grona Def Leppard?
Myśle że jakby poszli drogą wytyczoną na pierwszym albumie to można by ich zaliczyć do tego grona, lecz publiczność szybko by o nich zapomniała. Na szczęście wybrali inną drogę kariery. Płyty Leppard są bardzo różnorodne:
1) On Through The Night - bardzo dobra płyta hard rockowa, świetnie prezentuje młode oblicze Leppard, jest na niej kilka perełek, w tym jedyny "epicki" 8 minutowy Overture
2) High N Dry - jeśli lubisz AC/DC to ten album na 100% przypadnie Ci do gustu, bardzo dobre hard rockowe granie
3) Pyromania - tutaj styl Def Leppard jest już bardzo wyraźnie widoczny, bardzo melodyjne granie połączone z rockowymi gitarami, klasyk
4) Hysteria - klasyk klasyk i jeszcze raz klasyk, najcudowniejsze melodie na świecie, kocham tą płyte. Świetna produkcja, nie ma tutaj miejsca na jakieś popisy gitarzystów - ich partie solowe w porównaniu do poprzednich produkcji są bardzo ubogie, ale to w niczym nie przeszkadza. Genialne utwory, piękne Love Bites i Hystiera, luzackie PSSOM czy Rocket. Mogę jeszcze powiedzieć że z 12 piosenek aż 7 zostało zagranych u nas w Warszawie, wszystkie single z Hysterii.
5) Adrenalize - tuż przed wejściem do studia umarł Steve Clark i jego partie musiał odegrać Phil Collen. dobra płyta. Później DL bez Clarka to już nie to samo :/ Def Leppard nigdy nie nagra już płyty w stylu Hysterii
W 2002 Leppard wydało jak dotąd swoją ostatnią studyjną płyte - Now i jego to średni album. Pare rockowych kawałków + kiepskie balladki (w tym jedna napisana przez twórce hitów Backstreet Boys [sic:/])
Teraz parę słów na temat koncertu DL - był niesamowity, pierwszy duży koncert na którym byłem i na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako ten najlepszy. Wiele się mówi o frekwencji, ale wcale nie było tak najgorzej - na moje oko około 3 tysięcy fanów, połowa Torwaru była zapełniona. Stałem 2 metry od Viviana Campbella (znany z 3 pierwszych płyt DIO). Na żywo kawałki Leppard nabierają pazura, są bardziej ostre, a balladki brzmią jeszcze piękniej niż na studyjnych płytach. Joe Elliot ma świetny kontakt z publicznością. Pamiętam dobrze, że Rocket trwał ponad 10 minut, bo w środku utwory był "pojedynek gitarzystów" którzy wymieniali się solówkami. Także bisowe Love Bites zostało opatrzone długą, melodyjną solówką przez Campbella.
Set:
1 - Action
2 - Make love like a man
3 - Foolin
4 - Woman
5 - Hysteria
6 - When love and hate collide
7 - Four letter word
8 - Now
9 - Promises
10 - Two steps behind
11 - Rocket
12 - Armageddon it
13 - Photograph
14 - Animal
15 - Pour some sugar on me
16 - Rock of Ages
-----------------
17 - Love bites
18 - Let's get rocked
Szkoda, że tak żadko koncertują w Europie i bardziej skupiają się na USA, ale co się dziwić skoro tam zawsze mają zapewnione 10 tysięcy fanów a u nas ledwo 3
Pozdrawiam wszystkich Leppard maniaków