Strona 1 z 10

A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:19 pm
autor: Nomad
A więc porównajmy :)

Differen World vs Wildest Dreams, dwa utwory takie sobie, średnie otwieracze Remis

These Colours Don't Run vs Rainmaker ,zdecydowanie Rainmaker,wiecej mocy, lepsze melodie,lepszy refren 0:1 dla DoD

Brighter of the Thousands Sun vs No More Lies ,dwa bardzo dobre Maidenowe utwory,dysponujące mocnymi riffami ,intro lepsze w NML ,ale więcej sie dzieje w BotTS Remis

Pilgrim vs Montsegur ,zdecydowanie Pilgrim,świetny utwór, najlepszy szybki utwór IM od czasów słynnego Be Quick or Be Dead,linie melodyjne rozwalają, moc po prostu moc 1:1

Longest Day vs Paschendale ,mają inne pozycje na płycie ,ale chciałem porównać akurat te dwa utwory mówiące o wojnie,utrzymane w podobnym klimacie, jednak LD przy Paschendale brzmi poprostu blado, jak w LD refren jest słabiutki tak w Paschendale poraża mocą, ten utwór o wiele lepiej obrazuje wojnę 1:2 dla Dance of Death

Out of the Shadows vs Gates of Tomorros, średnia ballada vs średni rocker, obu utworom coś brakuje do miana wybitnych ,poprostu niezłe Maidenowe granie Remis

Reincarnation of Benjamin Breeg vs New Frontier , wole siarczysty choć może troche sztampowy rocker od bardzo bardzo mdłego utworu w dodatku dłużąćego sie strasznie 1:3 dla Dance of Death

For the Greater Good of God vs Dance of Death, dwa bardzo,bardzo dobre utwory, dwa utwory które są podstawowymi kompozycjami na albumach, postawie na FtGoG za niesamowite solówki i klimat 2:3 dla Dance of Death

Lord of Light vs Face in the Sand ,dwa mroczne utwory, dośc tajemnicze ,mające mroczne intra, oba fajnie rozwijają, FiTD typowo Maidenowym przejściem, Lord cięzkim riffem rodem z solowego Bruce'a, myśle że FiTD jest lepszym utworem ale dam remis, bo Lorda narazie tylko raz słuchałem i myśle że po paru przesłuchaniach bardziej mi sie podoba Remis

The Legacy vs Age of Innosence, całkiem przyzwoity utwór z Dance of Death nie ma jednak szans z bardzo dobrych utworem z AMOLAD, TL to naprawde epicki utwór z prawdziwego zdarzenia ,mógłby być soudtrackiem do filmu o średniowieczu, solówki może nie zabijają,ale to nie jest utwór typowo heavy-metalowy więc raczej nie o tu chodzi 3:3

A więc remis :) Pamiętajmy że DoD ma 3 lata i na początku podobał sie bardziej ,tak samo może być z AMOLAD ,no ale nie musi.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:22 pm
autor: dostoevsky
A czemu nie założymy tematu AMOLAD vs. Killers? :oops:

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:23 pm
autor: Matek
porównywać utworami to głupie nieco :P
na dzień dzisiejszy amaload.
Grzędi pisze:A czemu nie założymy tematu AMOLAD vs. Killers?
a nei widzisz różnicy w amaload vs dod a amaload vs killers?

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:23 pm
autor: Filik10
Wypowiem się za tydzień, 2 . Ale pare osób już mówiło, że AMOLAD miażdzy DODa.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:26 pm
autor: Szajba
hehe...czekałem, az ktos załozy taki temat(i stawaiam browara ze nie tlyko ja) jak dla mnie zawczesnie na takie porownania... wypowiem sie za jakis tydzien -dwa ;) ale jk narazie wypada troche lepiej ;)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:31 pm
autor: dostoevsky
Ech, no dobra.

Nomad - porównywanie poszczególnymi kawałkami jest bezsensowne.

Moim zdaniem AMOLAD to po prostu wyższa półka - pod względem muzycznym tyle się tutaj dzieje! DOD jest bardzo przewidywalny i schematyczny.

Jak dla mnie wygrywa AMOLAD w stosunku 7:1 powiedzmy ;)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:33 pm
autor: Nomad
Ale AMOLAD jest jednocześnie bardzo nierówny, pamiętajcie o tym,mamy utwory świetne, genialne wręcz,ale mamy też utwory słabe, czasem bardzo słabe, np.taki Longest Day, to jeden z gorszych utworów Maiden jaki kiedykolwiek słyszałem,podobnie RoBB.
Tak samo było na Dance of Death.
Dlatego te płyty stawiam na równi, a jak inaczej porównywać jak nie utworami?

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:34 pm
autor: Matek
Nomad pisze:Ale AMOLAD jest jednocześnie bardzo nierówny, pamiętajcie o tym,mamy utwory świetne, genialne wręcz,ale mamy też utwory słabe, czasem bardzo słabe, np.taki Longest Day, to jeden z gorszych utworów Maiden jaki kiedykolwiek słyszałem,
a wg mnie ten kawałek jest super....

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:35 pm
autor: jesper
... ja mam dopiero 80% 8) ... jednak na bank po pierwszym, drugim czy nawet trzecim przesłuchaniu nie bedę skory do takich porównań - w moim prywatnym rankingu płyt IRON MAIDEN - "Dance Of Death" zajmuje bardzo dobre miejsce tak więc aby na coś takiego sie skuisć muszę być że tak powiem "dobrze obtrzaskany" z "A Matter Of Life And Death" :lol: :wink:

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:38 pm
autor: Ximinez
Jak by AMOLAD z czymś porównywać to trzeba by wybierać pojedyńcze utwory z różnych płyt a nie albumy w całości. Sporo tu klawiszy jak w 7th Son... z drugiej strony Different World przywodzi na myśl Wicker Mana...

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:42 pm
autor: Matek
Ximinez pisze:.. z drugiej strony Different World przywodzi na myśl Wicker Mana...
nei obrażaj wicker mana :closed

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 5:45 pm
autor: Ximinez
Chodzi mi o szybkość itp ... A porównywanie do najlepszych to nie obraza ;)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 7:12 pm
autor: Rainmaker.
Po przesłuchaniu wszystkich numerów twierdzę że "A Matter Of Life And Death" zmiata "Tyranny Of Souls" i "Dance Of Death" razem wzięte. Wydaje mi się ze to jednak będzie album roku, dlaczego nie ma ankiety?


aaa oto moja trójca jak na dzisiaj

1) The Legacy - niespodziewałem się naprawdę że Maideni nagrają jeszcze jeden z lepszych numerów w swojej karierze.
2) The Longest Day
3) The Pilgrim

Dod przy tym albumie to papka

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 7:14 pm
autor: Filik10
Jak zmiata TOS z powierzchni ziemi to dziś nie zasne z podniecenia :D

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 7:24 pm
autor: Nomad
Jest ankieta ,a więc dla mnie remis. Płyta ma utwory świetne, ocierające sie o geniusz,ale też ma słabe,bądź bardzo słabe,jest poprostu nierówna,podobnie zresztą jak Dance of Death.
Tu i tu mamy dobry głos Bruce'a(ale nie bardzo dobry),świetne solówki, całą mnogośc dobrych melodii, ciekawe rozwiązania kompozycyjne, ogólnie kawał dobrej muzy.
Przy czym moja ocena DoD na początku była wyższa,niż teraz,więc nie wiem jak będzie z AMOLAD.
Płyty z okresu 1990-1998 AMOLAD przewyższa.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 7:42 pm
autor: Madril
Nomad pisze:Pamiętajmy że DoD ma 3 lata i na początku podobał sie bardziej ,tak samo może być z AMOLAD ,no ale nie musi.
Mi się DoD teraz dużo bardziej podoba, niż na początku... :P

Na temat wątku mogę się wypowiedzieć za kilka miesięcy, jak dobrze poznam AMOLAD...

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 8:00 pm
autor: Mirdaroh
Porównywać kolejno utorami jest według mnie bezsensu... Poczekam jeszcze na originalny krążek żeby dokładnie wsłuchać się w brzmienie bo jeśli chodzi o dzwięk to DOD wygrywa bo nie mam bezstratnej wersji AMOLAD póki co.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 8:00 pm
autor: adam IM
może mówienie, która lepsza na tym etapie to trochę zbyt wcześnie. jednak co do pierwszego wrażenia jakie odniosłem to AMoLaD robi je większe niż DoD po pierwszym przesłuchaniu.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 8:04 pm
autor: Freeze
IMHO zdecydowanie AMOLAD. Robi o wiele większe wrażenie.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: czw sie 24, 2006 8:08 pm
autor: Yaaqb
Ja się wypowiem na początku września, jak poznam AMOLAD.