Strona 1 z 7

Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:09 pm
autor: Opra
no mysle,ze jak chcemy sobie cos powspominac o ostatnim Misticu to jest okazja,bo dzis wlasnie mija dokladnie rok od tego wydarzenia :P nie ma sensu zasypywac inne tematy tymi postami :wink: (jak juz zosalo zreszta zaczete)
ja jak o tym pomysle,to sie łezka w oku kreci...
Mysle,ze to jest dobry moment tez na wysluchanie(ktores skolei zapewne) bootlegu z koncertu w całosci :D
UP THE IRONS!

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:11 pm
autor: S1MON
Opra_M pisze:Mysle,ze to jest dobry moment tez na wysluchanie(ktores skolei zapewne) bootlegu z koncertu w całosci
nawet tego na mp3 ne mam...z czterech widzianych ten gig byl najgorszy ;)

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:16 pm
autor: adam IM
przynajmniej dzięki temu wiem ze obecna pogoda to jakas nienormalna jest. rok temu był skwar a dziś :?: :(

a koncert fakt odbył się ale mnie zawiodła oprawa. co do zawartości to spoko fajnie było posłuchać starych kawałków. chociaż paru takich tam było co nawet nie wiedziało co oni grają i czy to nie aby jakieś covery były :P:P

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:31 pm
autor: Mirdaroh
Dla samego Phantoma warto było jechać. Choć zgadzam się z S1monem. To był najgorszy gig na jakim byłem...

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:32 pm
autor: S1MON
Mirdaroh pisze:Choć zgadzam się z S1monem. To był najgorszy gig na jakim byłem...
najgorszy maidenowy ofc ;)

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:33 pm
autor: Artur
Ja jednak stwierdzam, że cholernie mi się podobało... Wiem, że organizacja pozostawiała wiele do życzenia, że nagłośnienie niespecjalne, ale najzwyczajniej w świecie bardzo mi się podobało. Usłyszałem utwory, które usłyszeć zawsze chciałem, byem tam z dobrymi qmplami, narzekał po prosu nie będę. Wiem, że to nie był idealny koncert, wiem, żę obiektywnie rzecz biorąc to na Śląskim takie U2 czy Meta dały lepsze koncerty, ale po prostu dla mnie Maiden to Maiden, w tym przypadku sentyment zabija obiektywne myślenie. Super i tyle.
Mirdaroh pisze:To był najgorszy gig na jakim byłem...
Maiden czy w ogóle?? Bo jeśli w ogóle to podejrzewam, że nie na wielu byłeś...

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:37 pm
autor: Opra
Artur pisze:dla mnie Maiden to Maiden, w tym przypadku sentyment zabija obiektywne myślenie. Super i tyle.
no dla mnie tez. liczy sie dobra zabawa ,atmosfera no i muzyka.Dlatego zawsze to bede milo wspominac.
a co do pogody to rzeczywiscie.. porownujac ja z dzisiejsza..w ogolnie z tym rokiem to kiepsko..szkoda gadac

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:37 pm
autor: Szymon
mija rok i jeden dzien od koncertu w Pradze i to byl wypas ;)

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:39 pm
autor: Elevatorman
jak dla mnie było super :solo to był mój pierwszy koncert maiden teraz mam zamiar sie wybrac na wszystkie jakie w Polsce będą

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:43 pm
autor: Mirdaroh
Artur pisze:Maiden czy w ogóle?? Bo jeśli w ogóle to podejrzewam, że nie na wielu byłeś...
Oczywiście że Maiden. Moim ulubionym narazie pozostaje ten Wrocławski na ta otoczke sceniczną i wręcz teatralne wykonanie.

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:43 pm
autor: S1MON
Szymon pisze:mija rok i jeden dzien od koncertu w Pradze i to byl wypas ;)
o to to ...racja...wiekszy komfort ;]

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:46 pm
autor: Artur
Mirdaroh pisze:Moim ulubionym narazie pozostaje ten Wrocławski na ta otoczke sceniczną i wręcz teatralne wykonanie.
Cholernie żałuję, że nie byłem... A była szansa...
Byłem dotychczas na 2-óch - zeszłoroczny i Katowice 2000, ten drugi to była totalna miazga, ale jeszcze wtedy nie znałem ich dorobku prawie wcale... Ale niesamowite rzeczy się tam działy, w sumie starszy to lepiej pamięta i też stwierdza, że super koncert był, mimo że Maiden nie słucha, więc to o czymś świadczy.

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:55 pm
autor: Fear
W Chorzowie IM nie dało dobrego koncertu. Owszem ciekawe przeżycie było, ale sam koncert... slaby jak na IM.

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:57 pm
autor: Mirdaroh
Nom ale przynamniej mamy tą satysfakcje że słyszeliśmy Charlotte The Harlot live.

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 4:59 pm
autor: S1MON
Mirdaroh pisze:Nom ale przynamniej mamy tą satysfakcje że słyszeliśmy Charlotte The Harlot live.
niektorzy 2x :mrgreen: w sumie to plus..potem bodajze na wrathchild wymienili...

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 5:41 pm
autor: Deleted User 1309
Przyjemnie było , coz wiecej napisac :wink: .
Tylko po koncercie nie mogłem przez kilka dni spokojnie spac . Albowiem ubiegłoroczne majowe słońce dało sie we znaki i cały czerwony byłem :) .

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 5:46 pm
autor: Mirdaroh
S1MON pisze:[potem bodajze na wrathchild wymienili...
Zgadza się. No i jak pisałem wcześniej taki rarytas jak Phaton też był niezmieski :solo . Pozatym ciekawie grał Kreator, Behemoth, Primar Fear więc nie było tak źle :)

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 6:19 pm
autor: adam IM
z ośmiu jaki widziałem na żywo ten był mimo wszystko najsłabszy :( dla mnie zawsze niedoścignionym wzorem będzie World Slavery Tour z '84

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 6:28 pm
autor: _Sand_man_
dziś rocznica koncertu, a jutro mam rocznice całodziennego powrotu do domu:).

Re: Mija rok od ostatniego koncertu Maiden w Polsce...

: pn maja 29, 2006 6:29 pm
autor: S1MON
_Sand_man_ pisze:a jutro mam rocznice całodziennego powrotu do domu:).
a ja powrot autem Szymona, ktory chyba ciagle sie usmiecha na ta mysl :laugh